Jak przelamac wlasne opory przy zdjeciach reportazowych

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Jarek Jaworski
    Początki nałogu
    • 2005
    • 335

    #1

    Jak przelamac wlasne opory przy zdjeciach reportazowych

    Co pewien czas dostaje jakiegos maila z pytaniem jak to robie, ze fotografuje ludzi w taki sposob, ze zdjecia sprawiaja wrazenie, jak by mnie tam nie bylo. I jak przelamac swoj opor przy takich zdjeciach.

    Co wydje mi sie oczywiste, jak widac dla innych takie nie jest.
    Wczoraj rowniez dostalem taki mail i na niego (troche nieskladnie) odpisalem

    Postanowilem zamiescic tutaj moja odpowiedz, moze dla kogos bedzie to pomocne w jakis sposob i podsunie temat do przemyslen

    Jesli dyskusja sie jakos rozwinie moze uda sie rozwinac/uzupelnic niektore watki

    "Sprawa jest trywialnie prosta - musisz sobie odpowiedziec na jedno pytanie, czy robisz cos zlego? Jesli stwierdzisz, ze w tym co robisz nie ma nic zlego to juz polowa sukcesu.
    Druga rzecz jest jeszcze prostsza trzeba uwazac, zeby osoby fotografowane, nie patrzyly na Ciebie. Takie spojrzenie w wiekszosci zdjec odbiera autentycznosc, stwarza wrazenie pozowania.
    Kolejna rzecz nie chowanie aparatu. Trzeba trzymac go na wierzchu, nie robic zdjec z "brzucha", choc czasami jest to nieuniknione.

    Oczywiscie wydaje sie to mi teraz latwe, ale pamietam, ze nie bylo to takie proste. Do tego wszystkiego potrzeba baaardzo duzo czasu poswieconego na zdjecia.

    Czasami sie pytam ludzi czy moge im zrobic zdjecia, czasami nie, sprawa wyczucia i wyczekania momentu, kiedy nikt nie zwraca na Ciebie uwagi.
    Najbardziej lubie, gdy mam na to troche czasu i moge z kims porozmawiac, "zaprzyjaznic sie" i wtedy latwiej jest przelamac czyjs opor i zrobic zdjecia, czasem wymaga to kilku podejsc i dobrze jest nie od razu wyciagac aparat
    Uzywam glownie obiektywu 35 mm, wiec jak to widac jestem blisko fotografowanych osob.
    W ramach "przelamywania sie" polecam zaczac robic zdjecia w srodowisku, ktore Cie zna - bedzie na pewno latwiej. A jak to sie uda to moze temat typu - "Przystanek miedzy 7 a 8 rano". Jest to dobre cwiczenie, bo mozna latwo skupic sie na zdjeciach, jest wyznaczony, teren, czas, temat. Ludzie
    sie przyzwyczaja. I samemu "oswoi" sie teren, a wiadomo, ze przeciez to zaden problem fotografowac na swoim podworku.
    Tak na prawde to nie ma w tym zadnych tajemnic, trzeba troche kojarzyc pojawiajace sie sytuacje i poswiecic na to duzo czasu. Taki temat przykladowy jak opisalem powyzej trzeba by realizowac okolo miesiaca- 30-40 autentycznych dni, codziennie po godzinie. Niestety niewiele osob to rozumie, wszyscy mysla, ze po tygodniu maja zdjecia. Niestety, zeby miec jakies nieprawdopodobne sytuacje, trzeba dac im szanse pojawienia sie.

    I tak na koniec zawsze staram sie ubrac adekwatnie do ludzi, ktorych mam fotografowac. Mam niczym nie wyrozniajaca sie fizjonomie, usmiecham sie i jestem zyczliwy wobec osob, ktore fotografuje. Czesto daje komus moja wizytowke, to tez podnosi wiarygodnosc i oczywiscie jesli mozna, bo np wraca sie w dane miejsce - daje zdjecia pamiatkowe.


    Jak widac jest to wszystko prostsze niz mozna sadzic "
    Pozdrawiam,

    Jarek

    www.jarekjaworski.net
  • Jac
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 4813

    #2
    Fajnie ze to napisales... ja sie chyba musze wreszcie przemóc, teraz to trudniej znaleść czas na taki wypad... ciagel jest ciemno... tylko w pracy jest jasno...
    ale przystanek to jest chyba mocne wyzwanie na poczatek :-)
    Instagram

    Komentarz

    • Smaczny
      Bywalec
      • 2005
      • 149

      #3
      OMG, właśnie pierwszy razem wszedłem na Twoją stronę! Jestem pod dużym wrażeniem... fenomenalne rzekłbym...
      Czym fotografujesz? Jak 35mm to chyba FF bo co po cropie da Ci 35mm...? Chyba, że to jakiś analog (dalmierz?) ale wygląda mi to na cyfrę!
      Ostatnio edytowany przez Smaczny; 3115.


      ________________________

      Komentarz

      • minek
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 1386

        #4
        Jarek. Jak dla mnie, najlepszy i niezapomniany jest Twój reportaż z baru mlecznego (drugi w kolejności to ,,linia ciała'').
        Powiedz, ile czasu Ci zajęło skompletowanie ,,dłuższej serii''?
        O ile z personelem zaprzyjaźnić się w miarę łatwo, bo jest tam na stałe (chociaż zdjęcia kucharek na stołach, z wężem przy garach, na wadze, na stole ze ścierą - narzędziem pracy - itp są na prawdę trudne do... może nie do zrobienia, ale do uzyskania zgody na publikację!), to z klientami jest napewno inaczej, trudniej. A mimo to są bardzo naturalne (lusterko, pomidorówka i 2 kotlety ...)! To, właśnie jak To robisz, to jest PYTANIE!?!

        Komentarz

        • mario1275
          Początki nałogu
          • 2005
          • 420

          #5
          Jarek jak piszesz to wydaje się to takie proste osobiscie mam z tym problem - czasem charyzma wewnętrzna pomaga mam kumpla który kiedyś po 15min w wiejskim barze został wybrany na sołtysa inny by wyszedł z broną w plecach a co do przystanku to chyba to jest tak, że po tym miesiącu to juznikt na ciebie nie zwraca uwagi, co?? ot to ten sam wariat z aparatem co tu od miesiąca pstryka zdjęcia takie oswajanie miejsca
          www.modelownia.pl

          Komentarz

          • nastier
            Uzależniony
            • 2005
            • 686

            #6
            tiaa... a co jesli trafisz na sflustrowanego nerwusa,ktory z checia wsadzilby ci aparat w d... tylko dlatego, ze masz go w reku ?


            fotoblog

            Komentarz

            • pazurek
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 1294

              #7
              Ja osobiscie mam aparat zawsze przy sobie. Niestety rzadko kiedy go wyciagam, nie potrafie tak po prostu zrobic zdjecia komus nieznajomemu, pokazujac tym samym ze akurat cos mnie w nim zainteresowalo. Analogicznie, nieswojo bym sie czul gdyby ktos robiac mi zdjecie zwrocil na mnie uwage innych.

              W moim przypadku, zdjecia innych ludzi latwo mi sie robi na roznych imprezach, spotkaniach grupowych, itd. W takich miejscach gdzie na kogos z aparatem nie zwraca sie wiekszej uwagi. Pewno podobnie jest na koncertach, zawodach sportowych, itp.

              Co do noszenia aparatu na wierzchu... to po prostu nie odwazylbym sie tego robic, ze wzgledu na kuszenie zlodziei.
              http://plfoto.com/4986/autor.html

              Komentarz

              • Smaczny
                Bywalec
                • 2005
                • 149

                #8
                Zamieszczone przez pazurek
                Co do noszenia aparatu na wierzchu... to po prostu nie odwazylbym sie tego robic, ze wzgledu na kuszenie zlodziei.
                No właśnie, dlatego zadałem pytanie czym fotografuje Jarek. Mniejsza już o to ile to pikseli, czy eLki czy kity, itp itd. Ja po prostu sobie nie wyobrażam jak można np. wyciągnąć w autobusie 20D z 16-35 i zacząć focić pasażerów. Nawet nie chodzi mi o złodziei ale o reakcje innych ludzi. Z drugiej strony jak - jeśli nie tak - powstały te fotki...??


                ________________________

                Komentarz

                • Czacha
                  fotograf
                  • 2004
                  • 4868

                  #9
                  Skoro jest juz ten temat to za chwile pojawia sie posty z pytaniem o aspekt prawny.. o pozwolenia i inne tego typu rzeczy (np. bezpieczenstwo, o czym czytamy powyzej) Uprzedzam to zdarzenie a na koniec przewodnik ilustrowany, z przymrozeniem oka


                  Ogolnie to sie chyba podpisuje pod postem Jarka



                  Co do sprzetu - im mniejszy, tym lepszy. Nie ma wiekszych problemow z robieniem zdjec 3'ka (wczesniej 10D) z podpietym 17-40.. Fakt ze latwo zwrocic tym na siebie uwage, ale przy odrobinie wprawy mozna pozostawac dosc dlugo niezauwazonym Oczywiscie najlepiej spisal by sie dalmierz, ktorego prawie wogle nie widac.. a jak juz ktos zobaczy ze z czegos takiego robimy zdjecie, to tylko sie usmiechnie litosciwie
                  https://www.piotrczechowski.pl

                  Komentarz

                  • nastier
                    Uzależniony
                    • 2005
                    • 686

                    #10
                    Zamieszczone przez Czacha
                    a na koniec przewodnik ilustrowany, z przymrozeniem oka

                    dobre, lepsze !


                    fotoblog

                    Komentarz

                    • tomosj
                      Dopiero zaczyna
                      • 2005
                      • 34

                      #11
                      Zamieszczone przez pazurek
                      ...nie potrafie tak po prostu zrobic zdjecia komus nieznajomemu, pokazujac tym samym ze akurat cos mnie w nim zainteresowalo. Analogicznie, nieswojo bym sie czul gdyby ktos robiac mi zdjecie zwrocil na mnie uwage innych.
                      Ja mam to samo. Nie należę do nieśmiałych ale jak "strzelam" do kogoś z mojej 350-tki, to czuję się nieswojo mimo, że wiem, iż nie robię nic złego.

                      Nawet na rynku w Krakowie ludzie patrzą czasem dziwinie, kiedy patrzysz na nich przez obiektyw.
                      5D mark II, kilka szkieł i mocne światło

                      Komentarz

                      • nastier
                        Uzależniony
                        • 2005
                        • 686

                        #12
                        ja mam podobnie.

                        my robiac zdjecia wiemy, ze to nic zlego, ze efekty tego dzialania sa jak najbardziej pozytywne. przypadkowi ludzie, ktorzy sa fotografowani moga nie miec takiej swiadomosci i dlatego sa niechetni do pozowania. tak dosc czesto bywa przynajmniej w moim przypadku


                        fotoblog

                        Komentarz

                        • michal_sokolowski
                          Pełne uzależnienie
                          • 2005
                          • 1159

                          #13
                          ja kiedyś byłem bardziej bezczelny - potrafilem wejść do pizza hut i fotografować dwie zakonnice przy stoliku.. jedna z nich mnie zauważyła - zwróciła mi uwagę...
                          robienie zdjęć "ulicznych" z ludźmi to trudna rzecz.. oprócz kwestii prawnych, związanych z ewentualną publikacją, pozostaje kwestia moralna.
                          ostatnio czytałem taką książkę "Nowe media" i były tam różne teksty o fotografii - o portrecie, o prawdzie w fotografii itd.
                          I był tam przytoczony czyiś pogląd, że fotografia portretowa czy reportażowa to w pewnym sensie "gwałt" na osobie fotografowanej..
                          Co Wy na to ?
                          moja fotografia ślubna oraz dziecięca i kobiet na CB - zapraszam!

                          Komentarz

                          • nastier
                            Uzależniony
                            • 2005
                            • 686

                            #14
                            to zalezy od wielu czynnikow.
                            gdybys zaczal mnie fotografowac gdy przytulam sie z dziewczyna i nie zapytal o zgode, to bym ci zdrowo wpieprzyl, niewazne cos bys chcial z tym zdjeciem zrobic.
                            podobnie moga miec inni - niektorzy nie lubia byc fotografowani w ogole, niektorzy w okreslonych sytuacjach i trzeba to uszanowac. ty masz swoje prawo do fotografowania, inni prawo do nieakceptowania tego dzialania.
                            dlatego w tym momencie warto po prostu zapytac, a introwertykow zostawic w spokoju.


                            fotoblog

                            Komentarz

                            • Czacha
                              fotograf
                              • 2004
                              • 4868

                              #15
                              sfotografowac na ulicy czy w parku moze Cie kazdy i moze to zrobic tyle razy, ile mu sie podoba.. podobnie w pizzeri czy gdzie indziej w miejscu publicznym. nie masz prawa zrobic czegokolowiek takiej osobie..

                              ale Ty od razu z rekoma do ludzi.. :-? ech, co za mlodziez.. :-? czy to juz moze dresiarstwo? no comment
                              https://www.piotrczechowski.pl

                              Komentarz

                              Pracuję...