W czym przechowywać chemię?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Paenka
    Uzależniony
    • 2008
    • 727

    #1

    W czym przechowywać chemię?

    W czym przechowywujecie chemię? Wdziałam na allegro różnego rodzaju butelki harmonijkowe i takie zwykłe. A czy nie może to być jakiś inny pojemnik? Czytałam na forum nikona coś o wrzucaniu szklanych kulek ? A harmonijkowe butelki po co są? po to, żeby nie było powietrza? Ale dlaczego?

    Druga sprawa. Gdzie dostanę destylowaną wodę do rozrobienia wywoływacza?
    Tzn. tak teoria mówi o praktykę mnie nie pytajcie;p

    TU możesz przypuścić atak odwetowy, nie krępuj się
  • airhead
    Pełne uzależnienie
    • 2008
    • 2495

    #2
    dokładnie chodzi o to, że chemia powinna nie mieć kontaktu w powietrzem i dlatego te butelki są harmonijkowe - pewnie się szybciej zużywa czy cuś
    w domowych warunkach po prostu ściska butelkę, tak wy wypchnąć z niej powietrze (mam nadzieje, że przedstawiłem to dosyć obrazowo)

    wodę destylowaną dostaniesz w hipermarkecie (najdrożej), w sklepie z AGD (do tego się ją normalnie używa) lub na stacji benzynowej (najdrożej)
    Canon 6D + 20/2,8; 35/1,4; 85/1,8; 70-210/3,5-4,5
    Fujifilm x100

    mgrochocki.wordpress.com

    Komentarz

    • aligator16
      Początki nałogu
      • 2008
      • 457

      #3
      Może być dowolna butelka, nawet kanister Ważne aby tworzywo nie przepuszczało światła i nie reagowało z chemią (to akurat mało możliwe ale piszę).
      A te kulki są po to że gdy nie masz butelki harmonijkowej a musisz mieć np. brak powietrza w butelce to wrzucasz te kulki i poziom np. wywoływacza można podnieść pod sam korek

      Chemia nie powinna mieć kontaktu z powietrzem bo reaguje z nim i utlenia się (czy coś) - ogólnie gdy zostawisz z powietrzem wywoływacz na dłuższy czas to przestanie działać.

      Aha i raczej nie kupuj harmonijek. Po pierwsze są drogie (chociaż ja swoje 3szt. nabyłem za 35zl), trudno się je myje i co najważniejsze trzeba bardzo dużej siły żeby je ścisnąć

      Komentarz

      • mrek
        Początki nałogu
        • 2004
        • 331

        #4
        Zamieszczone przez Paenka
        W czym przechowywujecie chemię? Wdziałam na allegro różnego rodzaju butelki harmonijkowe i takie zwykłe. A czy nie może to być jakiś inny pojemnik? Czytałam na forum nikona coś o wrzucaniu szklanych kulek ? A harmonijkowe butelki po co są? po to, żeby nie było powietrza? Ale dlaczego?
        Ostatnio odkrylem w malych browarach litrowe butelki, z ciemnego szkla, zamykane na uszczelke z dobrej gumy za pomoca tzw krachli. Koszt takiej butelki 10 zl. Jedyna wada: cienka szyjka wiec wylewa sie powoli.
        Butelki harmonijkowe zle sie myje. Lepiej kupic maly gaz do zapalniczek propan-butan i wypychac nim powietrze ze szklanych butelek. Protectan Spray Tetenala to nic innego jak wlasnie Propan 20-40% + Butan 60%.
        Powietrze wypycha się cięższym, obojetnym gazem, aby chemia (glownie wywolywacz) nie reagowala z tlenem. Do tego samego sluza szklane kulki.
        Pozdrawiam
        Marek
        -----------
        canon user

        Komentarz

        • Paenka
          Uzależniony
          • 2008
          • 727

          #5
          no ale czy ta chemia się nie zapali od tego płomienia? chyba jednak kupie sobie te kulki szklane...mogą być chyba takie do gry w kulki ze sklepu z zabawkami?
          Tzn. tak teoria mówi o praktykę mnie nie pytajcie;p

          TU możesz przypuścić atak odwetowy, nie krępuj się

          Komentarz

          • mrek
            Początki nałogu
            • 2004
            • 331

            #6
            Zamieszczone przez Paenka
            no ale czy ta chemia się nie zapali od tego płomienia? chyba jednak kupie sobie te kulki szklane...mogą być chyba takie do gry w kulki ze sklepu z zabawkami?
            Po pierwsze trzeba je bedzie myć. Po drugie musisz miec pewnosc ze są szklane a nie... chinskie, zeby sie nie rozpuscily (-;.
            Gaz jest o wiele wygodniejszy. Za 14 zl masz Protectan Tetenala z wygodnym aplikatorem. Za pare zl masz zlykly do zapalniczek. Wybor nalezy do Ciebie.
            Pozdrawiam
            Marek
            -----------
            canon user

            Komentarz

            • Gringo997
              Uzależniony
              • 2007
              • 516

              #7
              butelki z ciemnego szkla mozna dostac w aptece (ja litrowa dostalem za darmo bo teoretycznie sie ich nie sprzedaje a koszt pol litrowych to 2zl za szt czy jakos tak)
              Fotografia to pasja, moj Blog o fotografi, fotograficznie o wszystkim.

              Komentarz

              • mrek
                Początki nałogu
                • 2004
                • 331

                #8
                Zamieszczone przez Gringo997
                butelki z ciemnego szkla mozna dostac w aptece (ja litrowa dostalem za darmo bo teoretycznie sie ich nie sprzedaje a koszt pol litrowych to 2zl za szt czy jakos tak)
                Owszem mozna kupic za grosze ale czym je zakrecasz? Uzywalem do przechowywania stock'a takie apteczne buteleczki po 80ml i kazdego rodzaju zakretki, czy to z miekkiego plastiku czy z twardego, w koncu pekaly. A w butelece na piwo (lub po piwie, jesli ktos woli) jest ceramiczny korek z grubą gumą, dociskany z duza sila do szkla. Zreszta jak sie uzywa gaz izolujacy to zamkniecie juz nie gra takiej roli. Majac stocka w litrowej butelce moge teraz pobierac tyle ile akurat potrzebuje nie marnujac resztek z malej buteleczki.
                Pozdrawiam
                Marek
                -----------
                canon user

                Komentarz

                • Paenka
                  Uzależniony
                  • 2008
                  • 727

                  #9
                  to wystarczy zapompować gaz do zapalniczek? a skad ja mam wiedziec ile tego gazu zapompować no i czy to jest obojętne? A takie apteczne buteleczki są przecież przepuszczające światło?
                  Tzn. tak teoria mówi o praktykę mnie nie pytajcie;p

                  TU możesz przypuścić atak odwetowy, nie krępuj się

                  Komentarz

                  • Woodland
                    Bywalec
                    • 2006
                    • 106

                    #10
                    Zamiast gazu z zapalniczki lepiej "wypchnąć" powietrze azotem. Azot jest w miare obojętnym gazem. Zdecydowanie bezpieczniejszy niz gaz z zapalniczki.
                    Czym staram się robić zdjęcia - szczegóły tutaj.

                    Komentarz

                    • mrek
                      Początki nałogu
                      • 2004
                      • 331

                      #11
                      Zamieszczone przez Paenka
                      to wystarczy zapompować gaz do zapalniczek? a skad ja mam wiedziec ile tego gazu zapompować
                      bedzie widac jak sie gaz zaczne wylewac z butelki
                      Zamieszczone przez Paenka
                      no i czy to jest obojętne?
                      jest i wlasnie o to chodzi. Gaz jako obojetny nie wchodzi w reakcje z chemia
                      Zamieszczone przez Paenka
                      A takie apteczne buteleczki są przecież przepuszczające światło?
                      sa i ciemne. One nie sa zupelnie czarne tylko ciemne.
                      Pozdrawiam
                      Marek
                      -----------
                      canon user

                      Komentarz

                      • Woodland
                        Bywalec
                        • 2006
                        • 106

                        #12
                        Zamieszczone przez mrek
                        bedzie widac jak sie gaz zaczne wylewac z butelki
                        Co miałeś na myśli pisząc "wylewać z butelki". Gaz jak sama nazwa wskazuje jest ciałem lotnym, wiec nie może sie "wylewać".

                        Zamieszczone przez mrek
                        jest i wlasnie o to chodzi. Gaz jako obojetny nie wchodzi w reakcje z chemia
                        No nie zupełnie. Nie każdy gaz jest obojetny chemicznie. Najlepszy byłby argon, ale raczej jest "niewygodny" w użytkowaniu. A jezeli chodzi o gaz do zapalniczek to jest to zwykle propan lub jego mieszanka z innymi gazami. Można i tak, ale jest on dosyć łatwopalny i może się zdarzyc (w skrajnym przypadku), że ...... nie będziesz mięć gdzie mieszkać Oczywiście przesadzam, ale generalnie propan i jego pochodne są dosyć łatwopalne i lepiej nie stosować go jak nie potrzeba, albo można go zastąpić innym, bardziej bezpiecznym gazem.
                        Czym staram się robić zdjęcia - szczegóły tutaj.

                        Komentarz

                        • mrek
                          Początki nałogu
                          • 2004
                          • 331

                          #13
                          Zamieszczone przez Woodland
                          Co miałeś na myśli pisząc "wylewać z butelki". Gaz jak sama nazwa wskazuje jest ciałem lotnym, wiec nie może sie "wylewać".
                          Miałem na myśli wyraźne drżenie obrazu na styku powietrze-propan. Lepiej tego wytłumaczyć nie potrafię
                          Zamieszczone przez Woodland
                          No nie zupełnie. Nie każdy gaz jest obojetny chemicznie. Najlepszy byłby argon, ale raczej jest "niewygodny" w użytkowaniu. A jezeli chodzi o gaz do zapalniczek to jest to zwykle propan lub jego mieszanka z innymi gazami.
                          Dlatego podalem skład, który Tetenel podaje na opakowaniu Protectana.
                          Zamieszczone przez Woodland
                          Można i tak, ale jest on dosyć łatwopalny i może się zdarzyc (w skrajnym przypadku), że ...... nie będziesz mięć gdzie mieszkać Oczywiście przesadzam, ale generalnie propan i jego pochodne są dosyć łatwopalne i lepiej nie stosować go jak nie potrzeba, albo można go zastąpić innym, bardziej bezpiecznym gazem.
                          Zastrzegam więc, ze moją poradę każdy stosuje na swoją odpowiedzialność.
                          Pozdrawiam
                          Marek
                          -----------
                          canon user

                          Komentarz

                          • Tezet-gdynia
                            Pełne uzależnienie
                            • 2008
                            • 1283

                            #14
                            W sumie ani analogami sie nie zajmuje, ani gazami tez nie, ale wychodzi na to ze najlepszy do tego typu bylby obojetnie jaki gaz szlachetny a najlepiej szesciofluorek siarki. Gaz obojetny, nie palny, bez smaku i zapachu, nie szkodliwy dla czlowieka, a zarazem 6 razy ciezszy od powietrza czyli ladnie by z butelki "wypychal" powietrze Stosowany w elektryce do izolowania polaczen wysokiego napiecia przeciw iskrzeniu Gdzie go szukac i ile kosztuje ? Nie wiem, tutaj juz nie podpowiem :P
                            www.tomasz-lis.pl

                            Komentarz

                            • minek
                              Pełne uzależnienie
                              • 2005
                              • 1386

                              #15
                              Harmonijki, jak już wcześniej napisano - fuj. Toporne i niepraktyczne.
                              Do stocka xtola używam butelek po grolshu i fisherze. Nie pełne zalewam tetenal protectanem. Podobnie otwarte butelki z jakąkolwiek chemią. Psiukam do śodka przez kilka sekund, ten gaz jest cięższy od powietrza, nie chodzi o to by wyparł całe, lecz by odizolował tlen od powierzchni cieczy. Spadnie na ciecz i tlen już mu nic nie zrobi.
                              Butelki trzymam w cieniu.
                              Nie ma problemu natomiast z utrwalaczem, nie spotkałem się jeszcze by się popsuł. Trzymam w zwykłych pet 1.5l po ,,minerałce'' Warto wyraźnie oznakować, że to już nie woda!
                              Wcześniej w takich butelkach trzymałem też inne wywoływacze - TMAX, D76, D23 i inne składniki. Byle stały w cieniu (dno szafy, za biurkiem itp). Zawsze pod gazem. Nigdy nie miałem problemu. Jak się coś popsuło to po roku najwcześniej.

                              Co do wody destylowanej, to nie łatwo o taką. To co kupisz na stacjach i w supermarketach to woda demiralizowana. Jakoś inaczej się to robi i pewnie taniej. Ale taka wystarczy. Nie każda jest dobra - zdarzają się paprochy. Warto popróbować, wytwórni i rozlewni jest mnóstwo. Ja kupuję, mimo ceny, na pobliskiej stacji benzynowej, mają zawsze z jednego miejsca, jest czysta i jeszcze się na niej nie zawiodłem.

                              Komentarz

                              Pracuję...