Co się mówi o Polsce za granicą ?

Zwiń
Ten temat jest zamknięty
X
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Przemoc
    Początki nałogu
    • 2005
    • 319

    #1

    Co się mówi o Polsce za granicą ?

    W nawiązaniu do wątku snowboarder-a "Co się mowi w Polsce ?" chciałbym zapytać kolegów mieszkających, pracujących za granicą o to o się mówi tam o Polsce ?

    Czy mówi się cokolwiek, czy też tylko nam się wydaje, że Polska jest tak ważna, że wszyscy muszą o niej rozmawiać ?

    W programie "Szkło kontaktowe" na TVN 24 słyszałem dwie skrajne oceny dotyczące wizyty naszego Prezydenta w USA. Obie oceny wygłaszali nasi rodacy mieszkający w USA.

    Jak to jest z tym naszym wizerunkiem?
    Pozdrawiam

    PrzemoC
  • Zielony
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 2928

    #2
    Ponoć tak piszą...
    sigpic


    Komentarz

    • Przemoc
      Początki nałogu
      • 2005
      • 319

      #3
      Zamieszczone przez Zielony
      To że dziennikarze i felietoności Polski nie oszczędzają mnie nie dziwi :-( , ciekawe co mówią zwykli ludzie (rodacy i obcokrajowcy) w domach, w pracy?
      Ostatnio edytowany przez Przemoc; 3810.
      Pozdrawiam

      PrzemoC

      Komentarz

      • Zielony
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 2928

        #4
        No z tym to już trzeba uderzyć do Polonii.

        BTW, rodzinka z Niemiec po wyborach prezydenckich w PL opowiadała jak niemal w każdej gazecie niemieckiej artykuły na ten temat zaczynały się od:
        Jak facet który ma 150cm* wzrostu może... i tak dalej i tak dalej


        *czy tam 160cm - nie wiem dokładnie


        Jakby nie było każda opinia będzie miała chyba jednak podłoże, że Polska zawsze będzie dla nich OJCZYZNĄ i zawsze będą tęsknić a że sytuacja i ogólnie panujący cyrk zmusił ich do wypadu z baru to już swoją drogą.
        Nawiązując jeszcze do rodzinki z Niemiec - to wujka i ciocię ciągle i coraz mocniej tutaj ciągnie. Średnio co miesiąc te 1100km w jedną stronę robią wpadając na kawe. Pewne jest że na emeryturę tutaj się znowu przeniosą. Są już tam 16 lat. Ciągle inwestują w dom. Remontują itd. Póki co stoi pusty. Co innego z kuzynami. 26 i 21 lat. Co oni by tutaj robili?*
        Nic tylko by se alumy na dziurach poobijali.... :-D

        *Mimo wszystko też często wpadają
        sigpic


        Komentarz

        • RafalK
          Bywalec
          • 2005
          • 104

          #5
          Zamieszczone przez Przemoc
          ciekawe co mówią zwykli ludzie (rodacy i obcokrająwcy) w domach, w pracy?
          A co mówią zwykli Polacy np. o Argentyńczykach? Kojarzą Argentynę z kryzysem, o którym przeciętny Polak wie tylko tyle, że był. Każdy słyszał "Boskie Buenos" Maanamu, może 10% rodaków wie, że Buenos Aires to czyjaś stolica. Argentyna ewentualnie kojarzy się z Madonną i Evitą (bo don't cry for me Argentina) ale nazwiska Peron tylko nieliczni nie łączą z PKP Zwykły człowiek z Argentyńczykiem nie miał do czynienia, pewnie myśli, że tam ludzie do pracy w takich dużych kapeluszach chodzą, więc powtarza stereotypy, to co publicyści w tivi mu powiedzą
          --

          pozdrawiam,
          Rafał

          Komentarz

          • FOTOGRAF
            Uzależniony
            • 2005
            • 762

            #6
            w holandii to mozna czasem napotkac osoby ktore nie maja szacunku dla polakow. opisze sytuacje jaka mnie spotkala:

            czekajac na prom, poszedlem sie przejsc a nuz jakas fotka ladna sie trafi, idac idac idac...:-) zobaczylem helikopter chinook lecacy w moja strone, w trakcie kiedy przelecial nademna zrobilem pare fotek, a po chwili podszedl do mnie jakis facet na oko 26 lat z zapytaniem co ja robie odpowiedziawszy mu zorietowal sie ze nie jestem holendrem i zapytal sie skad pochodze a ja mu na to ze z polski to on do mnie wyskoczyl z takim tekstem '' a czy znasz slowo ku*wa i tam zaczol nawiac o polakach itd... '' troche mi glupio sie zrobilo wiec bez slowa odszedlem. do tej pory nie spotkalem sie z taka sytuacja, mam nadzieje ze tak zostanie i takie cos sie nie powtorz !

            pozdrawiam
            Canon? moze niedlugo!

            Komentarz

            • muflon
              Pełne uzależnienie
              • 2004
              • 6763

              #7
              Zamieszczone przez RafalK
              A co mówią zwykli Polacy np. o Argentyńczykach?
              O, i to jest wlasciwe postawienie problemu O Polsce w takiej Argentynie mowie sie prawdopodobnie dokladnie tyle samo - czyli niewiele Moze troche wiecej w Europie, zwlaszcza przy okazji rozszerzenia, obaw przed plombier polonais itp. - ale poza tym to od wiekow sie to nie zmienilo: Polska = czesc Rosji w ktorej pije sie duzo wodki. Aha, i papiez/Walesa/Solidarnosc. Sprawy aktualne jak wybory, klotnie, Samoobrona wszyscy maja w nosie.
              zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

              Komentarz

              • Tomasz Golinski
                Pełne uzależnienie
                • 2004
                • 8623

                #8
                Zamieszczone przez Przemoc
                To że dziennikarze i felietoności Polski nie oszczędzają mnie nie dziwi :-( , ciekawe co mówią zwykli ludzie (rodacy i obcokrajowcy) w domach, w pracy?
                To, co im powiedzą w telewizji, że należy mówić. Dokładnie tak samo, jak Polacy o Polsce.
                30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
                Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



                Komentarz

                • djtermoz
                  Uzależniony
                  • 2004
                  • 995

                  #9
                  W USA o Polsce mowi sie tylko:
                  - gdy dotyczy to waznej wizyty panstwowej
                  - gdy dotyczy to Iraku
                  - gdy jakis Polak cos przeskrobie

                  Poza tym o ogladajac wiadomosci ma sie wrazenie ze wazniejsze jest kogo zaatakowal niedzwiedz w Vermont, albo komu urodzily sie blizniaki, albo kto spowodowal wypadek na drodze I-95. To co sie dzieje za wielka woda liczy sie duzo mniej. Chyba ze dotyczy USA...

                  Ale generalnie Amerykanie sa zyczliwie nastawieni bo niewiele wiedza i dla nich Polska to taka sama egzotyka jak Kamerun.
                  djtermoz@pbase

                  Komentarz

                  • RafalK
                    Bywalec
                    • 2005
                    • 104

                    #10
                    Zamieszczone przez FOTOGRAF
                    w holandii to mozna czasem napotkac osoby ktore nie maja szacunku dla polakow. opisze sytuacje jaka mnie spotkala:

                    W Holandii [w Amsterdamie] ktoś chciał mi przeszło 10 lat temu paliwo z baku ukraść (autentycznie - ten plastik co jest na korku mi jakiś klient oberwał). Miałem z tym potem sporo zabawy na stacji benzynowej, jak się zorientowałem, że nie bardzo jest za co złapać Do dziś nie wiem, czy to był miejscowy, imigrant, czy jakiś rodak. Ale czy z tego można wyciągać uogólniające wnioski?
                    --

                    pozdrawiam,
                    Rafał

                    Komentarz

                    • snowboarder
                      Pełne uzależnienie
                      • 2004
                      • 1358

                      #11
                      U mnie o Polsce nie mowi sie wlasciwie nic.
                      I trudno sie dziwic, jak w prosty i krotki sposob wytlumaczyc
                      co sie w Polsce dzieje? Chyba niemozliwe...

                      Komentarz

                      • pejot
                        Bywalec
                        • 2004
                        • 204

                        #12
                        Z tą Argentyną to dobry przykład, ale trochę odbiegający od realii. Mam na myśli to, że nie każdy obywatel musi być od razu omnibusem, na pewno wiedzielibyśmy więcej o Argentynie, gdyby obywatele tego pięknego kraju przyjeżdżali o Polski pracować. Dopuki coś nas nie dotyczy, nie interesujemy się tym zbytnio.

                        Wyjątkiem od tego są Anglicy, którzy nie interesują się kompletnie niczym. W miejscowości w której mieszkam spora część społeczeństwa to całe rodziny z Pakistanu. Nie wiem, czy Anglicy wiedzą, gdzie leży Pakistan (gdzie leży Polska- nie mają pojęcia).

                        Stereotypy o Polsce w moim kręgu angielskich znajomych (do czasu ):

                        - jest bardzo daleko od UK, obszar Syberii
                        - Polacy i Rosjanie mówią tym samym językiem- nie rozróżniają ich.
                        - każdy Polak przyjeżdżający do UK pracować BYĆ MOŻE skończył podstawówkę (bo po co miałby szukać tu pracy jakby był wykształcony?)
                        - pijemy na umór
                        - jest u nas bardzo zimno

                        Ale też:

                        - jesteśmy dobrymi fachowcami
                        - lubimy pracować

                        Generalnie jak już się do nas przekonują, to jest ok i zmieniają radykalnie zdanie. Tylko, że wtedy zawsze znajdzie się jakiś Polak, który wbije nam nóż w plecy- i znów mają o nas mieszane uczucia.

                        O wiele serdeczniejsi dla Polakow są Pakistanie. Szczerze, to wole mieć przyjaciół właśnie wśród nich.
                        www.browarelefant.pl

                        Komentarz

                        • snowboarder
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 1358

                          #13
                          a propos papieza, google news taki artykul znalazl...

                          Jesli tak wyglada sytuacja aktualnie w Polsce, to jest gorzej niz myslalem...

                          ************


                          Church and faith not shared by all
                          The battle for the soul of Catholicism is dividing Poland, writes Roger Boyes
                          May 26, 2006

                          IN the shadow of a giant, shimmering steel cross in central Warsaw, 17-year-old Alexander Pawlowski has a blunt message for Pope Benedict XVI: "He should tell the Government to stop ramming the Roman Catholic faith down our throats."
                          The Pope, who has embarked on his first pilgrimage to Poland, is unlikely to heed the schoolboy protester drumming up support against a fervent Catholic Government led by right-wing nationalist Prime Minister Kazimierz Marcinkiewicz.

                          The teenager is, however, one of a growing army of critics who say that Poland is fast becoming the least tolerant EU member.

                          The Pope is treading in the footsteps of John Paul II and will use his trip to echo his Polish mentor: Stay true to the Catholic faith at a time of Islamic resurgence and shifting global values.

                          Behind the scenes, though - and explicitly during a planned visit to the Auschwitz concentration camp on Sunday - he will be urging the Polish church to stay out of politics and do more to encourage social tolerance and civic rights.

                          Critics of the Government - from harassed homosexuals to censored students, from nervous Jewish activists to cowed doctors - want more and are sure to be disappointed by the pontiff.

                          John Paul made his first pilgrimage to Poland in 1979 and captured a popular mood: it was the first nail in the coffin of communism. Pope Benedict, by contrast, is visiting a country deeply divided and confused.

                          "It has become 'absurdistan'," said a gynaecologist, speaking in his rooms. He listed recent demands of deputies from the League of Polish Families, a key government coalition partner.

                          "Some want the Ten Commandments posted on public buildings, another wants cameras put on the entrances of brothels and many want to ban gay schoolteachers."

                          He is at the sharp end of the new Catholic evangelism. Poland's strict abortion law permits emergency termination in the case of serious fetal deformity or a direct threat to the mother.

                          "But performing any kind of termination is regarded as a flaw in your career and doctors will do anything to get out of it, however necessary it may be," he said. "We are afraid and have become cowards."

                          Thomas Baczkowski agrees. He is the chairman of a gay rights group that has been denied public funding. "The noose is tightening," he said.

                          "Homosexuality was never illegal here but the communist secret police gathered a list of 15,000 gays for their own purposes. Now there are signs that some use could be made of this list by the present rulers."

                          Politicians have resigned suddenly. "Some of them are people we know to have been secretly gay," Mr Baczkowski said.

                          Tax inspectors are raiding gay pubs to check their account books. The Prime Minister has denounced homosexuality as abnormal and President Lech Kaczynski, in his previous incarnation as Mayor of Warsaw, banned gay demonstrations and encouraged counter-protests.

                          Piotr Pazinski, editor of the Jewish magazine Midrasz, has detected what he calls "velvet anti-Semitism" in Poland. Most politicians are wary of openly denouncing the Jews, a very small community. "It's all between the lines, a question of language and atmosphere," he said.

                          The most forthright manifestation of intolerant Poland is Radio Maryja, which has developed a big following in rural areas and is part of a Catholic media empire.

                          It broadcasts prayers and hymns interspersed with rough-tongued commentary on freemasons, Jews, homosexuals, Germans and the EU.

                          The Vatican asked the Polish church to crack down on the station and Father Rydzyk was given the equivalent of a slap on the wrist. This battle for the soul of Catholicism is dividing Poland.

                          The former Pope effectively steered the Polish church from Rome. Now, it is rudderless.

                          Komentarz

                          • Coronado
                            Początki nałogu
                            • 2005
                            • 291

                            #14
                            Zamieszczone przez Przemoc
                            Jak to jest z tym naszym wizerunkiem?
                            W USA mialem okazje spotykac ludzi, ktorzy nie maja pojecia gdzie nawet Polska lezy oraz takich, ktorzy nawet sporo wiedza nie majac ku temu specjalnie powodow. Kiedys robilem foty w dosyc odludnym miejscu i nie wiem skad pojawil sie 'afro-amerykanin' (zgodnie z tutejsza poprawnoscia polityczna) i zaczal zagadywac. Wygladal malo zachecajaco i juz myslalem ze zaraz dostane w leb a gosciu zniknie z moim aparatem. Jak sie okazalo pozniej chcial tylko pogadac, wiedzial o Walesie, Papiezu i komunizmie (pytal sie czy juz sie skonczyl). Biorac pod uwage okolicznosci przyrody bylem naprawde w szoku.

                            Pozdrawiam
                            Coronado

                            Moja galeria: MyLightscapes.com
                            Chcesz na swoich zdjęciach? Jest na to świetny sposób: zajrzyj tutaj lub tutaj.

                            Komentarz

                            • Tomasz Golinski
                              Pełne uzależnienie
                              • 2004
                              • 8623

                              #15
                              Snowboarder, ale co konkretnie Cię zbulwersowało? Jeśli w Ameryce piszą takie artykuły, to jest tam gorzej niż myślałem
                              30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
                              Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



                              Komentarz

                              Pracuję...