Lekcja 1 - dyskusja
Zwiń
X
-
Tagi: Brak
-
No dobrze kolory, kompozycja rzecz powiedzmy umowna, ale napisz prosze, czego oczekujesz od reportazu. Bo to mnie akurat interesuje, mozesz tutaj:Zamieszczone przez Marcin Jagodzińskiwydaje mi się mocno przerysowane, zarówno kolorystycznie jak i kompozycyjnie, przez co wygląda po prostu sztucznie, dziewczyna pięknie wydobyta przez odpowiednią głębię ostrości i oświetlenie, tylko od reportażu oczekuję czegoś innego (oczywiście inne osoby mogą oczekiwać właśnie tego).
http://canon-board.info/showthread.php?t=7615&page=3 -
[Jarek Jaworski]Szkoła CB - lekcja 1
Zgodnie z sugestiami zamieszczam zdjecie do dyskusji
a tutaj jest jeszcze kilka zdjec z tego wyjazdu:
Komentarz
-
Znakomite zdjęcia - wspaniałe wykorzystanie nieba dla podkreślenia napięcia wydarzenia (co najlepiej widac po czwartym z zamieszczonych zdjęć) - i te znakomite kolory!Mam subiektywne wrażenie że drugie zdjęcie ciut się przechyla - a dynamika tego co zarejestrowane nie wskazuje na zasadność pozostawienia go w takim stanie (nie jest to "ujęcie chwili" w sensie: strzał teraz albo nigdy).Fajny dział :-)Komentarz
-
Moim zdaniem to zdjęcie zostało źle skadrowane. Powinno ono wyglądać np. tak:Zamieszczone przez Jarek JaworskiZgodnie z sugestiami zamieszczam zdjecie do dyskusji...
Ale i to nie jest ideał. Idealnie byłoby, gdyby kadr sięgał jeszcze trochę niżej obejmując cały identyfikator.Komentarz
-
Ale są to już całkiem inne zdjęcia.
Źródłowe to wyróżniająca się z tłumu ładna dziewczyna, Twoje Jurku to portret dziewczyny. Całkiem inna dramaturgia.
Pewne niedoskonałości kadrowania podnoszą walory ujęcia. Tak jak w życiu, obok piękna musi być troche brzydoty, tak dla równowagi.Ostatnio edytowany przez kocis; 1467.300D; 17-40/4L; 24-105/4L; 70-200/4L; 430EXKomentarz
-
[QUOTE=Jurek Plieth]Moim zdaniem to zdjęcie zostało źle skadrowane. /QUOTE]
W reportażu nie chodzi o portret ale o dokumentację wydarzeń. Takie kadrowanie zawęża tło, na którm został uchwycony moment oczekiwania wśród masy ludzi.
Brak całego indentyfikatora jest małym niedociągnięiem, ale jako zdjęcie reportażowe można tą niedoskonałość pominąć. Jak pisze Jarek ciężko było i tak z kadrowaniem by ukryć żołnierzy, którzy patrzyli w obiektyw.
Ja bym troszeczkę pochylił się przed zrobieniem zdjęcia by ukryć oczy ludzi z otoczenia wyłniające się z włosów bliższych ludzi.(żołnierz i kobieta z lewej)Komentarz
-
Wiem o co chodzi w reportażu i upieram się przy swoim. To nie byłby li tylko portret ładnej dziewczyny, ale portret dziewczyny rozmodlonej, nieomal przebywającej w innym świecie. Dlatego ten identyfikator jest tak potrzebny, aby "umieścić" ją w odpowiednim miejscu, w geograficznym sensie. Ta rozmazana głowa w prawej części planu rozwala niestety całkowicie kompozycję :sad:Zamieszczone przez kocisAle są to już całkiem inne zdjęcia.
Źródłowe to wyróżniająca się z tłumu ładna dziewczyna, Twoje Jurku to portret dziewczyny. Całkiem inna dramaturgia.
Pewne niedoskonałości kadrowania podnoszą walory ujęcia. Tak jak w życiu, obok piękna musi być troche brzydoty, tak dla równowagi.Komentarz
-
W tej dziewczynie jest coś mistycznego. Ona jest w tym otoczeniu jak Madonna.
Błędy kadrowania są nieistotne.300D; 17-40/4L; 24-105/4L; 70-200/4L; 430EXKomentarz
-
Oczywiście, że zdjęcie jest świetne. Oczywiście, że błędy kadrowania są istotne, bo mówimy o tym co należałoby zrobić, aby zdjęcie było jeszcze lepsze!Zamieszczone przez kocisW tej dziewczynie jest coś mistycznego. Ona jest w tym otoczeniu jak Madonna.
Błędy kadrowania są nieistotne.Komentarz
-
Jak mamy tworzyć ideał to bym przesunął dziewczynę w prawo by "wzrok" miał więcej przestrzeni.
Co do zdjęcia to wolę orginalny kadr. Więcej mówi o sytuacji niż sama dziewczyna. Dodatkowo fotka pokazuje "dobre oko" samego fotografa, który wychwycił z tłumu taką sytuację. Oczywście można było zrobić jej portret wg. recepty Jurka, ale wiem że w reprotażu niekiedy nie ma czasu na dokładne zakomponowanie kadru, lub jest to niemożlwe na inne okoliczności np: szalejący tłum. Sam zauważyłeś że po lewej stronie głowa kobiety przeszkadza w całościowym wyrazie. Jeszcze lepszy efekt uzyskałoby się teleobiektywem _ mniejsza GO. Jednak tele nie jest za dobrym rozwiązaniem przy reporterskich kadrach bo nie oddaje atmosfery samego centrum wydarzenia i wracając do początku. Dwa zdjęcia można by zrobić tej dziewczynie: pierwsze wg. Jarka i drugie wg. kadru Jurka. z tym, że drugie jest trudniejsze, bo bez ingerowania w tłum nie do zrobienia co juz trąci prawdziwością sytuacji i komponowaniem zdarzenia, które jest niedopuszczalne w prawdziwej reportece.Komentarz
-
Intuicja Jurka co do kadru bardzo mi odpowiada. Zapewne wlasne tego rodzaju zdjecie 'pocialbym' podobnie do sugestii Jurka.Zamieszczone przez Jurek PliethOczywiście, że zdjęcie jest świetne. Oczywiście, że błędy kadrowania są istotne, bo mówimy o tym co należałoby zrobić, aby zdjęcie było jeszcze lepsze!EOS 300v + BP, EOS 350d, EFs 18-55 3.5-5.6 II, EF 28-90 4-5.6 II, EF 75-300 4-5.6 III, EF 50mm 1.8 II, EF 85mm 1.8, Auto Revuenon 135 2.8, Pentacon 200 4, 430EX + rożny osprzęt; FED 5B; LOMO LK-A; Lubitel 166B; Minolta AF Big-Finder; Umax AstraCam 1000Komentarz
-
Dla mnie to zdjęcie nie przedstawia większej wartości. Ani artyzm ani reportaż. Przypadkowo zastana sytuacja, panienka - owszem ładna ale nic po za tym. Kadrowanie też tu nic za dużo nie da bo perspektywa jest fatalna i nie wiem co ma robi9ć wrażenie? Tych kilku facetów w mundurach czy niebo nad ich głowami. Gdyby nie było tych starych babek a zdjecie strzlić raczej z dołu. Atmosferę psują żołnierzyki - wyglądaja jak lalki. Przykro ale wszystko na nic.MOŻE MI SIĘ CHCEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!Komentarz
-
A ja wręcz przeciwnieZamieszczone przez PszczolaIntuicja Jurka co do kadru bardzo mi odpowiada. Zapewne wlasne tego rodzaju zdjecie 'pocialbym' podobnie do sugestii Jurka.
To ujęcie sytuacyjne, wpisane w rzeczywistość tamtego wydarzenia, nabierające dzięki niemu innego znaczenia, wartości. Dlatego odpowiada mi ujęcie Jarka, choć oczywiście jest kilka elementów, które oddalają je od optimum kadrowania. Najbardziaj drażni ten żółty beret, ale to jest reportaż. Kiedy pomyślę że to zdjęcie jest jednym z 4 zrobionych w "biegu" w ciągu 10 sekund, to zapominam o felerach.
BTW: myślę, że reportaż tym się różni od landszaftu, że na landszaft trzeba się wpatrzeć i on wtedy wciągnie. Reportaż (dobry of koz) wciąga intuicyjnie, natychmiast, przykuwa uwagę. Kiedy perwszy raz oglądałem te zdjęcia wciągnęły mnie właśnie tak dynamicznie i poczułem prawie tamto słońce na twarzy. Po prostu za długo się w nie gapimy IMHO
P.S> proszę nie karmcie trollaKomentarz
-
Przeczytalem wasze uwagi i powiem szczerze, ze sie z nimi nie zgadzam
A tak na serio, oczywiscie, wiem o paru niedogociagnieciach, jednak dla mnie po stokroc wazniejszy jest przekaz zdjecia miz jego kompozycja. Oczywiscie kompozycja i "fotograficzne myslenie" pomaga we wzmocnieniu przekazu. Jednak dla mnie, to co zaproponowal Jurek to zamordowanie zdjecia. Pozbawienie go praktycznie jakiegokolwiek kontekstu, tak waznego w reportazu. Tak skadrowane zdjecie jest "plaskie". Samo w sobie bedzie lepsze bez tych zolnierzy, bedzie lepsze kiedy zrobimy je teleobiektywem. Ale zostanie ono wyprane z jakichkolwiek informacji, bedzie takim kwiatkiem do kozucha w reportazu, ozdobnikiem, ktory "marnuje" miejsce w publikacji nic ze soba nie niosac. Moze byc zrobione gdziekolwiek.
Dobrze walnalem z grubej rury, a teraz powiem skad takie przeswiadczenie - kiedy normalna redakcja zleca fotografowi temat, chce zeby w sposob "obiektywny" opowiedzial jakas historie, ale dlaczego wybiera akurat jego z tlumu innych. Wybiera go dlatego, ze on rejestruje swiat w pewien "subiektywny"sposob, ktory jest inny, charakterystyczny, ciekawy, czy tez mozna to okreslic - ma swoj styl.
Jurku, Ty widzisz to w sposob, mam nadzieje, ze sie nie obrazisz, klasyczny, a ja zupelnie inny. Moge powiedziec, ze placa mi za to ze widze i rejestruje pewne rzeczy inaczej. Mam nadzieje, ze nie zabrzmialo to ze strasznym nadeciem. Bo nie oto mi chodzi.
Raczej w sposob zgrubny staram sie opisac, jak dziwnym zjawiskiem jest kadrowanie.
A tak na koniec - kiedy jestem zadowolony ze swoich zdjec. Po pierwsze, te z ktorych sie najbardziej ciesze, to czuje juz w momencie nacisniecia, ze to jest to, ze wszystko sie zgralo i ulozylo.
Po drugie kiedy je pozniej ogladam, widze w nich pewna nierealnosc tych sytuacji. Uchwycenie danej sceny w pewnej karkolomnej dynamice, dziwny porzade ktory za chwile sie rozpadnie, ale zostal dziwnym trafem zatrzymany.
Zreszta nie mnie o tym opowiadac, o "decisive moment" Bresson juz dawno napisal.
A na koniec o tym identyfikatorze. Ja to nawet wolalbym, zeby go w ogole nie bylo, tylko odciaga wzrok. A jak na duzym powiekszeniu, ktos probuje cos tam odczytac, to osobiscie dostaje drgawek
- fotografia to nie literatura. Napis po ukrainsku dla mnie w wiekszosci zrozumialy dla czlowieka dajmy na to z kanady, jest zupelnie nieczytelny i zbedny. A jak widze te wszystkie zdjecia z zajestrowanymi calymi haslami, to mi to traci jakims prowincjonalizmem i jest na bakier z uniwersalnoscia przekazu fotograficznego. Ale to juz zupelnie inna bajka
Komentarz


Komentarz