Zakaz Fotografowania - Dyskusja&Porady

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • arturs
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 4196

    #106
    Zamieszczone przez roofman
    Dzięki, i o taką odpowiedź mi chodziło. Jeśli nie ma zakazu fotografowania (chodzi tutaj o jakąś wystawę autorską gdzie ktoś boi się o udokumentowanie i skopiowanie przez kogoś swoich pomysłów) to śmiało można w takim razie ruszać z monopodem
    no wiesz - zawsze mogą stwierdzić że możesz taką "pałą" kogoś zaatakować i też zabronić - ale serio to jak wyżej napisałem - odnośnie statywu są takie zastrzeżenia, których co do monopodu nie ma co nie znaczy że innych ktoś nie wynajdzie..
    5DmkI, C85f1.2|580 EXII|

    Komentarz

    • Sergiusz
      Pełne uzależnienie
      • 2008
      • 2708

      #107
      Kiedyś na koncercie UK Subs ochrona wpadła na pomysł zabrania mi filmu z aparatu. Trudno było wtedy o film i szkoda mi się zrobiło bo dwa zrobione wcześniej miałem w kieszeni a w aparacie był prawie cały czysty. Powiedziałem, że robię zdjęcia dla pana Ruraka. To był oczywiście blef. Jeden powiedział a to ten mały rudy. A ja tak, tak to ten. I poszli. Na Ruraka robiłem potem zdjęcia z 10 lat.

      Nie tak dawno w twierdzy w Kłodzku pan przewodnik zabronił mi robić zdjęcia w kanałach minerskich. Te całe podziemia wyglądają jak piwnica tyle, że zamiast betonu na podłodze jest błocko po kostki. Powiedziałem OK i poprosiłem o zwrot za bilet. I okazało się, że można. Ale ja się uparłem i zwrócili.

      W Warszawie w galerii Złote Tarasy jak się poprosi o pozwolenie dają bez problemu. Aby było śmieszniej to zezwolenie jest na aparat a nie na fotografującego.
      Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.

      Komentarz

      • galekeg
        Bywalec
        • 2008
        • 167

        #108
        Kiedyś w cerkwi na wschodzie spokojnie sobie pstrykam po cichutku i starając się nie przeszkadzać osobom obecnym i czuje ktoś stuka mnie w ramię, odwracam się i widzę kobieta sprzedająca świeczki pyta kto ci pozwolił, ja na odwal mówię "batiuszka", kobieta - jak "batiuszka" to rób. Małe kłamstewko - Bóg mi wybaczy - ale naprawdę starałem się być niewidzialny i niesłyszalny, tylko takie babcie nawet meszki wypatrzą.
        Dodam że cerkiew była otwarta do zwiedzania i nie odbywała się żadna liturgia.
        SMENAZENITPRAKTICA(1 rok nikon)CANONCANON DIGITAL x2

        Komentarz

        • gervee
          Początki nałogu
          • 2004
          • 371

          #109
          Zamieszczone przez Sergiusz
          W Warszawie w galerii Złote Tarasy jak się poprosi o pozwolenie dają bez problemu. Aby było śmieszniej to zezwolenie jest na aparat a nie na fotografującego.
          Poprosi o zezwolenie kogo?
          ||| FotogRAF ||| FotoKRAK ||| www.rebacz.pl ||| TaWanda ||| 500px |||

          Komentarz

          • Janusz Body
            Moderator
            • 2004
            • 5757

            #110
            Zamieszczone przez galekeg
            Kiedyś w cerkwi na wschodzie spokojnie sobie pstrykam po cichutku i starając się nie przeszkadzać osobom obecnym i czuje ktoś stuka mnie w ramię, odwracam się i widzę kobieta sprzedająca świeczki pyta kto ci pozwolił, .....
            :-) Miałem bardzo podobną sytuację. Robiłem ze statywu zdjęcia w pustym małym kościółku w małopolsce w oficjalnych godzinach "udostępnione do zwiedzania". Przypałętała się jakaś kobiecina z wiadrem i szmatą i zaatakowała "A ksiądz to wie, że pan tu kameruje?". Odpowiedziałem po angielsku.... poszła sobie.

            Janusz,
            Old enough to know better - but I do it anyway.

            Komentarz

            • mk307
              Początki nałogu
              • 2007
              • 277

              #111
              Miałem podobną sytuację fotografujac naszą konstrukcję stalową namiotu żywnościowego, w jednym z największych portugalskich skwerów zielonych będąc w 2006 roku na Rock in Rio w Lisbonie - ich straż miastowa, jak się nazywali kontrolowała miejsca publiczne gdzie oficjalnie były wbite informacje o przekreślonym aparacie. Zaatakowali mnie we trzech, pokazałem identyfikator że obsługuje Rock in Rio a na indentyfikatorze widniało obsługa gastronomiczna poczytali popatrzyli no i poszli. Najlepsze jednak było jak powiedziałem że Poland a oni na to Holland frends hasz hasz vitamin i takie tam teksty do mnie, a ja not holland from polland inside raszszan mafia to oni bay bay szybko.
              Canon FF i słoików kilka

              Komentarz

              • airhead
                Pełne uzależnienie
                • 2008
                • 2495

                #112
                Zamieszczone przez Janusz Body
                Odpowiedziałem po angielsku.... poszła sobie.
                to dobre!
                Canon 6D + 20/2,8; 35/1,4; 85/1,8; 70-210/3,5-4,5
                Fujifilm x100

                mgrochocki.wordpress.com

                Komentarz

                • Sergiusz
                  Pełne uzależnienie
                  • 2008
                  • 2708

                  #113
                  Zamieszczone przez gervee
                  Poprosi o zezwolenie kogo?


                  W różnych obiektach może być różnie. My spytaliśmy wcześniej ochroniarza i uprzejmie zaprowadził nas pod odpowiednie drzwi administracji. Podaliśmy cel w jakim chcemy wykonać zdjęcia i nie było najmniejszego problemu z otrzymaniem pozwolenia.
                  Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.

                  Komentarz

                  • Feelip
                    Bywalec
                    • 2006
                    • 124

                    #114
                    Zamieszczone przez Sergiusz
                    W Warszawie w galerii Złote Tarasy jak się poprosi o pozwolenie dają bez problemu. Aby było śmieszniej to zezwolenie jest na aparat a nie na fotografującego.
                    ooo, a ja tam bez żadnych zezwoleń latałem i przy ochroniarzach i nikt nawet nic nie mówił, chyba dobry dzień trafiłem

                    Komentarz

                    • Vitez
                      zło konieczne
                      • 2004
                      • 19804

                      #115
                      Zamieszczone przez Feelip
                      ooo, a ja tam bez żadnych zezwoleń latałem i przy ochroniarzach i nikt nawet nic nie mówił, chyba dobry dzień trafiłem
                      Znaczy kompaktem/komórką cykasz. Bo podobno tylko lustrzanki gonią. Ale w dni kiedy są jakieś większe show (pokazy, konkursy itp) to nie gonią bo za dużo fatygi a za mało ich.

                      Komentarz

                      • dinderi
                        Pełne uzależnienie
                        • 2009
                        • 3028

                        #116
                        Niedawno, dla formalności, wchodząc na basen w Raszynie zapytałem, czy mogę porobić zdjęcia z trybuny dla widzów, podczas zajęć nauki pływania dla dzieci. Moje dzieko zaczynało naukę, a ja chciałem być w porządku.
                        Pani przy kasie stwierdziła, że "nie ma problemu, przecież wszyscy robią", ale dla formalności zapytała jakiegoś "kerownika". "Kerownik" miał minę jakby cierpiał na rozwolnienie, podobnie zresztą chodził. Po dłuższej chwili na zastanowienie: "eeeee, yyyyy, eeee" wydusił z wysiłkiem: "footografowaaać n_i_e w_ooo_lno".
                        Spojrzałem mu głęboko i długo, prosto w oczy... spuścił wzrok.
                        Robiłem zdjęcia całą godzinę, waląc lampą pełną mocą. Nie przyszedł z pretensją.
                        Czasem, zakaz fotografowania wynika z czysto-ludzkich ułomności "kerowników".
                        Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
                        09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.

                        ---Moje zdjecia na FB---

                        Komentarz

                        • Doleslav
                          Coś już napisał
                          • 2007
                          • 75

                          #117
                          Zamieszczone przez roofman
                          muzea, wystawy często zasłaniają się bezpieczeństwem zwiedzających aby taki się nie wywalił o statyw łażąc i oglądając dzieła sztuki z głową w chmurach... stąd zakaz stosowania statywów w tych miejscach.
                          Jest jeszcze inny, merkantylny powód takich zakazów. Bez statywu trudniejsze lub niemożliwe do zrobienia są dobre reprodukcje obrazów lub dokumentów, w ogóle dobre jakościowo zdjęcia we wnętrzach. A takie tylko można nielegalnie wykorzystać w celach zarobkowych.

                          Komentarz

                          • blavod
                            • 2009
                            • 10

                            #118
                            Nie napiszę nic nowego, więc napiszę krótko: sytuacja podobna do wyżej opisanych, szedłem z kolegą przez peron śródmiejskiego dworca WKD. Oczywiście pojawił się ochroniarz informując nas, że nie możemy robić zdjęć i mamy skasować to co zrobiliśmy. Ponieważ krótka rozmowa z nim pod tytułem "proszę podać podstawę prawną zakazu" nic nie dała, stwierdziliśmy że możemy zadzwonić po patrol policji, który wyjaśni sprawę. Na taką propozycję pan ochroniarz skontaktował się z przełożonym przez krótkofalówkę, przełożony (także ochroniarz) przyszedł z nami porozmawiać, odciągnął na chwilę podwładnego, naradzili się po czym podeszli do nas oświadczając, że jednak tu rzeczywiście możemy, bo tu jest inaczej niż na "centralnym"

                            A jeśli chodzi o zdjęcia w Złotych Tarasach... Zobaczyłem kiedyś ciekawą sytuację którą chciałem uwiecznić, jako że miałem plecak z aparatem. Podszedłem więc do najbliższego ochroniarza spytać, jak to jest z tym u nich. Ochroniarz nie spytał co będę fotografować, w jakim celu itd, tylko jaki mam aparat. Miałem powiedzieć, że czarny... ale postanowiłem być grzeczny i otworzyłem plecak z 400D + Sigmą 24-70 spodziewając się odpowiedzi "nie". Taką właśnie odpowiedź uzyskałem i nie pisałbym o tym, gdyby nie reakcja ochroniarza - co najmniej jakby z plecaka miało by wyskoczyć coś co go ugryzie Niestety ochroniarz nie potrafił powiedzieć kto mógłby mi takiego pozwolenia udzielić, a że sytuacja którą chciałem uwiecznić chyliła się ku końcowi, dałem sobie spokój. Po tym dwukrotnie pisałem maila na adres informacji ZT ale odpowiedzi się nie doczekałem... Więc chyba w razie potrzeby trzeba dowiadywać się osobiście.

                            Komentarz

                            • galekeg
                              Bywalec
                              • 2008
                              • 167

                              #119
                              Przez grzeczność co celu, mam na myśli wnętrza zabytkowe itp. Jeśli uprzedzimy "zarządzającego" że będziemy grzeczni, nie użyjemy błyskotek (szkodliwy wpływ światła na zabytki - przez co pokażemy naszą troskę o wnętrza i wykażemy zainteresowanie odpowiedzialną pracą pilnującego) w 99% uzyskamy zgodę na fotki.
                              Każdego zdenerwuje grupa ludzi z aparatami i jeden wielki błysk na zabytkowy np.fresk, dlatego zabraniają ogólnie fotografowania bo wiedzą że "malpkowicze" w większości nie panują nad lampą.
                              SMENAZENITPRAKTICA(1 rok nikon)CANONCANON DIGITAL x2

                              Komentarz

                              • chuba
                                Bywalec
                                • 2009
                                • 173

                                #120
                                Hmm a ciekawa by była sytuacja, jak bym poszedł robić zdjęcia do gazety i by mi nie pozwolono. Wg prawa prasowego, jeśli mają obowiązek mi udzielić informacji, to ja uważam, że mają też obowiązek pozwolić mi wykonać zdjęcie (tutaj oczywiście zdjęcie i informację traktuję dość ogólnie). Miał ktoś już taką sytuację i może napisać jak to się skończyło?
                                Minolta x-300 + 50/1.7 + opemus 6 + 3 x cyfra Canon

                                Komentarz

                                Pracuję...