30d + 50 1.8 awaria help

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • macgyver9
    Coś już napisał
    • 2007
    • 83

    #31
    Zamieszczone przez paweleverest
    Ps. i tak miales szceście bo ja 3 dni temu tak pizdnołem o glebe że teraz czeka mnie 2 miesiące lezenia z gipsem na nodze - na całe szceście aparat leżał sobie bezpiecznie w domu
    ja tam wolałbym żeby aparat sie rozleciał, a nie moja noga.
    Zdrówka życzę.

    Komentarz

    • an_zak
      Początki nałogu
      • 2006
      • 427

      #32
      Zamieszczone przez paweleverest
      Ps. i tak miales szceście bo ja 3 dni temu tak pizdnołem o glebe że teraz czeka mnie 2 miesiące lezenia z gipsem na nodze - na całe szceście aparat leżał sobie bezpiecznie w domu
      Aparat możesz kupić nowy, z nogą już to nie przejdzie
      Zyczę szybkiego powrotu do zdrowia

      Komentarz

      • Kubak82
        Pełne uzależnienie
        • 2006
        • 2348

        #33
        Zamieszczone przez macgyver9
        ja tam wolałbym żeby aparat sie rozleciał, a nie moja noga.
        to zalezy jaki aparat i z jakim szklem w razie czego na jednej nodze tez przez jakis czas kustykac sie da ;-)

        paweleverest, kuruj sie :smile:

        Komentarz

        • paweleverest
          Pełne uzależnienie
          • 2006
          • 1138

          #34
          Panowie dziękuje za życzenia - niech was takie wypadki omijają ( z aparatami również ) A tak swoją drogą to chyba jednak wolałbym juz starcić aparat i móc przez 2 miesiące zarabiać na nowy, niż leżeć i liczyć dni do końca. No ale teraz może z odszkodowania na jakiś upgrade sprzętowy się uskłada

          Komentarz

          • muzyka.lukasz

            #35
            Witam
            piszę w tym wątku żeby nie robić niepotrzebnie następnego. Mój wypadek wyglądał następująco body z zamocowanym obiektywem 50 1.4 upadło mi na podłogę. filtr oczywiście poszedł się kochać, a obiektyw ostrzy mi teraz od 3m do nieskończoności, pierścień od FTM przesuwa soczewki tylko do tej magicznej granicy a dalej opór jakby się skala kończyła, mieszkam w krakowie i nie wiem czy jest sens fatygować się do warszawy, może ktoś mi poradzi co powinienem zrobić? z góry dzięki

            Komentarz

            • wojkij
              Pełne uzależnienie
              • 2007
              • 1915

              #36
              Jest sens sie pofatygowac, tam masz przynajmniej pewnosc(przynajmniej wieksza niz u 'hobbystow') ze nikt sprawy nie pogorszy.
              www.kwapisz.org

              Komentarz

              • mattnick
                Pełne uzależnienie
                • 2006
                • 1735

                #37
                tego to nie byłbym taki pewien
                30D, C 17-40 f4 , 50 f1.8, 70-200 f4 , 430 ex, oraz -=iii=<)
                CZYTAĆ I PAMIĘTAĆ !!!!

                Komentarz

                • muzyka.lukasz

                  #38
                  ale może wiecie o jakimś konkretnym serwisie w Krakowie?

                  Komentarz

                  • JuMar
                    Dopiero zaczyna
                    • 2006
                    • 27

                    #39
                    Zamieszczone przez muzyka.lukasz
                    ale może wiecie o jakimś konkretnym serwisie w Krakowie?
                    z innego postu
                    Zamieszczone przez Kolekcjoner
                    Jeśli Kraków to serwis na Czapskich 1. I proponuję nie kombinować żeby nie pogorszyć sprawy.
                    wpisz w wyszukiwakę: kraków serwis

                    Komentarz

                    • muzyka.lukasz

                      #40
                      Muchas Gracias - jutro uderzam do serwisu

                      Komentarz

                      • oszin
                        Coś już napisał
                        • 2007
                        • 53

                        #41
                        Czy Wa-wa czy Kraków to jeden czort i tak zapłacisz za naprawę bo nawet przy gwarancji ci tego nie uznają a jeśli uderzenie było w przód obiektywu to na bank sie pokiereszowały części odpowiedzialne za przesuwanie soczewek i to będziesz miał do wymiany, tylko że w twoim przypadku chyba opłaci sie naprawiać. Pozostaje tylko kwestia dostępności części zamiennych więc dylemat czy oddać w Krakowie i czekać na części czy słać do warszawy gdzie powinni mieć ale jak nie mają to się też poczeka a naprawa będzie droższa o koszta wysyłki.
                        trzydziecha na karku +kicior+budżetowa stałka+ lampki softy i parasolki

                        Komentarz

                        • bebesky
                          Pełne uzależnienie
                          • 2006
                          • 1231

                          #42
                          a ja odradzam oddawanie obiektywów do warsztatów które nie posiadają sprzętu do ustawiania i korygowania szkieł w obiektywach oraz korekcji FF i BF. NIe wiem czy ktoś poza żytnią takie posiada. Może się udać a może się okazać że obiektyw naprawią ale straci ostrość. Wiem to na swoim przykładzie gdzie chciałem zaoszczędzić a okazało się ż musiałem płacić dwa razy- raz magikowi, drugi raz żytniej.

                          Komentarz

                          • violinman23
                            Coś już napisał
                            • 2006
                            • 97

                            #43
                            Zamieszczone przez muzyka.lukasz
                            Witam
                            piszę w tym wątku żeby nie robić niepotrzebnie następnego. Mój wypadek wyglądał następująco body z zamocowanym obiektywem 50 1.4 upadło mi na podłogę. filtr oczywiście poszedł się kochać, a obiektyw ostrzy mi teraz od 3m do nieskończoności, pierścień od FTM przesuwa soczewki tylko do tej magicznej granicy a dalej opór jakby się skala kończyła, mieszkam w krakowie i nie wiem czy jest sens fatygować się do warszawy, może ktoś mi poradzi co powinienem zrobić? z góry dzięki
                            Miałem to samo. Obiektyw coprawda na gwarancji, wiec oddałem. Płacić musiałem, a awaria to przesunięcie silnika AF wewnątrz obiektywu. Lepiej oddać do serwisu. (wykwalifikowanego)

                            Albo jezeli niedawno go kupiłeś, to zadzwonić do sprzedawcy. Kurier podjedzie, zabierze obiektyw a później go przywiezie naprawiony
                            Pozdrawiam wszystkich miłośników fotografii!
                            Moje gnioty.
                            Mam Canona, kilka szkieł i lornetkę

                            Komentarz

                            • MacGyver
                              Cenzor
                              • 2006
                              • 7043

                              #44
                              Ponieważ poruszony został temat serwisów foto we Wrocławiu to kilka moich opinii:

                              "COMPUR" ul. Daszyńskiego 10, tel. 321 73 25
                              Polecany głównie do naprawy sprzętów manualnych. Potrafią to robić, terminy raczej długie. Sprzęty z większa ilością elektroniki też biorą, ale ja osobiście nic tam nie robiłem.

                              "FONET" ul. Kruszwicka 8a, tel. 359 32 70
                              Facet świetnie czyści matryce, lustra i matówki. Za grubsze naprawy DSLR-ów raczej się nie bierze, ale nie ściemnia że może coś zrobić, jak nie może. Ewentualna ekspertyza z oceną co może a czego nie może jest oczywiście bezpłatna. Pan nie ma oporów przed polecaniem innych serwisów, jeśli sam nie może bądź nie chce czegoś robić.

                              "FOTOPLASTIKON" ul. Psie Budy 12/13, tel. 602 243 894
                              Siedzący tam pan ma opinie najlepszego szpeca w mieście. Nie podejmuje się napraw, które wymagają ściągania części, albo ich dorabiania. Ekspertyza bezpłatna.

                              Karolczak Jan al. Jaworowa 20, tel. 372 42 83 nowy adres: ul. Ulanowskiego 10a, tel. bez zmian, aktualny adres (2011): ul.Przyjaźni 79, tel: 71 37242 83 (bez zmian) (osiedle bloki)
                              Niektórzy boją się tego zakładu, bo naprawia też maszyny do szycia. Ale to pozory. Pan Jan potrafi naprawiać zarówno uszkodzenia mechaniczne jak i elektronikę, nie boi się rozbierać dość skomplikowanych aparatów (sam widziałem jak miał porozbieraną, łącznie z rozlutowaniem połączeń układów, jakąś hybrydę). Dorabia uszkodzone elementy i jako jedyny ze znanych mi potrafi ściągnąć jakieś części. Ma bardzo atrakcyjne ceny, z terminami różnie, ale jak jest zawalony robotą to podaje termin kiedy można przynieść sprzęt, aby był naprawiony szybko.

                              UWAGA: Zgryźliwie złośliwy wobec niepokornych klientów ;-) Dwa przykłady:

                              Przynosi facet uszkodzonego Zenita:
                              - Ile będzie mnie kosztować naprawa ? - pyta klient
                              - 20 zł
                              - Panie, za tyle to ja sobie kupię na allegro drugiego !
                              - A kup pan, będę miał dwa do naprawy

                              Przyniosłem kilka swoich gratów, w tym Orestora 100/2.8, w którym zgubiłem kulkę i sprężynkę, pod pierścieniem przesłony (chciałem sobie zablokować na stałe popychacz tejże przesłony). Kładę na stół i mówię co jest nie tak, Pada pytanie:
                              - I pewnie mi pan teraz powie że to się samo tak zrobiło ?
                              Chwilę później chcę wziąć obiektyw ze stołu, aby pokazać jak pracuje pierścień. Pan Jan zabiera mi go sprzed rąk i mówi:
                              - Proszę nie ruszać, pan się go już ponaprawiał, teraz moja kolej.
                              :-D
                              Ostatnio edytowany przez MacGyver; 5293.
                              Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

                              Komentarz

                              • ABJ
                                Bywalec
                                • 2007
                                • 234

                                #45
                                Zamieszczone przez paweleverest
                                i tak miales szceście bo ja 3 dni temu tak pizdnołem o glebe że teraz czeka mnie 2 miesiące lezenia z gipsem na nodze
                                penwie nie miales filtra UV...
                                abjphotography.com

                                Komentarz

                                Pracuję...