Solidność sprzętu...

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • DarekB
    Bywalec
    • 2005
    • 182

    #1

    Solidność sprzętu...

    Podzielę się swoimi przeżyciami sobotnio-niedzielnymi, po których skoczyło mi ciśnienie na maxa :-(
    Miałem przyjemność brać udział w niewielkiej imprezce taneczno-alkoholowej na którą oczywiście wzięłem swojego "trabanta" i 420ex.
    Organizatorka miała Canona 300V i również 420ex, która stała się bohaterką impry ;-)
    A teraz meritum całego zajścia... około 4 rano jak już się spakowałem do domciu, nieszczęśliwie zawadziłem o pasek 300V (leżącego sobie beztrosko na osłonie grzejnika), że całość walnęła o terakotową podłogę z wysokości 1,5m :-(
    Pierwszy wrażenie... jestem absolutnie trzeźwy :-)
    Podniosłem sprzęt z nadzieją, że trzyma się kupy... niestety :-(
    Pierwszy rzut okiem i widzę bebechy lampy, połamaną obudowę... Od razu właścicielce powiedziałem, że oddaje jej swoją lampę, a zwłoki zabrałem ze sobą.
    W drodze do domu układałem już treny ku czci :-(
    Niedzielnego popołudnia nabrałem odwagi i wyjęłem lampę żeby ją dokładnie obejrzeć i tu zdziwienie.
    Pomimo takiego uderzenia okazało się, że puścił plastik obudowy przy dwóch wkrętach obudowy przy stopce oraz wyskoczył wtyk z gniazda złącza stopki.
    Dwie minikropelki "Kropelki", wtyk w gniazdo i... działa!
    Body 300V równiez działa bez zarzutu :-)
    Miałem dawno temu taki przypadek z jakąś prostą lampą Minolty ale wtedy musiałem zamiatać podłogę żeby pozbierać wszystkie części ;-)
  • Il fuoco
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 1025

    #2
    Zamieszczone przez DarekB
    Pierwszy wrażenie... jestem absolutnie trzeźwy :-)


    a tak na serio to dobrze że wszystko skończyło się
    w miarę dobrze i ze stratą dużej ilości nerwów i kilku kropel kropelki.
    z mojej ręki "ZOSTAŁ WYTRĄCONY" dosłownie telefon SEk700i - na 4tym piętrze w bloku pokazywałem jednej osobie płci "mniej opanowanej" jakiś fragmencik jakiegoś horroru. telefon był kumpla.kobietce chyba się horror nie spodobał - odwróciła głowę i automatycznym gestem machnęła ręką w moim kierunku. telefon leciał długo, odbił się ze 3 razy... reszta jest milczeniem. 600 zł w plecy
    Ostatnio edytowany przez Il fuoco; 2978.
    | yyy...zdjęcia poszedłem robić... |

    Komentarz

    • KMV10
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 2320

      #3
      Kolega mi opowiadał, że po zatrudnieniu się jako admin w nieistniejącym już Apeximie, otrzymał z magazynu - a były to lata startowe telefoni GSM - nowiuteńki telefon, który wtedy kosztował spore pieniądze. Wychodząc z magazynu oglądał to cudo ówczesnej techniki, schodząc po schodach. I potknął się na nich, a telefon elegancko walnął o kant schodka rozstrzaskując się na drobiazgi. Kumpel zawrócił do magazynu po następny egzemplarz...

      Komentarz

      • Canonek
        Bywalec
        • 2005
        • 150

        #4
        Rozmawialem kiedys z fotpreporterem majacym na szyi Canona F-1. Opwiedzial skad go ma. Otoz jego kolega, inny fotoreporter, focil na motocrossie. Jakos tak nieszczesliwie podszedl, ze na glowe i aparat spadl mu, skaczacy wlasnie, motocykl. On do szpitala. W F1 strzaskal sie pryzmat i caly aparat sie "przekosil" tzn patrzac na aparat od tylu jest on +/- prostokatem. Ten byl juz tylko rownoleglobokiem (spod aparatu i bok, na ktorym sa zawiasy tylnej scianki, nie tworzyly kata prostego). Moj rozmowca odkupil wiec to co z F-1 pozostalo i oddal do serwisu. Tam wyprostowali aparacik, zalozyli nowy pryzmat i F1 sluzyl dalej jako narzedzie pracy.
        Canon 5DII, 1.8/50, 2/100, 24-70, 70-200
        inne sprzety

        Komentarz

        • adamek
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 2265

          #5
          Bo komórki to trzeba kupować pancerne.
          Moje dotychczasowe komórki przetrwały:
          *leżenie na mrozie prze całą noc
          *rzut przez pół tramwaju (to niechcący było )
          *liczne upadki na beton
          *nie licząc już wielkiej ilości upadków z biurka na podłogę.

          Kruczek: Nokię miałem tylko 3110. ;D
          Kruczek2: jak się wymieni bateryjkę w tej nokii, to dalej ona działa!
          Miłego dnia
          adam jastrzębowski
          cyfra i analog. obiektywy, statyw i monopod
          tu tu

          Komentarz

          • birez
            Uzależniony
            • 2005
            • 609

            #6
            Zamieszczone przez adamek
            Bo komórki to trzeba kupować pancerne.
            Moje dotychczasowe komórki przetrwały:
            *leżenie na mrozie prze całą noc
            *rzut przez pół tramwaju (to niechcący było )
            *liczne upadki na beton
            *nie licząc już wielkiej ilości upadków z biurka na podłogę.

            Kruczek: Nokię miałem tylko 3110. ;D
            Kruczek2: jak się wymieni bateryjkę w tej nokii, to dalej ona działa!
            Jak juz tak offtopujemy - jak mialem swego czasu nokie 5130, to za kazdym razem kiedy ktos sie ze mnie nabijal jaki to ja mam telefon (bo juz wtedy byl, powiedzmy sobie szczeze - starociem ), to mowilem: "Tak ? A Twoj porafi cos takiego ?" Po czym bralem go i ze stoickim spokojem rzucalem o ziemie, pozniej skladalem go z powrotem do kupy, wlaczalem i dzialal - opad szczek gwarantowany

            Komentarz

            • Il fuoco
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 1025

              #7
              hehehe spoko gdzieś na północy w Szwecji czy Norwegii jest konkurs rzutu komórką na odległość
              | yyy...zdjęcia poszedłem robić... |

              Komentarz

              • zabol
                Uzależniony
                • 2005
                • 643

                #8
                a rzucił ktoś z was dSLR-em o ziemie?? Albo upadł komuś??

                Komentarz

                • Follman
                  Bywalec
                  • 2005
                  • 188

                  #9
                  mi ostatni z wysokości dorosłego człowieka upadł 100-300 na szczęście na dywan i na stope i nic mu się nie stało.Pozdrawiam.

                  :
                  KLIKNIJ

                  Komentarz

                  • Il fuoco
                    Pełne uzależnienie
                    • 2005
                    • 1025

                    #10
                    mojej eks przetarł się z jednej strony pasek od G5.byliśmy w górach, miała go zawieszonego na szyi... rozpadł się na kawałeczki po uderzeniu w skałę.
                    | yyy...zdjęcia poszedłem robić... |

                    Komentarz

                    • RafalK
                      Bywalec
                      • 2005
                      • 104

                      #11
                      Zamieszczone przez Il fuoco
                      mojej eks przetarł się z jednej strony pasek od G5. rozpadł się na kawałeczki po uderzeniu w skałę.

                      A mi wyślizgnął się z klamerki pasek od G2, po czym aparat zaliczył bliski kontakt z florenckim brukiem. Już myślałem, że będę w trybie pilnym kupował nowy aparat - a okazało się, że prócz rysy na obudowie /szczęśliwie tej metalowej części/ nic się mu nie stało. A dziś służy dzielnie szwagrowi
                      --

                      pozdrawiam,
                      Rafał

                      Komentarz

                      • birez
                        Uzależniony
                        • 2005
                        • 609

                        #12
                        Zamieszczone przez zabol
                        a rzucił ktoś z was dSLR-em o ziemie?? Albo upadł komuś??
                        dslrem nie ale obiektywami tak

                        - Jupiter 200mm: podnioslem z ziemi plecak ze sprzetem ale nie zauwazylem ze jes rozpiety - upadl na parkiet z ok pol metra, po czym sie troche potoczyl - nie zauwazylem problemow

                        - 50/1.8: tu to mialem dwa przypadki:
                        - lezal na stole, ja podnioslem lezacy obok aparat i zachaczylem paskiem - upadek na drewniane panele z wysokosci stolu - obrazen nie stwierdzono
                        - zmienialem lensy - zakladalem 50tke, odlozylem aparan na stol, tego drugiego pakowalem do torby pozniej wzialem aparat... ale jakos zapomnialem przekrecic 50tke zeby sie zatrzasnela w bagnecie - lot paraboliczny z wysokosci troche wyzszej niz stol prosto na drewniane panele - obrazenia: spadl dekielek

                        Komentarz

                        • aptur
                          Pełne uzależnienie
                          • 2005
                          • 3837

                          #13
                          Zamieszczone przez birez
                          dslrem nie ale obiektywami tak

                          [- 50/1.8: tu to mialem dwa przypadki:
                          - lezal na stole, ja podnioslem lezacy obok aparat i zachaczylem paskiem - upadek na drewniane panele z wysokosci stolu - obrazen nie stwierdzono
                          - zmienialem lensy - zakladalem 50tke, odlozylem aparan na stol, tego drugiego pakowalem do torby pozniej wzialem aparat... ale jakos zapomnialem przekrecic 50tke zeby sie zatrzasnela w bagnecie - lot paraboliczny z wysokosci troche wyzszej niz stol prosto na drewniane panele - obrazenia: spadl dekielek
                          No proszę A podobno 50tka 1,8 taka delikatna jest

                          Komentarz

                          • birez
                            Uzależniony
                            • 2005
                            • 609

                            #14
                            Zamieszczone przez aptur
                            No proszę A podobno 50tka 1,8 taka delikatna jest
                            Wiesz jak jest - glupi zawsze ma szczescie

                            Ta 50tka lekka jest i z malym impetem przez to udeza. Inna sprawa ze pewno z kazdym takim upadkiem sie przesuwaja soczewki i jeszcze troche a mi sie z tego 100/1.8 zrobi

                            Komentarz

                            • pantomas
                              Bywalec
                              • 2004
                              • 117

                              #15
                              Zamieszczone przez zabol
                              a rzucił ktoś z was dSLR-em o ziemie?? Albo upadł komuś??
                              Pół roku temu 550EX wyślizgnęła mi się z plecaka i spadła z wysokości ok.1.5m na betonowy gruzik - jedna mała rysa. Kiedyś obracając się uderzyłem 300D o ścianę - j.w. Ten sprzęt jest jednak trwalszy niż na to wskazuje wygląd 8)

                              Komentarz

                              Pracuję...