Książka o fotografii dla zupełnego beginnera

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • tomalxx
    Bywalec
    • 2005
    • 216

    #1

    Książka o fotografii dla zupełnego beginnera

    Mam prośbę o pomoc do kolegów/koleżanek, w szczególności tych, których "Drugie Połowy" bawią się w fotografię po tym jak zaraziły się od swoich "Pierwszych Połówek" ;-) .

    Szukam książki, która opowie o podstawach fotografii, wyjaśni podstawowe zasady funkcjonowania aparatu/lustrzanki (cyfrowej), zależność pomiędzy przesłoną a czasem, głębia ostrości, itd., ale bez, jak to mówi moja Najlepsza z Żon (Baaaaczność !!! ;-) ), tzw "technicznego bełkotu", obrazowo, w sposób "łopatologiczny" (umysł kompletnie nie-ścisły, nie-techniczny).

    Z góry dzięki za pomoc.
  • gwozdzt
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 5780

    #2
    Absolutne podstawy (trzeba tylko trochę zweryfikować nieaktualne treści).
    "Fotografowanie nie jest trudne" - J. Płażewski
    Pozdrowienia, Tomek

    Komentarz

    • thorin
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 1990

      #3
      "Podstawy fotografowania aparatami EOS"

      nie zebym byl stronniczy ale to naprawde dobrze opracowana i rzetelna pozycja, z tym ze niewiem gdzie ja teraz dostac, kiedys kiedys kupilem na allegro ale to bylo prawie 3 lata temu pozdrawiam...

      Komentarz

      • lemina
        Coś już napisał
        • 2005
        • 69

        #4
        Khem - ja jako połówka zarażona fotografowaniem (jak to się przenosi?) przyznaję się bez bicia i całkiem szczerze, że nie korzystałam dotychczas z żadnej książki. Dostałam aparat w ręce i było tak:
        - "Aby złapać samolot trzeba to, to, tamto i owamto. Jeśli czas taki i owaki, to siamto i plamto. Jeśli coś innego, to coś tam"
        Po pewnym czasie było tak:
        [ja] - "To co ja mam zrobić, aby cośtam?"
        [odp] - "Aby cośtam trzeba ple ple ple"
        [ja] - "Aha. Dziękuję"

        W innych sytuacjach: "Aby zdjęcie było nieprzepalone, trzeba ...."
        "Aby cośtam, to cośtam" i tak jeszcze tysiąc pięćdziesiąt rad i porad dla lajkonika.
        Aha - nie nalezy zapominać o rozmowach np w pociągu jak gdzieś dojeżdżaliśmy, jak zza przymkniętych oczu widziałam mojego wykładowcę, a on mówił i mówił, i mówił i w pewnym momencie padało pytanie "A ty śpisz, czy suchasz?". Jak można spać przy tym? Zamykam oczy i zaczynam widzieć Dobrego nauczyciela mam

        A potem - wzięłam sama aparat i zaczęłam robić zdjęcia. Mój pierwszy samotny czas, kiedy nie śłuchałam nikogo, to był festiwal balonów. Jakoś poszło. Przeżyłam.

        Oczywiście pewnie kiedyś wezmę jakąś książkę do poczytania (stoją jakieś na półce). Może przejrzę w końcu te płytki z National Geographic o robieniu zdjęć. Kiedyś na pewno się wezmę. :rolleyes:

        Alem się rozpisała, ale krócej się nie dało. Nie wiem, czy pomogłam, ale moją książką do tej pory był mój współ. Dziękuję.

        Komentarz

        • ToMo
          Coś już napisał
          • 2005
          • 93

          #5
          Ja polecam:
          1. Książka o fotografowaniu Andrzeja Mroczka - super
          2. Nowy podręcznik fotografii Johna Hedgecoe - ogólnie ciekawa i bardzo kolorowa
          3. Szkoła fotografowania National Geographic - dla amatora, czyli podstawy
          50D + BG-E2N | 50 1,8 II | Tamron 28-75 2,8 | Sigma 17-70 2,8-4 OS | 580EX II | 430EX

          Komentarz

          • ukasz
            Uzależniony
            • 2004
            • 595

            #6
            Książka Płażewskiego jest rewelacyjna - np. znajomość rozdziału o perspektywie zlikwidowałaby olbrzymią swego czasu ilość wątków w temacie "czy crop wpływa na perspektywę"

            Niemniej jednak ktoś zupełnie "zielony" może mieć kłopot z odrzuceniem tego co jest nieaktualne. Więc do tej książki potrzebny jest jeszcze ktoś kto powie co czytać

            Komentarz

            Pracuję...