Nikkor do fotografowania, L do bicia

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • minek
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 1386

    #1

    Nikkor do fotografowania, L do bicia

    Właśnie na AXN leciał 4 odcinek serialu ,,Alias''.
    Była tam scena, jak agenci mieli stanowisko obserwacyjno - fotograficzne. Na statywie stał ... dokładnie to nie wiem, ale najprawdopodobniej to jakiś F5 czy F4, taki spory, kanciaty. Do niego przytroczony był duży czarny nikkor, tak ze 300mm na oko, może więcej. Oglądali przez niego co się dzieje, i czasem coś tam pstryknęli (choć serię zdjęć zrobili z monopodu, innym aparatem, też cnyba N, obiektyw na oko z 50mm). Robili analogiem, przez wizjer było widać ziarno, potem je od razu zgrali do komputera (-:
    A przez ten czas, w tle, na stole stało sobie wielkie białe L. No ze 600 co najmniej.
    I jak ich tych agentów nakryli i ci zaczęli się zwijać w podskokach, bo zaczęli się tłuc, to jeden agent chwycił tą wielką Lkę za uchwyt, przywalił temu złemu w łeb, po czym schował ją do torby i uciekli.
  • SimOn!
    Początki nałogu
    • 2005
    • 371

    #2
    Zamieszczone przez minek
    agent chwycił tą wielką Lkę za uchwyt, przywalił temu złemu w łeb, po czym schował ją do torby i uciekli.
    I tak ma byc !! Jakosc i trwalosc wykonania ponad wszystko

    Tyko zeby machac taka maczuga to muly trzeba miec sporawe :wink:
    podpis...

    Komentarz

    • DoMiNiQuE
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 3548

      #3
      hehe, dobry motyw nie ma to jak 'jakosc wykonania'

      Komentarz

      • szymony

        #4
        Widocznie ta L-ka tylko w roli pały zdawała egzamin :-)))
        A powaznie to panowie filmowcy maja chyba wszystkich za idiotów by tak zestawiać dwa systemy. Irytuje mnie to tak samo jak np. gdy widzę Spita Vb w bitwie o Wielką Brytanię (wtedy była wersja I i II) na którym lata amerykański ochotnik. Znaki rozpoznawcze zaś świadczą że to maszyna z dywizjinu 303 a co :-)))))))
        Ostatnio edytowany przez Gość; 4011.

        Komentarz

        Pracuję...