Zakaz Fotografowania - Dyskusja&Porady

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Krzychu
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 3611

    #61
    Zamieszczone przez Preskaler
    Podobnie mnie denerwuje zakaz używania telefonów w samolotach! Do diaska! Przecież to XXI wiek! Co to za szmelcem latamy jeśli zwykła komórka stanowi niebezpieczeństwo dla samolotu! Toż to istny raj dla terrorystów! Zakazy istnieją ale jak był ten pamiętny wrzesień to pasażerowie przekazali bardzo istotne info przez komórki. Dlaczego linie lotnicze nie przystosują swych samolotów do takiej łączności?
    Bo w lotnictwie - szczególnie cywilnym - wszystko rozbija się o bezpieczeństwo. Jeżeli jest nawet minimalna szansa że cokolwiek może zaszkodzić to się to eliminuje - jest to dość oczywiste więc nie rozumiem zdziwienia...
    Zdobądź może jakieś minimum informacji o budowie samolotu i wymaganiach jakie musi spełnić zanim napiszesz o nim szmelc....
    Pozdrowienia,
    KZ
    KZ Aviation Photography

    Komentarz

    • BlackMan23
      Dopiero zaczyna
      • 2007
      • 48

      #62
      Bardzo ciekawy i przede wszystkim pomocny wątek! Wynika z niego ,że prawo prawem (jego brak) a teoria i praktyka mają mało wspólnego jak zawsze... Niemniej jednak są w nim przydate informację jak się zachować w danej sytuacji, na co zwrócić uwagę , o co zapytać, na co się powołać.
      Dziękuję Wszystkim za bardzo pożyteczne informacje!
      sigpic

      Komentarz

      • Preskaler
        Bywalec
        • 2007
        • 176

        #63
        Zamieszczone przez Krzychu
        Bo w lotnictwie - szczególnie cywilnym - wszystko rozbija się o bezpieczeństwo. Jeżeli jest nawet minimalna szansa że cokolwiek może zaszkodzić to się to eliminuje - jest to dość oczywiste więc nie rozumiem zdziwienia...
        Zdobądź może jakieś minimum informacji o budowie samolotu i wymaganiach jakie musi spełnić zanim napiszesz o nim szmelc....
        Chyba "Krzychu" nie zrozumiałeś o co mi chodzi? Po prostu chodzi o to, że przy pomocy pracującego telefonu komórkowego maleje bezpieczeństwo lotów(?)!!!
        Jeśli tak to jak nazwiesz takie samoloty? Czy technika XXI wieku nie ma takich środków aby zbudować statek odporny na działanie komórki? To tylko patrzeć jak przyczyny wypadków będą tłumaczone tym, że jakiś nieodpowiedzialny pasażer przemycił aparat na pokład? Przecież to są bzdury. Lepiej postawić też znak drogowy niż naprawić drogę? Bzdurą jest też zakaz prowadzenia rozmów bo komórka wielokrotnie i samoistnie nawiązuje kontakt radiowy ze swoim operatorem przy pomocy najbliższej stacji przekażnikowej. Przyjmuje też SMS-y i potwierdza ich przyjęcie. Nie pisał bym o tym gdybym się na tym nie znał. Budowę samolotów też znam nie najgorzej choć poznawać coś nowego zawsze jest potrzeba. Może przejdż do konkretów? Co to za słaby punkt konstrukcji lotniczych naraża je na niebezpieczeństwo? Chętnie go poznam.

        Komentarz

        • Piotr Eckhardt
          Dopiero zaczyna
          • 2007
          • 23

          #64
          Zamieszczone przez Krzychu
          Bo w lotnictwie - szczególnie cywilnym - wszystko rozbija się o bezpieczeństwo. Jeżeli jest nawet minimalna szansa że cokolwiek może zaszkodzić to się to eliminuje - jest to dość oczywiste więc nie rozumiem zdziwienia...
          Jakby tak faktycznie było, pasażerowie byliby już dawno wyeliminowani. Wszakże to oni odpowiadają za wiele katastrof, np. te których rocznica jest za parę dni.

          Komentarz

          • robgr85
            Pełne uzależnienie
            • 2007
            • 1719

            #65
            Zamieszczone przez Preskaler
            Chyba "Krzychu" nie zrozumiałeś o co mi chodzi? Po prostu chodzi o to, że przy pomocy pracującego telefonu komórkowego maleje bezpieczeństwo lotów(?)!!!
            Jeśli tak to jak nazwiesz takie samoloty? Czy technika XXI wieku nie ma takich środków aby zbudować statek odporny na działanie komórki? To tylko patrzeć jak przyczyny wypadków będą tłumaczone tym, że jakiś nieodpowiedzialny pasażer przemycił aparat na pokład? Przecież to są bzdury. Lepiej postawić też znak drogowy niż naprawić drogę? Bzdurą jest też zakaz prowadzenia rozmów bo komórka wielokrotnie i samoistnie nawiązuje kontakt radiowy ze swoim operatorem przy pomocy najbliższej stacji przekażnikowej. Przyjmuje też SMS-y i potwierdza ich przyjęcie. Nie pisał bym o tym gdybym się na tym nie znał. Budowę samolotów też znam nie najgorzej choć poznawać coś nowego zawsze jest potrzeba. Może przejdż do konkretów? Co to za słaby punkt konstrukcji lotniczych naraża je na niebezpieczeństwo? Chętnie go poznam.

            też się nie znam, ale tak pierwsze co mi do głowy przychodzi to... elektronika? Postaw telefon komórkowy obok monitora/tv i puść sygnał/smsa. Słyszysz? Nie wiem jak w samolotach rozmieszczone są anteny, ale jeśli 200 osób zaczęłoby dzwonić/bawić się bluetooth/wifi w swoim telefonie pewnie pojawiłoby się dużo różnego rodzaju niepotrzebnych fal mogących zakłócać działanie sprzętu w samolocie.

            Pozdro,
            Loty widokowe nad morzem - teraz mnie pochłaniają, 1Ds kurzy się na półce...

            Komentarz

            • aptur
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 3837

              #66
              Podobno w Krakowie na Wawelu jest zakaz fotografowania w salach z ekspozycją. Czy ktoś to przerabiał w praktyce?

              Komentarz

              • wojkij
                Pełne uzależnienie
                • 2007
                • 1915

                #67
                Szczerze mówiąc zgłupiałem po przeczytaniu tego tematu - jakiś konkretny poradnik z gotową wydrukowaną formułką i przepisami by się przydał - mamy w swoim gronie jakiegoś studenta prawa?
                www.kwapisz.org

                Komentarz

                • axk
                  Pełne uzależnienie
                  • 2008
                  • 2027

                  #68
                  Zamieszczone przez aptur
                  Podobno w Krakowie na Wawelu jest zakaz fotografowania w salach z ekspozycją. Czy ktoś to przerabiał w praktyce?
                  W pomieszczeniach zamkniętych na terenie całego Wawelu obowiązuje zakaz fotografowania i nagrywania filmów. Przerabiałem to osobiście, były nawet problemy z wniesieniem torby ze sprzętem foto do środka. Wbrew pozorom nie chodzi o to iż działanie lampy błyskowej wpływa jakoś negatywnie na zgromadzone tam eksponaty. W głównej mierze chodzi o bezpieczeństwo czyli wykluczenie możliwości sfotografowania np. zabezpieczeń.
                  Ostatnio edytowany przez axk; 16601.
                  EOS + Speedlite

                  Komentarz

                  • jz7
                    Bywalec
                    • 2008
                    • 113

                    #69
                    Haha, paranoja, fotografowanie zabezpieczen.

                    Trzeba zabronic patrzec, turysci powinni miasta europejskie zwiedzac z zamknietymi oczami zeby wykluczyc mozliwosc poznania okolicy i zorganizowania zamachu.

                    Proponuje przykleic ten watek tak btw, juz zupelnie serio

                    Komentarz

                    • axk
                      Pełne uzależnienie
                      • 2008
                      • 2027

                      #70
                      Zamieszczone przez jz7
                      Haha, paranoja, fotografowanie zabezpieczen.
                      Taką informację otrzymałem od znajomej osoby, która to już od kilku lat pracuje na Wawelu jako przewodnik. Kiedyś z ciekawości zapytałem ją jakie to eksponaty są aż tak wrażliwe na błysk lampy iż trzeba zabraniać fotografowania - odpowiedziała iż błyski lamp są im obojętne i chodzi bardziej o bezpieczeństwo obiektów. Zwróć uwagę iż jest także zakaz używania kamer a przecież nie korzystają one z żadnych "źródeł błysków".
                      EOS + Speedlite

                      Komentarz

                      • chiron
                        Bywalec
                        • 2005
                        • 113

                        #71
                        Cóż. To może i ja opiszę swoją historię tutaj

                        Otórz parę lat temu dostałem zlecenie od Urzędu Miejskiego na zdjęcia konkretnych lokalizacji miasta (ok 200). Jeżdziłem więc przez miesiac i fociłem przeróżne obiekty.
                        Jednak pierwszego dnia nie miałem jeszcze oficjalnego papierka od Wydziału Promocji informującego, że "ten a ten robi zdjęcia dla UM". No i prch chciał, że tego dnia zachciało mi się podjechać pod elektrownię.
                        Zatrzymałem się na parkingu (godz. ok. 17tej), wysiadłem z auta, wyjąłem aparat i zrobiłem parę zdjęć. Czasy to były jeszcze analogów więc wewnątrz puszki był jakiś slajd.
                        W tym momencie zobaczyłem biegnącego do mnie pana ochroniarza.
                        Że pracowałem jednocześnie w gazecie... znałem już takie przypadki więc na wszelki wypadek położyłem aparat na siedzeniu, zamknąłem auto i udałem się w stronę biegnącego.
                        Szybko usłyszałem, że fotografowanie obiektu jest zabronione i mam oddać aparat :O
                        Pana nie interesowało tłumaczenie, że zdjęcia są robione na zlecenie UM na terenie którego leży owa elektrownia (ściślej mówiąc fotografowany przeze mnie budynek biurowy). Oddać aparat i tyle.
                        Poszedłem więc do auta pod czujnym okiem ochroniarza (bo może jednak odjadę ) ale na tyle szybko by zaraz po otwarciu drzwi wcisnąć guziczek REW i wyrzucić rolkę slajdu pod fotel. Zakmnąłem aparat (pusty - bez slajdu) i udałem się do "dyżurki" gdzie nastąpiła rozmowa z szefem zmiany.
                        On też nie był zainteresowany tłumaczeniami. Stwierdził jedynie, że muszą skonfiskować mi sprzęt i będę mógł go odebrać jeśli uzyskam pisemną zgodę dyrektora Obiektu.
                        Śmiesznie nie było, ale...
                        po kilku próbach tłumaczenia po co i dla kogo robię zdjęcia wiedziałem już że "nie tędy droga". Poprosiłem więc o wezwanie Policji. I tu panom mocno zmiękła rura. Postanowili zadzwonić do jakiegoś swojego przełożonego i najwpierw wytłumaczyć, że "jest tu taki pan co robił zdjęcia obiektu" ale na koniec dodali, że "i teraz chce wzywać Policję".
                        Usłyszałem tylko "AHA" na koniec rozmowy i... okazało się, że mogę jednak opuścić teren obiektu wraz z moim aparatem oraz zrobionymi zdjęciami jednak przed publikacją "dobrze by było" by Urząd Miasta skontaktował się z Dyrektorem Elektrowni.

                        Dadam jednocześnie, że był to jedyny obiekt, na którym miałem takie problemy z ponad 50 obiektów przemysłowych na terenie miasta. W niektórych przypadkach wręcz zapraszano mnie do środka (mimo iż nie byłem umówiony wcześniej) i znajdowano "przewodnika", dzięki któremu mogłem zrobić ciekawsze zdjęcia. Było tak np. przy miejskiej oczyszczalni ścieków gdzie zaprowadzono mnie nawet na specjalne rampy na środku pomiędzy zbiorniki gdzie mogłem zrobić np. panoramkę całego obiektu.

                        Potwierdza się więc teza, że wszystko zależy od ludzi.

                        Dodam jeszcze, że kiedyś, zupełnie prywatnie robiłem zdjęcia jakiejś lampy z ekspozycji w Praktikerze... i podszedł do mnie ochroniarz i powiedział, że zdjęć robić nie wolno.
                        Zapytany jednak o powód, nie potrafił udzielić odpowiedzi i poszedł w siną dal
                        A ja lampę sfotografowałem dość dokładnie (potrzebowałem akurat zrobić sobie taką sam ) no i się udało.
                        Wiem, że nic nie wiem :/

                        Komentarz

                        • jz7
                          Bywalec
                          • 2008
                          • 113

                          #72
                          Zamieszczone przez axk
                          Taką informację otrzymałem od znajomej osoby, która to już od kilku lat pracuje na Wawelu jako przewodnik. Kiedyś z ciekawości zapytałem ją jakie to eksponaty są aż tak wrażliwe na błysk iż trzeba zabraniać fotografowania - odpowiedziała iż błyski lamp są im obojętne i chodzi bardziej o obiektów. Zwróć uwagę iż jest także zakaz używania kamer a przecież nie korzystają one z żadnych "źródeł błysków".
                          Ja ci wierze, ze tak powiedzieli, smieje sie z nich i glupoty ludzi, ktorzy maja takie podejscie. Nawet Kuwejt odpuscil zakaz fotografowania na terenie kraju, ktory istnial kiedys, a skladaja sie w duzej mierze z ropy i wojska (czego zapewne nadal nie wolno fotografowac, ale to jest zrozumiale). Rosja zaprzestala falszowania map z chwila popularyzacji narzedzi typu Google Earth. No ale polskie instytucje, organizatorzy imprez oraz firmy ochroniarskie maja wlasne teorie dot. bezpieczenstwa i 'kradziezy widoku'. Niedawno bylem na koncercie na ktorym firma ochroniarska zabraniala nagrywania nawet telefonem, zupelnie jakby taki material dalo sie gdzies sprzedac Z niejednego parkingu tez bylem przeganiany, kulturalnie co prawda sie to odbywalo i nie stawialem sie, niemniej zawsze czuje sie taka postawa instytucji zazenowany. Monitoringu ktory nas sledzi co raz wiecej, ale ludziom foty robic trzeba zabronic.
                          Ostatnio edytowany przez jz7; 21322.

                          Komentarz

                          • aptur
                            Pełne uzależnienie
                            • 2005
                            • 3837

                            #73
                            Zamieszczone przez axk
                            Taką informację otrzymałem od znajomej osoby, która to już od kilku lat pracuje na Wawelu jako przewodnik. Kiedyś z ciekawości zapytałem ją jakie to eksponaty są aż tak wrażliwe na błysk lampy iż trzeba zabraniać - odpowiedziała iż błyski lamp są im obojętne i chodzi bardziej o obiektów. Zwróć uwagę iż jest także zakaz używania kamer a przecież nie korzystają one z żadnych "źródeł błysków".
                            Otóż według mnie to bzdura. Chodzi oczywiście o pieniądze. Ty jako turysta możesz sobie co najwyżej kupić widokówkę ze zdjęciem apartamentów królewskich (tak też radzą). Głupi przepis ma chronić fotografów wawelskich i "prawa do wizerunku" (czyli do zarabiania kasy na zdjęciach). Jeśli natomiast chodzi o zastosowanie lampy to oczywiście zrozumiałbym zakaz jej używania (arrasy itp). Co do zabezpieczeń to przecież jeśli ktoś chciałby je sfotografować to i tak by to zrobił. W dobie miniaturyzacji to żaden problem. Poza tym dochodzi kwestia telefonów komórkowych. Przecież nie da się tego upilnować (chociaż jak słyszałem zakaz jest egzekwowany dosyć konsekwentnie).
                            Wyjeżdżam do Krakowa na kilka dni i chciałem sobie porobić kilka zdjęć wewnątrz Wawelu ale jak widać będę mógł sobie co najwyżej uwiecznić to miejsce z zewnątrz
                            Tutaj artykuł:
                            http://krakow.naszemiasto.pl/wydarzenia/874751.html

                            Komentarz

                            • axk
                              Pełne uzależnienie
                              • 2008
                              • 2027

                              #74
                              Zamieszczone przez aptur
                              Otóż według mnie to bzdura. Chodzi oczywiście o pieniądze.
                              Przynajmniej tak brzmi "oficjalna" wersja. Jedni mówią o zabezpieczeniach, inni o ochronie "wrażliwych" arrasów i nie wiadomo o co tak naprawdę chodzi.
                              Ostatnio edytowany przez axk; 16601.
                              EOS + Speedlite

                              Komentarz

                              • x-mac
                                Początki nałogu
                                • 2009
                                • 285

                                #75
                                Zamieszczone przez jz7
                                Monitoringu ktory nas sledzi co raz wiecej, ale ludziom foty robic trzeba zabronic.
                                Jakaś prawidłowość w tym jest.
                                Zamieszczone przez aptur
                                Wyjeżdżam do Krakowa na kilka dni i chciałem sobie porobić kilka zdjęć wewnątrz Wawelu ale jak widać będę mógł sobie co najwyżej uwiecznić to miejsce z zewnątrz
                                Jak pani "kustosz" danej sali będzie uprzejma to można popstrykać nawet w środku ...ale krużganki - taką sytuację miałem w zeszłym roku.
                                Zabezpieczeniami (żeby przypadkiem nie rozpracować ich systemu kamer) to byle market się tłumaczy (np. wrocławski S i MM). Bardziej bym się skłaniał do tej "ochrony wizerunku", niestety...

                                1 2 3

                                Komentarz

                                Pracuję...