Czyli chcieli kasę za usługę, której nie wykonali? To przecież rozbój... Obiło mi sie o uszy, że UOKiK (albo prawo nasze) twierdzi, że dystrybutor, przedstawiciel czy inny serwis firmowy musi sprzedać część bądź wskazać miejsce gdzie można ja kupić. Dotyczyło to jakichś pralek chyba.
Chyba migawka - było, ale...
Zwiń
X
-
650D, T 12-24 4.0, S 30 1.4, S 18-35 1.8, C 70-210 3.5-4.5, C 50 2.5 macro, M42: Praktica LLC, Jupiter 9, Pentacon 135 2.8, Orestegor 300 4.0 -
Komentarz
-
Mnie się nie chce pozywać serwisu. Ale najlepsze w tym wszystkim, że w całej europie części się raczej nie kupi. Chyba, że serwisy w innych krajach mogą sprzedawać same części be usługi.
W USA ta część o której pisałem, że mogli mi sprzedać tylko z usługą kosztuje ok $3 (słownie: trzech), więc dzięki uprzejmości znajomych zamówiłem już i będzie w kwietniu u mnie.
SYSTEM jest taki jaki jest i lepiej znaleźć sposób jak go wykiwać niż otwarcie z nim walczyć.
Takie jest moje zdanie. Niestety.Wiem, że nic nie wiem :/Komentarz
-
Zwłaszcza że to nasza narodowa specjalność
. Masz całkowitą rację trzeba sobie radzić, bo monopiliści lubią drzeć skórę za nic.
Kiedyś miałem taką historię, że w Praktice BCA padł naciąg. Większość w ogóle nie chciała tego naprawić, a jak oddałem do serwisu firmowego (przynajmniej teoretycznie) to wycenili naprawę na kilkaset DM (była to bodajrze dwukrotna wartość aparatu). Werdykt: wymiana migawki i czegoś tam jeszcze. I tak leżał w szafie kilka miesięcy. W końcu mój znajomy stwierdził, że by go wziął i polecił mi serwis na czapskich w Krakowie (Ukłony
)). Pan przyjął bez słowa i mów, że będzie za dwa dni - ja sobie myślę: chyba gość nie wie co mówi. Przyszedłem po odbiór z wiadomym nastawieniem (zwykle to była długa tyrada). Wręczam kwitek, a Pan bez słowa daje mi aparat. Sprawdza przy mnie - wszsytko ok. Wygięła się jedna blaszka. Koszt naprawy (nie pamiętam dokładnie) ale w przeliczeniu na dzisiejsze złotówki kilkadziesiąt złotych. Aparat działa do dzisiaj.
"Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
Kapitan Wagner
Komentarz
-
Żeby być fachowcem w danej dziedzinie nie trzeba od razu posiadać autoryzacji (często przyznawanej w niejasnych okolicznościach) producenta. Pełen szacunek dla wspomnianych w tym wątku prawdziwych majstrów, dla których "nienaprawialne" staje się dziecinną igraszką.Mała spiżarnia: duża puszka, mniejsza puszka, pudełko sardynek, 5 słoików i naleśnik na deser
Komentarz
-
hmm to moja jedna z pierwszych wypowiedzi i na dodatek chyba sobie na grabie
ale,
serwis na zytniej to nie jest serwis Canon Polska a zwykly serwis ktory wykonuje pewne prace dla Canon. o ile wiem to oni sami sobie zamawiaja material do uslug ale podpierajac sie wlasnie umowa z Canon
tak wiec mysle ze wypuszczanie takiej sprawy do sadu nic nie da bo Canon od ego umyje rece a serwis na zytniej powie ze oni maja prawo bo to sa ich wlasne warunki oraz jesli ktos chce moze sobie sam sciagnac czesci z Conon. tak wiec mysle ze by otrzymac dany element nalezalo by uderzyc do Canon a nie do serwisu na zytnia.
moge sie mylic. chetnie uslysze jaka jest w tym prawda jesli ktos cos na ten temat wie.Komentarz
-
A może najlepiej by było najpierw spytać u źródła czyli w Canon Polskaserwis na zytniej to nie jest serwis Canon Polska a zwykly serwis ktory wykonuje pewne prace dla Canon. o ile wiem to oni sami sobie zamawiaja material do uslug ale podpierajac sie wlasnie umowa z Canon
tak wiec mysle ze wypuszczanie takiej sprawy do sadu nic nie da bo Canon od ego umyje rece a serwis na zytniej powie ze oni maja prawo bo to sa ich wlasne warunki oraz jesli ktos chce moze sobie sam sciagnac czesci z Conon. tak wiec mysle ze by otrzymac dany element nalezalo by uderzyc do Canon a nie do serwisu na zytnia.
moge sie mylic. chetnie uslysze jaka jest w tym prawda jesli ktos cos na ten temat wie.
.
"Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
Kapitan Wagner
Komentarz
-
to co napisalem to info nie wyssane z palca , a domysl po rozmowie z canon polska. jednak to tylko domysl
Komentarz
-
Serwis na żytniej naraziłby mnie na spore koszty... oddałem tam swój pro1 po tym jak obiektyw mi zdechł. Policzyli sobie 2tys. i odrazu wymiana całego obiektywu tak więc oddałem do innego serwisu gdzie zrobili mi to za 400zł + gwarancja bo wystarczyło wymienić kilka części. Tak wieć panowie z żytniej nie bardzo dbają o kieszeń klienta.Komentarz
-
-
Komentarz
Komentarz