Zamiennik dyfuzora Gary Fong - Test

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Kolaj
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 3293

    #1

    Zamiennik dyfuzora Gary Fong - Test

    Jeden z użytkowników CB podał link do sprzedawcy dyfuzorów typu Inverted Dome, będących podróbkami nakładek sprzedawanych przez Garego Fonga. Cena jest całkiem kusząca (z przesyłką do Polski 25 USD), co spowodowało, że zdecydowałem się zakupić i wypróbować. Kupiłem na aukcji z linku poniżej, więc zdjęć dyfuzora nie będę pokazywać, bo w opisie są zgodne z rzeczywistością.

    http://cgi.ebay.com/ws/eBayISAPI.dll...m=180206047152

    Przesyłka dotarła wczoraj, czyli szła 4 dni, co jest absolutnym rekordem, zważywszy, że szła z Hong Kongu. Byłem w lekkim szoku, szczególnie, że żona czeka już od blisko 2 tygodni na paczkę z Zielonej Góry

    Pierwsze wrażenie: Wieelkie toto. Znacznie większe od poczciwego Stofena. I sporo cięższe. Dyfuzor wykonany jest z przezroczystego winylu a w komplecie są dwie plastikowe miseczki. Biała i pomarańczowa.

    Kolejnym doświadczeniem było zakładanie na lampę. Wchodzi nie tak gładko, jak Stofen, trzeba się troszkę nagimnastykować, więc nie liczmy na to, że w razie potrzeby, rach-ciach, założymy i gotowe. Z 10 sekund trzeba popracować, choć to oczywiście kwestia wprawy. Za to, jak już się nałoży, to siedzi bardzo solidnie.

    Kiedy moja żona zobaczyła urządzenie na lampie usłyszałem "a cóż Ty sobie za znicz na lampę znowu kupiłeś?!" Faktycznie, trochę się kojarzy. Kiedy już ją udobruchałem zrobiłem kilka fotek, które możecie zobaczyć poniżej. Nie są to fotki typowo testowe, takie zrobię w wolnej chwili, tylko jeszcze nie wiem, jak przygotować miarodajną scenę testową. Sugestie mile widziane.

    Nakładka pomarańczowa daje przyjemne, ciepłe zabarwienie skóry i faktycznie, portrety wykonywane z jej użyciem wyglądają korzystniej. Na obu dekielkach światło jest równomiernie rozproszone dając w efekcie płytsze cienie, niż przy wykorzystaniu Stofena.

    Póki co, jestem zadowolony z zakupu i mogę go polecić. Jeśli chcecie, żeby zrobić jakieś konkretne fotki z tym dyfuzorem, to piszcie. Postaram się coś wymyślić.





  • wojkij
    Pełne uzależnienie
    • 2007
    • 1915

    #2
    Hmm ja bym prosil jakies dwie puszki obok siebie kilkanascie cm od sciany i to samo ujecie z stofena, golej lampy i tego znicza, ciekawy jestem roznic.
    www.kwapisz.org

    Komentarz

    • Kolaj
      Pełne uzależnienie
      • 2006
      • 3293

      #3
      Zamieszczone przez wojkij
      Hmm ja bym prosil jakies dwie puszki obok siebie kilkanascie cm od sciany i to samo ujecie z stofena, golej lampy i tego znicza, ciekawy jestem roznic.
      Proszę uprzejmie. Wprawdzie nie są to puszki ale chyba bez znaczenia. Pierwszy, mniejszy kufelek znajduje się jakieś 8 cm od ściany, drugi, 15 cm.

      Biały dekielek:

      Pomarańczowy dekielek:

      Stofen 45 stopni:

      Stofen 90 stopni:

      Goła lampa na wprost:
      Ostatnio edytowany przez Kolaj; 5109.

      Komentarz

      • Kolaj
        Pełne uzależnienie
        • 2006
        • 3293

        #4
        W uzupełnieniu jedna fotka poglądowa. Porównanie wielkości tego dyfuzora ze Stofenem:

        Komentarz

        • TOPOL
          Początki nałogu
          • 2004
          • 321

          #5
          Moim zdaniem ta sprawa z testami nie jest taka prosta.

          Jeśli ten typ dyfuzora ma w założeniu (i niby w praktyce) zastępować sztuczny sufit to testów nie można przeprowadzać w zamkniętym pomieszczeniu. Owszem, przykładowe zdjęcia wychodzą ładnie ale przy postawionym pionowo palniku nie wiemy ile z tego światła na zdjęciu pochodzi z nowego dyfuzora a ile z odbitego od ścian i sufitu pomieszczenia.
          Teoretycznie powinien się sprawdzać w miejscach gdzie nie mamy sufitu a nie chcemy walić lampą bezpośrednio na wprost. np. w kościołach.
          Zakupiłem identyczny dyfuzor, z tym, że nasadki mam 4: biała, żółta, pomarańczowa i niebieska. Z tej aukcji na Allegro:

          http://www.allegro.pl/item298456346_...dyny_w_pl.html


          Porobiłem testy na polu (dworze, w wersji dla północnej Polski) czyli w miejscu gdzie błysk lampy nie może się od niczego odbić.

          No i teraz tak: tryb M, ISO 400, 1/50 s, f:4.0 dla wszystkich zdjęć.
          Pierwsze zdjęcie - lampa (550 EX MkII) bezpośrednio na wprost


          Drugie zdjęcie: lampa na wprost z dyfuzorem typu Stofen:


          Trzecie zdjęcie - nasz nowy typ dyfuzora, podróbka Garry Fong'a


          Czy jest tak znacząco lepiej? Jak dla mnie to nie za bardzo.
          Używam go od kilku dni, tu jeszcze zdjęcie z szerszego planu w wczorajszych wichur

          Ostatnio edytowany przez TOPOL; 510.
          http://www.topol.pl

          Komentarz

          • czajna
            Początki nałogu
            • 2005
            • 401

            #6
            MZ jest lepiej z tą podróbką niż z gołą lampą czy ze stofenem, ale wydaje mi się że przy gary fongu tak jakby przy tych samych parametrach dawał więcej "jasności" i trzeba by zejść z mocą albo cuś. Ale doświetlenie całości całkiem całkiem...

            Komentarz

            • Kolaj
              Pełne uzależnienie
              • 2006
              • 3293

              #7
              Ja w sztuczny sufit to tak nie za bardzo wierzę. Sufitu nie da się udawać jeśli płaszczyzna "sufitu" znajduje się tuż nad lampą. Natomiast użycie dyfuzora w pomieszczeniach zamkniętych ma sens. Pomijając już sytuację, w której sufit jest dziwnego koloru i nie nadaje się do odbijania światła ze względu na zafarby, to osobiście doskwiera mi to, że sufit, owszem, daje dosyć miękkie światło ale świecące z góry. Przez to zdarza się, że postać znajduje się czasem w swoim własnym cieniu. Wówczas światło padające bezpośrednio z dyfuzora takie cienie trochę rozświetla.

              Topol, gdyby Twoja modelka na świeżym powietrzu miała za sobą jakąś ścianę, może łatwiej byłoby ocenić różnice pomiędzy nakładkami. Chcę porobić takie zdjęcia ale zdaje się, że ze względów rodzinnych (9. miesiąc ciąży), taka okazja nie prędko mi się nadarzy.

              No i jest jeszcze jeden aspekt. Efekty są co najmniej nie gorsze, a moim zdaniem lepsze, niż w przypadku użycia Stofena. Ja za podróbke Garrego zapłaciłem razem z przesyłką około 65 zł. Oryginalny stofen jest droższy a podróbka z przesyłką chyba tylko symbolicznie tańsza. Dlatego ten zakup jest IMHO korzystniejszy.
              Ostatnio edytowany przez Kolaj; 5109.

              Komentarz

              • Propi
                Początki nałogu
                • 2005
                • 329

                #8
                Ma ktoś może oryginał LS? Możnaby korespondencyjnie zorganizować test porównawczy i sprawdzić, czy różnice są zauważalne.
                www.piotrwojtasiak.pl

                Komentarz

                • Kolaj
                  Pełne uzależnienie
                  • 2006
                  • 3293

                  #9
                  Nie wiem, czy da się korespondencyjnie ustalić powtarzalną scenę, żeby przeprowadzić takie porównanie, o jakim pisze Propi. Różnice nie powinny być chyba wielkie, bo przynajmniej na podstawie zdjęć oryginalnego Garrego, wydaje mi się, że ten zamiennik jest identyczny.

                  Zainteresowało mnie natomiast co innego. Producent do "znicza" dodaje różnokolorowe dekielki. Ciekaw byłem, jaki to ma wpływ na ostateczną kolorystykę fotografii, przy założeniu, że w komputerze skompensujemy odpowiednio balans bieli. Robiłem już portrety z wykorzystaniem różnych dekielków, jednak WB ustawiałem dotychczas "na oko". I, jak pisałem wcześniej, mój odbiór był taki, że portrety wyglądają lepiej na pomarańczowej miseczce.

                  Ustawiłem zatem scenę testową zawierającą m. in. kartę WhiBal i pstryknąłem kilka fotek z różnymi końcówkami. Następnie w ciemni (CaptureOne 4) zapipetkowałem Whibala i wywołałem.

                  Przy okazji możecie dodatkowo porównać ostrość cieni pomiędzy zniczem i stofenem. Wszystkie fotki robione na następujących ustawieniach: 1/100s, f/6,3, ISO 100.

                  1. Znicz + biały dekielek

                  2. Znicz + pomarańczowy dekielek

                  3. Stofen 45 stopni

                  Mój subiektywny ranking wierności oddania barw kredek jest następujący:

                  1. Biały dekielek
                  2. Stofen
                  3. Pomarańczowy dekielek

                  Co ciekawe, zdjęcie zrobione z pomarańczowym dekielkiem po skompensowaniu balansu bieli ma chłodniejszą tonację. Spodziewałem się, że będzie odwrotnie.

                  No i dodatkowo potwierdza się, to, co widać było już wcześniej, że cienie ze stofena są ostrzejsze niż w przypadku użycia znicza.
                  Ostatnio edytowany przez Kolaj; 5109.

                  Komentarz

                  • Propi
                    Początki nałogu
                    • 2005
                    • 329

                    #10
                    Słowem chiński Lightsphere górą?
                    www.piotrwojtasiak.pl

                    Komentarz

                    • Kolaj
                      Pełne uzależnienie
                      • 2006
                      • 3293

                      #11
                      Zamieszczone przez Propi
                      Słowem chiński Lightsphere górą?
                      Tego, czy akurat chiński górą to nie mogę autorytatywnie przesądzać. Oryginalnego nie mam. Na pewno taniej, bo jednak 65 zł a 150 zł to spora różnica.
                      Ostatnio edytowany przez Kolaj; 5109.

                      Komentarz

                      • ryszard_ochódzki
                        Początki nałogu
                        • 2007
                        • 255

                        #12
                        Zamieszczone przez Propi
                        Słowem chiński Lightsphere górą?
                        Reklama dźwignią handlu
                        Mordo Ty moja !

                        Komentarz

                        • michalab
                          Pełne uzależnienie
                          • 2006
                          • 1580

                          #13
                          Zamieszczone przez TOPOL
                          Owszem, przykładowe zdjęcia wychodzą ładnie ale przy postawionym pionowo palniku nie wiemy ile z tego światła na zdjęciu pochodzi z nowego dyfuzora a ile z odbitego od ścian i sufitu pomieszczenia.
                          No, ale z tego co rozumiem, to właśnie jest jedna z funkcji tego dyfuzora, światło idzie z różnych kierunków, po odbiciu od ścian, sufitu.

                          Sam na zewnątrz nie próbowałem, ale w dużych pomieszczeniach, gdzie po odbiciu od ściany moc mojej lampy była za słaba, ten LS bardzo pomagał.
                          Lampy na wprost, ani odbijania od sufitu nie trawię. Preferuję odbicie od ściany, ale z wybranego przeze mnie kierunku. Jak się nie da, bo akurat w tym kierunku nie ma ściany, albo jest za daleko to zakładam LS. Takie trochę ratowanie sytuacji, zamiast z jednego złego kierunku światło idzie z wielu. Często udawało mi się uratować ujęcie właśnie dzięki LS.

                          Z tego co widzę, to jednak wersja przezroczysta (ja mam cloud) daje wyraźnie ostrzejsze światło widać to szczególnie na tych zdjęciach Kolaja robionych z najbliższej odległości (zwłaszcza drugie i czwarte zdjęcie). Nie porównywałem bezpośrednio, ale zdaje mi się, że dobrze, że kupiłem Cloud.
                          Zapraszam

                          Komentarz

                          • Propi
                            Początki nałogu
                            • 2005
                            • 329

                            #14
                            Zamieszczone przez ryszard_ochódzki
                            Reklama dźwignią handlu
                            To nie reklama, tylko niesponsorowane, spontaniczne opinie zadowolonych użytkowników
                            www.piotrwojtasiak.pl

                            Komentarz

                            • heniek
                              Uzależniony
                              • 2004
                              • 614

                              #15
                              temat nie jest łatwy..
                              Gary i chińszczyzna również świeci dookoła i to jest problem w dużych pomieszczeniach gdzie trzeba coś szybko zrobić i kilka ujęć,trzeba mieć baaaardzo mocne akumulatory, w sobotę mialem go ze sobą na slubie ale w kościele balem się go wyciągnąć :-)
                              podczas przyjęcia goście pytali mnie co to takiego?
                              mówiłem że to zamiast kieliszka.. no i wiele nie brakowalo abym chodzil z pelnym słoikiem gorzałki:-)
                              natomiast Garym dużo zdjęć zrobiłem młodym w pałacu i tu już mogę powiedzieć że się sprawdził.
                              Ostatnio edytowany przez heniek; 254.
                              Heniek

                              Komentarz

                              Pracuję...