28/1.8, 50/1.8 i 85/1.8 posiadane jednocześnie

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Siemek
    Coś już napisał
    • 2009
    • 68

    #1

    28/1.8, 50/1.8 i 85/1.8 posiadane jednocześnie

    Pierwsza sprawa, czy da się żyć z samymi stałkami typu 28/1.8, 50/1.8 i 85/1.8? Czy ktoś posiada tylko te stałki i tylko nimi robi zdjęcia? Ciekawi mnie czy takiej osobie bardzo brakuje zooma i jakie są praktyczne wady takiego stałoogniskowego zestawu.

    Druga sprawa, to czy praca na samych stałkach to nie jest przegięcie w drugą stronę? Wiadomo że stałki to dobra ostrość i piękna głębia ostrości, ale czy człowiek wtedy nie zaczyna nadużywać małych głębii ostrości, rozmywać nadmiernie tła i ogólnie robić zbyt specyficznych zdjęć? Wydaje mi się jak przeglądam różne galerie, że osoby posiadające tylko zoomy robią bardziej zróżnicowane zdjęcia od posiadaczy stałek, nie twierdzę że są to zdjęcia lepsze, ale na pewno wyglądają bardziej naturalnie niż często mocno "bajeranckie" zdjęcia robione stałkami. Kiedyś w czasach analogowych aparatów robiło się zdjęcia na ciemnych przesłonach typu 5.6, mało kto miał na stałe podpięty obiektyw 1.8 i robił zdjęcia głównie na 1.8.

    Trzecia sprawa, jak to jest z tą jakością zdjęć generowaną przez stałki? Czytałem tu na forum, że zoomy dorównują już stałkom jeśli chodzi o jakość, która jest bardziej mityczna niż realna.

    Czwarta sprawa, niech powie ktoś kto ma wiele stałek i zooma, czy ten zoom głównie leży w szafie nieużywany, czy jednak jest zapinany częściej, a stałki to tylko incydentalnie na specjalne okazje? Jak to wygląda w praktyce?
    40D i najtańszy zestaw szkieł: 18-55, 55-250, 50/1.8, 430exII
  • Mad_Mac
    Pełne uzależnienie
    • 2009
    • 1458

    #2
    Zamieszczone przez Siemek
    Pierwsza sprawa, czy da się żyć z samymi stałkami typu 28/1.8, 50/1.8 i 85/1.8? Czy ktoś posiada tylko te stałki i tylko nimi robi zdjęcia? Ciekawi mnie czy takiej osobie bardzo brakuje zooma i jakie są praktyczne wady takiego stałoogniskowego zestawu.

    Druga sprawa, to czy praca na samych stałkach to nie jest przegięcie w drugą stronę? Wiadomo że stałki to dobra ostrość i piękna głębia ostrości, ale czy człowiek wtedy nie zaczyna nadużywać małych głębii ostrości, rozmywać nadmiernie tła i ogólnie robić zbyt specyficznych zdjęć? Wydaje mi się jak przeglądam różne galerie, że osoby posiadające tylko zoomy robią bardziej zróżnicowane zdjęcia od posiadaczy stałek, nie twierdzę że są to zdjęcia lepsze, ale na pewno wyglądają bardziej naturalnie niż często mocno "bajeranckie" zdjęcia robione stałkami. Kiedyś w czasach analogowych aparatów robiło się zdjęcia na ciemnych przesłonach typu 5.6, mało kto miał na stałe podpięty obiektyw 1.8 i robił zdjęcia głównie na 1.8.

    Trzecia sprawa, jak to jest z tą jakością zdjęć generowaną przez stałki? Czytałem tu na forum, że zoomy dorównują już stałkom jeśli chodzi o jakość, która jest bardziej mityczna niż realna.

    Czwarta sprawa, niech powie ktoś kto ma wiele stałek i zooma, czy ten zoom głównie leży w szafie nieużywany, czy jednak jest zapinany częściej, a stałki to tylko incydentalnie na specjalne okazje? Jak to wygląda w praktyce?
    Pierwsza sprawa - pod FF swietny zestaw

    Druga sprawa - stalka daje wieksze mozliwosci, sam decydujesz jak ich uzyjesz

    Trzecia sprawa - 70-200 mkII tak reszta zoomow jest raczej daleko w tyle za dobrymi stalkami

    Czwarta sprawa - probowalem sie przekonac do zoomow podpinajac 16-35 i 24-70 2.8 i ostrosc wogole mnie nie przekonaly

    5DmkIII | BG-E11 |5DmkII | BG-E6 | 16 | 24-35 F2 | 50 | 85 | 135L | 2x430 EX II | 2xJ360 AFD | YN662C | NX2000 | 16-50 | 30 | 50-200
    Google: Precious-moment photography UK

    Komentarz

    • nagor
      Uzależniony
      • 2007
      • 522

      #3
      ja opsiadam stałki tych ogniskowych i zoomy
      i do codziennej reporterki idzie zoom a stałki portret, troche śluby i inne okazje lub jak potrzeba małej głebi lub jest mało światła
      Canon 1D MK III, 300D x2| BG-E1 | Tokina 12-24 | Canon: 24-70 | 28 | 50 | 85 | 75-300 | 420EX |
      zamiennik RS-60E3 | EOS -> m42 | Revuenon 50 | MC 3M-5CA 8/500 | pierścionki | First Opticam PRO-6604G + inny badziewny trójnóg

      www.nagor.prv.pl - FOTOblog.

      Komentarz

      • ElSor
        Uzależniony
        • 2008
        • 504

        #4
        Mam stalki tylko i zyje.
        Zoomy dobiegaja jakoscia do niektorych slabszych stalek i czasem nawet bija je jakoscia.
        Zoom napewno dobry jest na wycieczki i inne wypady, gdy potrzeba 1 obiektywu i nie musi byc jasny. Brakowac czasem mi brakuje zooma ale bez niego sobie jakos radze.
        Zreszta jak kto lubi
        A490+SDK
        Galeria CB | Sport CB || PhotoShop jest jak cebula . . . ma warstwy

        Komentarz

        • Wołos
          Dopiero zaczyna
          • 2008
          • 48

          #5
          Dość długo miałem taki zestaw do 5D :-)
          Da się żyć i żyje się całkiem nieźle.
          :-P

          Komentarz

          • gerbil
            Bywalec
            • 2009
            • 115

            #6
            Zaryzykuję stwierdzenie, że wystarcza nawet bez tej 50-tki w środku. 28 1.8 i 85 1.8 w większości przypadków załatwia sprawę. Mowa oczywiście o FF. Ktoś ma podobne odczucia? Ewentualnie, może znajdą się entuzjaści innej opcji, czyli FF z 28 1.8 + 50mm?

            Komentarz

            • mxw
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 2315

              #7
              Zamieszczone przez gerbil
              Zaryzykuję stwierdzenie, że wystarcza nawet bez tej 50-tki w środku. 28 1.8 i 85 1.8 w większości przypadków załatwia sprawę.
              dla odmiany - z tej trójki - akurat najczęściej używam właśnie 50/1.4
              i to i na cropie i na FF.


              odpowiadając wątkotwórcy:

              tzw. "mały graal", czyli 28/1.8 + 50/1.4 + 85/1.8 jest fajny i da się z nim żyć, ale tylko wtedy, gdy ma się czas.

              czyli: w domu używam tylko tych stałek, w studio używam tylko tych stałek, na plenerach i innych wypadach/wyjściach "ahtystycznych" - tylko te stałki.

              zoomów najczęściej nawet nie zabieram ze sobą.
              (i jak się wtedy cieszę, że mam taki lekki plecak!)


              ale np. na wyjściach z normalnymi ludźmi, albo jakiejś reporterce, gdzie nikt nie pozwoli ci wydziwiać minutę nad każdym ujęciem - tylko zoomy.

              więc jeżeli znasz jeszcze jakichś normalnych ludzi w okolicy, to IMHO z samymi stałkami nie da rady.


              i jeszcze jedno: "mały graal" to świetny zestaw do FF, na cropie też się świetnie sprawdza, ale tu już brakuje szerokości, no i nie ma jej jak uzupełnić.

              pozostają tylko zoomy typu C10-22 i wtedy (plus 70-200) powstaje nam idealny zestaw szkiełek na crop'a

              na FF zamiast C10-22 kupujemy 16-35 (albo 17-40, jak nas nie stać na 2.8) (plus 70-200) i też mamy idealny zestaw.

              i jak nam jeszcze za lekko, to dorzucamy 17-55 (jeżeli mamy cropa) albo 24-70 (na FF) (albo 24-105, jak nas nie stać na 2.8) i szkiełka są już idealne do kwadratu.

              i wtedy zaczynamy planować zamianę małego graala na dużego graala

              tylko że już niestety nie mamy czasu na robienie zdjęć.
              bo musimy zarobić na tę szklarnię
              pozdro.,
              m.
              __________________

              Komentarz

              • fleder
                Początki nałogu
                • 2010
                • 297

                #8
                Mam dokładnie taki zestaw jak piszesz, tyle że 28/2.8. Używam na 1d2, powiem szczerze, że nie planuję żadnych zmian w najbliższym czasie bo mam wszystko czego mi potrzeba (szerzej niż 28mm nie potrzebuję), uzupełniam je 70-200L i jest git
                Co do jakości to ciągle nie mogę się nadziwić 28mm, ostre od 2.8, piękne kolorki, trochę rzuca się w uszy dźwięk ostrzenia, ale jak najbardziej go polecam, kupiłem prawię nówkę na gwarancji za 550zł. 50 - mój egzemplarz przymykam dośc często do 1.8, ale na 1.4 też daje radę. Trzeba nauczyć się opanować GO przy takim świetle
                85mm - nie słyszałem o nim złej opinii i sam polecę. Świetny krótki tele i tyle.
                Dość szybko przyzwyczaiłem się do zoomu w nogach
                5D, stałki, zoomy

                Komentarz

                • luciferi
                  Bywalec
                  • 2008
                  • 181

                  #9
                  5d plus dwa z wymienionych czyli 28 i 85 i na razie dosc, moze ryba w przyszlosci. na cropie jak uzywalem 17-55 to praktycznie i tak byl albo jeden albo drugi koniec, cos po srodku to nie czesto.

                  Komentarz

                  • MC_
                    Pełne uzależnienie
                    • 2009
                    • 3444

                    #10
                    Dla mnie 28mm by było mimo wszystko trochę za wąsko i osobiście bym celował w 24 Sigmy, ale to oczywiście kwestia gustu.

                    Komentarz

                    • pawciolbn
                      Uzależniony
                      • 2010
                      • 653

                      #11
                      Tak jak napisali poprzednicy... Stałki to nie tylko i jakość fotek i mała GO. To przede wszystkim inna specyfika pracy. Ja również w domu, na imprezach okolicznościowych, a i na spacerze p mieście używam stałek. Mam wszak 17-55 które na okolicznościówkach jest praktyczniejsze, ale to do zastosowań bardziej ogólnych - dlatego przechodząc na FF sprzedaję.
                      Nie uważam, żeby nadużywać bajery małej GO. W krew wchodzi świadomość tego jak to wygląda i czasem podświadomie się przymyka. Wczoraj p domu latałem z 50/1.4. Podpiołem błysk, przymknąłem i do dzieła.
                      Że stałkami nie jest tak, że ogniskowa cie ogranicza - zawsze można trochę odejść lub podejść. I po to mam wymieniony zakres żeby chodzenia było nieco mniej.
                      5D+BGE4 | 5DII+BGE6 | 28/1.8 | 50/1.4 | 85/1.8 | 135/2L | Helios 2/58 | Metz58AF2.. kupa stafu i brak czasu... przerobiłem: 40D | 50D+BGE2N | 24-105/4L | 18-55 IS | 55-250 IS | 17-55/2.8 IS | 100-400L | S150-500 OS | S300-800HSM | 430EXII...

                      Komentarz

                      • mk307
                        Początki nałogu
                        • 2007
                        • 277

                        #12
                        Moim skromnym zdaniem jednak nie negował bym zoomów, jeszcze takich jak opisał nam kolega w 1 poście to naprawdę dobre Canonowskie zoomy, sprawa prosta co gdzie jak i kiedy chcesz fotografować, bo np kotlety tylko ze stałkami to powodzenia życzę chyba że masz 2x body, to już jakoś idzie - prosty przykład blokowisko z lat 80, pokoik młodej pani, która się przygotowuje do najważniejszego dnia, pokój wymiar 2x3 metry umeblowany, a my wchodzimy z C.24 f1.4, lub wyżej, i co mamy części twarzowe młodej i może troszkę reszty, no przepraszam chyba że ktoś ma C.14 f2.8 II za ponad 8 klocków wtedy zwracam honor zmieści się wszędzie, dlatego, C16-35 f2.8 II jest dobrym niewielkim zoomem, do takich zastosowań właśnie u mnie.Pamiętajmy o tym że dla nowego użytkownika sprzętu fotograficznego, zakup stałki wiąże się z trochę innym nastawieniem do użytkowania i robienia zdjęć, chodzi mi o zajmowanie odpowiedniego miejsca, odległości od fotografowanego obiektu i etc...
                        Co do prowadzenia reporterki też jest to dość mocno uprzykrzona przy stałkach, oczywiście zależy jakiej reporterki,nie chcę, nie mogę tu ganić stałek bo sam ich używam i są częścią integracyjna mojego zestawu ale zoom to zoom. Dodatkowe światło na zakupy słoików powinny jednak rzucać nasze fundusze.
                        Canon FF i słoików kilka

                        Komentarz

                        • luciferi
                          Bywalec
                          • 2008
                          • 181

                          #13
                          wiesz idac tym tropem to zaraz pojawi sie jakis ptasznik i stwierdzi ,ze takich ogniskowych to on wogole nie uzywa a beda i tacy co 70-200 nie odpinaja od korpusu. ten zakres czyli 28-85 na FF traktowac nalezy jako bazowy. i odpowiadajac na pytanie autora tematu wole te dwie stalki niz jednego zooma 24-70 w tych samych pieniazkach

                          Komentarz

                          • Merauder
                            Pełne uzależnienie
                            • 2008
                            • 1092

                            #14
                            Co do pierwszej sprawy; da się żyć. Ja od początku wchodząc w świat lustrzankowy zostałem przekonany do stałek. Miej na uwadze, że wcześniej miałem Panasa FZ50, który zakres ogniskowych ma delikatnie mówiąc spory. Zaczynałem z kitem 18-55 IS i trójcą 50 1.4 i 85 1.8. Po niespełna roku dokupiłem 28 1.8. A jeszcze po nie całym roku Ciamcianga fisha S8.

                            Jako, że widoków nie focę, raczej z rzadka (wakacje, wycieczki etc.), dla mnie 18-55 jest używane sporadycznie. W domu najczęściej na nosie 28 1.8, rzadziej 50 1.4. Na zewnątrz 85 1.8 jest podstawą, aczkolwiek po ostatnich wakacjach przekonałem się również bardzo pozytywnie do 50 1.4 (na zewnątrz).

                            Co do zaszufladkowania się w papierowej GO; po pierwsze to kwestia gustu, gro ludzi kupuje stałki tylko dla tej właśnie minimalnej GO. Ja mam je nie tylko z tego powodu, aczkolwiek lubię bardzo małą GO. Z drugiej strony mając stałki nikt Cie nie zmusza do blokady każdego z tych szkieł na pełnej dziurze. Z resztą o ile wiesz stałki po przymknięciu pokazują jeszcze większy pazur (rozdzielczość, ostrość).

                            Z kwestią jakość vs zoomy to za wiele ci nie powiem, bo jedynego zooma jakiego mam jak sam widzisz z najwyższej półki nie jest. Z mojej trójcy w różnym stopniu podoba mi się bardzo bokeh. Ponadto będąc przyzwyczajonym do stałęk i zakładając jakiegoś zooma w ciemniejszym miejscu nie mogąc zejść przysłona poniżej pewnej magicznej wartości tj. 2.8 ja odczuwam pewien dyskomfort.

                            Reasumując, byłbym łgarzem jeśli bym powiedział, że stałki nie sprawiają czasami dyskomfortu w postaci chociażby miejsc i czasu, gdzie żonglowanie stałkami jest niebezpieczne dla sprzętu lub po prostu nie ma na to czasu.

                            Ja natomiast biorąc za i przeciw dalej tkwię przy stałkach i nie mam planów na zmianę. Jedyne zoomy, które mnie interesują to EF-S 10-22 i coś pokroju 55-250/70-200 4.0.

                            A więc dużo zależy też od rodzaju fotografii i Twojej skłonności do kompromisu. Zawsze coś kosztem czegoś. Ale skoro ja mogłem przesiąść się z kompakta, który miał zakres zbliżony do 28-250 na 3 stałki ito na jednym body, to myślę, że ty też możesz.

                            PS
                            Nie nie zniechęcam, broń Boże do zoomów, prezentuję tylko swój punkt widzenia oparty o własne doświadczenie.
                            7D | 450D | C10-22 3.5-4.5 | S8 3.5 Fish | C28 1.8 | C50 1.4 | C85 1.8 | 430EX II | Phottix|

                            Komentarz

                            • darecky
                              Początki nałogu
                              • 2008
                              • 256

                              #15
                              Ja powiem, podobnie jak poprzednicy, ale z większym naciskiem na zoom czyli uniwersalność na jednym body.
                              A mianowicie, jest tak. Jak idę sam w plener, miasto, górki to zabieram 1 zooma i 2-3 stałki. To styka mam czas robię sobie krajobraz architekturę. Nic mi nie ucieka, nie śpieszę się, chyba że na obiad.
                              W domu modę zapodać stałkę na body i polatać chwilkę po ogrodzie za dziećmi, czy po domu. Wszystko pasi.
                              ALE
                              Jak idę do dziecka do przedszkola na krótkie przedstawienie (a mam jedno body), które trwa z górą 10-15 minut (z tego występ grupy dzieciaka to jakieś 5-7 minut) to nigdy nie brałem stałek. Na ramieniu body z zoomem. Mimo ciasnoty pomieszczenia siadam na dupce przed wszystkimi i pykam sobie 30-40 zdjątek i jestem HAPPY. MITYCZNĄ Jakością się nie przejmuję, bo w takich przypadkach nie chodzi o super bokeh, super ostrość ale o złapanie chwil, spojrzeń, grymasów, zabawnych sytuacji. Mam czas na przyłożenia się do prostego trzymania body, kontroli czasu i przysłony. W dynamicznej akcji robię raz dzieciaki w ujęciu szerokim, za sekundę łapię czyjeś grymasy z bliska (praca praktycznie na przesłonach 2.8 do 4,0). W takich chwilach nie wyobrażam sobie siedzenia i grzebania w torbie ze słoikami bo ............ wszystko by uleciało a ja nie miałbym wielu bardzo ujęć.
                              Jakość wyprodukowanych zdjęć jest OK. Jak chcę je podostrzyć włączam USM w PS-ie i po zawodach.
                              Podsumowując przy jednym body należałoby mieć i jedno i drugie (czyli i zooma i stałkę)

                              pozdrówka

                              Jak idę do dzie
                              !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                              Dodam tylko, że na cropie fajnie pracowało mi się na 17-35 lub 16-35 lub 24-70 (tutaj lekko brakowało szerokości, ale było OK) a na FF biorę tylko 24-70 mowa o spektaklach dziecięcych, przedstawieniach w szkołach, przedszkolach
                              Ostatnio edytowany przez darecky; 19724. Powód: Automerged Doublepost

                              Komentarz

                              Pracuję...