#27 Domowy sposób na kalibrację AF w dSLR

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • akwidzynski
    Dopiero zaczyna
    • 2010
    • 27

    #76
    Witam
    Posiadam 500D i dotknął mnie probel FF na obiektywie 18-55 oraz 75-300.
    Przygladajac sie zdjeciom 300D widze ze śrubka do regulacji znajduje sie po prawej stronie. Natomiast w 500D po prawej stronie nic nie ma, jedynie co zauwazyłem to jest jakaś śrubka na wprost i coś nie wiem co to dokładnie, czy śrubka czy jakiś "dzyndzel" po lewej stronie.
    Tak to wygląda na zdjęciu.
    Z gory dziekuję za odpowiedź.
    Pozdraiwam
    Adam

    Komentarz

    • Imarock
      • 2009
      • 4

      #77
      Witam.

      Dzięki wszystkim za posty. Jak dla mnie okazały się pomocne. W odróżnieniu od Żytniej. Pan serwisant twierdził, że prawidłowo naprawił aparat, tylko wszystkie moje trzy obiektywy naraz się zepsuły. Plus obiektywy kolegów też... I "trzeba przysłać do nas, to naprawimy". Nie skomentuję i nie opowiem jakiej furii dostałem... Ale postanowiłem dorzucić kilka rzeczy od siebie, których nie znalazłem na tym forum, plus trochę rzemieślniczych rzeczy, jako człowiek z manipulowaniem małymi 9dla mnie one są jednak duże) rzeczami obeznany, gdyż byłem jakiś czas zegarmistrzem. Dziękuję nibler oraz Bogdan56_Ch za wyczerpujące odpowiedzi na PM oraz pomoc.

      Kluczyk - to nie imbus, jak niektórzy piszą. Kluczem właściwym jest ambul, czyli taki kluczyk w kształcie litery L o przekroju sześciokątnym (imbus ma przekrój gwiazdki). Można kupić w elektronicznych sklepach, ale dosyć ciężko trafić właściwy rozmiar. Ja wybrałem drogę kupienia tego co jest, czyli Obi - zestaw kluczy, w którym najmniejszy był 1,5.

      Podstawowa sprawa jak przerabiamy kluczyk z większego na mniejszy. Narzędzie, które posiadamy jest zahartowane. Podczas obróbki zahartowanego klucza ścieranie, spiłowywanie materiału jest dosyć uciążliwe. Prosta metoda - lampka spirytusowa, lub zwykły palnik w kuchence gazowej. Wkładamy tam część klucza i odpuszczamy, czyli rozhartowujemy. Wystarczy samą krótszą końcówkę, którą będziemy obrabiać. Po kluczu najpierw przeleci niebieskie odbarwienie - jeśli mamy stal czystą nie oksydowaną. Przy oksydowanej nie zauważymy tego, gdyż skutecznie utrudnia to nam czerń oksydu. Podgrzewamy aż część zanurzona w ogniu nabierze lekkiej wiśniowej barwy. Tu rada - im wyższa część płomienia, tym większa temperatura, więc szybciej nam się nagrzeje jak będziemy go trzymać w czubku płomienia. Najlepiej byłoby przygotować sobie jakiś pojemniczek z olejem, żeby od razu po odpuszczeniu wrzucić do niego klucz. Ważne, żeby od razu. Klucz jest tak cienki, że stygnie bardzo szybko i sam się hartuje spowrotem samym powietrzem. Fakt, nie będzie już taki twardy jak poprzednio, ale jednak może być bardziej miękki. Jak się komuś nie chce bawić, to powinno wystarczyć przesunięcie do dolnej części płomienia i delikatne odsuwanie od źródła ognia - żeby za szybko nie wystygł.

      Tak przygotowany klucz będzie nam ładnie się obrabiał.

      Klucz też można przygotować ze zwykłego gwoździa. Nawet szybciej będzie niż przy poprawianiu gotowego, większego. Tu również polecam odpuszczenie. Obcinamy kombinerkami łepek, dobrze by było, jakby złapać gwóźdź w klubę którą będziemy manipulować w ręce i mocno skręcić. Kluba ma wkłady trzymające z przecięciami. Ich jest cztery, więc patrząc na nie widzimy, czy dobrze piłujemy, a nie pod jakimś dziwnym kątem, bo jeszcze może nam wyjść trapez z tego. Imadło, kawałek drewnianego klocka, piłujemy na kwadrat, potem kanty spiłowujemy, zaginamy i mamy gotowy klucz. Notabene około 70 lat temu takie coś było egzaminem na przyjęcie do zegarmistrza na naukę, a szło się chyba jako 12-14 latek, także nic trudnego jak dziecko daje radę. Czas wykonania około 5 minut. Czas dopasowywania kluczyka większego - do pół godziny.

      Raczę próbować czy pasuje do śruby około rozmiaru 1,1 mm. Zrobiłem 1,0 jak przeczytałem wcześniej i latało trochę.

      Mimośród nie chodzi szczególnie ciasno. Przy przekręcaniu słychać charakterystyczne pstryknięcia. Widocznie jest tam jakaś zapadka, dzięki której mimośród samoczynnie się nie przekręca podczas pracy lustra.

      Opisywana przez wszystkich śrubka nie jest śrubką, a raczej mimośrodem/krzywką. Proszę się nie bać, wejdzie w niego cała krótsza część klucza. To pewnie żeby klucz podczas kręcenia nie spadł i nie rozwalił matrycy.

      Kręcenie w dół - likwidujemy Front Focusa, w górę - Back Focusa.

      Po regulacji wszystkie punkty AF pracują prawidłowo, czyli ostrzą w punkt.

      Dziękuję i pozdrawiam

      Komentarz

      • Imarock
        • 2009
        • 4

        #78
        akwidzynski - nie masz tego mimośrodu. Widocznie konstruktorzy doszli do wniosku, że taka regulacja niepotrzebna. Lepiej flaszować obiektywy. Oczywiście metoda gorsza, sprawiająca, że różne obiektywy, będą różnie się zachowywać. No ale cóż...

        Komentarz

        • Janusz Body
          Moderator
          • 2004
          • 5757

          #79
          Zamieszczone przez Imarock
          ...
          Kluczyk - to nie imbus, jak niektórzy piszą. Kluczem właściwym jest ambul, czyli taki kluczyk w kształcie litery L o przekroju sześciokątnym (imbus ma przekrój gwiazdki)......

          Świetny poradnik napisany bardzo fajnie i precyzyjnie. Z jednym się nie zgadzam. Z tym co w cytacie.

          Imbus - po polsku klucz trzpieniowy - to klucz o przekroju sześciokątnym.




          co w niczym nie umniejsza przekazu.

          PS. Nie wiem jak się nazywa taki klucz o przekroju "gwiazdka". To też klucz trzpieniowy ale nie wiem czy ma jakąś nazwę potoczną.

          Janusz,
          Old enough to know better - but I do it anyway.

          Komentarz

          • brunovis
            Coś już napisał
            • 2008
            • 62

            #80
            Zamieszczone przez Janusz Body
            PS. Nie wiem jak się nazywa taki klucz o przekroju "gwiazdka". To też klucz trzpieniowy ale nie wiem czy ma jakąś nazwę potoczną.

            Komentarz

            • korona-pl
              Początki nałogu
              • 2007
              • 277

              #81
              Zamieszczone przez Janusz Body
              Nie wiem jak się nazywa taki klucz o przekroju "gwiazdka"
              Torx :rolleyes:
              pozdrawiam
              Jacek


              nie karmię troli...

              Komentarz

              • allxages
                Pełne uzależnienie
                • 2006
                • 2549

                #82
                Zamieszczone przez Janusz Body
                PS. Nie wiem jak się nazywa taki klucz o przekroju "gwiazdka". To też klucz trzpieniowy ale nie wiem czy ma jakąś nazwę potoczną.
                torx?

                Komentarz

                • mrek
                  Początki nałogu
                  • 2004
                  • 331

                  #83
                  Zamieszczone przez Janusz Body
                  PS. Nie wiem jak się nazywa taki klucz o przekroju "gwiazdka". To też klucz trzpieniowy ale nie wiem czy ma jakąś nazwę potoczną.
                  Pewnie to Torx - typ nacięcia klucza lub wkrętaka o kształcie charakterystycznej sześcioramiennej lub pięcioramiennej gwiazdy. Występuje w rozmiarach od T1 do T100. Pozwalają na lepsze przenoszenie momentu obrotowego. Rozróżnia się TORX H z otworem w środku (dodatkowe zabezpieczenie przed nieautoryzowaną manipulacją wymagane dla niektórych sprzętów elektronicznych) i TORX zwykły bez otworu.

                  A wracając do tematu, to może i ja sobie podkręcę FF/BF.
                  Pozdrawiam
                  Marek
                  -----------
                  canon user

                  Komentarz

                  • Z80
                    • 2010
                    • 9

                    #84
                    Zamieszczone przez Janusz Body
                    PS. Nie wiem jak się nazywa taki klucz o przekroju "gwiazdka". To też klucz trzpieniowy ale nie wiem czy ma jakąś nazwę potoczną.
                    To jest torx.
                    Nikon S2, 6X6

                    Komentarz

                    • Calvin
                      • 2009
                      • 3

                      #85
                      PS. Nie wiem jak się nazywa taki klucz o przekroju "gwiazdka". To też klucz trzpieniowy ale nie wiem czy ma jakąś nazwę potoczną.[/QUOTE]

                      TORX

                      Komentarz

                      • Imarock
                        • 2009
                        • 4

                        #86
                        Zamieszczone przez Janusz Body
                        Świetny poradnik napisany bardzo fajnie i precyzyjnie. Z jednym się nie zgadzam. Z tym co w cytacie.
                        Dziękuję - bardzo mi miło.


                        Zamieszczone przez Janusz Body
                        Imbus - po polsku klucz trzpieniowy - to klucz o przekroju sześciokątnym.




                        co w niczym nie umniejsza przekazu.

                        PS. Nie wiem jak się nazywa taki klucz o przekroju "gwiazdka". To też klucz trzpieniowy ale nie wiem czy ma jakąś nazwę potoczną.
                        No właśnie. Wiki nie zawsze mówi prawdę. Nieraz przejechałem się na tym studiując filologię polską. Wiesz - to piszą tacy ludzie jak my. Jeżeli my mamy problem z nazwaniem tego klucza, to i piszący mógł mieć. A znam ludzi, którym to nie przeszkadza w mądrzeniu się, że nie wiedzą.

                        Co do różnicy między ampulem a imbusem, a wiem, że mam rację, bo przy zakupie o mało się nie przejechałem, gdyż wszędzie było napisane imbus. Kupowałem klucze w Obi. W Obi znalazłem pudełeczko z kluczami imbusowymi, które nijak nie wyglądały jak negatyw otworu mimośrodu. Nie wiem jak to się potocznie nazywa, bo nie używałem tego jako zegarmistrz. Te klucze przypominały w przekroju gwiazdę, owszem, sześcioramienną, a więc również sześciokątną poniekąd - zawierały kąty, więc przy dobrej woli można nazwać je również sześciokątnymi. Nazwałem to gwiazdką, żeby używać jak najprostszego słownictwa opisowego.

                        Przykład śruby do której tamte klucze opisane jako imbusy by pasowały jest tu: http://www.opelastrag.seonetshop.pl/...7/p1070908.jpg Prawda, że jak gwiazdka?

                        Właściwym kształtem dla mimośrodu aparatu jest klucz o przekroju sześciokątu foremnego jakby matematyk powiedział.

                        O taki o - proszę.


                        Istnieje oczywiście możliwość, że to Obi, lub firma produkująca dane klucze: Lux-Tools, mylą nazwy, ale to nie moja wina, sam w takim razie byłbym poszkodowany.

                        Mam nadzieję, że do końca wyjaśniłem wątpliwości. Co do aparatu. Co do kluczy, no cóż - teraz i bez znania nazwy ludzie będą mogli kupić prawidłowy.

                        Pozdrawiam
                        Krystian

                        Komentarz

                        • Janusz Body
                          Moderator
                          • 2004
                          • 5757

                          #87
                          Od co najmniej 30 lat używam tych kluczy (imbusowych czyli w przekroju sześciokątnych) i wiki ma rację, zresztą drugi link jest do strony "technicznej". Koledzy przypomnieli "gwiazdka" to faktycznie "torx" i to chyba od nazwy angielskiej. (Imbus po ang. to allen key)

                          Jako, że nazewnictwo kluczy to spory offtop więc EOT. :-)

                          EDIT: Możliwe, ze Lux-Tools (pewnie chińszczyzna) przyjęła nazwę na zasadzie klucz trzpieniowy to imbus bo torx też jest kluczem trzpieniowym. :-)
                          Ostatnio edytowany przez Janusz Body; 194.

                          Janusz,
                          Old enough to know better - but I do it anyway.

                          Komentarz

                          • chasm
                            Coś już napisał
                            • 2011
                            • 76

                            #88
                            Zamieszczone przez Imarock
                            akwidzynski - nie masz tego mimośrodu. Widocznie konstruktorzy doszli do wniosku, że taka regulacja niepotrzebna. Lepiej flaszować obiektywy. Oczywiście metoda gorsza, sprawiająca, że różne obiektywy, będą różnie się zachowywać. No ale cóż...
                            Witam
                            Chcę się upewnić - w 550D nie ma śruby "regulacyjnej" ?

                            Komentarz

                            • VomitroN
                              Uzależniony
                              • 2006
                              • 516

                              #89
                              Zamieszczone przez chasm
                              Witam
                              Chcę się upewnić - w 550D nie ma śruby "regulacyjnej" ?
                              Nie. A co ciekawe, 60D też został wykastrowany z tego specyjału.??:
                              "C’est en faisant n’importe quoi, qu’on devient n’importe qui!”

                              Komentarz

                              • chasm
                                Coś już napisał
                                • 2011
                                • 76

                                #90
                                Zamieszczone przez VomitroN
                                Nie. A co ciekawe, 60D też został wykastrowany z tego specyjału.??:
                                No właśnie.... Ciekawe zatem co to jest co w poście #76 pokazał na fotce akwidzynski. Szczerze powiedziawszy faktycznie nie wygląda na na typową śrubę do regulacji, bardziej na jakiś trzpień ustalający końcowe położenie lustra. Ale może to właśnie nowsza konstrukcja tej "śruby". Ktoś coś wie ?

                                Druga sprawa czy w _małym_ FF - względna ostrość na tablicy testowej w granicach od -6cm do +1cm czyli prawie na pograniczu przy obiektywie 18-135 IS i F4.0 klasyfikuje całość do wysłania na Żytnią na gwarancji, czy tam znów zrobią z tego BF? Przy ostrzeniu LV jest ładnie ok -3cm do +3cm.

                                Komentarz

                                Pracuję...