Skaner do pozytywów

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • acidjazz
    Coś już napisał
    • 2006
    • 57

    #1

    Skaner do pozytywów

    Witam

    Jaki wybrac skaner do pozytywów? - przyszła pora na archiwizację zbiorów.

    Z góey dzięki za pomoc

    Pozdrawiam

    Acidjazz
    C5 Classic, 50L, CZ 50/1.4, 24-105L; M9, Biogon 28, Sonnar 50, Summicron 35
  • Michu (Pentax)
    Początki nałogu
    • 2006
    • 306

    #2
    Już chyba bardziej enigmatycznego pytania nie mogłeś zadać.
    Na jaką skalę potrzebujesz digitalizacji (czy ta ilość to setki, tysiące czy setki tysięcy zdjęć), jakiej jakości oczekujesz, jak duże chcesz mieć owe skany i ile zamierzasz kasy przeznaczyć na ów nabytek.
    Z poważaniem - Michu, Licencjonowany Pogromca Vampirów :)=

    Komentarz

    • acidjazz
      Coś już napisał
      • 2006
      • 57

      #3
      Zamieszczone przez Michu (Pentax)
      Już chyba bardziej enigmatycznego pytania nie mogłeś zadać.
      Na jaką skalę potrzebujesz digitalizacji (czy ta ilość to setki, tysiące czy setki tysięcy zdjęć), jakiej jakości oczekujesz, jak duże chcesz mieć owe skany i ile zamierzasz kasy przeznaczyć na ów nabytek.

      Odpowiem od końca - robimy zrzutę z kolegą - mamy po 3k, 4k PLN co daje razem 7-8k PLN, jakości oczekuję najlepszej, mówimy o tysiącach sztuk - prawie 10 lat focenia przeze mnie i kolegę.

      Co się tyczy wielkości to nie wiem co napisac, bo się nie znam - jedno jest pewne - jakośc slajdów ma by przeniesiona na nośnik cyfrowy.
      C5 Classic, 50L, CZ 50/1.4, 24-105L; M9, Biogon 28, Sonnar 50, Summicron 35

      Komentarz

      • Jac
        Pełne uzależnienie
        • 2004
        • 4813

        #4
        Napisz PM do Jarka Jaworskiego, on ostatnio sprzedawal dobry skaner, moze jescze nie sprzedal?
        Instagram

        Komentarz

        • Michu (Pentax)
          Początki nałogu
          • 2006
          • 306

          #5
          Przy tysiącach sztuk zwracaj uwagę głównie na szybkość.
          Być może zabrzmi to jak herezja, ale nawet najlepszy skaner potrafi skutecznie zniechęcić do digitalizacji większej ilości skanów swoją szybkością.
          Miałem przez jakiś czas Nikona LS-2000. Skanowanie kliszy 36 klatkowej trwało ponad 2 godziny (przy 300DPI dla A4). Bez możliwości skanu automatycznego popełniłbym seppuku...
          Z poważaniem - Michu, Licencjonowany Pogromca Vampirów :)=

          Komentarz

          • minek
            Pełne uzależnienie
            • 2005
            • 1386

            #6
            Zamieszczone przez acidjazz
            Co się tyczy wielkości to nie wiem co napisac, bo się nie znam - jedno jest pewne - jakośc slajdów ma by przeniesiona na nośnik cyfrowy.
            1) pisz od razu, że DIApozytywów. Pozytyw to może być odbitka na papierze, wtedy skaner płaski,
            2)
            Zamieszczone przez acidjazz
            akośc slajdów ma by przeniesiona na nośnik cyfrowy.
            nie da się (-:
            3) Jaki format? Tylko mały obrazek, czy również średni i większy?
            Jeśli większy niż średni, to obecnie chyba epson 4990. Jedyna seria płaskich skanerów, które naprawdę nadają się do skanowania dia.
            O bębnowych nic nie powiem bo się na nich nic nie znam.
            Do małego obrazka ... to aktualnie nie wiem, ale za 7kzł można coś baaaardzo dobrego kupić.

            Komentarz

            • Michu (Pentax)
              Początki nałogu
              • 2006
              • 306

              #7
              O bębne zapomnij. Chyba, że właśnie przeszedłeś na emeryturę i jedyne czego pragniesz, to do końca dni swoich skanować owe filmy. Miałem do czynienia z ScanMate 3000.
              Oprócz Epsona do średniego obrazka mogę polecić z plaskaczy również Canona 9950F. Wg. tego testu:

              Lepszy od Epsona (co przyznaję z pewnym bólem rozdzierającym me trzewia, bowiem sam mam model Perfection 2450 Photo) jak widać na załączonych obrazkach, a dodatkowo ostatnio kolega z naszego forum dostał go w MM za 900PLN. Niestety, nie wiem nic o szybkości tegoż.
              Jeżeli jednak masz tylko mały obrazek i zależy Ci na digitalizacji wyłącznie 35mm, to jednak coś dedykowanego. Tutaj chyba najlepsze jednak będą Nikony. Przy kwocie, którą chcecie zainwenstować poszukałbym Nikona 9000ED.
              Z poważaniem - Michu, Licencjonowany Pogromca Vampirów :)=

              Komentarz

              • acidjazz
                Coś już napisał
                • 2006
                • 57

                #8
                Myslalem bardziej o niikonie coolscan V ED lub LS 5000 ED - ale nigdzie nie moge znalezc opinni uzytkowników o nim. W informacji jest napisane, że "Coolscan V ED's optical resolution of 4.000 dpi delivers 35 mm film scans at a resolution of 21 megapixels (3.654 x 5.546 pixels)" Brzmi świetnie, ale co to oznacza??
                C5 Classic, 50L, CZ 50/1.4, 24-105L; M9, Biogon 28, Sonnar 50, Summicron 35

                Komentarz

                • Nelro
                  Coś już napisał
                  • 2004
                  • 87

                  #9
                  Osobiście używam Minolty 5400 II (obecnie kosztuje około 2700) i jestem zadowolony ale jeśli macie około 7 tys. to polecam Nikona 5000 ED + podajnik do slajdów SF 210 (na 50 slajdów w ramkach - cena podajnika około 2266 zł) lub adapter do filmów w rolkach o długości 40 klatek SA-30 - w zależności co będzie bardziej przydatne (na stronie CORTLAND widziałem ten skaner z adapterem SA-30 w komplecie za 5700 zł brutto - Cortland chyba dodatkowo profiluje skaner ale nie jestem pewny). Jesli poszukacie dobrze to pewnie znajdziecie lepsze (tańsze) oferty - to tylko ceny orientacyjne. Nie pracowałem nigdy na tym skanerze ale dużo czytałem różnych opinii zanim kupiłem swój skaner i w moim wypadku zadecydowała cena oraz to że jestem amatorem i skanuję na "bieżąco" - ale jeśli dysponowałbym odpowiednimi środkami i miałbym taką potrzebę to zapewne zdecydowałbym się właśnie na 5000 ED nawet z uwagi na możliwość rozbudowy skanera o wymienione przystawki i zautomatyzowanie procesu skanowania dużej ilości materiału (poza tym Nikon zbiera same pochwały za oprogramowanie skanera jako najlepsze w klasie - tutaj jakiś przypadkowo znaleziony artykuł). A skany wielkości 21 megapixeli (skanowanie w rozdzielczości 4000 dpi) to ponoć wszystko co można wycisnąć z klatki filmu formatu 35 mm (takie spotkałem opinie).
                  Oczywiście zakup skanera będzie się opłacał w wypadku gdy materiał w do skanowania liczy się faktycznie w tysiącach klatek (za 7000 tys. można zeskanować około 1800 szt. zaramkowanych slajdów w rozdzielczości 4000 dpi - źródło www.coolscan.pl)
                  Ostatnio edytowany przez Nelro; 1024.
                  Amatorsko: cyfrowo i analogowo

                  Komentarz

                  • Jarek Jaworski
                    Początki nałogu
                    • 2005
                    • 335

                    #10
                    Powiem z pewnego doswiadczenia. Zapomnij o wlasnorecznym skanowaniu tysiecy sztuk slajdow - szkoda czasu. Oddaj te slajdy do coolscan'a - skanuje naprawde dobrze, wynegocjuj cene. Zaoszczedzony czas przeznacz na dorobienie jesli brakuje troche srodkow na zeskanowanie wszystkiego. I co najwazniejsze opisz te pliki, zeby potem nie przegladac na oslep archiwum.
                    Skaner jest dobry, zeby przygotowac zdjecia na wystawe, dopiescic je, miec go pod reka na szybkie akcje na wczoraj. Jesli wczesniej nie skanowales samemu, stracisz mnostwo czasu na opanowanie sprzetu i nauczenie sie nowych rzeczy, tak naprawde zbednych fotografowi.
                    Pozdrawiam,

                    Jarek

                    www.jarekjaworski.net

                    Komentarz

                    • acidjazz
                      Coś już napisał
                      • 2006
                      • 57

                      #11
                      Policzylismy z kolega nasz "dorobek" - mamy około. 3200 slajdów i 4000 negatywów (oczywiście mówie o klatkach, a nie o filmach). Ja juz wychodze z analogu, ale kumpel stwierdzil, ze nigdy nie zrezygnuje z Ilford i Velvia "by Leica" - w sumie zostaje nam kupno skanera.
                      C5 Classic, 50L, CZ 50/1.4, 24-105L; M9, Biogon 28, Sonnar 50, Summicron 35

                      Komentarz

                      • Jarek Jaworski
                        Początki nałogu
                        • 2005
                        • 335

                        #12
                        policzmy - przy optymistycznym zalozeniu - max jakosc. - okolo 15 minut na klatke, ze wszystkim, skanowanie, czyszczenie, drobna obrobka, zgrywanie itd.
                        Przy 10 godzinach dziennie wychodzi 180 dni
                        Bez komentarza
                        Pozdrawiam,

                        Jarek

                        www.jarekjaworski.net

                        Komentarz

                        • acidjazz
                          Coś już napisał
                          • 2006
                          • 57

                          #13
                          Zamieszczone przez Jarek Jaworski
                          policzmy - przy optymistycznym zalozeniu - max jakosc. - okolo 15 minut na klatke, ze wszystkim, skanowanie, czyszczenie, drobna obrobka, zgrywanie itd.
                          Przy 10 godzinach dziennie wychodzi 180 dni
                          Bez komentarza

                          Sorki, ze zapytam ale czas 15 minut podajesz dla jakiego skanera? W specyfikacji 5000 ED stoi jak byk:"You can scan a frame of 35mm film at super-high resolution in only 20 sek." Nie wychodzi mi 15 minut, nawet z póżniejszą obróbką.

                          Acidjazz, też Jarek
                          C5 Classic, 50L, CZ 50/1.4, 24-105L; M9, Biogon 28, Sonnar 50, Summicron 35

                          Komentarz

                          • Jarek Jaworski
                            Początki nałogu
                            • 2005
                            • 335

                            #14
                            skanowanie z multisamplingiem i z ICE - czyli usuwaniem zabrudzen, znaaaacznie wydluza czas i te marketingowe 20 sekund sprowadza sie do kilku minut. Bardzo czesto to co wyjdzie ze skanera trzeba poprawiac w PS, zeby dostac to co widac na slajdzie. Nie mowie juz o usuwaniu paprochow z filmow cz-b, bo skaner tego nie umie.
                            Pozdrawiam,

                            Jarek

                            www.jarekjaworski.net

                            Komentarz

                            • maku
                              Uzależniony
                              • 2004
                              • 563

                              #15
                              Sam mam i używam Minolty 5400 II i jestem bardzo zadowolony z otrzymywanej jakości.
                              (Choć na pewno nie wyciskam wszystkich możliwości dobrego slajdu).
                              Jednak przy ilościach które podałeś na samą myśl o zeskanowaniu tego wszystkiego zacząłbym już płakać. Podajnik do zaramkowanych slajdów w tym skanerze mieści 4 ramki tak więc nawet sugerowany tu czas 15min/klatkę wydaje się raczej dość optymistyczny. Poza samym przeładowaniem podajnika trzeba jeszcze pamiętać o czasie na: preskan, korekty barwne, korekty ekspozycji itd.
                              Moim zdaniem jedyne co ma sens przy takiej ilości to jakiś naprawdę szybki skaner z bardzo pojemnym podajnikiem. Choć to i tak będzie bardzo czasochłonne.
                              Chyba faktycznie lepiej to komuś zlecić i zająć się w tym czasie robieniem zdjęć.
                              Co innego gdy skanuje się na bieżąco i tak ja to robię też nie każdą klatkę tylko te wybrane które są tego warte.

                              Komentarz

                              Pracuję...