W temacie fotografii jestem zupełnie zielony, zianteresowalem sie tym niedawno. Bardzo duzo czytam (internet, ksiazki) o technice robienia zdjęc ale wiekszosci tej wiedzy nie moge wykorzystac w praktyce bo nie pozwala mi na to sprzet:/ mam zwykly kompakt i jets on bardzo ubogi jesli chodzi o rozne funkcje i ustawienia. Zastanawiam sie czy zainwestowac juz teraz w analogowa lustrzanke ( mysle o eos 300 ) czy jeszcze przez dosc dlugi czas ( mysle ze min rok ) meczyc sie z moim kompaktem a dopeir potem kupic cyfrowa lustrzanke ( moze 400D)?? nie wiem co bedzie lepsze dla mnie jako uczącego sie żółtodzioba
analog czy cyfra
Zwiń
X
-
Tagi: Brak
-
Myśle ,że na próby najlepsze będzie 400D. Efekt swoich poczynań masz od razu i to po znikomych kosztach. Do analoga najlepiej podchodzić już z pewną wiedzą, nie marnując rolek i swoich cieżko zarobionych pieniędzy.
Zaciśnij pasa, pożycz kaske i kupuj 4setke
-
Jeśli to kwestia 12 lub więcej m-cy to myślę że warto, zwłaszcza że Eosa 300 z podstawowym obiektywem można kupić za niewiele ponad 250 zł. Co sie przez ten czas nauczysz, to Twoje, zwłaszcza że za zbliżone pieniądze ciężko byłoby dostać nawet cyfrowy kompakt, z możliwości manualnego wprowadzania nastaw.
Był, zdaje się, niedawno podobny wątek na forum, niestety nie udało mi się go teraz znaleźć :-(Ostatnio edytowany przez MacGyver; 5293.Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutajKomentarz
-
Scream wiadomo ze 400D lepsze ale nie wiem kiedy uzbieram na neigo pieniadze
minimum rok albo wiecej mi to zajmie... oczywiscie kiedys zakupie cyfrowe lustro ale co robic teraz...
Komentarz
-
Zawsze można kupić 350D w śmiesznej cenie. Ale pamietaj ,ze wchodząc w analogowy system z chęcia nauki musisz sobie przekalkulować koszty rolek, wywołania, odbitek. Nie mówiąc już o chęci robienia cz/b. Analogowa fotografia to ogromna frajda, ale wymaga też czasu i niestety ostatnio również pieniędzy.
300 to dobry sprzęt dla amatora i mam manuala do samodzielnej nauki.Komentarz
-
Żeby nabrać jakiejś praktyki musisz te kilkanaście rolek zrobić. Rolka negatywu z wywołaniem i odbitkami lub skanami to minimum 22-25 zł ale umiejętności zdobyte przez ten rok na pewno Ci się przydadzą.
Analog do nauki jest wbrew pozorom lepszy, bo uczy myślenia nad każda klatką, a negatyw jest zdecydowanie bardziej odporny na błędy naświetlania od matrycy aparatu cyfrowego, co pozwala uniknąć dziesiątek spapranych zdjęć.
Jest jeszcze rozwiązanie pośrednie: prosta cyfrowa hybryda lub zaawansowany analogowy kompakt. Można coś takiego kupić poniżej 1000 zł, a podstawy fotografii pozwoli poznać na pewno (otwarte internetowe galerie pełne są całkiem przyzwoitych zdjęć, wykonywanych tego typu aparatami)Ostatnio edytowany przez MacGyver; 5293.Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutajKomentarz
-
350D to tez wydatek ok 2 tys zl ( z tego co widze na allegro) wiec podobna przeszkoda w nabyciu go jak w przypadku 400D
Jasne ze wolalbym cyfre ale bardzo chcialbym miec mozliwosc kontroli wszytskich parametrow stad pomysl z analogiem...
Komentarz
-
stałem przed tym samym dylematem kiedy nie miałem pieniędzy na dSLR'a .. problem znikł gdy pojawiły się pieniądze
ale na twoim miejscu kupiłbym bym jakiegoś analoga i sprawdził czy naprawde cię to kręci .. patrzenie przez wizjer, manualne ustawienia, naświetalnie, przysłona itp
Komentarz
-
A dlaczego nie kupić 300D link poniżej:
http://www.allegro.pl/item203673023_..._body_gw_.html
do tego kitowy obiektyw za 100-150 zł i już można się uczyć i mieć z tego bardzo dużo frajdy i świetnych zdjęć, a za rok odsprzedać myślę, że z niedużą stratą i kupić EOS 450D
.
EOS 50D|EF24-105/4LIS|VelbonKomentarz
-
I dość skutecznie w ten sposób utrudnia naukę poprawnego naświetlania i utwierdza w przekonaniu że wystarczy tylko wcisnąć spust (bo i tak później w labie skorygują) - dopiero po przesiadce na slajdy albo na cyfrę okazuje się że trzeba troszczkę się przyłożyć do pomiaru światła a to co pomierzy światłomierz aparatu rzadko kiedy nie potrzebuje korekcji... Jak dla mnie negatywy to droga na około, zwłaszcza w perspektywie przesiadki na cyfrę...Żeby nabrać jakiejś praktyki musisz te kilkanaście rolek zrobić. Rolka negatywu z wywołaniem i odbitkami lub skanami to minimum 22-25 zł ale umiejętności zdobyte przez ten rok na pewno Ci się przydadzą.
Analog do nauki jest wbrew pozorom lepszy, bo uczy myślenia nad każda klatką, a negatyw jest zdecydowanie bardziej odporny na błędy naświetlania od matrycy aparatu cyfrowego, co pozwala uniknąć dziesiątek spapranych zdjęć.Komentarz
-
Przemyslalem to i chyba rozsadniej bedzie zaoszdzedzic i kupic cyfrowe lustro chociazby 300D. Swoim kompaktem cykam bardzo duzo zdjec, przy analogu szanowalbym kazda klatke ale pewnie i tak 3 filmy miesiecznie to minimum wiec chyba lepiej dozbierac na tanszą uzywana cyfre (np taka do ktorej link podal Jarooo) niz bawic sie z filmami, wywolywaniem itd. dzieki za rady
Komentarz
-
Mimo wszytko fotografia analogowa mimo ze przechodzi do historii ma swój urok i mimo ze jest kosztowna daje tez bardzo dobre efekty. To czego brakuje lustrzankom cyfrowym do duzy wizjer. Dopiero wyższe cyfrówek maja cos przyzwoitego ale i tak daleko im do FFC EOS 5D MK II C | EOS 40 D | T 28-75 f/2.8 | C 85 f/1.8 | C 70-200/4.0L | S 30/1.4 |S 50/1.4 | C 10-22 f/3.5-4.5 | C 580EX
http://magix.digart.pl/Komentarz
-
Mam dSLR od niedawna, choć też zarzekałem się że najwcześniej za rok. Wcześniej działałem na 500N a uczyłem się na smienie i zenicie i we własnej ciemni - kontakt z negatywem i własna praca nad nim wiele ułatwia. Nauka na analogu, gdy odbitki wykonuje lab, jest z pewnością kosztowna i jeśli chcesz analizować parametry naświetlania - to albo musisz zapisywać parametry ( co jest upi...we), albo bawić się w bracketing i naświetlać klatkę w kilku wariantach (co jest kosztowne) i i tak zapisywać parametry.
Do nauki - cyfra daje Ci dane zapisane w exifie i natychmiastowy efekt w postaci wyświetlacza i histogramu. Bliżej jest od decyzji (o parametrach naświetlania) do efektu widzianego przez Ciebie - więc jest po prostu łatwiej. Wg mnie warto wejść w coś używanego, żeby sobie tą naukę ułatwić - niekoniecznie dSLR - nawet stary 4 megapikselowy kompakt z możliwością ręcznego ustawiania parametrów (a są takie :-D )CanonKomentarz
-
Czy powiedzmy taki tamron 28-75 f/2.8 bedzie dzialal z takimi aparatami jak EOS 300, 30, 50 itp ? ktore maja mocowanie EF ?C EOS 5D MK II C | EOS 40 D | T 28-75 f/2.8 | C 85 f/1.8 | C 70-200/4.0L | S 30/1.4 |S 50/1.4 | C 10-22 f/3.5-4.5 | C 580EX
http://magix.digart.pl/Komentarz
-
Tak, jeśli nie będzie to Tamron z mocowaniem np Minolty
Tamron 28-75/2.8 jest obiektywem zaprojektowanym do aparatów pełnoklatkowych, w wersji do Canona posiada normalne mocowanie bagnetowe EF.
EF-S pojawia się wyłącznie w oryginalnych szkłach Canona, niezależni producenci używają EF, nawet w szkłach które nie kryją pełnej klatki.Ostatnio edytowany przez MacGyver; 5293.Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutajKomentarz
Komentarz