Zawieszony 350D

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Bourbon
    Coś już napisał
    • 2006
    • 63

    #1

    Zawieszony 350D

    Wczoraj moje 350D wykonało niezapowiedzianą akcję, mianowicie, podczas dłuższego fotografowania z użyciem samowyzwalacza (dymy robiłem), w czasie opóźnienia wyzwalacza (tzw. pipanie) aparat się zawiesił, tzn. przestał pipać i nie dało się zrobić zdjęcia, ani seryjnego, ani pojedynczego, również w żadnym innym trybie fotografowania, nie działał też AF. Dało się natomiast, wchodzić w ustawienia i zmieniać parametry, oraz zrzucić fotki na kompa.

    Pomogło chwilowe wyciągnięcie akumulatora zasilającego, po jego włożeniu aparat działa jak należy...

    Mam wrażenie, że podobną akcję ten aparat zrobił już kilka tygodni temu, wtedy pomogło jednak samo przełączenie, przełącznikiem ON/OFF więc nie zwróciłem na to uwagi.

    Czy powinno mnie to niepokoić czy może TTTM?
    Pozdrawiam
    Bourbon
  • Raff
    Uzależniony
    • 2005
    • 778

    #2
    Każdy "komputerek" tak ma, że się czasem powiesi :-? Myślę, że jeśli to się nie dzieje często to olać. Mnie np. 300D dość często się resetuje tzn. wyłącza i włącza. Wkurza mnie to ale póki co mam to gdzieś. Gorzej jak coś walnie poważniej po polskiej gwarancji, czyli już niedługo. Mam jeszcze rok niemieckiej ale czy bym ją zrealizował

    Natomiast zarówno w 300D jak i 350D czasem nie wyświetla mi zdjęcia (review) po zrobieniu i czasem nie błyska flash. Na szczęście rzadko Techologia panie Skomplikowane dość ustrojstwo, no to nie może czasem sobie dychnąć?

    Komentarz

    • Tomasz Urbanowicz
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 1709

      #3
      Mnie się też kilka razy zawiesił (dokładnie 2 razy) - nie przejąłem się tym zbytnio.

      [email protected]

      Komentarz

      • Michal-Czuba
        Zablokowany
        • 2005
        • 356

        #4
        Zamieszczone przez Raff
        Mnie np. 300D dość często się resetuje tzn. wyłącza i włącza.
        Miałem przez chwilę takie akcje, okazało się, że nie domykała się klapka od baterii bo podeszło tam dosłownie jakieś ziarenko piasku Może przejrzyj pod tym względem klapkę? Może jest zbyt luźna, coś tam podeszło?

        Komentarz

        • Bourbon
          Coś już napisał
          • 2006
          • 63

          #5
          Zamieszczone przez Michal-Czuba
          Miałem przez chwilę takie akcje, okazało się, że nie domykała się klapka od baterii bo podeszło tam dosłownie jakieś ziarenko piasku Może przejrzyj pod tym względem klapkę? Może jest zbyt luźna, coś tam podeszło?
          Chmmm, ja miałem od spodu założoną szybkozłączkę do statywu, może to była przyczyna...
          Pozdrawiam
          Bourbon

          Komentarz

          • Raff
            Uzależniony
            • 2005
            • 778

            #6
            Zamieszczone przez Michal-Czuba
            Miałem przez chwilę takie akcje, okazało się, że nie domykała się klapka od baterii bo podeszło tam dosłownie jakieś ziarenko piasku Może przejrzyj pod tym względem klapkę? Może jest zbyt luźna, coś tam podeszło?
            Dzięki Popatrzę.

            Pod klapką jest wyłącznik zdaje się odcinający prąd. Jest jesze jakiś przełącznik w środku komory pod baterią (patrząc z góry, mając aparat do góry nogami). Taki jakiś lichy jest, kiwa się - może coś tam czasem nie styka?

            Zamieszczone przez Bourbon
            Chmmm, ja miałem od spodu założoną szybkozłączkę do statywu, może to była przyczyna...
            Nie sądzę. Gwint statywowy nie ma bezp. połączenia z jakąkolwiek elektroniką :neutral:
            Ostatnio edytowany przez Raff; 3758.

            Komentarz

            Pracuję...