20d-jak czesto klikacie na FEL?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • tdfoto
    Początki nałogu
    • 2006
    • 292

    #1

    20d-jak czesto klikacie na FEL?

    Pytanko.

    Mam 20d i 580 EX..
    Jak czesto stosujecie FEL przy zdjeciach?

    zawsze --- do kazdego zdjecia?

    Czasami odnosze wrazenie ze bez FELa nie da sie zrobic poprawnego zdjeciqa bo zawsze jest za ciemne ...

    Co wy na to?
    Jakies 9 kg fotosprzętu i sporo chęci
    Take nothing but pictures, leave nothing but footprints
  • Jac
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 4813

    #2
    z rzadka ;-) tylko wteddy jak na normalnym pomiarze sie pomyli (przekdrowywanie)
    Instagram

    Komentarz

    • shaqi
      Początki nałogu
      • 2005
      • 448

      #3
      tak jak mowi jac
      czasami nie ma czasu na to by sie bawic fel
      poprostu przyciskasz do polowy przekadrowujesz i pstrykasz
      niekeiedy po przekadrowaniu w centrum jest tlo ktore jest dalej od glownego motywu umieszczonego z boku fotografii wiec w przypadku wyzwolenia migawki blysk pomiarowy flesza obliczy sile na tlo a nie na gowny motyw
      wynikiem sa przesfietlenia głównego motywu lub w innych przypadkach niedoswietlenia.

      dlatego ja ustawiam flesha na -1/3 lub -1/2 EV i wale w rawie
      wtedy jest duza szansa na poprawe foto
      Amator. Minolta 7+akcesoria, Canon 20D+ EF-S 18-55 II USM, EF-S 17-85IS, EF 50 1.8, M42 System+ Speedlights580EX. Dodatkowo 3lampy studyjne 200Ws.
      Moje gnioty http://www.fotopozytyw.prv.pl
      A tu mój główny profil działalności http://www.mepia.pl

      Komentarz

      • bundy
        Uzależniony
        • 2006
        • 760

        #4
        Focąc D60 praktycznie każdą fotę z fleszem robiłem FELując. W 30D (więc zakładam, że w 20D jest tak samo) na kilkset fotem zrobionych z lampą może 2-3 razy zrobiłem FEL. To kwestia szybkiej oceny sytuacji przez wizjer i decyzja czy trzeba będzie FELować bo przekadrowania zwali ekspozycję czy też nie.
        Generalnie E-TTL II to duży postęp w stosunku do starego E-TTL'a, ale i tak jest cały czas, co przykro stwierdzić, całe lata świetlne za systemami sterowania błyskiem w wykonaniu Minolty czy Nikona.
        1, czarne i białe szkiełka + worek gratów... ale chyba i tak nie umiem robić zdjęć...

        Komentarz

        • akustyk
          gajowy
          • 2004
          • 12226

          #5
          dosc czesto uzywam. przynajmniej wiem do jakiej ekspozycji mi lampa wypelnia. automatom jakos srednio wierze i zdecydowanie wole miec kontrole nad tym co i jak naswietlam.

          oczywiscie, dotyczy to moich wszystkich korpusow. rowniez gdy robie ceglane mury i zdjecia nieba
          www albo tez flickr

          Komentarz

          • bundy
            Uzależniony
            • 2006
            • 760

            #6
            Zamieszczone przez akustyk

            oczywiscie, dotyczy to moich wszystkich korpusow. rowniez gdy robie ceglane mury i zdjecia nieba
            Tak nawiązując jeszcze do humorystycznego wątku nt. idiotów z dpreview - pewnie niedługo pojawi się info o "ukrytych" funkcjach przycisku "direct print" w 30D :-) Może będzie on włączał tryb renderowania sztucznego nieba jeśli aparat uzna, że to złapane przez matrycę nie spełnia szumowych standardów w/g Kongresu USA i Pentagonu :-) To by było fajne :-)
            1, czarne i białe szkiełka + worek gratów... ale chyba i tak nie umiem robić zdjęć...

            Komentarz

            • Raff
              Uzależniony
              • 2005
              • 778

              #7
              Zamieszczone przez bundy
              Generalnie E-TTL II to duży postęp w stosunku do starego E-TTL'a, ale i tak jest cały czas, co przykro stwierdzić, całe lata świetlne za systemami sterowania błyskiem w wykonaniu Minolty czy Nikona.
              Tak się właśnie zastanawiam, czy aby faktycznie taka różnica (?) Nie znam systemu Minolty i Nikona, ale myślę że to nie są lata świetlne. Zwłaszcza z cyfrą błysk trzeba mierzyć niesłychanie precyzyjnie.

              Co do FEL używałem b. często w starym E-TTLu. W E-TLL II odpuściłem, bo taka miała być korzyść z nowego systemu Jednak widzę po kilku imprezach, że FELowanie to podstawa, trza wrócić do starych nawyków...

              Komentarz

              • akustyk
                gajowy
                • 2004
                • 12226

                #8
                Zamieszczone przez Raff
                Tak się właśnie zastanawiam, czy aby faktycznie taka różnica (?) Nie znam systemu Minolty i Nikona, ale myślę że to nie są lata świetlne.
                lata fizyczne. matrycowy pomiar swiatla Nikon i Minolta maja juz od dobrych kilku lat. milo ze Canon zdecydowal sie wyrownac do stawki, ale trudno byc "wstrzasnietym nie zmieszanym" skoro nastapilo to z takim opoznieniem

                Zamieszczone przez Raff
                Jednak widzę po kilku imprezach, że FELowanie to podstawa, trza wrócić do starych nawyków...
                mowiac szczerze, to polegajac na FEL-u (jakby fajnie bylo gdyby przycisk do tego byl troche blizej dla kciuka) nie widze osobiscie mankamentow E-TTL I. jakos mi to gra.
                choc prawda jest, ze nie uzywam lampy czesto - zwlaszcza w sytuacjach gdzie poprawny blysk jest warunkiem zrobienia akceptowalnego zdjecia. wiec miarodajny nie jestem
                www albo tez flickr

                Komentarz

                • Raff
                  Uzależniony
                  • 2005
                  • 778

                  #9
                  Zamieszczone przez akustyk
                  mowiac szczerze, to polegajac na FEL-u (jakby fajnie bylo gdyby przycisk do tego byl troche blizej dla kciuka) nie widze osobiscie mankamentow E-TTL I. jakos mi to gra. choc prawda jest, ze nie uzywam lampy czesto - zwlaszcza w sytuacjach gdzie poprawny blysk jest warunkiem zrobienia akceptowalnego zdjecia. wiec miarodajny nie jestem
                  Co do pomiaru Canona oderwanego od punktu to lepiej późno niż wcale

                  E-TTL I z FEL jest bardzo dokładny. Problem w tym, że czasem w zamieszaniu lepiej byłoby móc bez FELa. Poza tym podwójne błyskanie czasem "ogłupia" ludzi. Też nie jestem bardzo miarodajny, bo z E-TTL II zrobiłem studniówkę i dwa śluby jedynie i powiem, że w trudnych warunkach (ciemny kościół, kontrastowe motywy) nie ma rewelacji, niestety. Myślę, że na negatywie byłoby super, ale matryca jednak "kaprysi" :sad:

                  Komentarz

                  • tdfoto
                    Początki nałogu
                    • 2006
                    • 292

                    #10
                    Zamieszczone przez Raff
                    Co do pomiaru Canona oderwanego od punktu to lepiej późno niż wcale

                    E-TTL I z FEL jest bardzo dokładny. Problem w tym, że czasem w zamieszaniu lepiej byłoby móc bez FELa. Poza tym podwójne błyskanie czasem "ogłupia" ludzi. Też nie jestem bardzo miarodajny, bo z E-TTL II zrobiłem studniówkę i dwa śluby jedynie i powiem, że w trudnych warunkach (ciemny kościół, kontrastowe motywy) nie ma rewelacji, niestety. Myślę, że na negatywie byłoby super, ale matryca jednak "kaprysi" :sad:
                    No odnosze takie samo wrazenie ... mam 550ex i 580ex.... robilem na 20d -- i troche zaciemno ... zalozylem slajda do eos3 i 550ex - bez FELowania super --ok poprawnie no ale w cyfrze to jakby bylo troche malo tego swiatla z flesza - mowie o wariantach - kosciół ciemny, zdjecia pod swiatlo, zdjecia 2 flesze i sterownik STT2 - zawsze z FElem ...
                    Jakies 9 kg fotosprzętu i sporo chęci
                    Take nothing but pictures, leave nothing but footprints

                    Komentarz

                    • bundy
                      Uzależniony
                      • 2006
                      • 760

                      #11
                      Zamieszczone przez tdf
                      No odnosze takie samo wrazenie ... mam 550ex i 580ex.... robilem na 20d -- i troche zaciemno ... zalozylem slajda do eos3 i 550ex - bez FELowania
                      W d60 w drodze eksperymentów poznawczych zawsze miałem ustawioną korektę błysku na +2/3 i FELowałem - efekty były ok., np. w kościele FEL na buźkę i suknia i gang młodego wyświecone były ok (oczywiście tutaj zawsze trzeba iść na jakiś kompromis z jedną lub drugą stronę, bo zakres tonalny matrycy to jednak nie film). Po przestrzeleniu paru fot 30D stwierdzam, że już praktycznie nie muszę używać FEL'a w większości typowych sytuacji (kościoła jeszcze nie miałem okazji przerobić), ale korekta błysku i tak jest cały czas +1/3. Prawdę mówiąc, to czasami myślę o zakupie lampy z automatyką tyrystorową i nie zawracaniu sobie głowy FELami, korektami i innymi duperelami (taki młotek Metz CT byłby świetny)
                      1, czarne i białe szkiełka + worek gratów... ale chyba i tak nie umiem robić zdjęć...

                      Komentarz

                      • tdfoto
                        Początki nałogu
                        • 2006
                        • 292

                        #12
                        Zamieszczone przez bundy
                        Prawdę mówiąc, to czasami myślę o zakupie lampy z automatyką tyrystorową i nie zawracaniu sobie głowy FELami, korektami i innymi duperelami (taki młotek Metz CT byłby świetny)
                        Ja juz to sprawdzilem z lampa Soligor 42SDa - i tez niedoswietla .. troche .. wiec mysle ze cos matryca chyba potrzebuje wiecej swiatla
                        Jakies 9 kg fotosprzętu i sporo chęci
                        Take nothing but pictures, leave nothing but footprints

                        Komentarz

                        • Raff
                          Uzależniony
                          • 2005
                          • 778

                          #13
                          Zamieszczone przez bundy
                          Prawdę mówiąc, to czasami myślę o zakupie lampy z automatyką tyrystorową i nie zawracaniu sobie głowy FELami, korektami i innymi duperelami (taki młotek Metz CT byłby świetny)
                          W kościele stała korekta się nie sprawdza. Robiłem Metzem 54MZ-3 na automatyce lampy i też bywało różnie. Matryca nie dość, że wrażliwa na przepał, to jeszcze często "niedoświetla". Trzeba się pilnować. I kart na RAWy nakupić. A młotek Metza nie powiem, zawsze mi się marzył

                          Komentarz

                          • Vitez
                            zło konieczne
                            • 2004
                            • 19804

                            #14
                            Na poczatku robienia 20D z przyzwyczajenia dawalem czesto FEL. Potem zdarzalo sie zapominac a efekty wcale mi o tym nie przypominaly wiec przyzwyczajenie weszlo ze FEL jest bardzo rzadko potrzebny. Czesciej zdarza mi sie wprowadzac korekte niz uzywac FEL.

                            Komentarz

                            • MARANTZ
                              Uzależniony
                              • 2005
                              • 928

                              #15
                              Statystyka u mnie dowodzi, że z FEL zdecydowanie częściej wychodzą udane zdjęcia. Korekta +1/3 jest często mile widziana.
                              FOTOINKWIZYTOR

                              Komentarz

                              Pracuję...