Lightsphere cloud - wersja z ebaya - TEST

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Przemek Białek
    Uzależniony
    • 2004
    • 832

    #1

    Lightsphere cloud - wersja z ebaya - TEST

    Witam

    dziś odebrałem swoje cacko szło z Hong Kongu 5 dni

    nie będe rozpisywał na temat działanie tego gadżetu, tylko pokaże testowe fotki

    fotki wykonane 40d z ob canon 50 1,4 bezpośrednio wyeksportowane do LR i zapisane do Jpega nic nie ruszane


    a więc oceniajcie
    !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
    i jeszcze jedno

    tamron 17-50 na 17 mm

    Ostatnio edytowany przez Przemek Białek; 345. Powód: Automerged Doublepost
    dobry sprzęt jeszcze lepszy fotograf tylko tyle potrzeba
    "galeria zdjęć artystycznych" www.bandit.digart.pl
  • Wats0n
    Uzależniony
    • 2006
    • 996

    #2
    Nie pomyliłeś dwóch pierwszych?
    Na pierwszym błysk w oku i lepiej doswietlone oczodoły sugerują stofena, na drugim - swiatło ewidentnie z góry, więc lampa o sufit narzuca się sama.
    Tako rzecze Watson.

    /// //Galeria przejściowa

    Komentarz

    • Przemek Białek
      Uzależniony
      • 2004
      • 832

      #3
      Zamieszczone przez Wats0n
      Nie pomyliłeś dwóch pierwszych?
      Na pierwszym błysk w oku i lepiej doswietlone oczodoły sugerują stofena, na drugim - swiatło ewidentnie z góry, więc lampa o sufit narzuca się sama.

      nie jest tak jak napisałem, stofen jest dyfuzorem to wiadomo co taki dyfuzor robi
      dobry sprzęt jeszcze lepszy fotograf tylko tyle potrzeba
      "galeria zdjęć artystycznych" www.bandit.digart.pl

      Komentarz

      • qwerty1237
        Bywalec
        • 2005
        • 240

        #4
        Jak na moje kaprawe slepia to rewolucyjnej roznicy nie widac. Jak dla mnie walenie blyskiem od sufitu daje podoble rezultaty jak ten chinski/koreanski wynalazek.
        D700 + N24-70/2.8 + MB-D10 + SB-900 + Slik 700DX Pro + URBAN GEAR U120 Naneu Pro + Canon IXUS 850IS + PQI mPack P800 40GB + inne duperele

        Komentarz

        • korona-pl
          Początki nałogu
          • 2007
          • 277

          #5
          Zamieszczone przez qwerty1237
          Jak na moje kaprawe slepia to rewolucyjnej roznicy nie widac. Jak dla mnie walenie blyskiem od sufitu daje podoble rezultaty jak ten chinski/koreanski wynalazek.
          Tylko problem pojawia się jak nie masz sufitu (np. wysoki kościół...), lub sufit, który słabo odbija światło (np. deski, belki, kolor czarny lub brązowy).
          Ja mam pytanie: jak wygląda sprawa zasięgu tego ustrojstwa? Czy da się tym doświetlić dużą salę pełną ludzi (odległość około 10-15m)?
          pozdrawiam
          Jacek


          nie karmię troli...

          Komentarz

          • ryszard_ochódzki
            Początki nałogu
            • 2007
            • 255

            #6
            Do tego jest wersja clear podobno. Jak ktoś już dostał od aqua do niech się podzieli fotkami. Ja na swój jeszcze czekam trochę, ale jak dostanę to mogę coś wrzucić.
            Mordo Ty moja !

            Komentarz

            • myst
              Uzależniony
              • 2007
              • 700

              #7
              a pomyślał ktoś z Was kiedys o odbiciu lampy od ściany za sobą lub obok? Nie rozumie za bardzo idei błyskania w sufit - po co robić komuś cienie pod oczami i pod brodą? Czasem błyskam na wprost przez dyfuzor, ale tylko kiedy na prawde nie ma w koło niczego, ani nikogo od kogo można by odbic.. poza tym te ciemne ściany w kościele czy nawet szpaler ciemno ubranych ludzi często odbija wystarczająco dużo światła, bo przy ISO800, f2.0czyf3.5 na prawde nie trzeba tego wiele, a błyskawki na aparatach są na prawde dość mocne... polecam taką stronke : http://foto.jasiu.pl/.
              I na prawde wybaczcie, ale nie mam pojęcia skąd się wzieło błyskanie pionowo w sufit - powiększa cienie, do których eliminacji najczęściej słuzyć powinien własnie flash...
              5DII, 5D, 24L, 85L + dodatki.

              Maciek Toliński

              Komentarz

              • korona-pl
                Początki nałogu
                • 2007
                • 277

                #8
                Zamieszczone przez myst
                a pomyślał ktoś z Was kiedys o odbiciu lampy od ściany za sobą lub obok? Nie rozumie za bardzo idei błyskania w sufit - po co robić komuś cienie pod oczami i pod brodą?
                To samo co napisałem o suficie, dotyczy także ścian (a może przede wszystkim, bo łatwiej o biały sufit niż ścianę). Poza tym lightsphere tworzy efekt bardzo niskiego sufitu (kilka cm nad głową fotografa), co eliminuje wspomniane przez Ciebie, cienie pod oczami.

                PS. Jasia już przestudiowałem...
                pozdrawiam
                Jacek


                nie karmię troli...

                Komentarz

                • bertold
                  Coś już napisał
                  • 2007
                  • 83

                  #9
                  Zamieszczone przez myst
                  Nie rozumie za bardzo idei błyskania w sufit - po co robić komuś cienie pod oczami i pod brodą?
                  Tylko jeśli jesteś bardzo blisko osoby fotografowanej. W przeciwnym wypadku
                  nie ma wcale brzydkich cieni i twarz jest bardzo równomiernie oświetlona. Oto
                  przykład:



                  Zamieszczone przez myst
                  I na prawde wybaczcie, ale nie mam pojęcia skąd się wzieło błyskanie pionowo w sufit
                  Stąd że duża powierzchnia nad naszymi głowami jak źródło światła jest czymś
                  dla nas naturalnym, bo się do tego przyzyczailiśmy.


                  Zamieszczone przez myst
                  - powiększa cienie, do których eliminacji najczęściej słuzyć powinien własnie flash...
                  Lampa na wprost z aparatu doskonale eliminuje cienie. Czy naprawdę uważasz, że o to chodzi?
                  Bernard
                  http://bertold.zenfolio.com/

                  Komentarz

                  • Przemek Białek
                    Uzależniony
                    • 2004
                    • 832

                    #10
                    Zamieszczone przez myst
                    a pomyślał ktoś z Was kiedys o odbiciu lampy od ściany za sobą lub obok? Nie rozumie za bardzo idei błyskania w sufit - po co robić komuś cienie pod oczami i pod brodą? Czasem błyskam na wprost przez dyfuzor, ale tylko kiedy na prawde nie ma w koło niczego, ani nikogo od kogo można by odbic.. poza tym te ciemne ściany w kościele czy nawet szpaler ciemno ubranych ludzi często odbija wystarczająco dużo światła, bo przy ISO800, f2.0czyf3.5 na prawde nie trzeba tego wiele, a błyskawki na aparatach są na prawde dość mocne... polecam taką stronke : http://foto.jasiu.pl/.
                    I na prawde wybaczcie, ale nie mam pojęcia skąd się wzieło błyskanie pionowo w sufit - powiększa cienie, do których eliminacji najczęściej słuzyć powinien własnie flash...
                    nie wiem co tobą kieruję ale podejrzewam że nie możesz się pogodzić z faktem że szeroko przyjęte błyskanie w sufit, które nie jest przez ciebie tolerowane może dawać tak dobre rezultaty.... Dla mnie o mogę się uważać że znam się na fotografii daje rezultaty naprawdę ciekawe i nie będę się oszukiwał że przykładowo błyskanie o sufit surową lampą daje podobne efekty, podobne znaczy nie takie same, o tym chyba nie należy zapominać.
                    dobry sprzęt jeszcze lepszy fotograf tylko tyle potrzeba
                    "galeria zdjęć artystycznych" www.bandit.digart.pl

                    Komentarz

                    • Myszoor
                      Bywalec
                      • 2006
                      • 149

                      #11
                      Zamieszczone przez myst
                      Nie rozumie za bardzo idei błyskania w sufit - po co robić komuś cienie pod oczami i pod brodą?
                      spróbuj (najlepiej z białym sufitem) to zrozumiesz - na razie to lekkie pitolenie kogoś kto nie zna tej metody a próbuje napisać coś mądrego ...
                      Ostatnio edytowany przez Myszoor; 5077.
                      (korpus + kit-zoom + krótki tele-zoom + flesz) + (korpus + szeroki-zoom + kit-zoom) + (statyw + monopod) + (błyskograty 2x0.5KW + pudełka + antenki) + (plecak + torby: duża i mała) + 28Gb CF + laptok
                      => www.MysiaPercTeam.tk | www.Kanu.pl | Fotografia ślubna | Zdjęcia ślubne | Blog (niekoniecznie) ślubny

                      Komentarz

                      • MateuszZ.
                        Początki nałogu
                        • 2005
                        • 276

                        #12
                        Moim zdaniem test ten jest niemiarodajny w tak małym pomieszczeniu z jasnymi ścianami.
                        Chciałbym zobaczyć jak toto się sprawdzi w większym pomieszczeniu, gdzie światło nieodbija się po 5 razy od wszystkiego i wszystkich.

                        Komentarz

                        • myst
                          Uzależniony
                          • 2007
                          • 700

                          #13
                          bertold każdy lubi co innego, mnie skośne cienie na twarzy, przypalone czoło i prawie czarna szyja nie podchodzą za bardzo i ludziom których fotografuje też raczej nie. Być może w reporterce takie efekty 'uchodzą' ale dla mnie są nie do przyjęcia.

                          piszesz że: "Lampa na wprost z aparatu doskonale eliminuje cienie. Czy naprawdę uważasz, że o to chodzi?"
                          to zależy, ale jeśli w pomieszczeniu jest górne światło (będące głównym oświetleniem sceny) i te cienie już pod oczami są, to przyświecenie ocieploną lampą przez mały softbox na wprost, z korekcją -3 daje, jak dla mnie b. dobre efekty - nie wypłaszcza wypalając cienie, ale nie są już one tak ostre i twarze nie wyglądają jak po 'mocno męczącej' nocy.

                          Zamieszczone przez Przemek Białek
                          nie wiem co tobą kieruję ale podejrzewam że nie możesz się pogodzić z faktem że szeroko przyjęte błyskanie w sufit, które nie jest przez ciebie tolerowane może dawać tak dobre rezultaty....
                          Przemku kieruje mną tylko to, że denerwuje mnie zjawisko 'owczego pędu' i tego, że często ludzie zaczynający pracować z lampą bezmyślnie walą pionowo w sufit (bo tak robią 'pro' w telewizji fotografujący p.Leppera), gdzie często flash na aparacie to 80% albo i więciej światła tworzącego obraz. Ja, błyskanie w sufit stosuje w zasadzie tylko w jednej sytuacji : bardzo duża sala z wysokim sufitem gdzie dało by się robić bez lampy, ale dzięki walnięciu w sufit 'z tyłu coś się dzieje' i choć troche niweluje się zjawisko ciemnicy.

                          Myszoor piszesz: "spróbuj (najlepiej z białym sufitem) to zrozumiesz - na razie to lekkie pitolenie kogoś kto nie zna tej metody a próbuje napisać coś mądrego ..."
                          Troche to przykre, że tak mnie oceniasz, ale być może masz więcej niż ja (12 lat) doświadczenia z błyskaniem... sorry mistrzu.
                          Zapewniam Cię, że kiedyś próbowałem i powiem więcej, często stawiam jakiegoś 'hensela' w rogu, żeby świecił w sufit i rozświetlał pomieszczenie, czasem rozstawiam dwa, ale nie używam ich jako głównego światła oświetlającego fotografowane osoby.
                          5DII, 5D, 24L, 85L + dodatki.

                          Maciek Toliński

                          Komentarz

                          • heniek
                            Uzależniony
                            • 2004
                            • 614

                            #14
                            Zamieszczone przez MateuszZ.
                            Moim zdaniem test ten jest niemiarodajny w tak małym pomieszczeniu z jasnymi ścianami.
                            Chciałbym zobaczyć jak toto się sprawdzi w większym pomieszczeniu, gdzie światło nieodbija się po 5 razy od wszystkiego i wszystkich.
                            już pisałem że nie za bardzo sie sprawdza i pokazywałem przy nim stofena, niepotrzebnie świeci dookola, szybciej spada moc lampy,moim zdaniem za dużo światla idzie na wprost, stofen chyba jednak lepiej rozprasza,sprawdza się do delikatnego doświetlania np. przy portrecie. Na dołączonej plycie dvd Gary pokazuje przykład z dużej sali gdzie błyska na wprost fleszem i i dyfuzorem pionowo do góry, różnicy nie widać a samo porównanie też krótko trwało..:-)
                            Heniek

                            Komentarz

                            • Przemek Białek
                              Uzależniony
                              • 2004
                              • 832

                              #15
                              Zamieszczone przez myst
                              bertoldPrzemku kieruje mną tylko to, że denerwuje mnie zjawisko 'owczego pędu' i tego, że często ludzie zaczynający pracować z lampą bezmyślnie walą pionowo w sufit (bo tak robią 'pro' w telewizji fotografujący p.Leppera), gdzie często flash na aparacie to 80% albo i więciej światła tworzącego obraz. Ja, błyskanie w sufit stosuje w zasadzie tylko w jednej sytuacji : bardzo duża sala z wysokim sufitem gdzie dało by się robić bez lampy, ale dzięki walnięciu w sufit 'z tyłu coś się dzieje' i choć troche niweluje się zjawisko ciemnicy.
                              widać dalej nie dostrzegasz plusów tego urządzenia, a pionowe walenie w sufit nie jest małpowaniem zachowań fotoreporterów tylko wymogiem przy którym gadżet ten daje najlepsze efekty... nie wiem być może lepiej nosić ze sobą biały regips??
                              dobry sprzęt jeszcze lepszy fotograf tylko tyle potrzeba
                              "galeria zdjęć artystycznych" www.bandit.digart.pl

                              Komentarz

                              Pracuję...