"hot pixele"? 550 d

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Startec
    • 2010
    • 6

    #1

    "hot pixele"? 550 d

    Witam,

    kupiłem niedawno 550d, wszystko fajnie, tyle że gdy robiłem zdjęcia wieczorem (w RAW), zauważyłem po ich zrzuceniu do komputera, różnokolorowe "kropki", czerwone, zielone, fioletowe. Bardzo intensywne i mocno widoczne np. na ciemnym tle nieba. Tak jakby "hot pixele"? Czasy nie były bardzo długie, od 1,6 s. do 2,5 s., przesłona f ok. 5,6 ISO 100, obiektyw 18-55 (kit). Czy ktoś spotkał się z podobnym zjawiskiem? Czy to może być wada matrycy? W sumie aparat ma zrobione trochę ponad 2 tyś. zdjęć. Obiektyw po podpięciu nie był zdejmowany.
  • Arkady111
    Dopiero zaczyna
    • 2006
    • 36

    #2
    Myślę, że mylisz hotpiksele z szumem matrycy. Przy fotografowaniu z długimi czasami w ciemnych partiach obrazu szum jest naturalnym zjawiskiem.

    Komentarz

    • Startec
      • 2010
      • 6

      #3
      miałem wcześniej kminoltę a2 i tam faktycznie przy dużych czasach matryca mocno szumiała. Tutaj mam tylko w kilku miejscach może 5 bardzo intensywnie świecących miejsc (pixeli, grupy pixeli).
      !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
      Tak ta przypadłość wygląda



      Oczywiście w RAWie bije mocno po oczach.
      Ostatnio edytowany przez Startec; 37174. Powód: Automerged Doublepost

      Komentarz

      • sprocket73
        Początki nałogu
        • 2008
        • 489

        #4
        to zdecydowanie hot piksele, na pewno nie szum

        pytanie tylko ile ich jest, jeżeli kilka to trafiłes dobrą matrycę... jeżeli kilkanaście, to masz pecha... a jak jeszcze więcej to walcz o wymianę aparatu
        SPROCKET
        80D | C10-22 | C15-85 | C24 stm | C60 macro | C70-300 is II| 3 x CPL Marumi
        Moja wycieczkowa galeria

        Komentarz

        • Arkady111
          Dopiero zaczyna
          • 2006
          • 36

          #5
          Hm, to chyba jednak nie wygląda na szum. Musisz zrobić kilka fotografi i sprawdzić czy te piksele są za każdym razem w tym samym miejscu i mają taką sama barwę. Jeśli tak, to by się potwierdziło, że masz kilka hotpikseli.

          Komentarz

          • Startec
            • 2010
            • 6

            #6
            W necie obcojęzycznym można znaleźć podobną przypadłość u innych posiadaczy 550d (nawet kompletnych nówek), 5d. Co ciekawe, podaje się także na to sposób (kompletnie dziwny), tj. zdjęcie obiektywu, i włączenie ręcznego czyszczenia matrycy na ok. 30 sek. Zrobiłem tak (w myśl zasady co mi szkodzi) , i okazało się, że część "hot pixów" zniknęła. M.in. ta czerwona "zaraza". Na ostatnich zdjęciach pozostały z 5 może 2 takie miejsca. Sprawdzę jeszcze dziś wieczorem. Wysłałem też zapytanie do Canona, ciekaw jestem co mi odpiszą.

            Komentarz

            • sprocket73
              Początki nałogu
              • 2008
              • 489

              #7
              Jak miałeś 5 hotów i pozostały 2 to naprwdę nie masz powodów do paniki.
              Każda matryca tak ma, nie tylko 550D.

              Rób normalne zdjęcia nie oglądaj pojedyńczych pikseli
              SPROCKET
              80D | C10-22 | C15-85 | C24 stm | C60 macro | C70-300 is II| 3 x CPL Marumi
              Moja wycieczkowa galeria

              Komentarz

              • tezmarek
                Uzależniony
                • 2009
                • 840

                #8
                Zamieszczone przez Startec
                ... Co ciekawe, podaje się także na to sposób (kompletnie dziwny), tj. zdjęcie obiektywu, i włączenie ręcznego czyszczenia matrycy na ok. 30 sek. Zrobiłem tak (w myśl zasady co mi szkodzi) , i okazało się, że część "hot pixów" zniknęła. M.in. ta czerwona "zaraza". Na ostatnich zdjęciach pozostały z 5 może 2 takie miejsca. Sprawdzę jeszcze dziś wieczorem. Wysłałem też zapytanie do Canona, ciekaw jestem co mi odpiszą.
                No to jak zrobiłeś już "ręczne czyszczenie", to załącz jeszcze w body usuwanie szumu dla długich czasów.

                Komentarz

                • MariuszJ
                  Pełne uzależnienie
                  • 2009
                  • 1697

                  #9
                  Wiem że hoty są irytujące. Problem tylko w tym, że oddając aparat do serwisu do ich przemapowania nie masz żadnych gwarancji, że za chwilę nie pojawią Ci się nowe.

                  Moja rada - używać oprogramowania, które bezobsługowo wykrywa i mapuje hoty i deady w trakcie wywoływania rawów. LR, DxO. Jest to nic innego tylko przemapowywanie on-line, bez ingerencji w soft aparatu.

                  Numer z ręcznym czyszczeniem jest dość skuteczny, choć nikt dalej nie wie, jak to działa Tyle, że i on nie naprawia nic definitywnie.
                  Entuzjastyczny Neofita

                  Komentarz

                  • Startec
                    • 2010
                    • 6

                    #10
                    Help desk Canona, odpowiedział mi nie na temat Przesłał informację dotyczącą wady wyświetlacza i odesłał do serwisu...:/

                    Komentarz

                    • MariuszJ
                      Pełne uzależnienie
                      • 2009
                      • 1697

                      #11
                      Nie drąż tematu, bo w końcu usłyszysz zamykający negocjacje tekst o normach i możliwości płatnego mapowania. Poczekaj z tym, jak Ci się zepsuje coś innego. Kup wołarkę, i tak Cię to wcześniej czy później czeka.
                      Entuzjastyczny Neofita

                      Komentarz

                      • mxw
                        Pełne uzależnienie
                        • 2005
                        • 2315

                        #12
                        Zamieszczone przez MariuszJ
                        oddając aparat do serwisu do ich przemapowania nie masz żadnych gwarancji, że za chwilę nie pojawią Ci się nowe.
                        ba, masz 100% gwarancji, że za chwilę pojawią ci się nowe! ;-)

                        po prostu tak to działa i koniec.
                        i do tego matryca "starzeje się".


                        Zamieszczone przez MariuszJ
                        Numer z ręcznym czyszczeniem jest dość skuteczny, choć nikt dalej nie wie, jak to działa
                        tzn. czego nie wie?
                        jest to proste mapowanie hot/dead pixeli na podstawie własnych danych aparatu. proste jak budowa cepa, na żytniej ten proces nazywają "kompensacją" pikseli.

                        generalnie przypomina to nieco bad-sektory na dysku twardym.
                        tyle tylko, że w aparacie nie dowiesz się, ile masz już bad sectorów, a na pewno nie są to małe ilości.
                        pozdro.,
                        m.
                        __________________

                        Komentarz

                        • MariuszJ
                          Pełne uzależnienie
                          • 2009
                          • 1697

                          #13
                          Zamieszczone przez mxw
                          tzn. czego nie wie?
                          jest to proste mapowanie hot/dead pixeli na podstawie własnych danych aparatu. proste jak budowa cepa, na żytniej ten proces nazywają "kompensacją" pikseli.

                          generalnie przypomina to nieco bad-sektory na dysku twardym.
                          tyle tylko, że w aparacie nie dowiesz się, ile masz już bad sectorów, a na pewno nie są to małe ilości.
                          Trochę to off-topiczne, ale ja niewiele wiem w dalszym ciągu. Sugerujesz, że w czasie ręcznego czyszczenia matrycy uruchamia się dodatkowa, tajna procedura detekcji hot-pixeli? Że podczas czyszczenia jest sczytywany przez procesor obraz z matrycy, na bieżąco wyłapywane są ponadnormatywne zmiany w luminancji w mocno wyizolowanych obszarach (aby uniknąć choćby oddziaływania światła wpadającego do komory przez wizjer) i robiona jest mapa kompensacyjna?

                          Wiesz dlaczego w to nie wierzę? Bo gdyby to była prawda, Canon by się tym pochwalił.

                          Z hot-pixelami (w odróżnieniu od dead-pixeli) jest problem niedyskretności tej "awarii". Łatwo zaobserwować takie zjawiska, że np. uciążliwy hot-pixel znika przy robieniu zdjęć na mrozie, czy odwrotnie - pojawia się w serii zdjęć od któregoś tam pstryku. Albo to, że dookoła hot-pixela pojawia się rosnące pod względem rozmiaru i luminancji skupisko hotów, kiedy zwiększamy czułość bądź czas naświetlania.

                          Dlatego ja w dalszym ciągu wyznaję pogląd, że "ręczne czyszczenie" działa nie w domenie programowej, a mechanicznej czy elektrostatycznej, podobnie jak walnięcie pięścią w stary telewizor.

                          W każdym razie czasem działa Tyle że prawdopodobieństwo że "zniknięty" hot pojawi się po nim DOKŁADNIE W TYM SAMYM MIEJSCU jest dużo większe niż gdzie indziej.
                          Entuzjastyczny Neofita

                          Komentarz

                          • tezmarek
                            Uzależniony
                            • 2009
                            • 840

                            #14
                            Zamieszczone przez MariuszJ
                            ...
                            Dlatego ja w dalszym ciągu wyznaję pogląd, że "ręczne czyszczenie" działa nie w domenie programowej, a mechanicznej czy elektrostatycznej, podobnie jak walnięcie pięścią w stary telewizor.
                            Koncepcja elektrostatyczna wydaje mi się prawdopodobna (takie też są głosy w sieci, choć nikt do końca nie jest pewny, jak to naprawdę działa). Jeśli chodzi o telewizory - walenie pięścią (co miało swoje logiczne uzasadnienie) zastąpiło walenie w ekran LCD gumowym młotkiem lub "rozmasowywanie" pikseli ).

                            Komentarz

                            • Startec
                              • 2010
                              • 6

                              #15
                              Z mojej strony nie ma paniki. Tylko trochę się dziwię, nowa matryca, aparat w sumie z żadnym przebiegiem. Wiem, że matryca ma tendencje do starzenia, i wiem, że pewnie wyskoczy więcej "hot pixeli", tyle że kwestia jak dużo ich będzie, jak szybko się pojawią, skoro w praktycznie nowym aparacie to zjawisko jest już dość irytujące. W moim starym a2, po 6 latach intensywnego użytkowania, takich hotów nie było. Owszem szumy tak, ale hota, ani jednego. Póki co będę unikał zdjęć w nocy, a jak już to nie w RAW Do tego dojdzie wyższe ISO Trzeba sobie jakoś radzić

                              Komentarz

                              Pracuję...