analogowa fotografia jest za droga

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • bebop
    Uzależniony
    • 2005
    • 755

    #136
    Zamieszczone przez gawryl
    rozmiar skanu i mi by w zupelnosci wystarczyl - ale ja (swego czasu) biadolilem na szumy, kolory. nie znalazlem takiego labu, co by zeskanowali za ~20zl i bylbym zadowolony. wiec gratuluje.
    to kupujesz skaner i sam się męczysz. wtedy wiesz czy się da czy nie.
    gra i buczy bebop

    Komentarz

    • Krzysiek

      #137
      to ja trochę odświeżę wątek... długo zastanawiałem się nad zakupem dSLR'a - myślałem o D70 albo o 300D/350D.. ale nieprzewidziane wydatki przeszkodziły mi w odkładaniu kaski....
      teraz nie ma szansy, żebym uzbierał kasę potrzebną na zakup cyfrowej lustrzanki, no i zaczął się dla mnie dylemat... bo zastanawiam się teraz nad zakupem dobrego analogowego aparatu-no i myslę o Nikonie F80... tylko męczy mnie myśl, czy taka inwestycja nie wyniesie mnie zbyt drogo... chodzi mi o koszta związane z wywoływaniem filmów, zakupem tychże, czy odbitkami.... do tej pory pstrykałem też analogiem.. głównie małpką, ale czasem zdarzało się pożyczyć lustrzanke... czy dla mnie - amatora - dobrym wyboerm będzie analog.?? myślę, że nie przekroczę jednego filmu miesięcznie... czasu niewiele na pstrykanie...
      czekam na jakieś porady bardziej doświadczonych ....
      z góry wielkie dzięki...
      pozdrawiam..

      Komentarz

      • dentharg
        Uzależniony
        • 2005
        • 867

        #138
        Hmm.. Policzmy:
        Canon EOS 300V, nowy, kit : na allegro już za 999 pln.
        1 film miesięcznie; zakładam, że robione są odbitki i skan do celów archiwizacyjnych i ew. obróbki : 10 pln za Fuji Superia 36 klatek + 0.50pln/odbitka-10x15 * 36 kl + 1.95 pln skan/klatka-2000dpi (za skanowanie.com.pl) = 98,20 pln

        Czyli roczne użytkowanie: 999 pln + 98.20 * 12m = 2177.4.
        Oczywiście koszty skanu można zjechać do ok 30 - 40 pln skanując w jakimś podrzędnym labie. No i nie ze wszystkiego trzeba zaraz robić odbitki.
        Idź do labu, w którym robisz odbitki.. popytaj o ceny skanów, policz odbitki.
        A potem zobacz ceny używanych EOSów 300D na allegro..
        I sam zdecyduj. Pamiętaj jeszcze o karcie CF do cyfrówki!
        Postprocessing: AfterShot Pro + pluginy

        Komentarz

        • Tomasz Golinski
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 8623

          #139
          ale po co 300v? mozna kupic np. 6xx albo serie A.
          30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
          Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



          Komentarz

          • fotomuka
            Bywalec
            • 2004
            • 107

            #140
            Zamieszczone przez gawryl
            (...)mi sie nie udalo znalezc skanow po ~10zl/film w rozsadnaej jakosci (a juz nigdy porownywalnej z plikami cyfrowymi 300d)
            no sorka ale Ty chyba żartujesz... w życiu gdybym nie musiał nie robiłbym dSLR'em tylko SLR'em. Do tej pory myślę o kupnie naprawdę dobrego SLR'a, porządnego skanera do slajdów np. Nikona. wtedy człowiek zastanawia się nad każdym kadrem co polepsza ogólną jakość zdjęć- chyba że ktoś jest totalnie bez talentu. nie mówię że przy cyfraku się nie zastanawiam bo większość zdjęć robię w Rawie i mam na mojej karcie jednej miejsca na ok. 70 zdjęć więc niemogę zbytnio szaleć. niby 2 filmy no ale...

            ale to tylko moja skromna opinia...

            P.S. co tak lubię w analogach - świetlistość zdjęć. jedni widzą różnicę między digitalami a analogami a inni nie - ja należę zdecydowanie do tych pierwszych

            Komentarz

            • dentharg
              Uzależniony
              • 2005
              • 867

              #141
              Zamieszczone przez fotomuka
              no sorka ale Ty chyba żartujesz... w życiu gdybym nie musiał nie robiłbym dSLR'em tylko SLR'em.
              Kto lub co Cię do tego zmusiło?
              Postprocessing: AfterShot Pro + pluginy

              Komentarz

              • fotomuka
                Bywalec
                • 2004
                • 107

                #142
                ani kto ani co

                Poprostu raz że jest świetlistość którą nie wszyscy zauważają a po drugie klisza, czy slajd mają duszę... inaczej się robi zdjęcia dSLR'em a inaczej SLR'em... Ale z kasą rzeczywiście jest tragicznie...
                a i tak dalej robię fotki starą dobrą Prakticą MTL-3 z Pentaconem 55 f1.8 i nikt mi nie powie że w robieniu zdjęć takim całkowitym manualem "nie ma tego czegoś"... owszem zgodze się że ze zdjęciami cyfrowymi można teoretycznie i w sumie praktycznie zrobić wszystko. to może i napewno śmiesznie zabrzmi, ale chociaż jestem "młody świerzak" to jestem trochę staroświecki jeśli chodzi o fotografię wywoływanie zdjęć na krokusie w domciu itd... to jest to

                Komentarz

                • dentharg
                  Uzależniony
                  • 2005
                  • 867

                  #143
                  Zamieszczone przez fotomuka
                  Poprostu raz że jest świetlistość którą nie wszyscy zauważają a po drugie klisza, czy slajd mają duszę... inaczej się robi zdjęcia dSLR'em a inaczej SLR'em... Ale z kasą rzeczywiście jest tragicznie...
                  Ja fociłem najpierw analogiem, teraz mam też cyfrę. Zobaczymy jak to jest. Z analoga piękne zdjęcia wychodzą, ale łapsko mi się trzęsło w labie przy płaceniu (sam sprzęt to szeroką ręką się płaci, bo to przecież "nowe zabawki" )

                  Zamieszczone przez fotomuka
                  ...wywoływanie zdjęć na krokusie w domciu itd... to jest to
                  A do tego to nie mam zapału. Chyba, że do foto cz/b - ale do tego za słaby jestem.
                  Postprocessing: AfterShot Pro + pluginy

                  Komentarz

                  • fotomuka
                    Bywalec
                    • 2004
                    • 107

                    #144
                    zgadza się... ale jeśli nie wywołujesz zdjęć "sam-dla-siebie" czy "sam-dla-żony/matki/córki/kochanki/byłej/przyszłej" to nie ma się o co bać...
                    jedyne koszty to porządny skaner hyhy wart tyle co fajne szkło a zabawki do analoga mozesz kupic za ciekawa kase no chyba ze L-kami masz zamiar focic to nie ma roznicy

                    Komentarz

                    • Fotos
                      Początki nałogu
                      • 2005
                      • 406

                      #145
                      Teraz moje trzy grosze...
                      Analogi umra, bo tak zdecydowala juz wiekszosc. Pozostana jedynie w rekach maniakow, artystow oraz do zadan specjalnych dla zawodowcow. Margines, ale obecny. Zaleta techniki cyfrowej jest to, ze przy pewnej skali produkcji jest strasznie tania. Wystarczy spojrzec na monitory LCD. To ze 350D kosztuje dzis 3000 to stan chwilowy. Musi staniec do poziomu 300V, bo inaczej przegra z nowymi super-kompaktami. A ludzie lubia widziec, to co robia, tego analog nie daje od razu. Poza tym prawie kazdy ma kompa w domu, bez tego cyfrowki by nie zyly, a tak nie potrzeba nawet robic odbitek. Ktos, kto mial analoga w reku latwo z niego nie zrezygnuje, ale juz dzis sa tacy, ktorzy startuja od cyfrowki i przy niej pewno zostana. Dlaczego ja uzywam analoga ? Bo nikt nie sprzedaje baterii ani nie laduje ich w gorach. A taki Zenit, turla sie po kamieniach i jak trzeba dziala bez baterii, wystarczy wiedziec jak ustawic przeslone i czas. A cyfrak ? Ktos widzial juz wersje z bateria sloneczna ?

                      Komentarz

                      • minek
                        Pełne uzależnienie
                        • 2005
                        • 1386

                        #146
                        Zamieszczone przez Fotos
                        Teraz moje trzy grosze...
                        A ludzie lubia widziec, to co robia, tego analog nie daje od razu.
                        Analogi są dla tych, którzy wiedzą co robią, a nie widzą co zrobili i się temu dziwują.

                        Komentarz

                        • Adam J. Ławnik

                          #147
                          W fotografii reporterskiej czy komercyjnej cyfra jest niezastapiona i z pewnoscia jest duzo tanszym rozwiazaniem, co innego jednak przy fotografii krajobrazowej.
                          Tutaj nie wykonuje sie tysiecy zdjec wiec przesiadka na aparat cyfrowy moze byc srednio oplacalna. Dodatkowo ja np przyzwyczailem sie juz do wielu funkcji mojego Eosa 3 i jak biore do reki 20D za jedyne sic! 5 tys. to mam wrazenie, ze trzymam zabawke i uwsteczniam sie w rozwoju 1DS mk2 jest poza moim zasiegiem finansowym.

                          Podliczmy:
                          Velvia + wywolanie - 40 zł
                          Czyli za 5 tys (zakup zabawki typu 20D + kitowy obiektyw 18-xx) mam 125 klisz x 36 = 4500 zdjec wysokiej jakosci. Skanuje sam. W tym momencie warto sie zastanowic, zwlaszcza jak ktos malo fotografuje? Do cyfraka trzeba jeszcze doliczyc zakup karty pamieci, ew jakis dysk przenosny no i notebook by sie przydal. Fajnie tak od rzu zrzucic foty na dysk i obejrzec w wiekszej rozdzielczosci np na wyjezdzie.

                          Inna bardzo istotna sprawa w fot. krajobrazowej to jakosc (wsadzam kij w mrowisko !!! ) Osobiscie widze roznice pomiedzy rawem z 20D a Velvia 50 na korzysc tej drugiej oczywiscie Jak ktos nie wierzy to niech obejrzy kiedys diaporame, polecam!
                          Takze wydawcy wola slajdy i czesto zadaja skanow o rozdzielczosci przewyzszajacej mozliwosci matrycy 8 mln. Chociaz czasami nie wiem po co?

                          A i w cyfrze nie da sie zrobic podwojnej ekspozycji PS to nie to samo, przynajmniej dla mnie.
                          Ostatnio edytowany przez Gość; 2956.

                          Komentarz

                          • Adam J. Ławnik

                            #148
                            CD bo za dlugie bylo :-)

                            Wyszlo, ze jestem anty cyfrowcem. To nie do konca prawda. W fotografii slubnej zdecydowanie wole cyfraka:
                            - moge ustawic sobie czulosc 1600 i robic foty "z klimacikiem" bez lampy,
                            - od razu widze efekt - czy ktos mrugnal oczami czy nie
                            - no i zero kosztow, lekka reka wykonuje duzo wiecej zdjec niz w przypadku analoga kiedy to z gory ustalam ilosc klisz na jedna impreze
                            - bardzo wazne - nie musze sie uzerac z cholernymi i debilnymi laborantami dla ktorych twarz w kolorze czerwonym i suknia slubna z odcieniem niebieskim jest super odbitka
                            No i w tym przypadku cyfrowe body szybko sie zwraca.
                            Na razie jednak przy slubach jade na pozyczonym sprzecie i czekam na nowego Eosa 30D? za polowe ceny no i moze w koncu z pelna klata

                            Podsumowujac mysle, ze nie mozna stwierdzic ze fotografia analogowa jest droga lecz nalezy sie przede wszystkim zastanowic jaki rodzaj fotografii nas interesuje oraz w przypadku osob posiadajacych dobry sprzet analogowy - ile zdjec wykonujemy w ciagu roku.


                            PS
                            Ciekawe czy kiedykolwiek skonczy sie ten "bla bla" watek?
                            A jak ktos chce byc trendy to i tak musi kupic cyfre z trendy ekranikiem i bedzie chrzanic ekonomie

                            Pozdrowienia dla orientacji cyfrowej i analogowej oraz tych podwojnie zboczonych :-D
                            Adam

                            Komentarz

                            • akustyk
                              gajowy
                              • 2004
                              • 12226

                              #149
                              Zamieszczone przez Adam J. Ławnik
                              W fotografii reporterskiej czy komercyjnej cyfra jest niezastapiona i z pewnoscia jest duzo tanszym rozwiazaniem, co innego jednak przy fotografii krajobrazowej.
                              Tutaj nie wykonuje sie tysiecy zdjec wiec przesiadka na aparat cyfrowy moze byc srednio oplacalna.
                              jest jeden powod dla ktorego warto landszaft robic na matrycy: kolor. dzieki mozliwosci absolutnie swobodnego doszlifowania balansu bieli i tonalnosci w ogole, cyfra mozna osiagnac znakomity kolor tam, gdzie w analogu bez kolorymetru nie ma co podchodzic. a i z kolorymetrem nielekko.

                              inna sprawa, ze sa sytuacje kiedy warto miec ten luz ilosci zdjec. fale bijace o skaly, czy "gibajace sie" na wietrze roslinki (juz bardziej przyroda niz landszaft, ale nie zawsze) wymagaja czasem zrobienia kilku(nastu) ujec, zeby bylo z czego wybrac. i tutaj film niewygodny.
                              nie sa to moze czeste sytuacje, ale zdarzaja sie.
                              www albo tez flickr

                              Komentarz

                              • Vitez
                                zło konieczne
                                • 2004
                                • 19804

                                #150
                                Zamieszczone przez Adam J. Ławnik
                                Na razie jednak przy slubach jade na pozyczonym sprzecie i czekam na nowego Eosa 30D? za polowe ceny no i moze w koncu z pelna klata
                                A znasz jakis konkretny powod - po co w slubach pelna klatka?
                                Czy to moze indywidualne zyczenie?

                                Komentarz

                                Pracuję...