7D - uszczelnienia - ku przestrodze

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Kolaj
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 3293

    #1

    7D - uszczelnienia - ku przestrodze

    Jeśli jednym z motywów, które skłoniły, lub skłaniają Was do zakupu 7D jest jego uszczelniona konstrukcja, zalecam daleko idącą ostrożność.

    Przed nieco ponad tygodniem miałem okazję fotografować w deszczu. Dość silnym, choć bez przesady. Po kilku minutach niektóre przyciski zaczęły zachowywać się nieprawidłowo. Na wszelki wypadek zakończyłem fotografowanie, wyjąłem baterię, schowałem sprzęt do plecaka i wróciłem do domu, gdzie pozostawiłem go na kilka dni, żeby sobie przesechł.

    Dotychczasowe problemy nawet ustąpiły, jednak pojawiły się inne. Aparat przestał się wyłączać i ogólnie, nie wdając się w szczegóły, wariował.

    Wczoraj oddałem go na Żytnią, gdzie dość szybko go rozkręcili, obejrzeli i odmówili naprawy gwarancyjnej. Ekspertyza brzmi następująco:

    "W APARACIE STWIERDZONO LICZNE PUNKTOWE SLADY ZALANIA WODA, SNIEDZ I RDZĘ NA PŁYTACH ELEKTRONIKI I ZŁACZKACH. APARAT NIE PODLEGA NAPRAWIE GWARANCYJNEJ. KOSZT EW. NAPRAWY ODPŁATNEJ JEST TRUDNY DO OSZACOWANIA ZE WZGL. NA RODZAJ USZKODZENIA."

    Kiedy zadzwoniłem do nich dowiedzieć się, jak to możliwe, że do aparatu, sprzedawanego jako "dust- and weather-resistant" dostała się woda ze zwykłego deszczu, technik stwierdził, że ten model może i jest minimalnie lepiej chroniony przed kurzem i wilgocią ale zdecydowanie nie można go nazwać uszczelnionym. Stwierdził, że przyzwoite uszczelki to tylko w 1d-ynkach a i to bez żadnej gwarancji.

    Faktycznie, absolutnie nigdzie nie znalazłem jakiegokolwiek stanowiska Canona, z którego wynikałoby, co jest właściwie rozumiane pod pojęciem pogodoodporności. Ot taki marketingowy bełkot.

    Teraz, kiedy o tym myślę, dochodzę do wniosku, że te niby-uszczelki bardziej szkodzą w przypadku ewentualnego dostania się wody niż gdyby ich nie było, bo utrudniają osuszenie sprzętu własnym sumptem.

    Co do kosztów naprawy - okaże się. Jeżeli wyczyszczenie wnętrza rozwiąże problem, wyrobię się w 250zł. Ewentualna wymiana uszkodzonych podzespołów - może być słabo. Dam znać.

    Moja rada - Nie wychodźcie z tym aparatem na deszcz, bo w razie problemów będziecie się musieli liczyć z poważnymi wydatkami.

    A, że obrazy lepiej działają na naszą wyobraźnie i skuteczniej zapadają w pamięć, na koniec kilka zdjęć.





  • berith1
    Coś już napisał
    • 2008
    • 56

    #2


    Szczerze współczuję...

    Coś jednak jest nie tak z tymi uszczelnieniami, a producent się tłumaczy jakoś mętnie w tej kwestii.
    Polecam do poczytania http://canonfieldreviews.com/7d-1-weather-sealing/ , szczególnie komentarze pod tekstem.

    Komentarz

    • gietrzy
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 5727

      #3
      Zamieszczone przez Kolaj
      Jeśli jednym z motywów, które skłoniły, lub skłaniają Was do zakupu 7D jest jego uszczelniona konstrukcja, zalecam daleko idącą ostrożność.

      Przed nieco ponad tygodniem miałem okazję fotografować w deszczu. Dość silnym, choć bez przesady.

      Kiedy zadzwoniłem do nich dowiedzieć się, jak to możliwe, że do aparatu, sprzedawanego jako "dust- and weather-resistant" dostała się woda ze zwykłego deszczu, technik stwierdził, że ten model może i jest minimalnie lepiej chroniony przed kurzem i wilgocią ale zdecydowanie nie można go nazwać uszczelnionym. Stwierdził, że przyzwoite uszczelki to tylko w 1d-ynkach a i to bez żadnej gwarancji.

      Moja rada - Nie wychodźcie z tym aparatem na deszcz, bo w razie problemów będziecie się musieli liczyć z poważnymi wydatkami.
      1. Vitez powinien to pokleić w wątku o 7D
      2. Janko Muzykant to powtarzał a ja za nim: kupować Rebele i zakładać kondony/kosmetyczki wakacyjne z Rossmana za dychę na body a na droższe szkło dedykowane osłony.
      3. Nawet Jedynki nie dają gwarancji, niestety słynna chciwość i kontrola jakości przerzucana na serwisy
      4. Nie bez kozery nawet Jedynki czy Dx u konkurencji w trudnych warunkach pracują w ubraniu.

      Ustalmy jedno: jest Jeden i jest reszta, więc po co przepłacać? - pyt. ret

      Jak powyższe się ma do zdjęć Darka z forum (zapiaszczona 1Dynka) czy Olka E-3 z 12-60 czyszczonego pod bieżącą wodą... Pentax pewnie też mógłby wykład nam strzelić o nie jednym Ka
      the silence is deafening

      Komentarz

      • JAZ
        Dopiero zaczyna
        • 2006
        • 36

        #4
        I pamiętajcie, że najlepszym osuszaczem w takich przypadkach jest zwykły ryż (oczywiście nieugotowany . Pozostawienie sprzetu samego do wyschnięcia daje złe rezultaty. No i raczej nie sypać go do środka.
        Może uratuje to komuś parę złotych.

        (jest o tym przy wątkach o ratowaniu zalanych laptopów)
        350D + grip, EF-S17-85 IS, EF70-200/2.8L IS, 580EX,

        Komentarz

        • Dzygit-Dublin
          Uzależniony
          • 2005
          • 754

          #5
          Witam Kolaj mam nadzieje ze 7d będzie śmigać znowu bez problemu bez dużych nakładów finansowych.

          Z rozmowy i wizji lokalnej z innym zboczeńcami na rajdach wiem ze 40d tez miało takie przypadłości.
          Zardzewiało w środku , przestały działać pierw , przyciski lub af ale po paru takich akcjach z woda lub zimnym wilgotnym powietrzem po prostu już nie wstawały

          Pozdrawiam
          pare sloikow i jedno body ......... ostatnio uzywane 9 lat temu czas nanowo zaczac przygode ....

          Komentarz

          • KMV10
            Pełne uzależnienie
            • 2005
            • 2320

            #6
            Zamieszczone przez JAZ
            I pamiętajcie, że najlepszym osuszaczem w takich przypadkach jest zwykły ryż (oczywiście nieugotowany . Pozostawienie sprzetu samego do wyschnięcia daje złe rezultaty. No i raczej nie sypać go do środka.
            Może uratuje to komuś parę złotych.
            (jest o tym przy wątkach o ratowaniu zalanych laptopów)
            Współczucia dla Kolaja. Kolejny "chłyt markedindody" Canona.
            Jeśli chodzi o osuszacze to znam kilka lepszych niż ryż: sita molekularne, CaCl2, stęż. H2SO4, itd.

            Komentarz

            • komor
              • 2009
              • 7

              #7
              Panowie, czy stan tych elementów na zdjęciach nie wskazuje, że tam już coś*wcześniej się stało? Czy jest możliwe, że po jednym deszczu, po którym użytkownik od razu zaczął*osuszać*sprzęt – zrobiła się taka mogiła? Bo jak patrzę na zdjęcie #2 i #3…

              Komentarz

              • Kolaj
                Pełne uzależnienie
                • 2006
                • 3293

                #8
                Zamieszczone przez komor
                Panowie, czy stan tych elementów na zdjęciach nie wskazuje, że tam już coś*wcześniej się stało? Czy jest możliwe, że po jednym deszczu, po którym użytkownik od razu zaczął*osuszać*sprzęt – zrobiła się taka mogiła? Bo jak patrzę na zdjęcie #2 i #3…
                Wcześniej aparat działał normalnie, nigdy dotychczas nie było z nim żadnych problemów ani też nie miał wcześniej kontaktu z wodą.

                Komentarz

                • dinderi
                  Pełne uzależnienie
                  • 2009
                  • 3028

                  #9
                  Zamieszczone przez KMV10
                  Jeśli chodzi o osuszacze to znam kilka lepszych niż ryż: sita molekularne, CaCl2, stęż. H2SO4, itd.
                  Jak sie stosuje ten stężony kwas siarkowy, żeby jego opary nie wyrzadziły jeszcze wiekszej szkody?
                  Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
                  09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.

                  ---Moje zdjecia na FB---

                  Komentarz

                  • michnic
                    Dopiero zaczyna
                    • 2009
                    • 23

                    #10
                    Ja swoim 7D niejednokrotnie fociłem na deszczu i to nie w mżawkę, ale w prawdziwy deszcz i nic się nie dzieje (odpukać). Jednak zawsze jak pada deszcz, to w kieszeni jest szmatka i co kilka minut wycieram body i lampę, żeby nie pływały. Być może 7D jest szczelny na wilgoć, ale kąpiele wodne zabijają go, co w sumie mnie nie dziwi.
                    Canon 7D / 350D + Spedlite 430EX
                    Canon: 17-40mm 4 / 50mm 1.4 / 70-200mm 4

                    Komentarz

                    • ancymon85
                      Dopiero zaczyna
                      • 2009
                      • 32

                      #11
                      hmmm niecały tydzień po zakupie lekko zalałem aparat (robiłem sesje z dziewczyną na boisku, gdzie pracowały zraszacze) i po tym przestało działać kółko funkcyjne (to gdzie jest "set") - nie łączyłem tych faktów, bo body nie zmokło jakoś bardziej, niejednokrotnie 300D bardziej mi mókł, ale chyba powininenem... Na szczęście żytnia zrobiła na gwarancji od ręki, ale nie pytałem o rodzaj uszkodzenia...
                      7D + C 50mm/1.4 + Samyang 8mm/3.5 Fisheye

                      Komentarz

                      • wiktor2323
                        Pełne uzależnienie
                        • 2009
                        • 1290

                        #12
                        Ja raz miałem 50D na średnim deszczu- fakt, ze wyciągałem go z pod kurtki tylko na zdjęcia i wycierałem koszulką wodę) ale nic z nim się nie działo i nie dzieje (na szczęście).
                        A całe to "uszczelnienie" to o kant stołu... może i na guzikach są jakieś gumowe ringi, które może i nie przepuszczą wody do momentu aż nie przyciskamy guzików
                        A osobą, które mają okazje fotografować w dużej wilgoci polecam wsadzenie do torby woreczka z granulkami - takimi które znajdują się w pudełku po butach
                        Facebook
                        WWW

                        Komentarz

                        • komor
                          • 2009
                          • 7

                          #13
                          Niejednokrotnie fociłem 40D i 50D w mżawce i parę razy w lekkim deszczu – a są mniej uszczelnione niż 7D – i nic im się nie stało. Nie, żeby wkładał je pod prysznic, ale przecież nawet stopka od lampy jest od czasów 40D przygotowana pod uszczelkę, co oznacza, iż producent zakłada możliwość ochlapania takiego zestawu.
                          Może opisane przez was problemy to jakieś jednostkowe wypadki, wynikające z badziewnej kontroli jakości czy coś w ten deseń? Ewentualnie wady pierwszej serii, o ile wasze 7D pochodzą z początku produkcji.

                          Komentarz

                          • pawelbara
                            Dopiero zaczyna
                            • 2008
                            • 41

                            #14
                            Mi się zdarzało nie raz wystawiać na deszcz i śnieg 30D, z czego raz padał marznący deszcz i nie było problemów, szkło mi zaparowało całe a aparat przetrwał i śmigał bez najmniejszych problemów
                            Co do szczelności C7D jakoś też nie zauważyłem problemów, też już nie jedne zdjęcia były robione w deszczu/dużej wilgoci i wszystko jest jak najbardziej ok...
                            C7D + F14mm f2.8 + EF 50mm f1.8 + EF 85mm f1.8 + T135mm f2.8

                            Komentarz

                            • Arek_Gd
                              Bywalec
                              • 2008
                              • 249

                              #15
                              Kolaj, trzymam kciuki aby sprzęt szybko wrócił do żywych.

                              Ja dodam od siebie, że w to lato wypróbowałem "ubranie" w postaci spożywczej foli przeźroczystej - (strech czy jak to zwał). Owinąłem całe body dwukrotnie wraz z obiektywem, zrobiłem tylko otwór na wizjer i na przednią soczewkę i powiem Wam , że działa toto idealnie, nawet można używać pokrętęł w miare normalnie (jak ktoś zna na pamięć przyciski i ma podgląd w wizjerze po zmianie wartości :-) ). Akurat robiłem to na wypad z dzieciakami na plażę (zdjęcia z gleby i takie tam wodne zabawy ) , ale pewnie na deszcz też by zdało egzamin.

                              Pzdr
                              Nie istnieją reguły opisujące dobrą fotografię, są tylko dobre fotografie. Ansel Adams

                              Komentarz

                              Pracuję...