Fotografia ślubna - brak słów...

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Hellfire
    Początki nałogu
    • 2006
    • 414

    #1

    Fotografia ślubna - brak słów...

    Jako, że kasy nigdy za wiele zaproponowałem sąsiadowi, że mogę mu zrobić zdjęcia na ślubie i weselu. Myślałem, że moja propozycja będzie niezła ponieważ zdjęcia umiem robić i sprzęt też mam nie najgorszy. Zaproponowałem mu za dwa dni roboty + odbitki + jakiś album śmieszne 300zł i... zostałem wyśmiany bo nie będę do tego nagrywał filmu. Okazało się, że jestem niekonkurencyjny, bo oferuje tylko robienie zdjęć. A konkurencja do tego dokłada jeszcze film z całej imprezy. Co z tego, że wiem co to głębia ostrości, przysłona i czułość ISO?! Konkurencja tego nie wie, robi na zielonym kwadracie, ale ma jeszcze kamerę i dlatego nie mam z nią szans. Pocieszcie mnie, bo się załamałem! Jak konkurować z kimś takim? Cena jaką dałem była żenująco niska, a i tak moja oferta została odrzucona. Co z tego, że na co dzień pracuje na 1D, jak i tak przegrywam z kolesiem co sobie kupił w media markt aparat i kamerę na kredyt.
  • pazurek
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 1294

    #2
    Porownaj z sasiadem portfolio Twoje i konkurencji.
    http://plfoto.com/4986/autor.html

    Komentarz

    • scooter
      Uzależniony
      • 2005
      • 857

      #3
      Idź na ślub i zrób zdjęcia jako drugi fotograf, a po imprezie pokaż kolesiowi zdjęcia ... ciekawe ile zapłaci jeśli będą o niebo lepsze ??

      Komentarz

      • Hellfire
        Początki nałogu
        • 2006
        • 414

        #4
        Portfolio porównam ja, a nie zainteresowani. Dla mnie zdjęcia konkurencji są ekhm... Właśnie w tym problem, że nie chodzi o to jakie zdjęcia mogę zrobić, tylko o to, że nie mam kamery przy sobie! Co z tego, że zrobię zdjęcia o lata świetlne lepsze niż konkurencja? Ale nie nakręcę do tego filmu i to automatycznie mnie skreśla. I to mnie dobija.

        Zamieszczone przez scooter
        Idź na ślub i zrób zdjęcia jako drugi fotograf, a po imprezie pokaż kolesiowi zdjęcia ... ciekawe ile zapłaci jeśli będą o niebo lepsze ??
        To jest myśl! Tak właśnie zrobię Choć będzie to już trochę po fakcie.
        Ostatnio edytowany przez Hellfire; 6843. Powód: Automerged Doublepost

        Komentarz

        • tpop
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 1465

          #5
          tak sie teraz kolego sluby opierdziela http://canon-board.info/showthread.php?t=24404
          photography is like feeding heroin, its highly addictive

          Komentarz

          • djtermoz
            Uzależniony
            • 2004
            • 995

            #6
            Zamieszczone przez Hellfire
            Pocieszcie mnie, bo się załamałem! Jak konkurować z kimś takim? Cena jaką dałem była żenująco niska, a i tak moja oferta została odrzucona. Co z tego, że na co dzień pracuje na 1D, jak i tak przegrywam z kolesiem co sobie kupił w media markt aparat i kamerę na kredyt.
            Znajdz innego klienta. Po prostu sasiada wyraznie nie stac na Twoje uslugi. Jestes dla niego za dobry. Aha, a gdy juz znajdziesz innego klienta to zarzadaj tak ze 4x wiecej za Twoje uslugi.

            A na slub sasiada to idz z kompaktem. 1D zostaw w domu. Bedziesz mogl sasiadowi powiedziec ze filmiki mu tez zrobisz.
            djtermoz@pbase

            Komentarz

            • ripek
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 1486

              #7
              Dawno się tak nie uśmiałem. Pozdrów odemnie tego Pana

              A na poważnie to są różni klienci. Trzeba pracować dla takich którzy doceniają dobrą fotografię. Innych omijać szerokim łukiem bo nie zapłacą tyle ile powinni i więcej kłopotów niż przyjemności z pracy.
              Canon G10, WP-DC28, :grin: 5d mkIII:grin: 5d mkI 17-40L 24LII 35L 85LII 580II

              Komentarz

              • Kolekcjoner
                Obertroll
                • 2006
                • 18793

                #8
                Nie ma co biadolić. Podstawa to umieć sobie znaleźć odpowiednich klientów i pracować, pracować, ..... Wszystkim nie dogodzisz. Zawsze znajdą się tacy dla, których jesteś: za dobry/za drogi/za tani/etc. Prawo rynku. Nie ma co się na to obrażać ani obśmiewać takich ludzi. Ich pieniądze, ich wybór.

                To mnie skłania zresztą do szerszej refleksji - o fotografii ślubnej i nie tylko.
                Nie jestem fotografem ślubnym - inaczej - nigdy się tym nie parałem zarobkowo - mimo, że kilka ślubów mam na sumieniu . Natomiast wydaje mi się, że w dobie kiedy dobry aparat można kupić za skrzynkę wódki, a bardzo dobry za kilka , będzie coraz trudniej istnieć na tym rynku. Konkurencja będzie coraz wieksza i bardziej dolegliwa (znaczy tańsza i dająca za to samo więcej). Tego się nie da powstrzymać. To się zresztą przekłada na inne dziedziny. Na niektórych imprezach fotografów jest.... aż za dużo. Gazety często już nie muszą płacić za zdjęcia, bo zawsze się znajdą chętni, którzy w zamian za możliwość wydrukowania po prostu je dadzą. Nawet na całkiem mało znaczących wydarzeniach potrafi być kilku fotografujących. Niektórzy zaraz tu pewnie wytoczą aramaty, że "co to za zdjęcia". Może i tak ale na takich wydarzeniach liczy się głównie fakt, że kogoś tam widać, że może oglądnąć się na stronie www. Jakość ma tu zupełnie drugorzędne znaczenie. Jak czasami oglądam jakie "gnioty" są publikowane to sam się nieraz zastanawiałem o co w tym wszystkim chodzi? I odpowiedź jest jedna. No o to żeby było... i tyle, i nic więcej.
                Ostatnio edytowany przez Kolekcjoner; 5969.
                "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                Kapitan Wagner

                Komentarz

                • schabu
                  Pełne uzależnienie
                  • 2006
                  • 1352

                  #9
                  gdzieś kiedy czytałem że na sprzedane zdjęcie 20% czasu to robienie tego zdjęcia a 80% to marketing.i to jest prawda. teraz nie wystarczy robić dobre fotki - trzeba umieć znaleźć sobie grupę docelową, pod nią przygotować ofertę, ceny i sprzęt. potem trzeba się nauczyć sprzedawać swoje usługi - ja np często rozmawiając z klientami mówię im że ze mną mają pewność że te fotki będą bo pracuje na dwóch aparatach i jak jeden padnie to mam drugi, a moja konkurencja tego nie ma etc. To są głupie przykłady ale trzeba pamiętać że się nie sprzedaje usługi - nie sprzedaje się wiertła tylko dziurę w ścianie
                  poza samymi fotami w sensie fizycznym czyli odbitki itd, trzeba więc oferować coś więcej, albo uświadomić klientowi że to jest coś więcej.
                  Na której strefie chcesz dostać porannego tosta?

                  fotografia biznesowa

                  Komentarz

                  • Niedzwiedz
                    Uzależniony
                    • 2004
                    • 578

                    #10
                    jak masz chwile to idz na ten slub i oblec calosc , skoro to sasiad zapros go na piwko do siebie i pokaz foty jak sie zajara krzyknij mu 800 bo to jego dzien najwazniejszy , jak nie wezmie to do kosza z tym
                    www.mariuszspruch.pl - fotografie ślubne
                    www.mariuszspruch.blogspot.com - fotoblog

                    Komentarz

                    • Hellfire
                      Początki nałogu
                      • 2006
                      • 414

                      #11
                      Zamieszczone przez djtermoz
                      A na slub sasiada to idz z kompaktem. Bedziesz mogl sasiadowi powiedziec ze filmiki mu tez zrobisz.
                      Otóż właśnie nie, sumienie by mi nie pozwoliło na to, bo filmików nie umiem kręcić. Ale innym to nie przeszkadza i je kręcą, a później sprzedają.
                      Inna sprawa: 7 lipca (czyli w dzień w którym była masa ślubów) byłem na ślubie pewnego piłkarza, miałem mu pstryknąć jedną fotke i do domu. Jako, że ślub był w ładnym zabytkowym kościele, a ja przyjechałem na miejsce trochę za wcześnie miałem możliwość pooglądać pracę paru fotografów ślubnych. I kolejny szok, absolutnie wszyscy robili na zielonym, do tego zniszczył mnie koleś z 20D, kitem i 430EX skierowaną w górę, który błyskał nią na świeżym powietrzu. Tak mu pewnie powiedzieli, że ładniej będzie wychodzić, co z tego, że od chmur ciężko światło odbić.
                      Takie czasy niestety, można mieć sprzęt za kilkadziesiąt tysięcy, pokończone szkoły, masę nagród na koncie i 40 letnie doświadczenie (żeby nie było, że piszę o sobie), a i tak przegra się z kimś kto ma w najlepszym wypadku Sony R1 i jakąś kamerke.

                      Komentarz

                      • marekbp
                        Dopiero zaczyna
                        • 2005
                        • 49

                        #12
                        Zamieszczone przez Hellfire
                        Zaproponowałem mu za dwa dni roboty + odbitki + jakiś album śmieszne 300zł
                        I jak się tu później dziwić, że potencjalni klienci na na prawie każdą propozycję cenową odpowiadaja "za drogo", skoro proponuje się im zrobienie zdjęć z odbitkami i albumem za 300 zł. Ilość aparatów cyfrowych w rękach amatorów i takie propozycje cenowe, spowodują niedługo, że zarabianie na zdjęciach stanie się bardzo trudne.
                        marekbp
                        350D

                        Komentarz

                        • pazurek
                          Pełne uzależnienie
                          • 2005
                          • 1294

                          #13
                          Zamieszczone przez Hellfire
                          Właśnie w tym problem, że nie chodzi o to jakie zdjęcia mogę zrobić, tylko o to, że nie mam kamery przy sobie!
                          A konkurencja robi film i zdjecia jednoosobowo? Moze po prostu dogadaj sie z drugim sasiadem czy szwagrem czy kumplem z pracy, kims kto ma albo moze pozyczyc na wieczor kamere i wspolnie sie wybierzcie na ten slub.

                          Robienie zdjec jako drugi, tylko po to zeby cos "udowodnic", ma ten minus ze sasiad bedzie i tak musial zaplacic pierwszemu (zawarli pewno jakas umowe) i na Ciebie moze juz nie miec kasy, wiec stracisz czas na zdjecia i obrobke a potem bedziesz je mogl co najwyzej wystawic na swoja strone (sasiad je sobie sciagnie i bedzie mial za darmo).

                          Zamieszczone przez Hellfire
                          Takie czasy niestety, można mieć sprzęt za kilkadziesiąt tysięcy, pokończone szkoły, masę nagród na koncie i 40 letnie doświadczenie (żeby nie było, że piszę o sobie), a i tak przegra się z kimś kto ma w najlepszym wypadku Sony R1 i jakąś kamerke.
                          To nie w tym rzecz, przegra sie z kims kto robi zdjecia TANIEJ albo LEPIEJ (w zaleznosci kto jest klientem).
                          Ostatnio edytowany przez pazurek; 1830.
                          http://plfoto.com/4986/autor.html

                          Komentarz

                          • Hellfire
                            Początki nałogu
                            • 2006
                            • 414

                            #14
                            Zamieszczone przez marekbp
                            I jak się tu później dziwić, że potencjalni klienci na na prawie każdą propozycję cenową odpowiadaja "za drogo", skoro proponuje się im zrobienie zdjęć z odbitkami i albumem za 300 zł. Ilość aparatów cyfrowych w rękach amatorów i takie propozycje cenowe, spowodują niedługo, że zarabianie na zdjęciach stanie się bardzo trudne.
                            Propozycja była taka, bo byłem ciekawy reakcji. Wiem, że konkurencja bierze w granicach 1000zł i chciałem sprawdzić czy tak wielka różnica w cenie coś da. Nie dała Poza tym to sąsiad, z którym nie jedno piwo się wypiło. Każdemu innemu bym powiedział więcej, bo za 300zł to by mi było głupio przed samym sobą, ale to był eksperyment.

                            Zamieszczone przez pazurek
                            To nie w tym rzecz, przegra sie z kims kto robi zdjecia TANIEJ albo LEPIEJ (w zaleznosci kto jest klientem).
                            Powiedziałem 300zł czyli taniej o jakieś 500%, a lepiej pewnie też, bo zdjęcia widziałem i były to kompletnie zwykle jpegi prosto z aparatu, choć nie chce sie wywyższać i chwalić jaki jestem świetny. Wygrywa ten co ma kamere
                            Ostatnio edytowany przez Hellfire; 6843. Powód: Automerged Doublepost

                            Komentarz

                            • Zakk Wylde
                              Początki nałogu
                              • 2006
                              • 349

                              #15
                              Zamieszczone przez Niedzwiedz
                              jak masz chwile to idz na ten slub i oblec calosc , skoro to sasiad zapros go na piwko do siebie i pokaz foty jak sie zajara krzyknij mu 800 bo to jego dzien najwazniejszy , jak nie wezmie to do kosza z tym
                              Racja... Trzeba się cenić.... Tylko przypominam. Kto raz oszczędza 2 razy płaci ;-)
                              sprzęt | | |

                              Komentarz

                              Pracuję...