Canon 350D vs Nikon D50

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Simon
    Bywalec
    • 2005
    • 162

    #61
    Zamieszczone przez perqsista
    Nigdzie nie napisałem że 350d jest niskoszumowym aparatem od ISO 800. Proponuję przeczytć ZE ZROZUMIENIEM co napisałem. Napisałem wyłacznie, że nie kupiłbym akurat d50 z powodów, których nie będe n-ty raz powtarzał.
    O d70/d70s mam zupełnie inne (dużo bardziej pozytywne) zdanie. Jeżeli sam chcesz wierzyć w marketingowy bełkot Nikona, że mozna do 2 puszek wożyć IDENTYCZNĄ matrycę i uzyskiwać skranie różne rezultaty poziomu szumów bez bardzo agesywnej ingerencji softwarowej w obraz z poziomu firmware aparatu to OK. Każdemu wg potrzeb W sumie tak czy tak na końcowy efekt (czyli zdjęcia) największy wpływ ma fotograf. Jestem w 102% przekonany że Eddie swoim Olkiem zrobi i tak ciekawsze i lepsze zdjecia niż ja 350 .
    Ale ja nie mowie, ze Ty to napisales o szumach.
    Pisalo tutaj sporo ludzi i w sieci znalazlem jeszcze setki temu podobnych ;-)
    A ja swoje wiem, o! ;-)
    Bo dotykalem, macalem, sprawdzalem, a nie tylko dpreview sledzilem :P
    golden retriever fotografia poznań

    Komentarz

    • perqsista
      Początki nałogu
      • 2005
      • 429

      #62
      Zamieszczone przez Simon
      Ale ja nie mowie, ze Ty to napisales o szumach.
      Pisalo tutaj sporo ludzi i w sieci znalazlem jeszcze setki temu podobnych ;-)
      A ja swoje wiem, o! ;-)
      Bo dotykalem, macalem, sprawdzalem, a nie tylko dpreview sledzilem :P
      Ja nawet d50 zdjęcia robiłem zanim kupiłem 350d
      www.blog.mielcarek.net

      Komentarz

      • Czacha
        fotograf
        • 2004
        • 4868

        #63
        Ja bym 350D nie kupil.. nie wazne jak dobre zdjecia z niego wychodza. Po prostu nie jestem w stanie pracowac tym aparatem.
        https://www.piotrczechowski.pl

        Komentarz

        • Richie
          Uzależniony
          • 2006
          • 625

          #64
          Zamieszczone przez Czacha
          Ja bym 350D nie kupil..
          Ja tez bym nie kupił,choć jeśli chodzi o system to wybrałbym Canona ze względu na większą dostepność optyki jak i sentyment do marki.

          Nikon to superergonomiczne body zaś Canon to wspaniała plastyka zdjęć choć ja zawsze twierdzę ze do body można się przyzwyczaić.
          Richie
          FF + stałki + błyskotka

          MOJE PLFOTOMOJE FOTOMOTYWY

          Komentarz

          • KuchateK
            Pełne uzależnienie
            • 2005
            • 4895

            #65
            Zamieszczone przez wrona
            Tak, tak, jasne, sa wieksze, ale sa mniejsze, bo KuchateK tak powiedzial :-D
            Troche techniki i sie czlowiek gubi...

            Mialem przyjemnosc swego czasu miec 300D i 20D jednoczesnie. Robilem foty samolotow (duzo gladkiego nieba) jedna i druga puszka. Jak przegladnalem foty na iso 400 to sam stwierdzilem, ze to 20D szumi jak cholera... A kilka dni wczesniej gnioty przy kotlecie na 1600 byly ladne i nieszumiace (w porownaniu do 300D). Co jest?

            Jak porownac dwa takie same kadry w calosci w jednej i drugiej puszce tam, gdzie jest wiecej pixeli szum rzuca sie mniej w oczy. Jak zejsc do poziomu pixeli wcale tak nie musi byc.

            Poziom szumu per pixel moze byc duzy, ale jesli pixel per zdjecie stanowi znacznie mniejszy kawalek, szum jest odpowiednio mniejszy. Wszystko jest wzgledne. Do czasu az nie przegniesz z szumem per pixel znaczaco zmniejszanie pixeli daje w efekcie mniej dostrzegalne zaszumienie. Trzeba umiec popatrzec na sprawe z roznych punktow a nie tylko babrac sie pixelami.

            Dlatego 10mpix i ta kasza w D200 nie jest taka tragiczna przy robieniu normalnych zdjec.

            Dlatego tez istnieje sredni i duzy format. Tam z ziarnistoscia zelatyny jest dokladnie tak samo. Dwa kawalki tego samego materialu nie maja ani odrobine innego ziarna/szumu, natomiast majac duze powiekszenia im wiekszy material wyjsciowy tym mniejsza ziarnistosc na wyjsciu, gdyz ziarno w stosunku do calej klatki bylo mniejsze.

            Niektorzy wiedza, ze kazdy kij ma dwa konce. Inni kurczowo trzymaja sie jednego i wydaje im sie ze to bzdura i belkot bo do ich teorii wykresow pixelowych nie pasuje...

            Gdyby nie problem rozpietosci tonalnej to zwiekszanie ilosci pixeli bylo by najlepsza metoda na pozbycie sie szumu... Niestety trzeba isc na kompromis i kombinowac, gdyz male pixele daja w zamian wiele innych problemow jak szum.

            Dlatego idealnym kompromisem i lekarstwem jest zwiekszanie matryc. Dostajemy wiecej pixeli (w stosunku do calego zdjecia), a w zamian nie musimy oddawac powierzchni pojedynczych pixeli i rozpietosci tonalnej. Co prawda problemem jest koszt. Ale FF przy spadajacych cenach matryc i krzemu ma swietlista przyszlosc
            ...

            Komentarz

            • TOKIN
              Początki nałogu
              • 2005
              • 353

              #66
              Zamieszczone przez KuchateK
              Poziom szumu per pixel moze byc duzy, ale jesli pixel per zdjecie stanowi znacznie mniejszy kawalek, szum jest odpowiednio mniejszy.
              Ja, jako humanistka z przekonania i wykształcenia, kiedy widzę takie zdanie mam dość i zupełnie nie wiem, co ja tutaj robię ?

              Zatem idę uchwycić jakąś niepowtarzalną chwilę na mojej jakże szumiącej matrycy, bo tutaj dyskusja osiągnęła poziomy dla mnie niedostępne

              PS - muszę sobie to zdanie zapamiętać - niech mi ktoś w jakimś sklepie foto spróbuje odpowiadać na moje pytania lekceważąco....! Jak mu takim zdankiem zasunę,...oj!
              Chyba zapuszczę brodę, pomaluję ją na zielono i wyjadę gdzieś w Bory Tucholskie - nikt mnie nie znajdzie!

              Komentarz

              • wrona
                Coś już napisał
                • 2006
                • 61

                #67
                Zamieszczone przez TOKIN
                Ja, jako humanistka z przekonania i wykształcenia, kiedy widzę takie zdanie mam dość i zupełnie nie wiem, co ja tutaj robię ?

                Zatem idę uchwycić jakąś niepowtarzalną chwilę na mojej jakże szumiącej matrycy, bo tutaj dyskusja osiągnęła poziomy dla mnie niedostępne

                PS - muszę sobie to zdanie zapamiętać - niech mi ktoś w jakimś sklepie foto spróbuje odpowiadać na moje pytania lekceważąco....! Jak mu takim zdankiem zasunę,...oj!
                Bo tak to bez trykniecia lbem o sciane nie da rady pojac - chyba Kolega KuchateK tez niestety humanista.

                Komentarz

                • TOKIN
                  Początki nałogu
                  • 2005
                  • 353

                  #68
                  Zamieszczone przez wrona
                  chyba Kolega KuchateK tez niestety humanista.
                  Dlaczego "niestety" - mnie z tym całkiem dobrze jest:rolleyes:
                  Chyba zapuszczę brodę, pomaluję ją na zielono i wyjadę gdzieś w Bory Tucholskie - nikt mnie nie znajdzie!

                  Komentarz

                  • wrona
                    Coś już napisał
                    • 2006
                    • 61

                    #69
                    Zamieszczone przez TOKIN
                    Dlaczego "niestety" - mnie z tym całkiem dobrze jest:rolleyes:
                    Nie, spoko, nie o to chodzi. Tylko o "beztresciowa" zawilosc wywodow Kolegi KuchatKa.

                    Komentarz

                    • KuchateK
                      Pełne uzależnienie
                      • 2005
                      • 4895

                      #70
                      Przypomniec Ci kilka z Twoich "tresciwych" postow?

                      Ja wiem ze to zdanie z punktu widzenia pieknej mowy polskiej jest bardzo dziwne, ale nie jest nieprawdziwe... Co zreszta mam zamiar udowodnic odpowiednimi plikami ktore beda w stanie pokazac to zjawisko w praktyce.

                      Zaraz cos wyprodukuje...
                      ...

                      Komentarz

                      • TOKIN
                        Początki nałogu
                        • 2005
                        • 353

                        #71
                        Zamieszczone przez KuchateK
                        Ja wiem ze to zdanie z punktu widzenia pieknej mowy polskiej jest bardzo dziwne, ale nie jest nieprawdziwe...

                        Spokojnie - nie takie "kwiatki" zdarzało mi się spotykać8)

                        A w dodatku podejrzewam, że jest to jakiś zlepek tłumaczeniowy - "per pixel sharpness" - to całkowicie poprawna angielszczyzna - po polsku brzmi ... no tak sobie, a w połączeniu z resztą, całe zdanie robi się niestrawne.

                        Tylko proszę bez urazy - Kuchatku
                        Chyba zapuszczę brodę, pomaluję ją na zielono i wyjadę gdzieś w Bory Tucholskie - nikt mnie nie znajdzie!

                        Komentarz

                        • KuchateK
                          Pełne uzależnienie
                          • 2005
                          • 4895

                          #72
                          Mnie sie to tez nie podoba, ale dlugasna konstrukcja jaka powstala po zamianie "per pixel" na "dla kazdego piksela" powoduje, ze jeszcze trudniej zrozumiec o co tu tak naprawde chodzi

                          P.S. Typowym zjawiskiem w spolecznosciach internetowych jest zaczepka ortograficzna jak braknie argumentow
                          ...

                          Komentarz

                          • Kolekcjoner
                            Obertroll
                            • 2006
                            • 18793

                            #73
                            Mialem przyjemnosc swego czasu miec 300D i 20D jednoczesnie. Robilem foty samolotow (duzo gladkiego nieba) jedna i druga puszka. Jak przegladnalem foty na iso 400 to sam stwierdzilem, ze to 20D szumi jak cholera... A kilka dni wczesniej gnioty przy kotlecie na 1600 byly ladne i nieszumiace (w porownaniu do 300D). Co jest?
                            Też tak mi się wiele razy zdarzało! Akurat jak porównywałem zdjęcia z różnych dni z 20D.

                            Wiesz KuchateK, jeden obraz to więcej niż 1000 słów. Jakbyś dał przykład w postaci obrazka to by wszyscy zrozumieli.
                            Ostatnio edytowany przez Kolekcjoner; 5969.
                            "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                            Kapitan Wagner

                            Komentarz

                            • TOKIN
                              Początki nałogu
                              • 2005
                              • 353

                              #74
                              Zamieszczone przez KuchateK
                              P.S. Typowym zjawiskiem w spolecznosciach internetowych jest zaczepka ortograficzna jak braknie argumentow
                              Nie było moim zamiarem Ciebie zaczepiać - a zdanie naprawdę zapamiętałam i będę szpanować - przecież nikt (albo prawie nikt) nie odważy się zapytać o co właściwie chodzi, bo to zdanie brzmi tak fachowo, że większość potencjalnych dyskutantów zamilknie


                              PS - ale jakby co, to "licencja poetica" należy do Ciebie
                              Chyba zapuszczę brodę, pomaluję ją na zielono i wyjadę gdzieś w Bory Tucholskie - nikt mnie nie znajdzie!

                              Komentarz

                              • KuchateK
                                Pełne uzależnienie
                                • 2005
                                • 4895

                                #75
                                Aby nie meczyc was megapixelami wszystko nieco mniejsze.

                                Stworzylem dwie foty. Pierwsza 874x582px i druga 700x466. Proporcje jak 20D w stosunku do 5D (w 5x mniejszej skali). Lepiej bedzie widac.

                                Obie zostaly wypelnione TA SAMA probka szumu na wysokim ISO z dpreview (nie byle noise z szopa). Czyli szum dla pojedynczego pixela (per pixel ) jest kropka w kropka identyczny na obu "matrycach"...

                                Nastepnie obie foty zostaly przeskalowane w dol do rozmiaru 350x233px, czyli mniejsza 50% a druga 40% oryginalu. Obie metoda bicubic.

                                Jest to mniej wiecej ten sam proces jaki odbywa sie przy drukowaniu odbitek czy robieniu zdjec na www, gdzie format wyjsciowy jest ustalony a od ilosci pixeli na wejsciu zalezna jest w duzym stopniu jakosc na wyjsciu i to jak przeskalowanie niweluje szum.

                                Ponizej efekt tego dzialania...

                                Dodatkowo dwie foty z dpreview zmniejszone do 10% (to bardzo skutecznie usunelo szum, zreszta tam szumu nie bylo juz na poczatku za bardzo ) i na to narzucona warstwa naszego wyprodukowanego szumu...


                                Malo tresci? To sa teraz i obrazki

                                Wlasnie dlatego ze tak sie dzieje jak sie dzieje kazdy aparat, ktory ma wiecej mpix i nie szumi znaczaco wiecej (!) od tego z mniejsza iloscia bedzie dawal mniej zaszumione odbitki czy zdjecia na www.

                                Przy czym mozna przegiac i wcale nie musi byc tak jak powyzej. Jak by ktos chcial tym udowadniac ze D200 mniej szumi efektywnie od 20D bo ma 2mpix wiecej to ja sie pod tym nie podpisuje
                                ...

                                Komentarz

                                Pracuję...