Co lepsze - polar czy podkręcenie parametrów w aparacie?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Przemo(c)
    Bywalec
    • 2006
    • 116

    #1

    Co lepsze - polar czy podkręcenie parametrów w aparacie?

    Czołem,

    Chodzi o bardziej nasycone barwy. Czy zastosowanie polaru jest równoważne, bądź podobne podkręceniu kontrastu w aparacie? Trochę mnie wkurzają blade kolory na zdjęciach i tak sobie myślę, co z tym zrobić...
    There is no dark side of the moon really. Matter of fact, it's all dark.
  • P_i_t_t
    Coś już napisał
    • 2005
    • 98

    #2
    Przemo(c) - zacznijmy od tego, że filtrem polaryzacyjnym zmniejszasz (a nie zwiększasz) kontrast fotografowanej sceny (poprzez usunięcie niechcianych odbić, refleksów, przyciemnienie nieba). Tym samym aparat jest w stanie lepiej zarejestrować obraz.

    Nie zastąpisz tego filtru zwykłym grzebaniem w sofcie - gdyż ma on już wpływ na sygnał źródłowy trafiający do matrycy. Są oczywiście różnorakie programowe metody naśladowania działania tego filtra ale IMO należy je traktować wyłącznie jako ciekawostkę.

    Komentarz

    • iREM
      Uzależniony
      • 2005
      • 951

      #3
      Zamieszczone przez Przemo(c)
      Czołem,

      Chodzi o bardziej nasycone barwy. Czy zastosowanie polaru jest równoważne, bądź podobne podkręceniu kontrastu w aparacie? Trochę mnie wkurzają blade kolory na zdjęciach i tak sobie myślę, co z tym zrobić...
      Troszkę pomarudzę. Jestem grafikiem, ale szlag mnie trafia, kiedy coraz więcej ludzi robi i coraz więcej fotek jest robionych - na zasadzie A TO POPRAWIĘ W SZOPIE. Jest pełno galerii, które mnie aż odstraszają taką gamą robótek ręcznych. Dla mnie to nie jest już fotografia. Ale może ja już za stary jestem ;-) Jestem zdecydowanie za polarem. Co się da - robić szkłem, a jak już nic więcej nie wyciśniesz - otwierasz photoszopa.
      Wszystko można zrobić lepiej.
      www.irem.pl | 500px | foty.irem.pl

      Komentarz

      • p_lar
        Początki nałogu
        • 2006
        • 287

        #4
        Zamieszczone przez iREM
        (...)
        Jest pełno galerii, które mnie aż odstraszają taką gamą robótek ręcznych. Dla mnie to nie jest już fotografia. Ale może ja już za stary jestem ;-) Jestem zdecydowanie za polarem. Co się da - robić szkłem, a jak już nic więcej nie wyciśniesz - otwierasz photoszopa.
        Masz Pan słusznego! ;-) Mnie się rzygać chce od galerii z nadużywaniem funkcji shadow-highlight z cs2. Foty sie robią "szare" i płaskie jak naleśnik.
        Doszło do tego, że nawet w Gazecie Wybiórczej i Autoświecie masa zdjęć bywa tym potraktowana. Jasne, że to żadne tam zdjęcia artystyczne, ale efekt mnie mierzi. Na pbase mogłbym znaleźć przynajmniej kilka galerek z 50% zdjęć z w/w efektami. A polar... kolory niekoniecznie poprawia, zależy od sytuacji. Kontrast, to i owszem. A kolory równie dobrze można sobie nim spierniczyć, jako i mnie się udało na pewnej zapylonej pustyni. Niebo wyszło mi beżowawe ??:
        Can-on, can-off...

        Komentarz

        • Shadow
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 1572

          #5
          Zdecydowanie polar niż soft. Nie mniej ja lubię dokonywać obróbki w PS ale w mało inwazyjny sposób. Jestem zdania że to przyszłość i każdy sznujący się fotograf musi umieć to robić czy mu się podoba czy nie.

          Komentarz

          • Przemo(c)
            Bywalec
            • 2006
            • 116

            #6
            Zamieszczone przez iREM
            Troszkę pomarudzę. Jestem grafikiem, ale szlag mnie trafia, kiedy coraz więcej ludzi robi i coraz więcej fotek jest robionych - na zasadzie A TO POPRAWIĘ W SZOPIE. Jest pełno galerii, które mnie aż odstraszają taką gamą robótek ręcznych. Dla mnie to nie jest już fotografia. Ale może ja już za stary jestem ;-) Jestem zdecydowanie za polarem. Co się da - robić szkłem, a jak już nic więcej nie wyciśniesz - otwierasz photoszopa.
            100% racji! Osobiście jestem zwolennikiem sprzętowego rasowania zdjęć, niż software'owego.Cyfra daje duże możliwości pod względem natychmiastowego podglądu zdjęcia, oszczędności na filmach, odbitkach, wywoływaczach, powiększalnikach, papierze, itd, itp. I stąd trzeba ciągnąć ile się da. Ale jak ktoś nie umie zrobić ostrego zdjęcia i potem wyostrza je w PS, to ręce opadają. Chcesz kolory? To użyj filtra. Chcesz doświetlenia? To użyj odpowiedniej wartości przesłony lub korekcji ekspozycji, a nie siedzisz godzinami i pstrykasz w PS. Jak słowo daję - gdy wchodzę w niektóre galerie, to nie jestem pewien, czy to są jeszcze zdjęcia, czy grafiki z Corela.

            Fotografia to nie grzebanie w Photoshopie. Przynajmniej dla mnie.
            Co zaś się tyczy przestwiania nasycenia kolorów w aparacie, to chodzi mi głównie o to, czy defaultowo sa one nastawione na jak najbardziej wierne odwzorowanie, bo często jak robię zdjęcia, to wychodzą bardziej blado, niż w realu.
            There is no dark side of the moon really. Matter of fact, it's all dark.

            Komentarz

            • akustyk
              gajowy
              • 2004
              • 12226

              #7
              recepta na blade kolory jest bardzo prosta: wychodzic lepsze swiatlo
              www albo tez flickr

              Komentarz

              Pracuję...