[koty] jak pachnie aparat?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • mxw
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 2315

    #1

    [koty] jak pachnie aparat?

    nie wiem czy ktokolwiek zwrócił na to uwagę, ale robiąc zdjęcia przykładamy aparat nie tylko do oka, ale także do nosa. dlatego jego zapach wcale nie jest taki obojętny.

    mój problem jest jak najbardziej poważny, jednak ze względu na jego specyficzny charakter umieszczam temat na HP.

    uwaga: sprawa dotyczy kotów (!)

    ale po kolei....

    ...coś mnie dziś tknęło i postanowiłem - z okazji wizyty u rodzinki - odzyskać swój stary aparacik EOS 1000 (patrz: podpis) pożyczony kilka lat temu. aparat nie był już używany, rodzinka wyposażyła się w kompakt-cyfrówkę (oczywiście Canona), więc problemów politycznych nie było. krótkie przeszukanie pozwoliło zlokalizować torbę ze sprzętem w jakimś zapomnianym zakamarku. aparat został wydobyty...

    ...chmmm, na pierwszy rzut oka wszystko okay. chmmmmm, ale na drugi rzut oka (nosa) coś było nie tak. parę wdechów...

    how... fu...cking sh..t!
    ten aparat śmierdzi!
    ten aparat został osikany!
    ten aparat został osikany przez jakiegoś pi...go kota!


    wszystko było już suche i odparowane. nawet nic się nie kleiło. tylko ten zapaszek pozostał. zdarzenie musiało więc mieć miejsce jakieś pół roku temu, może rok temu.

    krótkie śledztwo wytypowało niemałe grono lokalnych kotów domowych. małe przesłuchanko pozwoliło ustalić sprawcę, który nalał do niedomkniętej torby z aparatem.

    sprawa niby nie taka poważna, niby nie śmierdzi tak mocno, tym bardziej, że na szczęście sprawcą okazała się kotka (w sensie: suczka), a nie kot, więc nie jest tak źle (jeżeli ktoś miał choć trochę doczynienia z kotami, to wie, o co chodzi ). ale ta delikatna charakterystyczna woń jednak pozostaje... (spróbujcie z takim sprzętem pójść na imprezę )

    poza kwestią zapachową aparat działa bez problemu (bateria przetrwała), wszystko w największym porządku, w środku jest nawet film (), aparat robi zdjęcia, niemniej jednak przy próbie zrobienia fotki i przyłożeniu aparatu do oka (nosa) problem powraca ze zdwojoną siłą.

    no i teraz pytanie: co zrobić z tym aparatem? :wink:

    dodam, że nie ma żadnych zewnętrznych śladów, które możnaby zetrzeć albo umyć.
    pozdro.,
    m.
    __________________
  • adamek
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 2265

    #2
    sprzedaj na allegro.
    Miłego dnia
    adam jastrzębowski
    cyfra i analog. obiektywy, statyw i monopod
    tu tu

    Komentarz

    • mxw
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 2315

      #3
      Zamieszczone przez adamek
      sprzedaj na allegro.
      to by przypominało próbę sprzedaży samochodu po ataku skunksa
      pozdro.,
      m.
      __________________

      Komentarz

      • KuchateK
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 4895

        #4
        Rozkrecic i kompac... Troche powietrzyc, pokompac, wnetrznosci (elektronika itp) jakims spirytusem... Mialem taki problem z laptopem po palaczu... Dalo sie go doprowadzic do pozadku...
        ...

        Komentarz

        • Tomasz1972
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 3042

          #5
          Spróbowałbym przetrzeć body czymś takim . Dostępne w większości sklepów zoologicznych .

          Komentarz

          • Tomasz1972
            Pełne uzależnienie
            • 2005
            • 3042

            #6
            Zamieszczone przez KuchateK
            Rozkrecic i kompac... Troche powietrzyc, pokompac, wnetrznosci (elektronika itp) jakims spirytusem... Mialem taki problem z laptopem po palaczu... Dalo sie go doprowadzic do pozadku...
            Z zapachem papierosów jest inaczej , wystarczy zmyś osadzoną smołę i jest ok . Zapach zwierzęce są trudno zmywalne , ponieważ ich zadaniem jest znaczenie terytorium nawet jak pada deszcz.

            Komentarz

            • KuchateK
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 4895

              #7
              Mysle ze to tylko kwestia czasu...
              ...

              Komentarz

              • Tomasz1972
                Pełne uzależnienie
                • 2005
                • 3042

                #8
                Zamieszczone przez KuchateK
                Mysle ze to tylko kwestia czasu...
                Oczywiście że tak , jednak można to chemicznie przyspieszyć :-)

                Komentarz

                • CYNIG
                  Uzależniony
                  • 2005
                  • 694

                  #9
                  Zamieszczone przez mxw
                  ...
                  no i teraz pytanie: co zrobić z tym aparatem? :wink:
                  ...
                  przyzwyczaic sie, sam mialem podobny wypadek kiedy moj EOS wysokim lukiem wystartowal z plecaka, zarzucanego na ramie, a wyladowal pleckami w wielkim, pieknym i swiezutkim krowim placku
                  https://500px.com/tkasiak/galleries

                  Komentarz

                  • Przemoc
                    Początki nałogu
                    • 2005
                    • 319

                    #10
                    Miałem kiedyś podobny problem ale z samochodem, zimą koty wchodziły gdzieś pod nadkola i grzały się od ciepłego silnika. Przy okazji "zaznaczyły" swój teren, smród był okrutny, a gdy silnik się rozgrzał wrażenia były wręcz nie do opisania. Pomogła zmiana miejsca parkowania, waniliowe zapachy samochodowe i wielokrotna myjnia z myciem podwozia.

                    W tym przypadku również polecam detergenty i perfumowanie :smile: , można również zająć się reporterką i robić zdjęcia "z kolana". :smile:
                    Pozdrawiam

                    PrzemoC

                    Komentarz

                    • DoMiNiQuE
                      Pełne uzależnienie
                      • 2004
                      • 3548

                      #11
                      Teraz juz rozumiem dlaczego Vitezowi zalezy tak na uszczelnieniach

                      Komentarz

                      • mxw
                        Pełne uzależnienie
                        • 2005
                        • 2315

                        #12
                        Zamieszczone przez KuchateK
                        Rozkrecic i kompac... Troche powietrzyc, pokompac, wnetrznosci (elektronika itp) jakims spirytusem...
                        myślałem o tym, jako o jedej z opcji. tylko trochę roboty z tym będzie, poza tym aparat to nie wszystko: jest jeszcze obiektyw i lampa (speedlite 200T)... no ale z drugiej strony miałbym w końcu wystarczający pretekst aby rozebrać lustrzankę

                        czyli opcje są takie:
                        - tylko wietrzyć
                        - spsikać perfumami
                        - wsadzić pod prysznic
                        - zanurzyć w misce ze spirytusem
                        - rozebrać na części i każdą osobno umyć szczoteczką do zębów
                        albo
                        - dać sobie spokój......

                        Zamieszczone przez Tomasz1972
                        Spróbowałbym przetrzeć body czymś takim . Dostępne w większości sklepów zoologicznych .
                        o, dzięki za info. tylko czy z czymś takim to nie jest tak, jak z aerozolami w kiblu? nie neutralizuje zapachu, tylko nakłada inny mocniejszy i i tak wszystko dziwnie "pachnie"?

                        Zamieszczone przez Tomasz1972
                        Z zapachem papierosów jest inaczej , wystarczy zmyś osadzoną smołę i jest ok . Zapach zwierzęce są trudno zmywalne , ponieważ ich zadaniem jest znaczenie terytorium nawet jak pada deszcz.
                        dokładnie... :sad: ale dlatego napisałem, że to była kotka suczka, więc nie powinno być aż tak źle.

                        Zamieszczone przez CYNIG
                        przyzwyczaic sie, sam mialem podobny wypadek kiedy moj EOS wysokim lukiem wystartowal z plecaka, zarzucanego na ramie, a wyladowal pleckami w wielkim, pieknym i swiezutkim krowim placku
                        przynajmniej miał miękkie lądowanie

                        a serio nie ma takiej możliwości - przyzwyczaić się. dzisiejszą noc aparat spędził szczelnie zawinięty w worku foliowym w takim jakby przedsionku prawie przed domem) a i tak każdy, kto tam wchodził, pytał gdzie tu się kot zlał!?!
                        pozdro.,
                        m.
                        __________________

                        Komentarz

                        • Tomasz1972
                          Pełne uzależnienie
                          • 2005
                          • 3042

                          #13
                          Zamieszczone przez mxw

                          o, dzięki za info. tylko czy z czymś takim to nie jest tak, jak z aerozolami w kiblu? nie neutralizuje zapachu, tylko nakłada inny mocniejszy i i tak wszystko dziwnie "pachnie"?
                          Kupiłem kiedyś taki preparat by zneutralizować zapach znaczenia terytorium przez moje pieski :-) Preparaty te najczęściej są bezzapachowe lub z lekkim ziołowym zapachem . Przejdź się do najbliższego zoologicznego i zobacz - powąchaj . Pryskałem na ścianę pomalowaną emulsją i nie zostawiało plam - niestety nie pamiętam producenta neutralizatora który posiadałem .

                          Komentarz

                          • mxw
                            Pełne uzależnienie
                            • 2005
                            • 2315

                            #14
                            Zamieszczone przez Przemoc
                            Miałem kiedyś podobny problem ale z samochodem, zimą koty wchodziły gdzieś pod nadkola i grzały się od ciepłego silnika.
                            mam znajomego, który odpalił silnik z takim grzejącym się w środku kotem... musiał myć nie tylko podwozie...

                            Zamieszczone przez DoMiNiQuE
                            Teraz juz rozumiem dlaczego Vitezowi zalezy tak na uszczelnieniach
                            dobre!

                            ale my tu sobie żartujemy, a tam EOS gore....
                            na razie dostał eksmisję z okolic domowych do garażu.
                            pozdro.,
                            m.
                            __________________

                            Komentarz

                            • chomsky
                              Początki nałogu
                              • 2005
                              • 485

                              #15
                              Moja Zosia nigdy by mi tego nie zrobila. To wybitnie inteligentna kotka. Spi na monitorze i prycha gdy wchodze na forum CB. Tylko dlaczego?
                              Czesc.ch.
                              Analog ma "dusze".

                              Komentarz

                              Pracuję...