Z sobotniej imprezy: podchodzi do mnie duży młody człowiek bez włosów i pyta czy mogę pokazać mu jego zdjęcia, ja oczywiście jak najbardziej, po czym on ostrzejszym tonem żeby je od razu przy nim skasował bo on pracuje w odpowiednich służbach. Więc ja mówię że jest taka ustawa o publikacji wizerunku i to pod nią się podporządkuję, a nawet jeśli usunę te foty to za pięć minut i tak je odzyskam, jedynie co on może zrobić to ukraść lub rozbić mi puchę ale to już podlega pod paragraf. Gość lekko "zbaraniał" i odpuścił, a ja dalej rozświetlałem otoczenie.
Zakaz Fotografowania - Dyskusja&Porady
Zwiń
X
-
-
Idę sobie z aparatem w ręku po targu podchodzi do mnie facet (później łapie za rękę żebym nie zwiał) i drugi się przygląda (kolega tamtego) historia jak wyżej. tylko ze dał sobie spokój po tekście:
" To miejsce publiczne mogę fotografować kogo mi się podoba. Zaraz zadzwonię na policje i się skończy"
Wyciągnąłem wnioski- kupuje paralizator i gaz pieprzowy nie będzie mnie jakiś fajfus łapał za rękę w miejscu publicznym. Następny mój tekst będzie " Szuka Pan guza? i facet popłacze się po gazie..."Komentarz
-
Ludzie generalnie obawiają się obiektywu i reagują często jak by się celowało do nich z pistoletu. Do ochrony przyda sie oczywiście jakiś gadżet ale wydaje mi sie ze odpowiadając przemocą na przemoc do niczego konkretnego nie dojdziemy a wręcz jeszcze może nam się stać krzywdaCanon FFKomentarz
-
-
Na głupotę nie ma lekarstwa. Chłopak z filmiku po prostu zapomniał uciekać z zakupami. Gdyby to zrobił ochroniarz by go raczej nie dogonił z uwagi na piekące oczy i kaszel.Komentarz
-
Komentarz
-
Ochroniarz był wyszkolony do walki więc w sytuacji kryzysowej był w stanie działać na "autopilocie" a ten cios wykonał bardziej automatycznie aniżeli z użyciem zmysłu wzroku.
Gaz jest dla rozsądnych ludzi, a do takich można zaliczyć fotografujących fotografów w miejscach publicznych.
Skoro ktoś żąda kasowania zdjęć albo ich oglądania to raczej nie jest prawnikiem tylko zwykłym szarym zagubionym w świecie człowiekiem. Dlatego argumenty racjonalne: tłumaczenie się, wdawanie w dyskusje-to nie ma sensu bo tracimy cenny czas, który przecież przeznaczyliśmy na fotografowanie. Z tego względu należy zawsze mieć przy sobie argument siły. Z nim zgadzają się wszyscy bez względu na możliwości umysłu. Chociaż po takiej sytuacji będzie ciężko skupić się na fotografowaniu i tak warto pokazać kto tu jest kim
IMHO użycie gazu/paralizatora nie jest karalne, dlatego każdy fotograf czując się zagrożony ma zawsze prawo działać we własnej obronie np. gdy wścibski fajfus nie rozumie co się do niego mówi.
Powody użycia (gdyby ktoś później pytał):
-poczucie zagrożenia
-zwykła obrona
-zachowanie napastnika podobne do zachowania zwykłego złodzieja (coś kręci a wiadomo co mu chodzi po głowie)
-dyskomfort powstały w wyniku nawiązania kontaktu fizycznego przez napastnika
-natręctwo i zmuszanie (do pokazywania i kasowania fotek)
-zatrzymywanie wbrew woli (fizyczne lub słowne)
Większość osób (fotografowie ślubni albo krajobrazu) mogą nie pojmować po co fotografowi gaz
Takie środki docenią tylko osoby działające na granicy prawa lub po jej przekroczeniu w odczuciu napastnika.
Pamiętajmy: z miejsca publicznego (z chodzika/ogródka/parkingu publicznego) wolno Nam fotografować co nam się rzewnie podoba. I nikt nie ma prawa nam w tym przeszkadzać bo inaczej narusza prawo. Nikomu nie wolno nas zatrzymać w sposób fizyczny, bo wtedy narusza gwarantowaną Nam prawem nietykalność cielesną:
Nietykalność cielesna, w rozumieniu kodeksowym naturalne dobro każdego człowieka, który jako jedyny może dysponować swoim ciałem. Kodeks karny określa naruszenie nietykalności cielesnej poprzez uderzenie lub w inny sposób, bez pozostawienia, lub z pozostawieniem tylko nieznacznych śladów na ciele.
Naruszenie nietykalności cielesnej - występek polegający na uderzeniu pokrzywdzonego lub naruszeniu jego nietykalności cielesnej w inny sposób. Nietykalność cielesną osoby można naruszyć przykładowo poprzez spoliczkowanie, popychanie, oplucie bądź oblanie płynem.
Jest to przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego.
-ciężar gatunkowy: występek
-przepis karny: art. 217 § 1. K.k.
-grożąca kara: grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku
-forma winy: umyślna w zamiarze bezpośrednim i ewentualnym
-odpowiedzialność nieletnich: tak
-typ kwalifikowany / uprzywilejowany: nie / tak
O naruszenie nietykalności naprawdę łatwo gdy np. olewamy zaczepki idziemy w swoją stronę, a ta osoba zatrzymuje nas siłą (łapiąc za rękę kurtkę aparat).Wtedy można albo w nieskończoność się tłumaczyć, dzwonić po policję (czekając na przyjazd i tracić czas) , albo ulec i kasować fotki jak leci. Można rozwiązać to na własną rękę z użyciem np. gazu i to jest dla osób nieinwestujących w porządny sprzęt do samoobrony najciekawsze z istniejących rozwiązań.
Nauczony doświadczeniem wiem że w takiej sytuacji tylko atak wywołujący strach i ból ma sens.
Po przeczytaniu tego postu pomyślisz: to przesada. Pomyślisz tak bo nigdy nie będziesz miał na tyle odwagi żeby na ulicy zrobić seryjkę z 1,5 metra (przy ludziach).
Pozdrawiam życząc zdrowia i szczęścia w foceniu
Ostatnio edytowany przez rekin; 25004.Komentarz
-
Ale o eskalacji przemocy to Kolega słyszał?Ochroniarz był wyszkolony do walki więc w sytuacji kryzysowej był w stanie działać na "autopilocie" a ten cios wykonał bardziej automatycznie aniżeli z użyciem zmysłu wzroku.
Gaz jest dla rozsądnych ludzi, a do takich można zaliczyć fotografujących fotografów w miejscach publicznych... (ciach elaboraty)
zdRAWkiFotograf platoniczny
Komentarz
-
Psikaj sobie tym gazem ludziom po oczach, a ja wolę nie dopuszczać do takich sytuacji swoim zachowaniem. Trochę pokory jak to mi mówią w moim wątku cały czas...Komentarz
-
micles więc jak będziesz się zachowywał żeby nie dopuścić do takich sytuacji, chował się w krzakach albo uciekał ? Brak reakcji powoduje że kilku gówniarzy czuje się panami ulicy, znieczulice społeczną mamy wielką, bo sami na to przyzwalamy.http://aklimas.digartfolio.pl/
Canon 450D, 18-55kit IS, Canon 55-250 f/4-5.6 IS, Canon 50mm f1.8 + filtry, statyw Velbon DF-60, grip, nissin di622 mark IIKomentarz
-
Zakaz fotografowania to jakaś bajka.
"Z tego co pamiętam nie istnieją obecnie żadne przepisy prawne zakazujące fotografowania. Problem był omawiany w TokFm, wszelkie zakazy fotografowania nie maja mocy prawnej. Pawmaster" cytat ze strony
"W kodeksie karnym i kodeksie wykroczeń nie znalazłem żadnych przepisów zakazujących fotografowania nawet obiektów wojskowych, więc nawet jeśli kogoś złapią na robieniu zdjęć nie wiem na jakiej podstawie mogliby go ukarać."
(źródło http://pytamy.pl/question/czy-zakaz-...dny-z-prawem/1)
Wszędzie tam gdzie bez zezwolenia mogą chodzić ludzie wolno więc fotografować. Nie ma przepisu zakazującego fotografowanie. A to że np właściciel hipermarketu sobie nie życzy fotografowania nie ma żadnego znaczenia, bo zgodnie z prawem wolno fotografować. Więc ochrona nie może nic robić nie łamiąc prawa.
Można nawet fotografować gołe dzieciaki na plaży i wszystko co nam się podoba.
Jedynie czego nie można:
-publikować
http://www.tvn24.pl/12690,1563126,0,...wiadomosc.html
Jak ktoś tego nie rozumie gaz lub prąd użyty w samoobronie nikomu zdrowemu nie zaszkodzi
Ostatnio edytowany przez rekin; 25004.Komentarz
-
tyle, że prędzej do Ciebie się przyczepią, niż tego ochroniarzaNaruszenie nietykalności cielesnej - występek polegający na uderzeniu pokrzywdzonego lub naruszeniu jego nietykalności cielesnej w inny sposób. Nietykalność cielesną osoby można naruszyć przykładowo poprzez spoliczkowanie, popychanie, oplucie bądź oblanie płynem.
Jest to przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego.
-ciężar gatunkowy: występek
-przepis karny: art. 217 § 1. K.k.
-grożąca kara: grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku
-forma winy: umyślna w zamiarze bezpośrednim i ewentualnym
-odpowiedzialność nieletnich: tak
-typ kwalifikowany / uprzywilejowany: nie / takKomentarz
-
-
A później zdziwienie, że ludzie nie lubią fotoreporterów...---------------
Don_Pedro_123
---------------Komentarz
-
ZTCP, to jak człowiek ci powie, że nie masz mu robić zdjęć, to od tego momentu nie możesz mu robić zdjęć, chyba że jest osobą publiczną bla bla bla...
Nie będę robił zdjęć, które inicjują taki konflikt. Ostatnio robiłem zdjęcia panom ze straganami z laczkami na dworcu pkp we Wrocławiu i któryś z panów powiedział coś w stylu nie rób nam zdjęć. Potraktowałem to tak jakbym w ogóle tego nie słyszał, zero reakcji, cały czas chowałem się za wizjerem aparatu i nic dalej się nie działo. Zdjęcie zrobiłem i nie patrząc na nich odszedłem. Brak nawiązania jakiegokolwiek kontaktu jest zazwyczaj skuteczny. A jeżeli chodzi o takich nadpobudliwych, to po prostu odpuszczam, bo nie ma sensu się kłócić.
Chciałbym zobaczyć cię w akcji w hipermarkecie. Mogę ci nawet zasponsorować najlepszy gaz jaki tylko sobie wymarzysz, ale umowa jest taka, że postępujesz wg tego co tu napisałeś
Komentarz
Komentarz