Uszkodzony aparat - Problemy z karta CF, błąd karty CF

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • tom170
    Początki nałogu
    • 2007
    • 252

    #1

    Uszkodzony aparat - Problemy z karta CF, błąd karty CF

    Witam
    Włączam aparat i pojawia mi sie komunikat jak w temacie.

    Domyślam się, że to po wczoajszej imprezce próbowałem włożyć kartę i skrzywiłem pin. Dziś już na trzeźwo i na spokojnie wyprostowałem te piny w slocie na kartę CF ale jeden z nich jest troche niżej jakby wgniecony.

    Wysyłać gdzieś do serwisu czy wziąść pensetę i próbować pociągnąc do góry?

    Wczesniej nawet karta nie wchodziła teraz już wchodzi....

    Gwarancji juz nie mam a na sobote aparat potrzebuję.
    Proszę o szybką poradę !!!
    EOS 400D + KIT + 50mm f1.8 + 70-300mm F4-5.6 SIGMA APO DG MACRO + MiniTrekkerAW + Sherpa 600R no i 4GB karta
  • Mellan
    Pełne uzależnienie
    • 2007
    • 1851

    #2
    Spróbuj go podciągnąć, może załapie. Coś takiego miałem w jednym czytniku, a nie miałem innego pod ręką. Po wyprostowaniu bolec był obluzowany i karta go wypychała. Rozebrałem czytnik i wstawiłem bolec we właściwe miejsce i śmigało. Za kilka dni kupiłem następny. Takie rozwiązania często są bardzo tymczasowe.
    Ze slotem karty w aparacie to poważniejsza rzecz i serwis będzie nieodzowny.
    Współczuję i sugeruję z własnego doświadczenia nie tykać sprzętu "po kielichu".
    C-F-K - forever

    Komentarz

    • tom170
      Początki nałogu
      • 2007
      • 252

      #3
      Zamieszczone przez Mellan
      Spróbuj go podciągnąć, może załapie. Coś takiego miałem w jednym czytniku, a nie miałem innego pod ręką. Po wyprostowaniu bolec był obluzowany i karta go wypychała. Rozebrałem czytnik i wstawiłem bolec we właściwe miejsce i śmigało. Za kilka dni kupiłem następny. Takie rozwiązania często są bardzo tymczasowe.
      Ze slotem karty w aparacie to poważniejsza rzecz i serwis będzie nieodzowny.
      Współczuję i sugeruję z własnego doświadczenia nie tykać sprzętu "po kielichu".
      Obchodzę się z nim zawsze ostrożnie czy po czy przed... To była raczej kwestia pośpiechu i źle przeręconą kartą stuknąłem o te piny Prostopadle w stosunku do tego jak się powinno...

      To trudno dostępne miejsce próbowałem pensetą lekko pokrzywioną przeze mnie i nie da rady... siedzi mocno.. Sam aparatu nie rozrkęcę chyba muszę to wysłać do serwisu.. Gdzie najlepiej ? Zeby zrobili szybko/pewnie i w miarę tanio... Ile to może kosztować? Zaloże się ze po poprawieniu tych pinów byłoby dobrze ale sam nie umiem tego zrobić.
      !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
      Dzwoniłem do jakiegoś serwisu fotograficznego w opolu i facet mi mówi, że normalnie całą płytę główną się wymienia w takim przypadku ok.700zł

      I mówi że można coś pokombinować chociaż czytnik jest wmontowany w canonie 400D w płytę główną...

      Wieciem może coś o tym ? Może lepiej na żywiecką?


      Dzwoniłem na żywiecką mówią 300zł za taką pierdółkę :-/ (wymiana czytnika kart pamięci w aparacie 400D)..

      Warto wymieniać ? Czy sprzedać taniej aparat i kupić nowy ? Migawka ma z 12 000 zdjęć.
      !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
      Teraz pytanie numer 2 dać facetowi w opolu aparat (serwis fotograficzny) może naprawić bez wymiany części jak się uda. Czy wysyłać na żywiecką ok. 300zł i spokój ? Teraz ceny sprzętu foto są zabójcze więc myślę, że zmiana odpada mimo, że miałbym fundusze to taki uszkodzony 400d za więcej niz 1000zł chyba nawet nie pójdzie (1300 po naprawie). A 450d nówka 2500 więc lekko masakra. 40D ok 3000 nówka.

      Za ile mógłbym sprzedać aparat z taką wadą? 400D + hanhel akumulator zapasowy.
      Ostatnio edytowany przez tom170; 13364. Powód: Automerged Doublepost
      EOS 400D + KIT + 50mm f1.8 + 70-300mm F4-5.6 SIGMA APO DG MACRO + MiniTrekkerAW + Sherpa 600R no i 4GB karta

      Komentarz

      • bebesky
        Pełne uzależnienie
        • 2006
        • 1231

        #4
        Gdzie ta Żywiecka??

        Ja bym wysłał do serwisu na Żytnią, ponieważ:
        mają dostęp do części nowych i oryginalnych
        mają odpowiedni sprzęt do naprawy
        dają na naprawę gwarancję
        działają w miarę szybko (ostatnio naprawa 350 wszystko w ciągu około 10 dni )
        i przynajmniej ja nie miałem z nimi żadnych problemów czego o nieautoryzowanych serwisach powiedzieć nie mogę

        a co do przebiegu - 12.000 to bardzo mało
        moja 350 ma 36.000 (właśnie wróciła z Żytniej)

        Komentarz

        • tom170
          Początki nałogu
          • 2007
          • 252

          #5
          Zamieszczone przez bebesky
          Gdzie ta Żywiecka??

          Ja bym wysłał do serwisu na Żytnią, ponieważ:
          mają dostęp do części nowych i oryginalnych
          mają odpowiedni sprzęt do naprawy
          dają na naprawę gwarancję
          działają w miarę szybko (ostatnio naprawa 350 wszystko w ciągu około 10 dni )
          i przynajmniej ja nie miałem z nimi żadnych problemów czego o nieautoryzowanych serwisach powiedzieć nie mogę

          a co do przebiegu - 12.000 to bardzo mało
          moja 350 ma 36.000 (właśnie wróciła z Żytniej)
          Oczywiście chodziło mi o Żytnią.
          Na żytniej powiedzieli, że wymiana czytnika kart w 400D to ok. 300 zł. Dzwoniłem teraz gdzieś indziej jeszcze w wawie (jestem spod opola) i powiedzieli jeśli naprostowanie, naprawienie PINów to ok. 280. Więc chyba żytnia jest najlepsza wymienią na nowe i będzie działać.

          Najlepszy jest koleś z opola 700zł bo czytnik kart pamięci wbudowany w płytę główna I że może próbować naprawić same piny ale boje się tam dać aparatu bo zepsuje całkowicie i tyle będzie.

          Aparat sie uruchamia normalnie dlatego wydaje mi się, że piny już są ok tylko kilka jest niżej od wszystkich pozostałych. No ale cóż chyba już nic nie zrobie a Zytnia chociaż nie wymieni czytnika i tak skasuje jak za nowy? Może jużbyć przyczyna gdzieś indziej :-/
          EOS 400D + KIT + 50mm f1.8 + 70-300mm F4-5.6 SIGMA APO DG MACRO + MiniTrekkerAW + Sherpa 600R no i 4GB karta

          Komentarz

          • chuba
            Bywalec
            • 2009
            • 173

            #6
            Jak jeszcze kiedyś pracowałem w gazecie to był podobny problem z soniaczem alfą (tak na oko ze lata temu). Najpierw próbowałem pęsetką, ale niestety ułamałem pina
            Aparat ostatecznie wylądował w serwisie (i to jakimś zwykłym serwisie foto - nie Żytnia). Naprawa kosztowała jakieś w sumie niewielkie pieniądze - około 100 zł - tylko to było 2 lata temu (dolar po 2 zł i mniejsza popularność lustrzanek).
            Z tego co mówili w serwisie, jest to jedna z "typowych" usterek. Poszukam www tego zakładu gdzie naprawialiśmy i podeślę ci na PW.
            Minolta x-300 + 50/1.7 + opemus 6 + 3 x cyfra Canon

            Komentarz

            • tom170
              Początki nałogu
              • 2007
              • 252

              #7
              Zamieszczone przez chuba
              Jak jeszcze kiedyś pracowałem w gazecie to był podobny problem z soniaczem alfą (tak na oko ze lata temu). Najpierw próbowałem pęsetką, ale niestety ułamałem pina
              Aparat ostatecznie wylądował w serwisie (i to jakimś zwykłym serwisie foto - nie Żytnia). Naprawa kosztowała jakieś w sumie niewielkie pieniądze - około 100 zł - tylko to było 2 lata temu (dolar po 2 zł i mniejsza popularność lustrzanek).
              Z tego co mówili w serwisie, jest to jedna z "typowych" usterek. Poszukam www tego zakładu gdzie naprawialiśmy i podeślę ci na PW.
              Wielkie dzięki za linka. Zytnia wyceniła to na 300zł. Ale oni pewnie nie próbują naprawić tylko od razu wymiana.

              Pytanie co zrobić? Proszę o poradę w poniedzialek/wtorek chcę go wysłać.

              Myślisz, że można powierzyć im aparat? (serwisom zewnętrznym/temu konkretnemu)
              EOS 400D + KIT + 50mm f1.8 + 70-300mm F4-5.6 SIGMA APO DG MACRO + MiniTrekkerAW + Sherpa 600R no i 4GB karta

              Komentarz

              Pracuję...