Karta Wi-Fi w karcie SD
Zwiń
X
-
Tagi: Brak
-
Pomysl rewelacyjny - jak zrobia CF to natychmiast ubija Canon'owskiego gripa WiFi ktory kosztuje tyle co korpus... -
Nie trzeba wersji CF
A to gratka dla tych, którzy nie chcą kabelków w swoich jedynkach (bracia mniejsi xD, xxD i xxxD muszą, niestety i póki co, nabyć jeszcze przejściówkę CF-SD): http://www.eye.fi/a-wireless-memory-card/EOS - conditio sine Kwanon...Komentarz
-
A mnie martwi, jak się toto konfiguruje. Z tego co jest napisane w artykule wynika, że trzeba toto najpierw skonfigurować, wtykając kartę w czytnik podłączony do kompa. Czyli jeśli jestem gdzieś, gdzie jest jakaś infrastruktura WiFi, to albo muszę skorzystać z sieci ad-hoc i łączyć się bezpośrednio z laptopem bez użycia tej infrastruktury, albo najpierw skonfigurować kartępodpinając ją do laptopa. Tak czy inaczej, stracę sporo czasu. No i - przede wszystkim - wymagany jest software producenta, którego nie ma pod Linuksa (dobrze, że jest pod OS-X).
Ale ciekawa propozycja.Praktica MTL 5B, RevueFlex 5005, PSix, EOS 30D+opcjonalna matówka z klinem, worek szkiełek, jakaś lampa i statyw :-)Komentarz
-
Pytanie tylko jak to działa, bo niezwodność może mieć tu kluczowe znaczenie. Może będzie z czasem możliwość porównania poszczególnych rozwiązań w praktyce. Fakt grip do 40D kosztuje tyle co przeciętny laptop i to jest przegięcie. Sądzę że wersja na CF pojawi się już niedługo."Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
Kapitan Wagner
Komentarz
-
Z testu na DPR wynika, że stosunkowo wolno.Pytanie tylko jak to działa, bo niezwodność może mieć tu kluczowe znaczenie. Może będzie z czasem możliwość porównania poszczególnych rozwiązań w praktyce. Fakt grip do 40D kosztuje tyle co przeciętny laptop i to jest przegięcie. Sądzę że wersja na CF pojawi się już niedługo.
Ale:
"sprawa była oczywista, siwy mróz czy lipiec duszny,
nic, że droga wyboista, ważne, że kierunek słuszny!"
EOS - conditio sine Kwanon...Komentarz
-
zupelna nowosc to to nie jest. karty sieciowe WiFi na interfejsie SD SanDisk robil juz ze 3-4 lata temu. tylko dotychczas bylo to wylacznie dla palmtopow, a teraz wreszcie ktos uzyl mozgu i wpadl na pomysl, ze moze dla aparatow tez by sie to zrobilo.
czekam teraz, az ktos inny uzyje mozgu i zrobi krypto na karcie SD, tak zeby mozna bylo sobie swobodnie wrzucic algorytm szyfrujacy w korpus z dwoma slotami kart pamieci i uzywac SD jako urzadzenia szyfrujacego identyfikujacego fotografa
Komentarz
-
Robił nawet taką fajną Wi-Fi z 256MB za $100+
A genialne w prostocie "użycie mózgu" polega tu na tym, że tam palmtop musiał być SDIO, a tutaj aparat/palmtop/laptop/etc. nie musi nic, bo nie wie, że to nie tylko pamięć.
Jak raz, pod koniec stycznia jest termin na grant MNiSW
Na pewno wyjdzie taniej, niż oryginał Canona...
Ostatnio edytowany przez Bahrd; 9841.EOS - conditio sine Kwanon...Komentarz
-
a ja mam sd wi-fi
problem jest taki ze ona jest dluzsza niz zwykla SD
do palmtopa w sam raz
bo wtedy troszke wystaje
Komentarz
-
Tylko, żeby klasyczna karta SD-WiFi (SDIO) działała, to ten palmtop musi ją "napędzać" - stos TCP/IP i inne takie świństwa są obsługiwane przez procek palmtopa, a nie przez samą kartę. Dlatego nawet jakby nie była większa, to i tak aparat by jej nie obsłużył. Ja mam np. kartę WiFi na CF. I co z tego, skoro żaden aparat jej nie obsłuży. A to coś z tematu to właściwie taki mały autonomiczny transmiterek. Fajne. Tylko szkoda, że nie działa np. z dowolnym serwerem FTP, a wymaga oprogramowania producenta :-/Praktica MTL 5B, RevueFlex 5005, PSix, EOS 30D+opcjonalna matówka z klinem, worek szkiełek, jakaś lampa i statyw :-)Komentarz

Komentarz