30d + 50 1.8 awaria help
Zwiń
X
-
-
Komentarz
-
Komentarz
-
Panowie dziękuje za życzenia - niech was takie wypadki omijają ( z aparatami również ) A tak swoją drogą to chyba jednak wolałbym juz starcić aparat i móc przez 2 miesiące zarabiać na nowy, niż leżeć i liczyć dni do końca. No ale teraz może z odszkodowania na jakiś upgrade sprzętowy się uskłada
Komentarz
-
Witam
piszę w tym wątku żeby nie robić niepotrzebnie następnego. Mój wypadek wyglądał następująco body z zamocowanym obiektywem 50 1.4 upadło mi na podłogę. filtr oczywiście poszedł się kochać, a obiektyw ostrzy mi teraz od 3m do nieskończoności, pierścień od FTM przesuwa soczewki tylko do tej magicznej granicy a dalej opór jakby się skala kończyła, mieszkam w krakowie i nie wiem czy jest sens fatygować się do warszawy, może ktoś mi poradzi co powinienem zrobić? z góry dzięki
Komentarz
-
Jest sens sie pofatygowac, tam masz przynajmniej pewnosc(przynajmniej wieksza niz u 'hobbystow') ze nikt sprawy nie pogorszy.Komentarz
-
tego to nie byłbym taki pewien
Komentarz
-
-
Komentarz
-
-
Czy Wa-wa czy Kraków to jeden czort i tak zapłacisz za naprawę bo nawet przy gwarancji ci tego nie uznają a jeśli uderzenie było w przód obiektywu to na bank sie pokiereszowały części odpowiedzialne za przesuwanie soczewek i to będziesz miał do wymiany, tylko że w twoim przypadku chyba opłaci sie naprawiać. Pozostaje tylko kwestia dostępności części zamiennych więc dylemat czy oddać w Krakowie i czekać na części czy słać do warszawy gdzie powinni mieć ale jak nie mają to się też poczeka a naprawa będzie droższa o koszta wysyłki.trzydziecha na karku +kicior+budżetowa stałka+ lampki softy i parasolkiKomentarz
-
a ja odradzam oddawanie obiektywów do warsztatów które nie posiadają sprzętu do ustawiania i korygowania szkieł w obiektywach oraz korekcji FF i BF. NIe wiem czy ktoś poza żytnią takie posiada. Może się udać a może się okazać że obiektyw naprawią ale straci ostrość. Wiem to na swoim przykładzie gdzie chciałem zaoszczędzić a okazało się ż musiałem płacić dwa razy- raz magikowi, drugi raz żytniej.Komentarz
-
Miałem to samo. Obiektyw coprawda na gwarancji, wiec oddałem. Płacić musiałem, a awaria to przesunięcie silnika AF wewnątrz obiektywu. Lepiej oddać do serwisu. (wykwalifikowanego)Witam
piszę w tym wątku żeby nie robić niepotrzebnie następnego. Mój wypadek wyglądał następująco body z zamocowanym obiektywem 50 1.4 upadło mi na podłogę. filtr oczywiście poszedł się kochać, a obiektyw ostrzy mi teraz od 3m do nieskończoności, pierścień od FTM przesuwa soczewki tylko do tej magicznej granicy a dalej opór jakby się skala kończyła, mieszkam w krakowie i nie wiem czy jest sens fatygować się do warszawy, może ktoś mi poradzi co powinienem zrobić? z góry dzięki
Albo jezeli niedawno go kupiłeś, to zadzwonić do sprzedawcy. Kurier podjedzie, zabierze obiektyw a później go przywiezie naprawiony
Komentarz
-
Ponieważ poruszony został temat serwisów foto we Wrocławiu to kilka moich opinii:
"COMPUR" ul. Daszyńskiego 10, tel. 321 73 25
Polecany głównie do naprawy sprzętów manualnych. Potrafią to robić, terminy raczej długie. Sprzęty z większa ilością elektroniki też biorą, ale ja osobiście nic tam nie robiłem.
"FONET" ul. Kruszwicka 8a, tel. 359 32 70
Facet świetnie czyści matryce, lustra i matówki. Za grubsze naprawy DSLR-ów raczej się nie bierze, ale nie ściemnia że może coś zrobić, jak nie może. Ewentualna ekspertyza z oceną co może a czego nie może jest oczywiście bezpłatna. Pan nie ma oporów przed polecaniem innych serwisów, jeśli sam nie może bądź nie chce czegoś robić.
"FOTOPLASTIKON" ul. Psie Budy 12/13, tel. 602 243 894
Siedzący tam pan ma opinie najlepszego szpeca w mieście. Nie podejmuje się napraw, które wymagają ściągania części, albo ich dorabiania. Ekspertyza bezpłatna.
Karolczak Jan al. Jaworowa 20, tel. 372 42 83
nowy adres: ul. Ulanowskiego 10a, tel. bez zmian, aktualny adres (2011): ul.Przyjaźni 79, tel: 71 37242 83 (bez zmian) (osiedle bloki)
Niektórzy boją się tego zakładu, bo naprawia też maszyny do szycia. Ale to pozory. Pan Jan potrafi naprawiać zarówno uszkodzenia mechaniczne jak i elektronikę, nie boi się rozbierać dość skomplikowanych aparatów (sam widziałem jak miał porozbieraną, łącznie z rozlutowaniem połączeń układów, jakąś hybrydę). Dorabia uszkodzone elementy i jako jedyny ze znanych mi potrafi ściągnąć jakieś części. Ma bardzo atrakcyjne ceny, z terminami różnie, ale jak jest zawalony robotą to podaje termin kiedy można przynieść sprzęt, aby był naprawiony szybko.
UWAGA: Zgryźliwie złośliwy wobec niepokornych klientów ;-) Dwa przykłady:
Przynosi facet uszkodzonego Zenita:
- Ile będzie mnie kosztować naprawa ? - pyta klient
- 20 zł
- Panie, za tyle to ja sobie kupię na allegro drugiego !
- A kup pan, będę miał dwa do naprawy
Przyniosłem kilka swoich gratów, w tym Orestora 100/2.8, w którym zgubiłem kulkę i sprężynkę, pod pierścieniem przesłony (chciałem sobie zablokować na stałe popychacz tejże przesłony). Kładę na stół i mówię co jest nie tak, Pada pytanie:
- I pewnie mi pan teraz powie że to się samo tak zrobiło ?
Chwilę później chcę wziąć obiektyw ze stołu, aby pokazać jak pracuje pierścień. Pan Jan zabiera mi go sprzed rąk i mówi:
- Proszę nie ruszać, pan się go już ponaprawiał, teraz moja kolej.
:-DOstatnio edytowany przez MacGyver; 5293.Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutajKomentarz
-
Komentarz
Komentarz