# 77 Fotografia i Linux. (i troszkę o OSX)

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • allxages
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 2549

    #1

    # 77 Fotografia i Linux. (i troszkę o OSX)

    Zostałem kilka razy proszony o informacje na temat używaniu Linuxa do fotografii. Obiecałem, że napiszę parę słów dla rozwiązania wątpliwości, a zarazem aby pomóc odpowiedzieć na podstawowe pytania.

    0. Dlaczego Linux?

    Taka profesja. Z komputerami na poważnie mam do czynienia już prawie 18 lat i tak wyszło, że właściwie nigdy nie miałem systemu Windows zainstalowanego, ew. jako system poboczny. Większość z tego czasu spędziłem na Linuxie i AmigaOS, więc jakoś tak zostało. Od lat zajmuję się także programowaniem, sieciami i bezpieczeństwem, a nie ma lepszych systemów jak te wywodzące się z rodziny UNIXów.
    To dlatego wybrałem Linuxa. Nie ze względu na fotografię.

    1. CMS

    1.1 Kalibracja

    Kalibracja jest dość prosta. W tym celu używamy darmowego oprogramowania ArgyllCMS (http://www.argyllcms.com), które robi za nas całą robotę. Wiem, że Tom01 czy czornyj nie jednokrotnie podkreślali, że ten program jest BARDZO TRUDNY w obsłudze. Otóż to nieprawda. Jeżeli ktoś świadomie używa Linuxa i dużo czasu spędza w konsolii, to ten program okaże się jednym z łatwiejszych jakie można użyć pod konsolą. Trudność wynika tutaj chyba z faktu braku ogólnego obycia z system Linux przez tych Panów.
    Jeżeli jednak, ktoś boi się konsoli, została przygotowana specjalna nakładka graficzna dispcalGUI (http://hoech.net/dispcalGUI/). No wybaczcie, ale prościej się już nie da skalibrować systemu :-)

    1.2 Konfiguracja systemowa

    Istnieje kilka sposób załadowania profili do systemu oraz LUT karty graficznej. Zacznę od tego najprostszego.

    Dla użytkowników managera okien GNOME przewidziany został graficzny program gnome-color-manager (http://projects.gnome.org/gnome-color-manager/). Program jest trywialny w obsłudze, wykrywa wszystkie urządzenia podpięte do komputera i dla każdego z osobna ustawia się profil i już. Działa :-) Warto jednak wspomnieć, że jest to dość nowy program i niestety w wielu dystrubucjach go nie ma, lub nie jest instalowany standardowo. Na przykład dla Ubuntu 10.04, należy doinstalować paczkę: gnome-color-manager z repozytoriów Ubuntu.

    Użytkownicy KDE mają swój odpowiednik, ale używam - trzeba poszukać

    Dla tych, którzy chcą mieć coś bardziej niezależnego, przewidziany został już starszy, ale w pełni działający program konsolowy xcalib (http://xcalib.sourceforge.net).

    1.3 Konfiguracja programów

    Większość programów bez problemu czyta sobie profil z ustawień systemowych (przynajmnie robi to z GNOME Color Manager) więc nie ma potrzeby specjalnej konfiruracji. Oczywiście część programów totalnie olewa CMS, ale na to nic nie poradzimy.

    Jedyny chyba istotny program, który należy skonfigurować manualnie to Firefox. Należy wejść do ustawień about:config i dla pozycji gfx.color_management.display_profile podać dokładną ściężkę do profilu ICC. Pozostałe opcje należy zostawić standardowe.

    2. Przeglądanie zdjęć

    W tym temacie tak naprawdę jest jeden program, który dzieli i rządzi i nie ma co pisać o innych. Mowa o Geeqie (http://geeqie.sourceforge.net/).
    Zalety programu to:
    - BARDZO szybkie czytanie RAWów
    - CMS
    - exify, histogramy z podglądami itd
    - można tagować, oceniać itd (nie używam)
    - darmowy

    Strony WWW, jak już wspomniałem - Firefox.

    3. Edycja zdjęć

    Pod system Linux jest tak naprawdę tylko jeden program, aczkolwiek jest świetny (zwłaszcza w ostatnich wersjach). Mowa tutaj o Bibble Pro (http://bibblelabs.com). Jest to program komercyjny, ale wart swojej ceny. Przypomina dość mocno Lightrooma, ale ma kilka rzeczy, których w LR brakuje. Na przykład obsługę warstw. Dodatkowo w cenie programu dostajemy plugin do odszumiania Noise Ninja.

    Inne natywne wynalazki jak UFraw itd. powiedzmy sobie szczerze - do niczego się nie nadają.

    Alternatywą dla Bibble Pro jest...Photoshop...

    Photoshopa nie ma natywnego dla systemów Linux, ale można go odpalić na 2 sposoby:

    1) poprzez emulator wine - o ile wiem, wersja CS2 działa w 100%

    2) poprzez emulację całego systemu Windows. W tym celu przyda się VirtualBox (http://www.virtualbox.org), na którym świetnie radzi sobie Windows XP. Wspiera nawet CMS. LR, PS, ACR itd. Wszystko działa. Oczywiście nie działa super szybko, ale wystarczająco.


    Wszystkie opisane powyżej programy są w pełni darmowe poza:
    - programami firmy Adobe
    - Bibble Pro
    - Windows XP


    A jak to wygląda u mnie?

    Otóż nieciekawie Prawdę mówiąc, biję się w piersi że zbyt długo pracowałem na produktach Adobe i nie potrafię się przerzucić na Bibble Pro, ale może kiedyś tego dokonam. Dlatego używałem do tej pory opcji VirtualBox.

    Ostatnio jednak z kilku innych powodów postanowiłem dokupić drugi komputer, którym jest Mac Mini. Z racji, że często podrózuję, lubię mieć wszystko na laptopie i zacząłem się obawiać o synchronizację zdjęć itd itd. Otóż niepotrzebnie. Istnieją co najmniej 2 świetne narzędzia do synchronizacji dwu-stronny (zmiany mogą być na obydwu węzłach).

    Jedno narzędzie to Unison - http://www.cis.upenn.edu/~bcpierce/unison/
    A drugie Conduit - http://live.gnome.org/Conduit

    Ja używam pierwszego z dwóch powodów:
    1) można odpalać z terminala (chociaż posiada tryb graficzny), a co za tym idzie mogę sobie przygotować różne wpisy w cronie do synchronizacji co jakiś czas komputerów itp. Dla konsola = ou yea ;-)
    2) jest dość doświadczonym narzędziem (jakoś 15 lat rozwijany). Conduit jest dużo nowszy, a jednak nie chciałbym przypadkiem usunąć sobie wszystkiego. Więc zaufałem doświadczeniu Unison.

    Tak więc aktualnie mój workflow wygląda tak:

    1. zrzucam zdjęcia (przeważnie na Linuxa)
    2. przeglądam w Geeqie i usuwam to co odpada odrazu (Nie znam szybszej aplikacji pod OSX)
    3. robie sync katalogow przez Unison (wiec zdjecia leca na druga maszyne)
    4. przeglądam zdjęcia w Bridge/LR gdzie mogę sobie dodać tagi, punkty itd
    5. edytuję
    6. robie kolejny sync (pliki xmp, tiff i cokolwiek innego leci na laptopa z linuxem)

    No to chyba wszystko. Są jakieś pytania?
    Ostatnio edytowany przez Janusz Body; 194.
  • gavin
    Pełne uzależnienie
    • 2010
    • 1339

    #2
    A można z poziomu linuxa sterować aparatem?

    Komentarz

    • talarczyk
      Początki nałogu
      • 2008
      • 399

      #3
      W najbliższym czasie chciałem kupić jakiegoś netbooka do zastosowań m.in. fotograficznych (do zgrywania, przeglądania zdjęć w plenerze -> Geeqie?) + przeglądanie sieci etc. Jakiś czas temu korzystałem z Debiana (z tego co pamiętam - Lenny ) dlatego chciałem postawić system oparty właśnie na nim (lub jego pochodnej).
      Czy jest różnica (pod wzgl. wydajności/komfortu pracy) czy będzie do kubuntu, ubuntu lub czysty debian czy też nie ma to większego znaczenia i byle linux będzie szybszy od 7-ki Microsoftu?

      Komentarz

      • swi3zy
        Coś już napisał
        • 2009
        • 53

        #4
        Szybkość zależy w dużej mierze od netbooka. Ale generalnie powinien być szybszy. Różnica między kubuntu a ubuntu polega (głównie) na środowisku graficznym (KDE vs GNOME) i domyślnie ładowanych bibliotekach.

        Jeżeli chcesz szybkości to spróbuj xubuntu http://www.xubuntu.org/ lekka wersja ubuntu, Geeqie tam się powinno bezkonflitkowo zainstalować.

        Komentarz

        • allxages
          Pełne uzależnienie
          • 2006
          • 2549

          #5
          Zamieszczone przez gavin
          A można z poziomu linuxa sterować aparatem?
          O ile wiem, Canon nie udostępnia oprogramowania pod Linuxa, aczkolwiek jest świetnie radzący sobie emulator wine (http://www.winehq.org) . Mój Ds obsługiwany jest jednak tylko przez FireWire i nie za bardzo to będzie działać (choć nie testowałem). Z USB nie powinno być problemów.

          Zamieszczone przez talarczyk
          W najbliższym czasie chciałem kupić jakiegoś netbooka do zastosowań m.in. fotograficznych (do zgrywania, przeglądania zdjęć w plenerze -> Geeqie?) + przeglądanie sieci etc. Jakiś czas temu korzystałem z Debiana (z tego co pamiętam - Lenny ) dlatego chciałem postawić system oparty właśnie na nim (lub jego pochodnej).
          Czy jest różnica (pod wzgl. wydajności/komfortu pracy) czy będzie do kubuntu, ubuntu lub czysty debian czy też nie ma to większego znaczenia i byle linux będzie szybszy od 7-ki Microsoftu?
          Przez jakiś czas posiadałem netbooka Asus EEE 901 z zaintalowanym Ubuntu i o tym mogę coś powiedzieć.

          Po pierwsze, trzeba mieć świadomość że netbooki są wolne. Nie ma co się oszukiwać, praca ze zdjęciami nie jest komfortowa, aczkolwiek samo zgrywanie i przegląd jest akceptowalny.

          Kubuntu i Ubuntu różni się przede wszystkim menadżerem okien. Teoretycznie KDE (z Kubuntu) jest szybsze niż Gnome z Ubuntu, ale to raczej marginalne sprawy. Warto rozpatrzyć użycie mniejszych manadżerów okien, jak na przykład Fvwm czy Fluxbox, albo chociaż dość przyjaznego Xfce.

          Kwetia Debian vs Ubuntu (Kubuntu). Akturalnie Canonical wypuszcza specjalne wersje systemu pod Netbooki i pewnie są troszkę lepiej zoptymalizowane. Jest również alternatywa o nazwie EasyPeasy czyli Ubuntu zmodyfikowane poza władzą Canonical.
          Jeżeli jednak stawiamy na wydajność, to tak na prawdę wszystko zależy od indywidualnej konfiguracji. Ubuntu posiada szereg wodotrysków (compiz, lcd notifier itd), które chyba standardowo w Debianie nie są instalowane. To oczywiście może spowolnić pracę. Prawda jest taka, trzeba wyłączyć wszystko co niepotrzebne, żeby nie tracić zasobów. Ciężko mi odpowiedzieć na pytanie czy więcej wyłączenia jest pod Debianem czy Ubuntu, zwłaszcza w stosunku do prewbudowanych optymalizacji tych dystrybucji pod kątem netbooków.

          Jeżeli chodzi o porównanie szybkości z Windows 7 to nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ nie znam systemów Windows. Jeżeli Microsoft wypuszcza specjalną wersję 7dmki pod netbooki, to jest szansa że będzie ona super podrasowana.

          Proponuję sprawdzić samemu. Instalacja systemów to w dzisiajszych czasach prosta sprawa i zajmuje kilkanaście minut.

          Komentarz

          • canis_lupus
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 1252

            #6
            Od siebie dodam jeszcze że DPP całkiem miło pod linuchem śmiga.
            "I love You Cię" Różyczko...
            Galeria ,
            Druga galeria,

            Komentarz

            • agent
              Coś już napisał
              • 2007
              • 71

              #7
              ubuntu ma szereg uproszczeń i udogodnień, pozatym wielkie wsparcie ze strony licznej grupy użytkowników tego systemu, przez co do zastosowań ogólnych (desktop/laptop) jest to bardzo przyjemna dystrybucja. Debian jest trochę bardziej surowy

              Ciekawa i prosta dystrybucja to jeszcze linux mint (na bazie ubuntu), ale osobiście wole ubuntu z zainstalowanym menu systemu mint (fajna wyszukiwarka programów).

              Kubuntu od ubuntu różni się domyślnym menadzerem okien, w kubuntu jest kde w ubuntu domyślnie gnome (ja wole gnome, bo juz sie przyzwyczailem =) )
              ---
              5D + 40D + S14/2.8 + EF 28/1.8 + EF 50/1.4 + EF 85/1.8 + 430EX

              Komentarz

              • najeli
                Uzależniony
                • 2008
                • 992

                #8
                Fajny wątek

                Ja mam ubuntu, foty robię w raw + jpg, jpgi przeglądam picasą (może lamersko, ale bardzo odpowiada mi ten program jak się mu odpowiednio opcje przeglądania poustawia, często korzystam też z uploadu), z rawami męczę się w RawTherapee (3alfa, myślę że wersja 4 będzie już całkiem niezła), zamierzam kupić Bibble, ale jak jakoś regularniej będę obrabiać foty.

                I jest jeszcze bardzo fajny hugin do panoram. Testowałam na fotach z ręki, wyszło super.

                Co do samego linuxa -- po latach zabawy ze slackware itp jestem zbyt leniwa na coś bardziej skomplikowanego niż ubuntu ;-) Może jeszcze 2 lata temu bym go tak nie polecała, ale teraz to naprawdę przyjemny system. W utrzymaniu o wiele łatwiejszy niż winda.
                www.najeli.pl * fb.com/najeli.fotografia
                C5 * C5d * C40d * C17-40/4L * C50/1.4 * C85/1.8 * C100/2.8L * C70-200/4L * Samyang 8mm * 430exII

                Komentarz

                • allxages
                  Pełne uzależnienie
                  • 2006
                  • 2549

                  #9
                  Zamieszczone przez canis_lupus
                  Od siebie dodam jeszcze że DPP całkiem miło pod linuchem śmiga.
                  Rozumiem, że pod wine? Bo nie ma natywnych binarek chyba?

                  Komentarz

                  • chyrus
                    Początki nałogu
                    • 2005
                    • 436

                    #10
                    Super wątek! Oto moje doświadczenia z Linuxem.

                    DPP działa pod wine, pod ubuntu śmigało mi, ale gdy przeniosłem się na Fedorę, to już nie chce.

                    Do sterowania aparatem (5D II) używam skryptu odpalanego w konsoli. Skrypt używa biblioteki libgphoto2 (http://www.gphoto.org/proj/libgphoto2/)

                    Argyll CMS - stosuję z dispcalGUI, świetna rzecz. Bez problemu rozpoznaje modele monitorów, kalibratory. Konfiguracja - nie ma problemów, wszystko się wyklikuje.

                    Katalogowanie zdjęć - digiKAM (http://www.digikam.org/)

                    Szybkie przeglądanie zdjęć (nie RAW) - Gwenview.

                    RAW - mam podobnie jak allxages, jestem przyzwyczajony do Adobe i LR. O ile z Photoshopa zrezygnowałem, to z LR nie potrafię/nie da się. Do RAWów pod Linuxem używam RAWTHERAPEE (http://www.rawtherapee.com/). Używam w wersji 3 (alpha 1), działa u mnie wystarczająco stabilnie. Obok na dysku leży v2.4.

                    Skład DTP - bo czasem trzeba jakiś plakat zrobić, ulotkę, wizytówkę itd - Scribus (http://www.scribus.net/) rządzi.

                    Obróbka fot - Gimp. Wady w stos. do PSa, to problemy z TIFF 16bit, algorytmy skalowania zdjęć nie są tak dobre jak w PSie, praca na warstwach (np. brak ich katalogowania)... ale to już bardziej pod grafikę zmierza niż pod foto. W każdym bądź razie poznając jego wady można się przyzwyczaić i nauczyć się je niwelować. W każdym bądź razie Gimp zastąpił mi PSa.

                    LR - hehe, pod virtualboxem

                    próbowałem uruchomić LightRooma pod wine, niestety, problemy podobne jak tu: (http://appdb.winehq.org/objectManage...ation&iId=5839)
                    digart

                    Komentarz

                    • muflon
                      Pełne uzależnienie
                      • 2004
                      • 6763

                      #11
                      Dobry wątek, większość rzeczy już jest, może spróbuję coś dodać od siebie (z perspektywy podobnej jak allxages - "IT geek")

                      Bibble ma jak dla mnie dwie wady:
                      - Stosunkowo wolne GUI (operacje typu crop/rotate)
                      - Jakość obrazu mimo wszystko ustępująca komercyjnym kombajnom.
                      Dlatego właśnie używam CaptureOne pod VMPlayerem, jest (tak!) szybszy w obsłudze i daje najlepsze wyniki dla moich zdjęć.

                      Jeśli chodzi o Geeqie: mając dużo RAM i do przeklikania katalogi zawierające setki/tysiące plików, warto trochę dostroić parametry buforowanie obrazu. Tak od kilkuset MB bufora przeglądanie RAW (50% miniaturek) zaczyna być praktycznie bezczasowe.

                      Argyll rzeczywiście nie gryzie Wypisuje mnóstwo mądrze wyglądających komunikatów, ale, mając kompatybilny sprzęt, to naprawdę sprowadza się do zdecydowania jak dokładny chcemy mieć profil (i ile chce nam się czekać).

                      Jest kilka alternatywnych programów do RAW, większość z nich ma nawet swoje wątki na forum :-) RAWstudio, RawTherapee, UFRaw itp, ale... każdemu z nich "coś" brakuje. Mi np. bardzo pasowałoby RAWStudio pod względem komfortu obsługi... gdyby tylko generowało zdjęcia o jakości tych z C1 ;-)

                      Potwierdzam, że DPP doskonale działa pod najnowszym Wine (przez długi czas był upierdliwy problem z wyświetlaniem drzewka katalogów). Używam do generowania "previews" w wyższej rozdzielczości niż RAWy (robię same CR2). Chyrus, ja jestem praktycznie od zawsze na Fedorze spróbuj "yum update", skasowania .wine itp. Mi to działa na czystym dystrybucyjnym wine.

                      GPhoto działa nie najgorzej do obsługi z linii komend. Pamiętam, że dość dobrze współpracował z moim starym G5.

                      I ogólnie: największy power dają ręcznie pisane skrypty do robienia tych wszystkich upierdliwych, malutkich, powtarzalnych zadań Pisze się raz, używa - całe życie :-)
                      zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

                      Komentarz

                      • foggy_lad
                        Bywalec
                        • 2009
                        • 127

                        #12
                        super temat, sporo bardzo przydatnych informacji!
                        Swoją drogą szkoda, że adobe nie wypuszcza PSa na linuxa. Skoro na osX jest, a to przecież unix.
                        R8, 35, 50, 85

                        Komentarz

                        • quail
                          Początki nałogu
                          • 2008
                          • 400

                          #13
                          A ja mam pytanko: czy pod Linuxem da się kalibrować monitor sprzętowo (np takie EIZO CG)?

                          Komentarz

                          • allxages
                            Pełne uzależnienie
                            • 2006
                            • 2549

                            #14
                            Zamieszczone przez mrtnz
                            Swoją drogą szkoda, że adobe nie wypuszcza PSa na linuxa. Skoro na osX jest, a to przecież unix.
                            Owszem szkoda, ale to nie takie proste, bo jest sporo czynników różniących dystrybucje Linuxa od systemw OSX, które właśnie wychodzą przy takim Photoshopie.
                            Mimo wszystko, mogliby wypuścić...

                            Komentarz

                            • foggy_lad
                              Bywalec
                              • 2009
                              • 127

                              #15
                              wiem. PS to praktycznie jedyna rzecz, która trzyma mnie przy windzie. Wine supportuje wersję max CS2 i jak na razie nie ma widoków by miało się to zmienić, a virtual boxa nie używałem ale zasłyszałem gdzieś opinie, że z płynnością pracy bywa różnie (nie wiem czy to prawda), po 2gie winde i tak w tym przypadku trza zainstalować. Jakby nie było, od paru miesięcy użytkuję ubuntu 10.04 i jestem zachwycony!!! Lata temu zaczynałem od amigaOS i teraz się czuję jakby bardziej w domu
                              R8, 35, 50, 85

                              Komentarz

                              Pracuję...