Eos 33 nie naświetlił filmu

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • zerolinux
    Dopiero zaczyna
    • 2005
    • 37

    #1

    Eos 33 nie naświetlił filmu

    Witam.
    Mam Eosa33 i dziwny problem. Nie naświetlił mi się cały film, wygląda tak jakby nie otwierała się migawka, albo nie naciągał się film.
    Co ciekawe miałem kiedyś identyczny przypadek w Eos 300.
    Ma ktoś jakiś pomysł co to mogło być.
    Aparat normalnie pokazywał kolejny numer zdjęcia. Teraz bez filmu widać, że mogawka się normalnie otwiera.
    Czy można tak żle założyć film, że aparat zgłupieje?

    Rafał
  • mxw
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 2315

    #2
    Zamieszczone przez zerolinux
    Witam.
    Mam Eosa33 i dziwny problem. Nie naświetlił mi się cały film, wygląda tak jakby nie otwierała się migawka, albo nie naciągał się film.
    Co ciekawe miałem kiedyś identyczny przypadek w Eos 300.
    Ma ktoś jakiś pomysł co to mogło być.
    Aparat normalnie pokazywał kolejny numer zdjęcia. Teraz bez filmu widać, że mogawka się normalnie otwiera.
    Czy można tak żle założyć film, że aparat zgłupieje?
    a skąd wiesz, że nie naświetlił filmu?

    sam wywoływałeś? 8)
    czy oddałeś do labu?
    pozdro.,
    m.
    __________________

    Komentarz

    • adamek
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 2265

      #3
      33v jak się źle założy film to pokazuje, że jest źle założony.
      Może dali CI inny film?
      Miłego dnia
      adam jastrzębowski
      cyfra i analog. obiektywy, statyw i monopod
      tu tu

      Komentarz

      • mxw
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 2315

        #4
        Zamieszczone przez adamek
        33v jak się źle założy film to pokazuje, że jest źle założony.
        Może dali CI inny film?
        dokładnie tak pomyślałem o przypadku kolegi wątko-twórcy

        gdzieś tutaj czytałem - ale wątku nie znajdę - że jest to potwierdzony sposób "pracy" laboludków, jak coś skopią przy wywoływaniu filmu, to - żeby nie mieć problemów z klientem - szybko go podmieniają na identyczny, ale pusty i... "masz tu kliencie, zastanawiaj się sam i testuj aparat, pisz posty na forach, ale nas nie pociągniesz"

        generalnie, czy na kasecie/pudełku jest jakiś numer seryjny czy coś (np. choć numer serii), co jest się w stanie potem znaleźć na negatywie, żeby być w 100% pewnym że ten negatyw, to nasz negatyw??
        pozdro.,
        m.
        __________________

        Komentarz

        • demon_

          #5
          Zamieszczone przez mxw
          dokładnie tak pomyślałem o przypadku kolegi wątko-twórcy

          gdzieś tutaj czytałem - ale wątku nie znajdę - że jest to potwierdzony sposób "pracy" laboludków, jak coś skopią przy wywoływaniu filmu, to - żeby nie mieć problemów z klientem - szybko go podmieniają na identyczny, ale pusty i... "masz tu kliencie, zastanawiaj się sam i testuj aparat, pisz posty na forach, ale nas nie pociągniesz"

          generalnie, czy na kasecie/pudełku jest jakiś numer seryjny czy coś (np. choć numer serii), co jest się w stanie potem znaleźć na negatywie, żeby być w 100% pewnym że ten negatyw, to nasz negatyw??


          Takie zachowanie nic by nie dało - żaden lab nie odpowiada za trść filmu , jedynie za materiał. W razie "W" dostajesz film i musisz się tym zadowolić.
          Co do tematu postu:
          Teoretycznie nie istnieje możliwość złego zaożenia filmu w EOS 30 , jeżeli nie załapie filmu będzie migał symbol na wyświetlaczu i oczywiście nie zwinie go z powrotem - więc w końcu i tak się kapniesz że na 36 klatkach nie da się zrobić 80 zdjęć :-))
          Skoro sprawdziłeś migawkę i działa bez problemów , sprawdziłbym obiektyw - czy przypadkiem nie zamyka przysłony do maximum. Tak w nawiasie - czy kiedy miałeś to samo z EOS 300 było założone to samo szkło?
          Jeżeli wszystkie te możliwości sprawdzisz i będzie OK - to dopiero wtedy zastanowiłbym się nad labem lub miejscem zakupu filmu ( film mocno przegrzany potrafi stracić sporo ze swojej czułości )

          Komentarz

          • totus
            Bywalec
            • 2006
            • 114

            #6
            sprawdz perforacje, moze nie aparat tylko lab o czyms zapomnial

            Komentarz

            • Fotos
              Początki nałogu
              • 2005
              • 406

              #7
              To znaczy co - film jest przeswietlony czy w ogole nie naswietlony ? Watpie, ze to lab, chyba ze bardzo kiepski. Przeciez oni nic z tym nie robia tylko wkladaja do maszyny.
              Chyba, ze maszyna zjadla im negatyw, nie wiem jak bardzo glodne sa takie maszyny :-)

              Komentarz

              • emil

                #8
                Zamieszczone przez zerolinux
                Witam.
                Mam Eosa33 i dziwny problem. Nie naświetlił mi się cały film, wygląda tak jakby nie otwierała się migawka, albo nie naciągał się film.
                Co ciekawe miałem kiedyś identyczny przypadek w Eos 300.
                Ma ktoś jakiś pomysł co to mogło być.
                Aparat normalnie pokazywał kolejny numer zdjęcia. Teraz bez filmu widać, że mogawka się normalnie otwiera.
                Czy można tak żle założyć film, że aparat zgłupieje?

                Rafał


                Pisałem kiedyś o tym bo miałem dwa razy taki przypadek i do tej pory nie wiem co się stało. A filmy wołałem sam więc nie było możliwości podmiany.
                Teraz jak robię analogiem bardziej uważnie zakładam film i jest ok.

                Komentarz

                Pracuję...