Wyłączać aparat czy nie?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Pikczer
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 2578

    #61
    Zamieszczone przez Tomasz Golinski
    Heh, najgorszym, co spotkało kogoś przez niewyłączenie aparatu, była konieczność wyłączenia aparatu
    No to mnie przekonalo :razz:
    Teraz tylko musze sie odzwyczaic wylaczac ;-)

    Komentarz

    • Janusz Body
      Moderator
      • 2004
      • 5757

      #62
      Zamieszczone przez Pikczer
      No wlasnie nie do konca, bo jak przeczytac wypowiedzi, to wcale niemalo bylo takich, gdzie cos sie zawiesilo. Nikt jednak nie napisal, ze wyskoczyl mu error gdy wylaczal przy zmianie Czyli prosty wniosek - nawet jesli mozna i tak i tak, to jednak przy niewylaczaniu, body moze zaliczyc zwis.
      Ponieważ w instrukcji Canona jest np. "cuś" takiego: ...before cleaning the sensor, detach the lens from the camera... to sądzę że o wyłączaniu też by napisali...

      Janusz,
      Old enough to know better - but I do it anyway.

      Komentarz

      • m_o_b_y
        Pełne uzależnienie
        • 2007
        • 1095

        #63
        Zamieszczone przez Krzychu
        Rzucasz hasłami zgrywając eksperta ale słabo Ci to wychodzi...
        Jestem inżynierem i z pełną świadomością nie wyłączam napięcia żeby uniknąc niepożądanych skutków itp.itd.
        Nie mam powodu, aby kogokolwiek "zgrywać" i gratuluję Ci, że jesteś inżynierem.
        Pozdrówka
        m_o_b_y
        --------------------------------------------------------

        Komentarz

        • tom170
          Początki nałogu
          • 2007
          • 252

          #64
          Zamieszczone przez m_o_b_y
          Nie mam powodu, aby kogokolwiek "zgrywać" i gratuluję Ci, że jesteś inżynierem.
          Pozdrówka
          Co ma inżynier do elektroniki??? Ja studiuje informatyke mieliśmy takie przedmioty jak miernictwo cyfrowe czy teorie obwodów ale prawde mówiąc byly one traktowane w sposob byleby zaliczyć i nie uważałbym, że jako inżynier możesz miec jakies niewiadomo jakie pojęcie no chyba, że studiowałeś coś związanego z elektronika A zresztą za 2-3tyg będe mial tytuł wyższy od Twojego i co za różnica??? Ja nie łącze wykształcenia ze stosunkiem do innych ludzi i sądzę, że tak jest najlepiej
          EOS 400D + KIT + 50mm f1.8 + 70-300mm F4-5.6 SIGMA APO DG MACRO + MiniTrekkerAW + Sherpa 600R no i 4GB karta

          Komentarz

          • Krzychu
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 3611

            #65
            Zamieszczone przez tom170
            Co ma inżynier do elektroniki???
            Na jak to co, jak kończysz elektronikę na PW to dostajesz tytuł (mgr) inżyniera (ja kończyłem MEiL jakby co). Rzuć sobie okiem ile przeciętna politechnika ma wydziałów - po każdym z nim jest się inżynierem....

            Zamieszczone przez tom170
            A zresztą za 2-3tyg będe mial tytuł wyższy od Twojego i co za różnica??? Ja nie łącze wykształcenia ze stosunkiem do innych ludzi i sądzę, że tak jest najlepiej
            LOL Zamykasz przewód ?
            Pozdrowienia,
            KZ
            KZ Aviation Photography

            Komentarz

            • Pikczer
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 2578

              #66
              A nie moglibyscie tak wzajemnych czulosci nt. wyksztalcenia na PW wypisywac?

              Komentarz

              • mxw
                Pełne uzależnienie
                • 2005
                • 2315

                #67
                Zamieszczone przez Janusz Body
                Ponieważ w instrukcji Canona jest np. "cuś" takiego: ...before cleaning the sensor, detach the lens from the camera... to sądzę że o wyłączaniu też by napisali...
                dokładnie 8)

                jak już ktoś napisał: więcej zaufania do inżynierów canona:

                po pierwsze zdaje się, że obiektyw jest zasilany faktycznie non stop i pozycja wyłącznika ma niewielkie znaczenie.

                po drugie zauważcie, że styki na obiektywie są różnej długości i wysokości, podobnie jak kołki w body - po to właśnie, aby włączać zasilanie we właściwej kolejności (najpierw masa, potem zasilanie, dopiero potem reszta) i we właściwej rozłączać.

                tak więc IMHO nie trzeba wyłączać aparatu przy zmianie szkła.
                inna sprawa, że odruchowo zdarza mi sie to dość często robić ;-)
                pozdro.,
                m.
                __________________

                Komentarz

                • don
                  Początki nałogu
                  • 2007
                  • 254

                  #68
                  Zamieszczone przez Krzychu
                  Na jak to co, jak kończysz elektronikę na PW to dostajesz tytuł (mgr) inżyniera (ja kończyłem MEiL jakby co). Rzuć sobie okiem ile przeciętna politechnika ma wydziałów - po każdym z nim jest się inżynierem....
                  łupsi, widac ze przebijamy tytuły, w takim razie czekamy na kogoś z Massachusetts Institute of Technology :P


                  a wracając do tematu to ja staram się wylaczac aparat, pare razy mi sie zdarzylo zmieniac szkla przy wlaczonym, ale nie mialo to zadnego wplywu na jego pozniejsza prace badz ewentualne Err.
                  Moja Caroina

                  Komentarz

                  • mssk
                    Bywalec
                    • 2007
                    • 244

                    #69
                    Zamieszczone przez mxw
                    dokładnie 8)
                    ...
                    po pierwsze zdaje się, że obiektyw jest zasilany faktycznie non stop i pozycja wyłącznika ma niewielkie znaczenie ...
                    Ja mam nieco inne zdanie na ten temat.
                    Napięcie na styki jest podawane po naciśnięciu spustu przynajmniej do połowy.
                    Jest takie szkiełko, jak C85 1.2L, który ma jakieś wspomaganie elektryczne fokusa w manualu, i działa dopiero jak wciśniemy spust przynajmniej do połowy.
                    Nie wciskając spustu, kręcimy pierścieniem ostrości, a ona się nie zmienia.
                    Jeśli zasilanie byłoby podawane na styki "body - lens" dopiero w tym momencie, tzn że nie ma niebezpieczeństwa w odpinaniu obiektywów bez wyłączenia aparatu.
                    I tej teorii się będę trzymał :-)
                    Regulamin pkt 8.

                    Komentarz

                    • mxw
                      Pełne uzależnienie
                      • 2005
                      • 2315

                      #70
                      Zamieszczone przez mssk
                      Ja mam nieco inne zdanie na ten temat.
                      Napięcie na styki jest podawane po naciśnięciu spustu przynajmniej do połowy.
                      Jest takie szkiełko, jak C85 1.2L, który ma jakieś wspomaganie elektryczne fokusa w manualu, i działa dopiero jak wciśniemy spust przynajmniej do połowy.
                      ale to nie ta technologia

                      obiektyw (przynajmniej te canona) to nie pralka czy lodówka, które się tylko włącza i wtedy się kręcą.

                      obiektyw to komputer. jest zasilany cały czas od chwili wpięcia i obrócenia. wtedy rusza zasilanie procesora i elektroniki w obiektywie, a komputer aparatu zaczyna z nim zwyczajową pogawędkę "cze byku, jak się nazywasz?" (żeby wiedzieć co do EXIFa wpisać) "a to znowu ty ziomal" (żeby wprowadzić korektę AF dla danej sztuki obiektywu, jeżeli taką korektę ma) "a jaki masz zakres przysłon?" (żeby wiedzieć, co wyświetlić na LCD, gdy użytkownik pokręci kółkiem) itp. itd.

                      i tak na okrągło.

                      zresztą dokładnie takie same pogawędki słychać na stopce lampy błyskowej (na tych dodatkowych stykach). to są po prostu cyfrowe magistrale danych aparatu. tak samo, jak interfejs USB do komputera. pewnie, gdyby sie uprzeć, to da sie zgrać zdjęcia z aparatu przez stopkę :grin:

                      no, a twój lens rusza dopiero po wciśnięciu spustu dlatego, bo w trakcie ww. pogawędki body wyśle do niego komunikat w stylu "leszcz wcisnął spust do połowy, weź mu tej pokręć, się ucieszy" :wink:


                      Zamieszczone przez mssk
                      Nie wciskając spustu, kręcimy pierścieniem ostrości, a ona się nie zmienia.
                      a szkło i digic pewnie mają ubaw po pachy


                      Zamieszczone przez mssk
                      Jeśli zasilanie byłoby podawane na styki "body - lens" dopiero w tym momencie, tzn że nie ma niebezpieczeństwa w odpinaniu obiektywów bez wyłączenia aparatu.
                      zasilanie jest zawsze.

                      no dobra, w tej chwili zmierzyłem napięcie na stykach zasilających obiektywu:
                      (to te trzy wyższe piny na końcu)
                      aparat włączony: ON 2,47 V
                      aparat wyłączony: OFF 2,39 V

                      dopiero po wyjęciu baterii napięcie spada do 0,00 V.

                      jednym słowem zgadzam się z tobą - nie ma niebezpieczeństwa w odpinaniu obiektywów bez wyłączania aparatu - bo nie ma różnicy. obiektyw jest zawsze zasilany, a odpowiednie układy zabezpieczające i patenty canona dbają o to, aby nic nikomu sie nie stało przy tej czynności.

                      a jak ktoś jednak sie boi, to powinien przed każdą zmianą szkła wyjmować baterie :grin:

                      Zamieszczone przez mssk
                      I tej teorii się będę trzymał :-)
                      yes ser :-P
                      pozdro.,
                      m.
                      __________________

                      Komentarz

                      • liquidsound
                        Pełne uzależnienie
                        • 2006
                        • 1956

                        #71
                        Nigdy nie wylaczam bo nie mam glowy zeby o tym pamiec, a machajac stalkami uwierzcie ,ze po pewnym czasie sie o tym nie mysli ;-) zreszta chyba nie warto bo bym pstryczek zajechal
                        1Dx, 5D III, 33, 650, 20 2.8 , 24L, S35 1.4, 50L, 85L II, C70-210 3.5-4.5, 600EX-RT, 580EX,
                        Było: 1Ds mk II, 1D mk III, 6D, 5D, 40D,600D, 350D, Z16 2.8, 24L II, 35L, 85 1.8, 50 1.4, 24-70L II, 24-70L, T28-75, 28 1.8, 35 2.0, T S-M-C 50 1.4., 430EX II

                        Komentarz

                        • orte
                          Bywalec
                          • 2006
                          • 172

                          #72
                          Nigdy nie wyłączam body, zresztą żadnego z moich poprzednich też nie wyłączałem.
                          Jedyny moment gdy pstryczek idzie na OFF to czyszczenie matrycy.

                          Komentarz

                          • Daniell
                            Bywalec
                            • 2005
                            • 152

                            #73
                            Ja pamiętam swoją przygodę z nowym canonem 40D i lampą 580EXII. Przy podłączaniu włączonej lampy do włączonego aparatu lampa błysnęła(chociaż nie jestem tego pewien w 100%) i umarła. Już miałem jechać ją wymienić kiedy po ok 2 godzinach cudownie ożyła i działa do dziś. Jednak teraz już zawsze wyłączam zarówno lampę jak i aparat.
                            Canon EOS 50D + 28-135mm f/3.5-5.6 IS USM + 15-85mm f/3.5-5.6 IS USM + 50mm f/1.8 + 580EX II

                            Komentarz

                            • lukep
                              Początki nałogu
                              • 2006
                              • 387

                              #74
                              Nie ma najmniejszego znaczenia czy masz wlaczony aparat, przy wymianie obiektywu czy karty pamieci. Tak czy siak styki obu sa zawsze pod napieciem!
                              Wystarczy sprawdzic narzedziem pomiarowym i wyjdzie Wam, ze zawsze jest to samo stale napiecie na styku.

                              Zdrowko

                              Komentarz

                              • nagor
                                Uzależniony
                                • 2007
                                • 522

                                #75
                                Ja równiez nie wyłączam bo nie pamietam / niechce mi się / czy cokolwiek innego...
                                ale jak działa tak działą i nigdy nie bylo problemow czy to karta (microdrive - a to jednak dysk twardy i niby inaczej powinien reagowac bo ma kręcące się talerzyki) czy obiektyw czy lampa..

                                mam nadzieje że Canonmajstry tak to zrobili ze bedzie działąc wiecznie
                                Canon 1D MK III, 300D x2| BG-E1 | Tokina 12-24 | Canon: 24-70 | 28 | 50 | 85 | 75-300 | 420EX |
                                zamiennik RS-60E3 | EOS -> m42 | Revuenon 50 | MC 3M-5CA 8/500 | pierścionki | First Opticam PRO-6604G + inny badziewny trójnóg

                                www.nagor.prv.pl - FOTOblog.

                                Komentarz

                                Pracuję...