5D - pomocy - awaria

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • hofi66
    Początki nałogu
    • 2005
    • 290

    #1

    5D - pomocy - awaria

    Więc opiszę problem:

    1. Mam 5D od 10 dni. Kupiłem nowy, gwarancja od Towersivy.
    2. Ok 17-tej przyjechał do mnie kumpel i poprosił, abym pokazał mu jak pracuje rybie oko na pełnej klatce - Zenithar 16 f.28.
    3. Zmieniłem szkła, chce robić zdjęcia i patrze, że nie włożyłem karty.
    4. Ok, sięgnąłem po kartę wkładam, rozmawiając z kolega. Coś mi jakoś ciasno wchodzi, jakieś problemy.
    5. Próbuję dociskać i wyjmuję - i tu się "załamałem". Przegiął się jeden ze styków.
    6. Aparat się jakby zawiesił i lipa.
    7. Nie działa LCD, AF.
    8. Górny wyświetlacz - nie można go podświetlić (parametry są widoczne), ale działa kółko szybkich nastaw, mogę zmienić WB, ISO, czasy w odp. ustawieniach. I to widać na górze.
    9. Domyślam się, że chyba nastąpiło jakieś zwarcie.
    10. Styk jest dość mocno zgięty, próbowałem coś prostować ale ciężko, nie chce "przekombinować" i czegoś zepsuć. Odpuściłem.
    11. Jestem zdołowany i na jutro rano 7.00 planuję z Bydgoszczy wyjazd na Żytnią.
    12. Wyjąłem nawet małą baterie, że sprawdzić czy się może zresetuje. Nic nie dało.
    13. Może ktoś miał podobny problem? Napiszcie. Nie wiem jak to uznają i ile zapłacę, aż się boję.
    14. Będę wdzięczny za słowa otuchy.

    P.S.
    Może ktoś z W-wy może mi jakoś pomóc, doradzić z kim rozmawiać itp.

    Pozdrawiam
    Ostatnio edytowany przez hofi66; 1178.
    Trzeba mieć odwagę, by milczeć ...
  • migawka
    Coś już napisał
    • 2006
    • 65

    #2
    No to Stary Dałeś czadu, faktycznie chyba Zytnia Cię ratuje...
    Lipa, że gwarancja nic nie da, chyba, że Sciemnisz na ZYTNIEJ i coś da się ominąc, chociaż wątpię..
    powodzenia życzę..

    Komentarz

    • fotokor1
      Początki nałogu
      • 2006
      • 373

      #3
      hej cytuję post janmara
      jest tu adres z bydgoszczy jemu pomógł

      ,,mieszkasz,np w Bydgoszczy jest zakład "Fotomar" jestem przekonany że jest w stanie to zrobic [kwestia części].'' miał problem ze schowkiem karty pamięci w swoim 5d
      Dobre body, palnik oraz szkiełka: Canon EF 50/1,8 II, Canon EF 100 f/2.8 Macro USM, Canon EF 70-200/4 , Canon 35 1.4 , canon 17-40/4, canon fish eye, 24-105/4, Bilora 1122 i inne drobiazgi

      Komentarz

      • hofi66
        Początki nałogu
        • 2005
        • 290

        #4
        Dzięki za przypomnienie wątku. Dzwoniłem do janmar-a, i rzeczywiście podobno "Fotomar" mu naprawił jakiś styk w 5D i jest ok. Ale tez nie wiem, czy u mnie coś poważniejszego nie stało się z elektroniką. Są tam w środku jakieś zabezpieczenia, bezpieczniki itp.?
        Ostatnio edytowany przez hofi66; 1178.
        Trzeba mieć odwagę, by milczeć ...

        Komentarz

        • ukA
          Bywalec
          • 2005
          • 186

          #5
          Czytam kolejny raz o awarii sprzętu podczas wkładania karty, sytuacja wydaje się być częsta, pewnie dla tego, że wielu użytkowników korzysta z czytników do transferu danych, jednak mam wątpliwość czy jest to bezpieczniejszy sposób niż podłączanie aparatu do gniazda usb?
          PS
          Mam że szybko będziesz mógł cieszyć się sprawnym aparatem
          DAS APARAT

          Komentarz

          • lukep
            Początki nałogu
            • 2006
            • 387

            #6
            Styki zabezpiecozne sa potrojnie, diodami zenera oraz przelacznikiem niskonapieciowym, nie spalila sie elektronika, nie ma takiej mozliwosci, jedynie co, to zenerka poszla z dymem, ale to juz robota dla specjalisty jej odlutowanie i przylutowaniej nowej, bo ona ma jakies 1.5 mm dlugosci i jest wlutowana bezposrednio do przekaznika. Da sie zrobic z lutownica powietrzna i przez sprawnego serwisanta.

            Zdrowko

            Komentarz

            • hofi66
              Początki nałogu
              • 2005
              • 290

              #7
              Właśnie wróciłem z Żytniej. Wstępna wycena usługi - naprawy uszkodzenia 500zł lub 610zł z wymianą na nowy czytnik. Technik sprawdził i powiedział, że musi wyjąć i podłączyć sprawny czytnik, żeby określić, czy reszta jest ok (mam taką nadzieję). Na tę chwilę jest jakieś zwarcie i aparat ma zwiększony pobór zasilania.
              Pani znana wszystkim "potrzebującym" na początku w ogóle nie dała mi szansy na jakieś opisy, wyjaśnienia czy na temat gwarancji, Stwierdziła, że uszkodzenie mechaniczne i Canon tego nie zakwalifikuje jako naprawy gwarancyjnej. Po 3 godzinach o 14-tej podjechałem, aby otrzymać wycenę. Wolałem poczekać i coś ustalić w rozmowie.Udało mi się dogadać, że zrobią to na piątek do 15.00. Części są na miejscu.
              Czekam do jutra na ew. potwierdzenie, że reszta będzie ok. W piątek pewnie pojadę po odbiór, bo potrzebuję sprzęt na sobotę a firmy kurierskie, poza Pocztexem nie dostarczają w sobotę.

              Jeśli ktoś potrzebuje, żeby mu podrzucić coś na Żytnią a jest z Bydgoszczy, okolic to pojadę w piątek i mogę zabrać. Nie ma sprawy. A jeśli ktoś jedzie w te stronę, to ja też chętnie się zabiorę - szybciej zleci czas na pogaduchy
              Ostatnio edytowany przez hofi66; 1178. Powód: Automerged Doublepost
              Trzeba mieć odwagę, by milczeć ...

              Komentarz

              • Niedzwiedz
                Uzależniony
                • 2004
                • 578

                #8
                polamalem piny kiedys w s3 pro fuji 300pln mnie kosztowalo wiec jak zytnia powie wiecej to przegna '
                www.mariuszspruch.pl - fotografie ślubne
                www.mariuszspruch.blogspot.com - fotoblog

                Komentarz

                • lukep
                  Początki nałogu
                  • 2006
                  • 387

                  #9
                  Stara, aczkolwiek nie wiem czy sluszna idea na zytniej - wymieniac, nawet to, co da sie naprawic.

                  Zdrowko

                  Komentarz

                  • hofi66
                    Początki nałogu
                    • 2005
                    • 290

                    #10
                    Zamieszczone przez lukep
                    Stara, aczkolwiek nie wiem czy sluszna idea na zytniej - wymieniac, nawet to, co da sie naprawic.

                    Zdrowko
                    Sam stwierdziłem, żeby wymienić, bo to nie był tylko jeden pin. W końcu 5D ma niespełna 2 tygodnie, więc nówka i nie chce potem za jakiś czas jeździć, bo coś się poluzuje ... A to 120zł dopłaty Kasa "boli" ale cóż zrobić.
                    Ostatnio edytowany przez hofi66; 1178.
                    Trzeba mieć odwagę, by milczeć ...

                    Komentarz

                    • Novaro
                      Coś już napisał
                      • 2007
                      • 65

                      #11
                      Uff a to się narobiło panie Marku,widzę piąteczka jak laleczka ale pech straszny współczuje,oby tylko na żytniej jeszcze dodatkowo czegoś nie poprzestawiali.Pozdrawiam serdecznie

                      Komentarz

                      • WaldekA
                        Bywalec
                        • 2006
                        • 246

                        #12
                        Zamieszczone przez Novaro
                        ....,oby tylko na żytniej jeszcze dodatkowo czegoś nie poprzestawiali.Pozdrawiam serdecznie
                        Nie strasz Kolegi:-)
                        Kiedyś tu była stopka:-)

                        Komentarz

                        • hofi66
                          Początki nałogu
                          • 2005
                          • 290

                          #13
                          Właśnie, sadysta jeden
                          Trzeba mieć odwagę, by milczeć ...

                          Komentarz

                          • lukep
                            Początki nałogu
                            • 2006
                            • 387

                            #14
                            Sprzet elektroniczny jest tak zrobiony, ze 99% podzespolow da sie bez problemow i trwale wymienic/naprawic. Piny rowniez. Nic sie nie poluzuje Heh... Czesto spotykam sie z opinia, ze prosze mi tego nie naprawiac, tylko wymienic na nowe. Lut jest lutem i czesto ten zrobiony przez czlowieka, a nie maszynowo, jest znacznie trwalszy. Ponad to, ja czesto, zamiast sredniej klasy ukladu, wkladam lepszy lub szybszy przy wymianie. Znaczy wkladalem, bo juz tym sie etatowo nie zajmuje.


                            Zdrowko

                            Komentarz

                            • hofi66
                              Początki nałogu
                              • 2005
                              • 290

                              #15
                              Masz rację, mnie zależało na czasie a kobieta stwierdziła, że szybciej technik to wymieni niż naprawi uszkodzone. Stąd taka decyzja a ja 5-tką jeszcze nie zdążyłem się nacieszyć
                              Trzeba mieć odwagę, by milczeć ...

                              Komentarz

                              Pracuję...