Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 123
Pokaż wyniki od 21 do 29 z 29

Wątek: Sens stosowania UV

  1. #21
    Początki nałogu
    Dołączył
    Nov 2010
    Miasto
    Jelenia Góra/Wrocław
    Posty
    346

    Domyślnie Odp: Sens stosowania UV

    Cytat Zamieszczone przez candar Zobacz posta
    Oczywiście istnieje druga szkoła, która twierdzi - żadnych filtrów a wyłącznie dedykowane osłony p/słoneczne. Można i tak, ale to nie zawsze wystarczy.
    między innymi ja do niej należę nie wiem co robicie ze swoimi szkłami i aparatami, czy aż tak często Wam spadają, że trzeba je chronić filtrem UV przed upadkiem? bo o kropelkach deszczu na soczewce i "zdzieraniu" powłok na soczewce nie będę może się wypowiadał, bo uważam to trochę za nonsensowne...

  2. #22

    Domyślnie Odp: Sens stosowania UV

    Cytat Zamieszczone przez Macios Zobacz posta
    Mi filtry uratowały kilka razy soczewki obiektywów np. pokonując skalne trudności, aparat bujnął mi się na szyi do przodu uderzając w wystającą skałę, czy jak poślizgnąłem się na lodzie i upadłem z aparatem wiszącym na szyi na kamienie - pękła osłona przeciwsłoneczna i filtr, obiektyw cały W zeszłym roku odkryłem mocowania peak design capture, które eliminuje takie przygody, ale i tak z filtrów nie zrezygnuję, bo jak już Koledzy wspomnieli - chronią soczewki, no i czyści się je szybciej i bezpieczniej w trudnych warunkach atmosferycznych
    Oczywiście używaj. Do takiego fotografowania na pewno się przydają natomiast jesteś jednym pewnie na 100000 innych fotografów, którzy mają nakręcony filtr uv a za miastem to są na działce na grillu albo foca w studio i na każdym szkle mają nakręcony filtr i to jest raczej zbędne ;-)

    Warto zajrzeć do testów filtrów uv. Zabierają od kilku do kilkunastu % światła. Na pewno zabierają rodzielczość. Odbicie może być i inne efkety. Były wymyślone do fotografii analogowej. Zdjęcia nie były takie ostre jak teraz. Jaki by nie był ich udział w obrazie to w fotografii cyfrowej działają tylko na minus. Pozostałe aspekty jak w pierwszym zdaniu do rozpatrzenia indywidualnego.

    Z moich doświadczeń wynika, że najczęstszym uszkodzeniem jest uderzenie przednim rantem obiektywu a nie soczewką. Takich przypadków w życiu widziałem kilkanaście. W erze metalowych szkieł było mnóstwo na rynku z pogiętym rantem. Uszkodzenie soczewki widziałem 2-3 razy. Dlatego, jeśli nie używa się filtra warto kupić tani filtr uw, wywalić szybkę i wkręcić samą ramkę.
    KAWAŁEK MOJEGO ŚWIATA - http://bodak.manifo.com

  3. #23
    gajowy Awatar akustyk
    Dołączył
    Dec 2004
    Miasto
    holandia
    Wiek
    40
    Posty
    10 641

    Domyślnie Re: Odp: Sens stosowania UV

    Cytat Zamieszczone przez p0m Zobacz posta
    bo o kropelkach deszczu na soczewce i "zdzieraniu" powłok na soczewce nie będę może się wypowiadał, bo uważam to trochę za nonsensowne...
    tak, a fociles kiedys przy kropiacym deszczu i widziales jak kropelka na soczewce/obiektywie moze spartolic fajne zdjecie?

    polecam czasem wybrac sie w klimat, w ktorym deszcz nie jest od swieta i rowniez pada pod katem (nawet nad Morzem Polnocnym zdarzaja sie deszcze horyzontalne , a w takiej Islandii jak zaciagnie, to i "pod gore" potrafi kropic). wtedy wrocimy do dyskusji nt "co wy robicie, ze macie krople deszczu na soczewce.

    nie kazdy foci w bezwietrznej Polsce, nie kazdy foci wylacznie teleobiektywami z dlugimi oslonami...


    Cytat Zamieszczone przez miszak Zobacz posta
    Warto zajrzeć do testów filtrów uv. Zabierają od kilku do kilkunastu % światła. Na pewno zabierają rodzielczość. Odbicie może być i inne efkety.
    ja proponuje inaczej: masz dwie rece, masz aparat, zapewne jakis statyw... wez to kiedys rozloz i porob zdjecia, zeby zobaczyc ile faktycznie psuje ci filtr. tak w realu, nie w testach laboratoryjnych

    zrobiles kiedys?

    ja robilem. na obiektywie ponizej 200mm nie masz szansy zobaczyc spadku kontrastu od uczciwego filtra neutralnego. na powiekszeniu 1:1. masz szanse zobaczyc odblaski. aczkolwiek tutaj dziala tez taka prosta zasada, ze jak obiektyw ssie pod swiatlo (taki 24-105 albo Tokiny) to filtr juz tego bardzo nie pogorszy. roznice mozna zobaczyc na tych nielicznych obiektywy, ktore sobie swietnie daje rade (17-40/4, 300/4).


    zabieranie kilkunastu procent swiatla przez filtr UV? wez zrob zdjecie przy tej samej ekspozycji tym filtrem UV, ktory ci takie cos zrobil, i pokaz mi. chetnie uwierze, ze naprawde to widziales...


    Cytat Zamieszczone przez miszak Zobacz posta
    Z moich doświadczeń wynika, że najczęstszym uszkodzeniem jest uderzenie przednim rantem obiektywu a nie soczewką. Takich przypadków w życiu widziałem kilkanaście. W erze metalowych szkieł było mnóstwo na rynku z pogiętym rantem. Uszkodzenie soczewki widziałem 2-3 razy. Dlatego, jeśli nie używa się filtra warto kupić tani filtr uw, wywalić szybkę i wkręcić samą ramkę.
    tez jakis tam pomysl na dodatkowa ochrone mechaniczna. przy czym dobrze pamietac, ze to powinno byc amelinum, nie miedz jak w BW czy Heliopanie (to na wypadek, gdyby ktos znalazl takie filtry tanio!). bo miedz przenosi uderzenie. osobiscie widzialem wlasnie obiektyw zalatwiony przez to, ze byl filtr B+W i zamiast przyjac sile uderzenia, zaklinowal sie w gwincie. na koszt jakichs 120 EUR w niedrogim serwisie. zwykla Hoya czy Marumi by sie po prostu wgniotla a obiektywowi nic by nie bylo
    Ostatnio edytowane przez akustyk ; 11-01-2019 o 09:36

  4. #24

    Domyślnie Odp: Re: Odp: Sens stosowania UV

    Cytat Zamieszczone przez akustyk Zobacz posta
    tak, a fociles kiedys przy kropiacym deszczu i widziales jak kropelka na soczewce/obiektywie moze spartolic fajne zdjecie?
    Suerujesz, że kropelka na filtrze uv spartoli zdjęcie mniej niż na soczewce? Odważnie.... ;-)





    Cytat Zamieszczone przez akustyk Zobacz posta
    ja proponuje inaczej: masz dwie rece, masz aparat, zapewne jakis statyw... wez to kiedys rozloz i porob zdjecia, zeby zobaczyc ile faktycznie psuje ci filtr. tak w realu, nie w testach laboratoryjnych

    zrobiles kiedys?

    ja robilem. na obiektywie ponizej 200mm nie masz szansy zobaczyc spadku kontrastu od uczciwego filtra neutralnego. na powiekszeniu 1:1. masz szanse zobaczyc odblaski. aczkolwiek tutaj dziala tez taka prosta zasada, ze jak obiektyw ssie pod swiatlo (taki 24-105 albo Tokiny) to filtr juz tego bardzo nie pogorszy. roznice mozna zobaczyc na tych nielicznych obiektywy, ktore sobie swietnie daje rade (17-40/4, 300/4).


    zabieranie kilkunastu procent swiatla przez filtr UV? wez zrob zdjecie przy tej samej ekspozycji tym filtrem UV, ktory ci takie cos zrobil, i pokaz mi. chetnie uwierze, ze naprawde to widziales...



    Robiłem na 100-400 i 150-600. I to dla niezłych filtrów chyba HOYA PRO i drugi podobny. Da się zauważyć wpływ filtra dlatego z niego zrezygnowałem. W kontrze przy słabym poziomym świetle np. o brzasku nie trzeba się wysilać aby zauważyć efekt a w szczególności czuć jak spada skuteczność AF i po prostu zaczyna przejeżdżać cel. Odkręcasz filtr i udaje się wyostrzyć. Na krótszych ogniskowych testu większego nie robiłem ale kiedyś próbowaliśmy z 24-105/4 i filtrem UV spróbować specjalnie zrobić zespute zdjęcie. Taka zabawa na wczasach. Polecam spróbować. My mieliśmy cel zrobić portret żonie aby jakiś odblask go zepsuł czyli wystapił w mocnym miejscu. No i da się to zrobić ;-) Da się też bez filtra ale z filtrem psucie idzie dużo łatwiej ;-)
    Czy jest to coś wielkiego? Pewnie nie. To jest albo raczej może być zauważalne i tyle. Jakby nie było i jakiej ideologii, testu nie zrobisz to działanie filtra uv na obraz może być tylko ujemne. W zdecydowanej większości przypadków/użytkowników wpływ będzie minimalny/pomijalny to chyba jest jasne bo to jest kilka procent czyli na pograniczu percepcji i ja niczego innego nie powiedziałem
    KAWAŁEK MOJEGO ŚWIATA - http://bodak.manifo.com

  5. #25
    gajowy Awatar akustyk
    Dołączył
    Dec 2004
    Miasto
    holandia
    Wiek
    40
    Posty
    10 641

    Domyślnie Re: Odp: Re: Odp: Sens stosowania UV

    Cytat Zamieszczone przez miszak Zobacz posta
    Suerujesz, że kropelka na filtrze uv spartoli zdjęcie mniej niż na soczewce? Odważnie.... ;-)
    sugeruje, ze latwiej zdjac filtr i go dobrze wytrzec. lub podmienic na suchy.



    Cytat Zamieszczone przez miszak Zobacz posta
    Robiłem na 100-400 i 150-600. I to dla niezłych filtrów chyba HOYA PRO i drugi podobny. Da się zauważyć wpływ filtra dlatego z niego zrezygnowałem. W kontrze przy słabym poziomym świetle np. o brzasku nie trzeba się wysilać aby zauważyć efekt a w szczególności czuć jak spada skuteczność AF i po prostu zaczyna przejeżdżać cel.
    dosc ekstremalne, nigdy nie mialem takich ekscesow z 300/4 (dluzszych szkiel nigdy nie uzywalem). ale w tej sytuacji po prostu bym sie w UV nie bawil, to ma dostatecznie gleboka oslone przeciwsloneczna


    Cytat Zamieszczone przez miszak Zobacz posta
    kiedyś próbowaliśmy z 24-105/4 i filtrem UV spróbować specjalnie zrobić zespute zdjęcie.
    do tego obiektywu, to nawet UV nie potrzeba, zeby rozwalic zdjecia odblaskami


    Cytat Zamieszczone przez miszak Zobacz posta
    to działanie filtra uv na obraz może być tylko ujemne
    zgadza sie. stad generalna zasada powinno byc: nie uzywac, chyba ze jest z powodow ochronnych przydatne. czyli odwrotnie do tego co sprzedawcy sklepowi pieka, wpychajac naiwnym za 200 PLN cos, za co w hurcie kosztuje ich 20 PLN

  6. #26
    Pełne uzależnienie Awatar kmeg
    Dołączył
    Jul 2009
    Wiek
    43
    Posty
    1 110

    Domyślnie Odp: Sens stosowania UV

    Cytat Zamieszczone przez miszak Zobacz posta

    Warto zajrzeć do testów filtrów uv. Zabierają od kilku do kilkunastu % światła. Na pewno zabierają rodzielczość. Odbicie może być i inne efkety. Były wymyślone do fotografii analogowej. Zdjęcia nie były takie ostre jak teraz. Jaki by nie był ich udział w obrazie to w fotografii cyfrowej działają tylko na minus. Pozostałe aspekty jak w pierwszym zdaniu do rozpatrzenia indywidualnego.
    .
    Marumi super dhg podaje 99.5% transmisji. Nie wiem testy czego oglądałeś... Mniej ostrych zdjęć jakoś nie zauważyłem. Każdy niech sobie już pod siebie dokonuje wyboru czy nakręcać czy nie.

  7. #27
    Początki nałogu Awatar candar
    Dołączył
    Jul 2008
    Miasto
    Gdynia
    Posty
    415

    Domyślnie Odp: Sens stosowania UV



    Nie mój
    Ostatnio edytowane przez candar ; 12-01-2019 o 14:41
    Kiedyś A1, F1N, EOS 50, 5, 3, 10D, 7D, 5D MARK I/II/III obecnie Fuji/Sony, szkiełka, statyw i takie tam... http://andcar53.wix.com/andrzejcar / https://35photo.pro/andcar Złote myśli forum: "Problem Sony jest taki, że dali bardzo dużo za niewiele a Canon na drugim miejscu może decydować co dać a czego nie"

  8. #28
    Początki nałogu
    Dołączył
    Apr 2014
    Miasto
    Poznań
    Posty
    286

    Domyślnie Odp: Sens stosowania UV

    Również na każdym obiektywie oprócz S20 mam Marumi Super DHG. Daje to dużo większy komfort użytkowania sprzętu, nie muszę cały czas myśleć o bezpieczeństwie przedniej soczewki, a wszystko przy braku wpływu na jakość zdjęć. Brak protektora to super temat dla sprzedawców i serwisów, bo przecież statystycznie zawsze coś się prędzej czy później określonemu odsetkowi beztroskich użytkowników zarysuje, a dla nich to kasa.

  9. #29
    Bywalec Awatar swallow77
    Dołączył
    Mar 2010
    Miasto
    Kristiansand, Koszalin
    Wiek
    41
    Posty
    125

    Domyślnie Odp: Sens stosowania UV

    Nosiłem te uv (a same dobre kupowalem) na kazdym obiektywie. Az pewnego dnia mnie zaczęły zastanawiac zielone czy fioletowe duszki. Wtedy sie z protektorow uleczylem. Niby na wiekszosci zdjec ich nie ma, a na fajnych kadrach.. (prawie) zawsze sie pojawiaja. Podsumowujac: uzywac kalkulujac ryzyko vs koszt (jakosc zdjecia).

    Wysłane z mojego FRD-L19 przy użyciu Tapatalka

Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 123

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •