Polskie realia

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • rene
    Początki nałogu
    • 2006
    • 283

    #1

    Polskie realia

    Witam

    Przeglądałem stare wątki dotyczące ubezpieczeń sprzętu foto, w rezultacie nasunął się jeden wniosek: nie zabieraj swego sprzętu poza dom! kup sobie jakiś kosmiczny teleobiektyw (jak 1400-1700mm nikona) i strzelaj foty z okna, tylko wtedy możesz się łudzić że cię nie okradną!

    Zatem chciałbym spytać jak to jest z wami? Macie kupę sprzętu wartego kilka (naście/dziesiąt) tyś pln i musicie z nim podróżówać. Czy faktycznie przejsicie przez miasto z aparatem to samobójstwo czy raczej kradzieże i napady to coś co się zdarza, ale b. rzadko?

    Dziwi mnie to tym bardziej że moi znajomi fotografowie podróżują po wielu iejscach, często - w powszechej opinii - bardziej dzikich niż Polska, z naprawdę kupą poważnego sprzętu (np 1d mkII + 1d mkII N, canon 400 mm 4L, 200 mm 1.8 L, 70-200 2.8L, konwetery, patopy, karty... = cała wielka torba sprzętu), nie afiszując się tym specjalnie (aczkolwiek zielona kurtka z wielkim napisem FUJIFILM może coś sugeropać), i jakoś jedyne straty sprzętu jakie ponieśli wynikły z nieuwagi (w pośpiechu ostatnio zapomiał zabrać z autobusu torbę z laptopem), a nie z napadów, wymuszeń, zastraszeń Rydzyka czy otzrymania półobrotu od Chucka Norrisa...

    Ponawiam zatem pytanie - da się w Polsce pojechać na jakieś zawody, zrobić zdjęcia i wrócić do domu? Ze sprzętem?

    Pozdrawiam!
  • Kubak82
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 2348

    #2
    mysle, ze tu przede wszystkim zdrowy rozsadek musi brac gore..co innego fotki w gorach 9gdzie raczej zulostwo na szczescie sie nie pokazuje:-D ) a co innego w miescie po zmroku..ja osobiscie stosuje zasade, ze nocne fotki miasta to tylko z kilkuosobowa lotna szturmbrygada z aparatami..razem razniej i bezpieczniej

    ew. staraj sie miec obok kogos zpeszym aparatem, bedziesz bezpieczniejszy

    podsumowujac - nawet do domu moga sie wlamac, raguły na cholerne złodziejstwo nie ma: ..swoja droga, nie po to mamy aparaty aby siedziec w domu..trzeba tylko poza kadrem, rozejrzec sie czasem po innych osobnikach w poblizy:-)...albo FOCIC Z AUTA

    swoja droga ubezpieczenie to ciekawy pomysł - przyznam ze na razie sie tym nie interesowałem..a moze warto by było:-D ??

    pozdrawiam

    Komentarz

    • gonzo44
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 1304

      #3
      Zamieszczone przez rene
      Czy faktycznie przejsicie przez miasto z aparatem to samobójstwo czy raczej kradzieże i napady to coś co się zdarza, ale b. rzadko?
      Statystycznie zapewne b.rzadko


      Zamieszczone przez rene
      Ponawiam zatem pytanie - da się w Polsce pojechać na jakieś zawody, zrobić zdjęcia i wrócić do domu? Ze sprzętem?
      Oczywiście, że się da. Trochę rozwagi, zdrowego rozsądku i nie afiszowania się ze sprzętem i nie powinno być problemów :-)
      Moje zdjęcia na CB

      Komentarz

      • JSK
        Początki nałogu
        • 2006
        • 318

        #4
        Jest takie prawo, które mówi, że każdy jest w 100% odpowiedzialny za wszystko co go spotyka. Problem tkwi tylko w umiejętności wzięcia za to odpowiedzialności. To trudne. Bo jak wziąść odpowiedzialność za to, że wieczorem w ciemnym parku trzy dresy, nie dość że nos mi rozkwasiły, to jeszcze ukochane 20D zabrały. No jak? Ale... Są jednak ludzie, którym nigdy, nikt i nic nie ukradł. Oni nawet nie pomyślą, że coś takiego mogłoby się im przytrafić. Oni po prostu dla "złego" są niewidzialni.
        A nadmiar ostrożności przyciąga złodzieja!

        Komentarz

        • Raff
          Uzależniony
          • 2005
          • 778

          #5
          Zamieszczone przez JSK
          Oni nawet nie pomyślą, że coś takiego mogłoby się im przytrafić. Oni po prostu dla "złego" są niewidzialni.
          Ja jednak myślę, że czasem pomyślą. I dzięki temu, że biorą pod uwagę iż może się im przytrafić coś złego, udaje się minimalizować ryzyko. A jeśli ktoś o tym w ogóle nie myśli i mu się nic złego nie przytrafia tzn. że albo ma dużo szczęścia, albo nie wychodzi z domu. Przy czym zakładam, że w tym jego domu instalacje i budynek są w świetnym stanie. A i to głównie dzięki temu właśnie, że ktoś pomyśli żeby czasem zrobić przegląd/remont. Innymi słowy:

          "Strzeżonego Pan Bóg strzeże"
          "Nie myli się ten kto nic nie robi"

          A jak pechowy dzień przyjdzie to i cegłą w drewnianym kościele można w głowę oberwać. Nie wszystko można przewidzieć ale nie warto niczego nie przewidywać

          Komentarz

          • swiderski
            Początki nałogu
            • 2006
            • 338

            #6
            Ewentualnie dobry monopod też może załatwić sprawę o ile napastników nie jest zbyt wielu (czyt. powyżej 1)
            350D z gripem + kit + 28-105 USM + 380EX

            Komentarz

            • bundy
              Uzależniony
              • 2006
              • 760

              #7
              Zamieszczone przez swiderski
              Ewentualnie dobry monopod też może załatwić sprawę o ile napastników nie jest zbyt wielu (czyt. powyżej 1)
              Eeee...jak będzie wielu napastników to na monopodzie robi się, to co zrobił Neo w Matrixie napadnięty przez setki agentów )) Myślę, że dobry manfrottowy mono dałby radę :-))
              1, czarne i białe szkiełka + worek gratów... ale chyba i tak nie umiem robić zdjęć...

              Komentarz

              • swiderski
                Początki nałogu
                • 2006
                • 338

                #8
                Zamieszczone przez bundy
                Eeee...jak będzie wielu napastników to na monopodzie robi się, to co zrobił Neo w Matrixie napadnięty przez setki agentów )) Myślę, że dobry manfrottowy mono dałby radę :-))
                Hehehe faktycznie, na to nie wpadłem
                350D z gripem + kit + 28-105 USM + 380EX

                Komentarz

                • Pawel Woo
                  Bywalec
                  • 2005
                  • 177

                  #9
                  Może być carbon-fiber?
                  Pawel Woo

                  Komentarz

                  • Bonku5
                    Początki nałogu
                    • 2006
                    • 280

                    #10
                    Czemu zakładanie że ma wam ktoś ukraść sprzęt. Dziwne to jest dla mnie :/ Czy jak macie zamiar jechać samochodem w nocy to też zastanawiacie się czy wam go nie ukradą chociażby na skrzyżowaniu?? Troche wiecej opytmizmu Panowie :]

                    Komentarz

                    • nastier
                      Uzależniony
                      • 2005
                      • 686

                      #11
                      samochod moze pomoc w ucieczce, z aparatem jest odwrotnie


                      fotoblog

                      Komentarz

                      • KuchateK
                        Pełne uzależnienie
                        • 2005
                        • 4895

                        #12
                        Samochod troche trudniej opchnac.
                        ...

                        Komentarz

                        • Bonku5
                          Początki nałogu
                          • 2006
                          • 280

                          #13
                          Zamieszczone przez KuchateK
                          Samochod troche trudniej opchnac.
                          A tam trudniej zanim byś zgłosił na policje a oni wypisali protokol to dawno sprzedaliby go na czesci heheh Ja tam nie zakladam ze mnie ktos okradnie :]

                          Komentarz

                          • bundy
                            Uzależniony
                            • 2006
                            • 760

                            #14
                            Zamieszczone przez KuchateK
                            Samochod troche trudniej opchnac.
                            W postaci części zamiennych bardzo prosto. Rozmawiałem kiedyś z moim mechanikiem i powiedział, że są dwie kategorie aut dla złodzieja: 1)auta popularne, niska klasa średnia i to idzie na części, 2)auta wysokiej klasy - kradzione pod konkretne zamówienie :-))

                            A wracając nieco do tematu, to ja nigdy nie miałem jakiegoś szczególnego oporu przed chodzeniem ze sprzętem w różnych dziwnych miejscach. Ale fakt jest faktem, że są przypadki bezczelnych napaści i zaboru mienia :-) Mój brat był w Kraku świadkiem takej sceny: koleś foci Canonem z białą rurką coś na rynku, podbiega młody bandito i próbuje mu wyrwać aparat i torbę (jaki pazerny!), w odpowiedzi dostaj w pysk białą rurką z literą L (nie wiem czy przez przypadek czy też specjalnie...) i ucieka zalany krwią :-)) Autentyczna historia!
                            Ostatnio edytowany przez bundy; 4697.
                            1, czarne i białe szkiełka + worek gratów... ale chyba i tak nie umiem robić zdjęć...

                            Komentarz

                            • FOTOGRAF
                              Uzależniony
                              • 2005
                              • 762

                              #15
                              Zamieszczone przez Bonku5
                              Ja tam nie zakladam ze mnie ktos okradnie :]
                              a jak ukradnie to bylo, minelo i zyje sie dalej zbierajac na nowy sprzet:wink:

                              Zamieszczone przez bundy
                              Mój brat był w Kraku świadkiem takej sceny: koleś foci Canonem z białą rurką coś na rynku, podbiega młody banito i próbuje mu wyrwać aparat i torbę (jaki pazerny!), w odpowiedzi dostaj w pysk białą rurką z literą L (nie wiem czy przez przypadek czy też specjalnie...) i ucieka zalany krwią ) Autentyczna historia!
                              no i to potwierdza jakosc L-ek, chyba tam jej sie nic nie stalo
                              Canon? moze niedlugo!

                              Komentarz

                              Pracuję...