Analogi - czy jest sens jeszcze je kupować?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • dariusz_119
    • 2026

    #1

    Analogi - czy jest sens jeszcze je kupować?

    Witam !
    Pytanie może idiotyczne ale ostatnio kolega zadał mi to pytanie , czy w dobie wszech-cyfrówek ( co jak co marnych osiągów) jest sens kupować analogi ?
    czy za 5 lat ktoś ( mam na myśli fotolaby ) bedzie jeszcze wywoływał slajdy i zdjęcia z klisz?
    Jestem ciekaw waszych opinii.

    p.s. Ja cały czas jadę na Eosie 3 :-)

    Pozdrawiam

    darek
  • MMM
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 4250

    #2
    Ja właśnie kupiłem 300V za 50zł i szukam do niego obiektywu. Na razie jadę na pożyczonym 28-135. Patrzę sobie wizjer, zmieniam ogniskowe, szukam kadru i już po chwili wiem, którą stałkę przypiąć do 5D i zrobić zdjęcie
    Digart

    Komentarz

    • iktorn92
      Uzależniony
      • 2007
      • 605

      #3
      ja wlasnie na nastepna sesje zabieram eosa 500n. Lubie analogiem focic fajnie jest z tym ze sam wywoluje zdjecia i negatywy. No chyba ze color. Hmm taki eos 3.. marzenia..
      Flickr
      Portfolio Ślubne

      Komentarz

      • irekaro
        Początki nałogu
        • 2007
        • 262

        #4
        patrząc na ceny takiego np, Nikona F100 trudno wydedukować czy to już przeszłość. ja sam focę czasami jeszcze kliszakiem ale powiem, że ciężko jest dobry film kupić. chyba, że ja trafiam na takie badziewie. jakieś przeterminowane chyba.
        canon

        Komentarz

        • Elandril
          Bywalec
          • 2004
          • 136

          #5
          A mnie się wydaje, że ta era trwać będzie, póki będą produkowane filmy cz-b. Chemia do wywołania takiego filmu jest śmiesznie prosta i do zrobienia nawet w domu.
          Fotografio analogowa: trwaj! Chciałoby się rzec. To naprawdę piękna sprawa, gdy te wszystkie związki podatne na światło łapią choćby najmniejszy jego promyk przez otwartą migawkę, żeby później w odpowiednim płynie się ujawnić. To jest magia
          Portfolio, Blog

          Komentarz

          • josif
            Początki nałogu
            • 2008
            • 380

            #6
            Zamieszczone przez dariusz_119
            Witam !
            Pytanie może idiotyczne ale ostatnio kolega zadał mi to pytanie , czy w dobie wszech-cyfrówek ( co jak co marnych osiągów) jest sens kupować analogi ?
            czy za 5 lat ktoś ( mam na myśli fotolaby ) bedzie jeszcze wywoływał slajdy i zdjęcia z klisz?
            Jestem ciekaw waszych opinii.

            p.s. Ja cały czas jadę na Eosie 3 :-)

            Pozdrawiam

            darek
            prowokator z ciebie : ))

            właśnie kupiłem eosa 1N i dawno nie byłem tak ucieszony jakimkolwiek zakupem
            miałem 300V
            mam jeszcze dwie praktiki załadowane filmami : )
            zorkę w pełni sprawną i też używaną
            i ZACZYNAM POWOLI w swoim poczuciu tak naprawdę przygodę z analogiem

            cyfra kojarzy mi się z robotą, kasą i tym co TRZEBA sfocić
            analog z przyjemnością i prywatnymi fotami dla siebie i rodziny
            pewnie jak czas pozwoli to i do samodzielnego wywoływania dojdę
            planuję korzystać jednak z mojej jedyneczki również do pracy
            i ślubnej i innej

            mam nawet plan paru reportażyków które nie będą newsowe a powstaną na kliszy

            nie wierzę w zmierzch kliszaków
            wierzę w analoga jako tanią pełną klatkę
            eos 1N bije funkcjanalnością wykonaniem i ergonomią 5D i 30D
            nie wspominając o 400D (miałem/mam te modele)
            porównywalny jest jedynie do Ds (ale zwyczajnie nie stać mnie na razie na Ds)

            lubię to że klisza zmusza mnie do myślenia bardziej niż cyfra
            bo każda klatka kosztuje i każe myśleć
            selekcji dokonuje się przed naciśnięciem spustu a nie po
            to w nauce bezcenne

            każdemu kto pyta mnie jaki aparat kupić mówię o kliszy
            część stuka się w głowę
            ale niejeden przyznaje rację

            za 5 lat będą i klisze i laby
            bo analog wraca
            mnóstwo nawet bardzo młodych ludzi foci na kliszy
            często ze snobizmu czasami z braku kasy ale jednak

            będzie dobrze

            myślę ze aby kupić coś porównywalnego funkcjonalnie do swojej trójki musiałbyś kupić Ds'a lub nikona FF
            wszystko inne to jakieś substytuty
            surogaty
            ersatz'e
            namiastki
            mam nieodparte wrażenie że AF 1N jest szybszy niż 5D
            może to tylko autosugestia?
            a może i nie

            a jeszcze inaczej powiem o tym wszystkim
            jak wystawisz swoją trójeczkę na sprzedaż to zobaczysz ogień w oczach kupca
            Ostatnio edytowany przez josif; 14807.

            Komentarz

            • gorek
              Coś już napisał
              • 2004
              • 51

              #7
              analogi - piękna sprawa; nie focisz bez sensu bo szkoda kaski i okazji więc wszystkie fotki muszą być super
              Tak nawiasem - to ile osób wywołuje "tony" zdjęć z cyfrówek bo filmy większość i do albumu a wtedy jest się czym pochwalić i powspominać
              Eos 33V; Eos IX;EF 28-135 IS usm; 24-85usm; Speedlite EX580; i torba z bajerami. Zenit/helios; Zorki; PS A630

              Komentarz

              • Pikczer
                Pełne uzależnienie
                • 2005
                • 2578

                #8
                A ja uwazam, ze analogi to cos wspanialego, ale.... bylo ;-)
                Sam zaczynalem od analoga i sam sie z nim meczylem (na plus i minus )
                To tak, jak ze starymi samochodami - nawet jak je kochamy, to i tak pod zupelnie innym katem i na 100% nie pod katem zycia i uzytkowania codzienego (nie mowiac juz o zarobkowaniu).

                Fotografia cyfrowa jest/byla wspaniala, ale to cyfra nadala fotografii nowe zycie i mozliwosci. To, ze jest latwiej, to nie znaczy, ze prosciej!
                Prosciej jest uzyskac efekt koncowy, ale nie porzadne zdjecie To sie nie zmienilo

                ps
                warto poogladac galerie naszych uzytkownikow i wtedy mozna sie przekonac ile jest fotografow a ilu grafikow ;-) Smutne jest jednak to, ze Ci wszyscy mlodzi (ale i nie tylko) fotograficy uwazaja sie za porzadnych fotografow a nie grafikow...
                Ostatnio edytowany przez Pikczer; 2878.

                Komentarz

                • Paenka
                  Uzależniony
                  • 2008
                  • 727

                  #9
                  Zamieszczone przez Pikczer
                  Smutne jest jednak to, ze Ci wszyscy mlodzi (ale i nie tylko) fotograficy uwazaja sie za porzadnych fotografow a nie grafikow...
                  O to to...właśnie z ust mi to wyjąłeś

                  Ja mam analoga 33 a od czasu do czasu pożyczam sobie cyfrę żeby trochę liznąć czegoś innego. I powiem wam, że mimo tego iż 90% używam analoga który zmusza do myślenia to gdy tylko wezmę w rękę cyfrę to moje myślenie spada do może 40% normy z analoga.
                  Nie sądzę by fotolaby wyginęły, tym bardziej te dobre bo owszem może i sieciówki pozamykają się na analogowców ale to głównie dlatego, że klient dostrzeże że oni odwalają kichę wywołując cenną kliszę. Jeśli masz sprawdzonego i dobrego laboranta to myślę, że on tak szybko nie wyzbędzie się swojego sprzętu
                  Co do klisz...ostatnio miała premierę nowa propozycja Kodaka - Ektar 100. Myślę, że bez przekonania popartego odpowiednim popytem nie bawiliby się w wypuszczanie nowego filmu na rynek.
                  Tzn. tak teoria mówi o praktykę mnie nie pytajcie;p

                  TU możesz przypuścić atak odwetowy, nie krępuj się

                  Komentarz

                  • cresky
                    Zablokowany
                    • 2009
                    • 55

                    #10
                    Zamieszczone przez josif







                    lubię to że klisza zmusza mnie do myślenia bardziej niż cyfra
                    bo każda klatka kosztuje i każe myśleć
                    selekcji dokonuje się przed naciśnięciem spustu a nie po
                    to w nauce bezcenne

                    każdemu kto pyta mnie jaki aparat kupić mówię o kliszy
                    część stuka się w głowę
                    ale niejeden przyznaje rację

                    za 5 lat będą i klisze i laby
                    bo analog wraca
                    mnóstwo nawet bardzo młodych ludzi foci na kliszy
                    często ze snobizmu czasami z braku kasy ale jednak

                    będzie dobrze
                    Dokładnie tak, mam dwa analogi z innej "stajni" i nawet nie myślę o ich sprzedaży lub odstawieniu na półkę. Dzięki temu uniknąłem wyścigu megapixeli i tej chorej pogoni za nowościami. Jak dobrze się policzy, to okaże się, że ta "darmowa" cyfrowa fotografia sporo kosztuje !!!

                    Jak widać jest nas trochę i to cieszy !!!
                    Może kiedyś uda się zorganizować i wybrać na analogowe łowy
                    Ostatnio edytowany przez cresky; 23110.

                    Komentarz

                    • Szczur88
                      Początki nałogu
                      • 2008
                      • 384

                      #11
                      Tydzień temu kupiłem sobie 1N na allegro. Bardzo wygodny aparat, mam wrażenie, że wszystko w nim po prostu jest idealnie na miejscu. No i analogowa jakość, mrrr, jakbym miał 25MPx

                      No i laaaaans jest, bo jedynkę w końcu mam
                      www.t-jack.pl
                      Sprzęt: 5D mk II, 30D, 17-40/4L USM, 85/1,8 USM, 50/1,2L USM, 100/2,8L Macro, 135/2L USM, 2x580EX II, 6x430EX II, 2x430EX, Pocket Wizard Transcivers, lampy studyjne Bowens + akcesoria.

                      Komentarz

                      • MacGyver
                        Cenzor
                        • 2006
                        • 7043

                        #12
                        Zważywszy na obecne ceny Kliszczaków trudno mówić o sensowności czy opłacalności. Jak ktoś ma ochotę się bawić to kupuje, nawet jeśli za kilka lat nie będzie gdzie wywołać negatywu stratny i tak nie będzie, bo za te puszki płaci się grosze.
                        Za podstawowe kryterium "sensowności" należało by przyjąć to do czego i w jaki sposób zamierzamy wykorzystać taki aparat. Zabawa w analogowy mały obrazek ma obecnie sens jeśli:
                        - chcemy mieć ładną czarnobiel, bez kombinacji alpejskich w Photoshopie, naświetlone negatywy wywołujemy sami (bądź robi to za nas inny pasjonat, w sposób odpowiedni dla danego materiału) i takoż wykonujemy odbitki oraz ewentualne skany,
                        - lubimy "zabawę w kolory", dobieramy kolorowe negatywy do miejsca i pory roku, wykonujemy z nich potem analogowe odbitki (jest jeszcze trochę labów, które mają takie możliwości),
                        - fotografujemy na slajdach, które potem wyświetlamy sobie na ścianie, na rodzinnych pokazach.
                        Fotografowanie na kolorowych kliszach, z założeniem że ze zdjęć zrobimy cyfrowe pliki ewentualnie odbitki w cyfrowym labie (gdzie nasz negatyw czy slajd zostanie uprzednio zeskanowany, na chama odszumiony i potraktowany auto kontrastem oraz auto kolorem) jest w tej chwili całkowicie nieracjonalne, chyba że ktoś naświetla 3 - 4 rolki rocznie. Wyjątek może tutaj stanowić używanie kolorowych negatywów do scen o dużej rozpiętości tonalnej, których przeciętna matryca nie obejmie, ale warunkiem jest użycie porządnego skanera, który tej rozpiętości nie zgubi. W fotografii pejzażowej możemy jeszcze dodatkowo wykorzystać specyficzny sposób oddawania barw przez poszczególne materiały oraz interpretację tychże przez skanery (np. jesień na skanach z Fuji Reali) tyle że to samo można osiągnąć kręcąc suwaczkami w programie do obróbki (potem już tylko kwestia zapisania odpowiedniej akcji i heja, można podkręcać czerwienie na setkach zdjęć wykonując jedynie kilka kliknięć myszką). Sam tak robię, ale mam świadomość że czynnikiem decydującym jest tu moja zbudowana na lenistwie niechęć do suwaczków :-)
                        Argument o cyfrze, która jest nie na każdą kieszeń się zdezaktualizował. Cena materiałów i ich obróbki rośnie, a aparatów cyfrowych maleje. Używanego 300D można kupić poniżej 500 zł, czyli za niewiele więcej niż prosty skaner, mniej więcej za tyle ile wyniesie zakup wywołanie i zeskanowanie 20 rolek sensownego negatywu (lub 10 slajdu).
                        Wielu młodych-gniewnych twierdzi że analog ma duszę, owszem nawet się z tym godzę ale do momentu gdy tej duszy nie zniewolimy bezdusznym ciągu zer i jedynek :-)
                        Ja sam wciąż używam trzech aparatów analogowych. Najczęściej wykorzystywany to EOS 33. Co jakiś czas, po kolejnym zaobserwowaniu znaczącej obniżki cen tego sprzętu nachodzi mnie pokusa aby wymienić go na EOSa 3 lub 1n. Z każdym razem jednak tłumacze sobie że EOS 1 naświetli klatkę konkretnego materiału dokładnie tak samo jak EOS 3000 (byle tylko czasy migawki trzymał i nie puszczał na zatrzasku tylnej ścianki) a lepszy autofocus, dokładniejszy światłomierz czy punktowy pomiar wykorzystam może ze dwa razy w roku.
                        Wszystko co napisałem odnosi się oczywiście do aparatów na film 135, średni obrazek to zupełnie inna bajka. Aby uzyskać rozdzielczość i plastykę zbliżoną do zeskanowanego na bębnie obrazka z Mamiyi potrzeba 1Ds i stałoogniskowych eLek, tyle że tu już wchodzimy w zagadnienie dość specyficznych, profesjonalnych zastosowań fotografii.
                        Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

                        Komentarz

                        • Szczur88
                          Początki nałogu
                          • 2008
                          • 384

                          #13
                          Myślę, że i 1Ds nie da takiej plastyki, jednak między 24x36mm a 60x70mm jest spora różnica, z małego obrazka da radę ładnie wyciągnąć te 20-22mpx, przy dobrym skanerze.
                          www.t-jack.pl
                          Sprzęt: 5D mk II, 30D, 17-40/4L USM, 85/1,8 USM, 50/1,2L USM, 100/2,8L Macro, 135/2L USM, 2x580EX II, 6x430EX II, 2x430EX, Pocket Wizard Transcivers, lampy studyjne Bowens + akcesoria.

                          Komentarz

                          • marb67
                            Dopiero zaczyna
                            • 2008
                            • 31

                            #14
                            Zamieszczone przez dariusz_119
                            Witam !
                            Pytanie może idiotyczne ale ostatnio kolega zadał mi to pytanie , czy w dobie wszech-cyfrówek ( co jak co marnych osiągów) jest sens kupować analogi ?
                            czy za 5 lat ktoś ( mam na myśli fotolaby ) bedzie jeszcze wywoływał slajdy i zdjęcia z klisz?
                            Jestem ciekaw waszych opinii.

                            p.s. Ja cały czas jadę na Eosie 3 :-)

                            Pozdrawiam

                            darek
                            Żeby robić na kolorowych negatywach? Nie ma sensu. Czarno-biały negatyw, czarno-biały slajd i kolorowy slajd. Oczywiście, że tak.
                            Czy ktoś za kilka lat będzie wywoływał, tego to nawet wróżki nie wiedzą. Ale dopóki ktoś będzie takie filmy robił, to ktoś je będzie naświetlał, także ktoś je będzie obrabiał.
                            marb67
                            Mamiya RZ67, EOS 3, EOS IX, EOS 400D.
                            Obróbka E-6, C-41, skanowanie, bęben, nikony, minolta.
                            http://www.skanowanie-35mm.pl

                            Komentarz

                            • Merde
                              Grzeczny i układny podpis
                              • 2008
                              • 7756

                              #15
                              Zamieszczone przez josif
                              nie wierzę w zmierzch kliszaków
                              wierzę w analoga jako tanią pełną klatkę
                              eos 1N bije funkcjanalnością wykonaniem i ergonomią 5D i 30D
                              nie wspominając o 400D (miałem/mam te modele)
                              porównywalny jest jedynie do Ds (ale zwyczajnie nie stać mnie na razie na Ds)
                              Litości, funkcjonalność, wykonanie i ergonomia zależy od "półki", nie od tego czy to cyfra, czy analog. Porównywanie jedynki do 400D jest ciosem poniżej pasa ;-)

                              za 5 lat będą i klisze i laby
                              bo analog wraca
                              mnóstwo nawet bardzo młodych ludzi foci na kliszy
                              często ze snobizmu czasami z braku kasy ale jednak
                              Wg mnie po prostu przy analogu tzw. fun factor jest wyższy. Sam kupiłem niedawno Praktikę DTL3 ;-)
                              I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce it

                              Komentarz

                              Pracuję...