Konfiskowanie sprzetu a prawo

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Army
    Coś już napisał
    • 2006
    • 84

    #1

    Konfiskowanie sprzetu a prawo

    Watek bardzo luzny ale moze cos konkretnego sie wyklaruje. Mianowicie ostatnio sie naogladalem zdjec fotoreporterow w pracy i przerazajaco duzo zdjec bylo takich: policjant prowadzi fotografa z dzwignia lub fotograf ucieka przed uzbrojona policja.
    Czy taki "szary" policjant ma prawo skonfiskowac nam sprzet, karte pamieci, film ? Czy mozemy odmowic oddania - na co sie powolac w takim momencie? Moze ktos z prawnicza wiedza by sie wypowiedzial
    WojciechArtyniew.com
  • p13ka
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 1013

    #2
    Zamieszczone przez Army
    Czy taki "szary" policjant ma prawo skonfiskowac nam sprzet, karte pamieci, film ?
    Nie ma mowy o uprawnieniu Policji do konfiskaty.

    O przepadku mienia orzeka wyłącznie sąd (art. 44 kk).

    Policja ma uprawnienie do tzw. "tymczasowego zajęcia mienia ruchomego osoby podejrzanej" (art. 295 kpk) w razie popełnienia przestępstwa, za które można orzec grzywnę, przepadek, nawiązkę lub świadczenie pieniężne albo nałożyć obowiązek naprawienia szkody lub zadośćuczynienia za doznaną krzywdę (art. 291 kpk).
    Jednak tymczasowe zajęcie upada, jeżeli w ciągu 7 dni od daty jego dokonania nie zostanie wydane postanowienie o zabezpieczeniu majątkowym. Takie postanowienie o zabezpieczeniu wydaje sąd, a w postępowaniu przygotowawczym prokurator (art. 293 kpk).

    Zamieszczone przez Army
    Czy mozemy odmowic oddania - na co sie powolac w takim momencie? Moze ktos z prawnicza wiedza by sie wypowiedzial
    Na postanowienie w przedmiocie zabezpieczenia przysługuje zażalenie. Zażalenie na postanowienie prokuratora rozpoznaje sąd rejonowy, w którego okręgu prowadzi się postępowanie (art. 293 kpk).

    Komentarz

    • Army
      Coś już napisał
      • 2006
      • 84

      #3
      szybkie pytanie, szybka odpowiedz - to najbardizej lubie
      teraz bede trzasl gaciami na miescie jak se pomysle ze moge wrocic do domu bez aparatu.
      WojciechArtyniew.com

      Komentarz

      • piast9
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 3267

        #4
        No jest jeszcze coś o konfiskacie narzędzia przestępstwa. Jeśli ktoś popełnia przestępstwo aparatem to ciach i nie ma
        650D, T 12-24 4.0, S 30 1.4, S 18-35 1.8, C 70-210 3.5-4.5, C 50 2.5 macro, M42: Praktica LLC, Jupiter 9, Pentacon 135 2.8, Orestegor 300 4.0

        Komentarz

        • Yoshitaka
          Uzależniony
          • 2006
          • 585

          #5
          Zamieszczone przez Army
          teraz bede trzasl gaciami na miescie jak se pomysle ze moge wrocic do domu bez aparatu.
          Gorsze jest to, że jak ci zabierają sprzęt to na protokole często piszą "aparat w kolorze czarnym". Jak dostaniesz z powrotem czarnego Kodaka za 20PLN to niczego im zrobić nie można.

          Taki przypadek znam tylko ze złotymi łańcuszkami, które zabezpieczyli po włamaniu. Z komputerami jest podobnie. Można przyjąć, że podobna praktyka odnosi się do aparatów.
          Canon 50D + dodatki

          Komentarz

          • rolaj
            Uzależniony
            • 2006
            • 584

            #6
            Aparat ma numer. Optyka też jest numerowana i wszystkie "grubsze" składniki sprzętu.

            Komentarz

            • Yoshitaka
              Uzależniony
              • 2006
              • 585

              #7
              Zamieszczone przez rolaj
              Aparat ma numer. Optyka też jest numerowana i wszystkie "grubsze" składniki sprzętu.
              OK, ale to gościa dobra wola, czy je wpisze czy nie. A jak trafi się beton to można sobie narobić dodatkowych kłopotów za utrudnianie mu "ciężkiej" pracy.

              Wniosek jest jeden: Nie wolno nigdy dać się złapać
              Canon 50D + dodatki

              Komentarz

              • tadek
                Początki nałogu
                • 2004
                • 468

                #8
                Yoshitaka- nie uprawiasz czasem czarnowidztwa
                po co komu dziewczyna,zona - i tak sie pusci????
                350 D z gripem, sigma 18-125, kit, 580 ex, 2x1GB ELITE PRO I 512 ZWYKLA OBIE KINGSTON + 256 od canona

                Komentarz

                • Yoshitaka
                  Uzależniony
                  • 2006
                  • 585

                  #9
                  Zamieszczone przez tadek
                  Yoshitaka- nie uprawiasz czasem czarnowidztwa
                  po co komu dziewczyna,zona - i tak sie pusci????
                  Nie uprawiam, kolega pytał to dorzuciłem swoje 5 groszy.
                  Swoją drogą nie słyszałem, żeby komuś z kumpli policja zabrała aparat.
                  Canon 50D + dodatki

                  Komentarz

                  • Army
                    Coś już napisał
                    • 2006
                    • 84

                    #10
                    widzialem kwitek za skonfiskowany sprzecior w stanach - wiecej bylo o kazdym detalu niz w najbardziej szczegolowej specyfikacji sprzetu na stronie producenta :P
                    dotnelo kogos z forumowiczow ramie sprawiedliwosci w taki sposob ze wracal do domu bez "butow" ?
                    WojciechArtyniew.com

                    Komentarz

                    • M_Kuron
                      Coś już napisał
                      • 2006
                      • 54

                      #11
                      Miałem podobną przygodę. Na początku współpracy z Wyborczą w Częstochowie wpadłem przypadkiem na akcję CBŚ. Pod hipermarketem zwijali handlarza narkotyków. Nie byłem na miejscu podczas samego zamieszania ale już 30 min po. Dookoła był tłum gapiów więc wyciągnąłem aparat i fotografowałem. Gdy wracałem do samochodu dogoniło mnie dwóch "żołnierzy" CBŚ. Świecenie latarką z karabinu w oczy, szybkie wylegitymowanie. Potem podróż na komisariat i konfiskata (bezprawna) kart pamięci. Uległem policji z czystej nieświadomości i po stwierdzeniu, że zdjęcia są słabe i niepokazujące nic ciekawego i istotnego.
                      Potem wybuchła mała afera. Policja nie może konfiskować bez nakazów materiałów dziennikarskich. Stanowią one własność gazety. Tak czy inaczej jeśli pracuje się jako fotoreporter i poinformuje się o tym policję można iść w zaparte. Najlepiej dla pewności wykonać szybki telefon do redaktora naczelnego gazety. Ogólnie nie należy się uginać.
                      Oczywiście policja zwróciła materiał w nienaruszonym stanie. Gdyby skasowali choć jedną klatkę mieliby na głowie prawnika Agory. Ode mnie już w zasadzie nic nie zależało. Na drugi dzień po akcji zdjęcie było opublikowane.
                      Ostatnio edytowany przez M_Kuron; 7004.

                      www.maciejkuron.pl

                      Komentarz

                      • canis_lupus
                        Pełne uzależnienie
                        • 2004
                        • 1252

                        #12
                        Ja miałem przypadek z komputerem:
                        Wpadała do mnie do domu policja i zarekwirowała komputery, telefony komórkowe, wszystkie dyski (w tym dysk klienta) twarde itp. Potem okazało się że niepotrzebnie i w ogóle to jakaś pomyłka. Ale kompa zabrali i zepsuli. Uwalili pytę główną, procesor, dysk twardy, monitor (odłączając go przy włączonym kompie). Jak się awanturowałem to dostałem odpowiedź:
                        Monitora nie zepsuli bo go nie zabezpieczali, dysku nie zepsuli bo był już zepsuty, a komputer masz Pan na gwarancji. :/ Do sądy nie poszedłem z braku funduszy bo musiałem na szybko nowego kompa kupować.
                        "I love You Cię" Różyczko...
                        Galeria ,
                        Druga galeria,

                        Komentarz

                        • arturs
                          Pełne uzależnienie
                          • 2006
                          • 4196

                          #13
                          Zamieszczone przez canis_lupus
                          Ja miałem przypadek z komputerem:
                          Wpadała do mnie do domu policja i zarekwirowała komputery, telefony komórkowe, wszystkie dyski (w tym dysk klienta) twarde itp. Potem okazało się że niepotrzebnie i w ogóle to jakaś pomyłka. Ale kompa zabrali i zepsuli. Uwalili pytę główną, procesor, dysk twardy, monitor (odłączając go przy włączonym kompie). Jak się awanturowałem to dostałem odpowiedź:
                          Monitora nie zepsuli bo go nie zabezpieczali, dysku nie zepsuli bo był już zepsuty, a komputer masz Pan na gwarancji. :/ Do sądy nie poszedłem z braku funduszy bo musiałem na szybko nowego kompa kupować.
                          ??? Jak to wpadła ?? Mieli nakaz czy tak sobie wpadli??Mundurowi czy ktoś z pojęciem o komputerach, poza tym trzeba było złożyć skargę na czynności do komendanta wojewódzkiego.. to powoduje że muszą się gęsto tłumaczyć - jak nie było zapisane w protokole że ty stwierdziłeś że dysk był popsuty i napisane było że komputer odłączając był działający to są ugotowani.. poza tym trzeba wszystko dokładnie opisywac - łacznie z nr seryjnymi to wtedy nie mają tak lekko.. poza tym należy zażądać zaplombowania - wgraliby ci coś niemiłego na dysk i mogliby cię "ugotować"..

                          Pozdrawiam
                          Artur

                          P.S. Ostatnio jak sprzęt nie jest podejrzewany o to że jest kradziony to dopuszcza się wymontowanie i oplombowanie tylko dysków, poza tym możesz poprosić o umożliwienie skopiowanie ważnych dla ciebie danych w obecności ich informatyka - mają już parę spraw o doprowadzenie przez takie coś do dużych strat parę firm więc raczej nie utrudniają
                          5DmkI, C85f1.2|580 EXII|

                          Komentarz

                          • canis_lupus
                            Pełne uzależnienie
                            • 2004
                            • 1252

                            #14
                            A myślisz że nie odpisałem. Mieli nakaz. Mam protokół że odbieram sprzęt popsuty. Wpadli zwykli policjanci bez pojęcia o komputerach., Mam chłodzenie wodne i zdemontowali je przy włączonym kompie. Padła płyta i procesor. Dysk klienta uszkodzili prawdopodobnie podczas transportu.
                            POdczas całej akcji nie było mnie w domu. Ale starczy chciał żeby wymontowali sam dysk (sprzęt nie był kradziony ani o to podejrzewany) to powiedzieli że oni się na tym nie znają (to jakim prawem zdejmowali chłodzenie?!). Na prawnika mnie nie stać. Straty oceniam na ok 4000zł (dane na dysku były bardzo ważne). Rozmawiałem z emerytowaną prawniczka na ten temat wszysto ładnie jej opisałem i stosowałem się o Jej rad pisząc kolejne pisma. W pewnym momencie kobieta stwierdziła że to co się dzieje przerasta jej pojmowanie prawa.
                            "I love You Cię" Różyczko...
                            Galeria ,
                            Druga galeria,

                            Komentarz

                            • Vitez
                              zło konieczne
                              • 2004
                              • 19804

                              #15
                              Zamieszczone przez canis_lupus
                              Na prawnika mnie nie stać. Straty oceniam na ok 4000zł (dane na dysku były bardzo ważne).
                              Mozna probowac dogadac sie z prawnikiem by honorarium/prowizje sobie wywalczyl jako jakis procent od tego co chcesz uzyskac jako odszkodowanie. Gdzies czytalem ze to dosc popularna praktyka.

                              Komentarz

                              Pracuję...