średnica źrenicy wejściowej

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • no_kya
    Coś już napisał
    • 2005
    • 51

    #1

    średnica źrenicy wejściowej

    ...to inaczej średnica otworu danej przysłony...
    no cóż, nie chcę rozpoczynać akademickej dysputy, ale jestem bardzo ciekawy jak ustalić te wielkości; skąd wiadomo jaką średnicę ma otwór przy przysłonie np. 8 lub 22.
    odp.: ? - ktoś to już zmierzył. ok. ale w takim razie jakie są te wartości? czy jest to system znormalizowany/uniwersalny czy też każdy obiektyw (no może nie obiektyw, ale już np. każdy format) ma inne wartości średnicy dla danej przysłony?
    nie mogę tego znaleźć nigdzie w internecie, więc może ktoś z Was będzie wiedział
    no_kya
    canony i sigmy i różne dodatki
  • Kubaman
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 4709

    #2
    nie jestem znawca tematu i na pewno nasi koledzy lepiej to opiszą, ale na chłopski rozum to chyba to jest tak:
    przysłona definiuje jasnośc obiektywu, a ta jest określana poprzez stusunek światła wpadającego do obiektywu do wychodzącego z niego (a może na odwrót ?). Ponieważ tylna soczewka jest bardzo podobna w większości obiektywów i może chyba byc mniej więcej przybliżona kołem o średnicy przekątnej klatki, to istotna różnica to soczewka przednia obiektywu. Ponieważ każdy obiektyw ma inną, dlatego chyba nie ma "rozmiarów" przysłon jako standartowych wartości. Nota bene to chyba nie jest straszna sztuka policzyć sobie tę źrenicę, gdy mamy dokładne informacje o wielkości przedniej soczewki
    www.jakubszyma.pl

    www.szyma.com

    Komentarz

    • no_kya
      Coś już napisał
      • 2005
      • 51

      #3
      Zamieszczone przez Kubaman
      Nota bene to chyba nie jest straszna sztuka policzyć sobie tę źrenicę, gdy mamy dokładne informacje o wielkości przedniej soczewki
      może szuka a może i nie sztuka...ale gdzie szukać informacji o wielkości przedniej soczewki?
      czy wielkość przedniej soczewki nie jest przypadkiem podawana jako wartość jej średnicy?

      przytoczę może szerszy kontekst pytania: staram się ustalić otwór względny obiektywu i potrzebuję do tego wartości ogniskowej obiektywu (to raczej proste ) oraz wartości średnicy otworu przysłony (czyli właśnie średnicy źrenicy wejściowej)...
      Ostatnio edytowany przez no_kya; 1699.
      no_kya
      canony i sigmy i różne dodatki

      Komentarz

      • Driver
        Zablokowany
        • 2005
        • 786

        #4
        Zamieszczone przez no_kya
        może szuka a może i nie sztuka...ale gdzie szukać informacji o wielkości przedniej soczewki?
        czy wielkość przedniej soczewki nie jest przypadkiem podawana jako wartość jej średnicy?

        chyba raczej jej powierzchni. Co nijak nie ma się do srednicy np w sigma 12-24.

        Oczywiście w kontekście wpadającego światła.
        Co i tak moze nie miec znaczenia bo juz druga soczewka może mieć rażąco inną powierzchnie a przysłona jest jeszcze dalej

        Bez sensu...

        Komentarz

        • Tomasz Golinski
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 8623

          #5
          Inaczej: źrenica wejściowa to średnica przesłony widziana od przodu przez soczewkę. Wartość przesłony to stosunek ogniskowej do źrenicy, dlatego właśnie pisze się f/8 (gdzie f to ogniskowa). Jak zajdę do domu i nie zapomnę to zajrzę do Cypriana, tam coś jest.
          30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
          Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



          Komentarz

          • Zielony
            Pełne uzależnienie
            • 2005
            • 2928

            #6
            o! ktoś wpadł na pomysł, żeby to przedyskutować, thx
            ciągle o tym myślę o jakiegoś czasa, a nie sprawdzałem czy już było na rodzimym forum

            a więc też się zastanawiałem jak to jest z tymi przysłonami, przesłonami, diafragmami...
            skąd się wzięło f 1.2, f 2.0 ...
            i czemu np. pewien mój psor twierdzi, że nie możliwe jest utworzenie przesłony większej niż f16...
            że jest to niby mechanicznie nie możliwe...
            wcale się nie dziwię jak pan zareagował jak mu jeden ze słuchaczy wmawia: a ja mam 32 maksymalnie...

            też się nad tym sporo zastanawiałem...
            swoją drogą że w instrukcji aparatu nawet pisze że aparat czyta przesłony bodajże do 91
            o co chodzi sam nie wiem, nie wiem też czy są takie obiektywy i czy to znajduje wogóle jakieś zastosowanie...
            już nawet od tych f32 powiedzmy...

            okazuje się że otwór względny to: f = śr. obiektywu / ogniskowa
            ale ponoć na profesjonalnych obiektywach (może nie do foto, ale do kamer na taśmę filmową) jest jeszcze oznaczenie T - które oznacza realny otwór obiektywu..., który jest ważniejszy od względnego i odnosi się do działań w praktyce...
            ponoć różnica może nawet dochodzić do jednej działki...
            w dodatku jak to jest z wartościami przysłony pośrednimi?? psor uznaje tylko te główne ...2.0, 2.8, 4.5, 5.6, 8.0, 11, 16

            one wynikają z równania na pole koła tj 'pi' x r2 (pi razy r kwadrat)
            no bo światło wpada w przestrzeń tj. pole koła...

            no i co dalej
            Ostatnio edytowany przez Zielony; 2434.
            sigpic


            Komentarz

            • gietrzy
              Pełne uzależnienie
              • 2004
              • 5727

              #7
              Zamieszczone przez marcingreen
              skąd się wzięło f 1.2, f 2.0 ...
              no i co dalej
              the silence is deafening

              Komentarz

              • Zielony
                Pełne uzależnienie
                • 2005
                • 2928

                #8
                Zamieszczone przez gietrzy
                dzięki, przyda się...
                BTW, nazwa WWW taka nie pozorna...
                sigpic


                Komentarz

                • piast9
                  Pełne uzależnienie
                  • 2005
                  • 3267

                  #9
                  Zamieszczone przez Tomasz Golinski
                  Inaczej: źrenica wejściowa to średnica przesłony widziana od przodu przez soczewkę.
                  Też tak gdzieś widziałem i to jest dość łopatologicznie wyjaśnione.

                  Chodzi o wielkość obrazu przesłony widoczną przez tę część obiektywu, która znajduje się przed nią. A że ta część optyki działa raz jak lupa, raz wręcz przeciwnie, to ta średnica źrenicy wejściowej może być większa lub mniejsza od fizycznej średnicy dziury w przesłonie.
                  650D, T 12-24 4.0, S 30 1.4, S 18-35 1.8, C 70-210 3.5-4.5, C 50 2.5 macro, M42: Praktica LLC, Jupiter 9, Pentacon 135 2.8, Orestegor 300 4.0

                  Komentarz

                  • no_kya
                    Coś już napisał
                    • 2005
                    • 51

                    #10
                    Zamieszczone przez Tomasz Golinski
                    Inaczej: źrenica wejściowa to średnica przesłony widziana od przodu przez soczewkę....

                    czegoś nie rozumiem: co za różnica z której strony czy przez jaką soczewkę obserwuje sie listki przesłony ułożone w mniejszy lub większy otwór; to przecież pewna wartość rzeczywista decydująca o ilości przepuszczanego światła, niezależnie od tego czy soczewka z przodu obiektywu bardziej lub mniej zniekształca obraz...?
                    no_kya
                    canony i sigmy i różne dodatki

                    Komentarz

                    • no_kya
                      Coś już napisał
                      • 2005
                      • 51

                      #11
                      żeby już zupełnie wyjaśnic o co mi chodzi zacytuję najpierw pewien artykuł:

                      (...)
                      Otwór względny obiektywu wiąże się ściśle z przysłoną obiektywu. Przysłona obiektywu jest bardzo podobna do źrenicy ludzkiego oka - poprzez swoje zwężanie i rozszerzanie steruje ilością dopływającego do oka światła. Przysłona działa bardzo podobnie. Znajduje się ona wewnątrz obiektywu, a jej budowa umożliwia przymykanie i otwieranie się poprzez pokręcanie pierścieniem znajdującym się na zewnątrz obiektywu. Wspomniany pierścień posiada odpowiednie wartości, są to wartości charakteryzujące otwór względny obiektywu. Pełen ich przyjęty zakres to:

                      1- 1,4 – 2 - 2,8 – 4 – 5,6 – 8 – 11 – 16 – 22 – 32.

                      Oczywiście otwory względne różnych obiektywów nie mieszczą się w pełnym powyższym zakresie, a tylko w pewnej jego części. Po co wprowadzono takie ujednolicenie? Otóż przekręcenie pierścienia regulacji przysłony o jedną działkę do góry, czyli co za tym idzie - zmniejszenie otworu względnego o jedną wartość, np. z działki skali 2,8 na 4 czy, np. z wartości 11 na 16 zmniejszy dokładnie dwukrotnie ilość światła wpadającą przez obiektyw, która naświetla błonę filmową.

                      Jeszcze na zakończenie – skąd wzięły się przedstawione powyżej wartości? Także napiszę o tym skrótowo przedstawiając jedynie wzór wyliczający wartość względną obiektywu:

                      otwór względny = 1 :

                      gdzie f to wartość ogniskowej obiektywu, a d to średnica otworu danej przysłony (fachowo - średnica źrenicy wejściowej). Np. posiadamy obiektyw standardowy o ogniskowej f = 50mm. Średnica otworu d = 12,5 mm., Zatem, po przeliczeniu otwór względny w tym przypadku wyniesie 1:4. Dla większej średnicy d = 17,8 mm otwór względny będzie tym razem równy 1:2,8. Aby uprościć zapis otworu względnego pomija się jedynkę z przodu. Tak więc wartość 4 to w rzeczywistości 1:4, a wartość 2,8 to 1:2,8. Jest to wytłumaczenie – dlaczego przy zmniejszaniu otworu względnego (przysłony) wzrastają jego wartości. Po prostu wynika to z uproszczonego zapisu.
                      (...)

                      no i kto mi powie skąd się wzięło d=12,5 mm lub d=17,8 mm?

                      zacytowany artykuł w całości tu: http://www.extrafotka.pl/index.php?S...fii&NewsID=101
                      Ostatnio edytowany przez no_kya; 1699.
                      no_kya
                      canony i sigmy i różne dodatki

                      Komentarz

                      • piast9
                        Pełne uzależnienie
                        • 2005
                        • 3267

                        #12
                        Zamieszczone przez no_kya
                        czegoś nie rozumiem: co za różnica z której strony czy przez jaką soczewkę obserwuje sie listki przesłony ułożone w mniejszy lub większy otwór
                        Weż sobie papier i wytnij otwór. Będzie miał średnicę np. 30mm. Potem weź lupę i popatrz przez nią na ten otwór. Jego obraz będzie większy. I do określenia światła obiektywu bierze się właśnie obraz przesłony widziany przez szkło umieszczone przed przesłoną.

                        Popatrz sobie na jakiś zoom ze stałym światłem. Jedziesz zoomem, przesłona (zwykle) nie zmienia swojej średnicy, a zmienia się ogniskowa i średnica/ogniskowa leci w kosmos. Gdyby liczyła się fizyczna średnica przesłony, to uzyskanie stałego światła byłoby niemożliwe. A gdy na obiektyw spojrzysz, to się okazuje, że przesłona przy ustawieniu obiektywu na "szeroko" jest pomniejszona przez optykę, a na długim końcu powiększona.
                        650D, T 12-24 4.0, S 30 1.4, S 18-35 1.8, C 70-210 3.5-4.5, C 50 2.5 macro, M42: Praktica LLC, Jupiter 9, Pentacon 135 2.8, Orestegor 300 4.0

                        Komentarz

                        • piast9
                          Pełne uzależnienie
                          • 2005
                          • 3267

                          #13
                          Zamieszczone przez no_kya
                          kto mi powie skąd się wzięło d=12,5 mm lub d=17,8 mm?

                          zacytowany artykuł w całości tu: http://www.extrafotka.pl/index.php?S...fii&NewsID=101
                          Artykuł posługuje się niekonsekwentnym nazewnictwem. Liczy się średnica źrenicy wejściowej a nie samej przesłony co piszą w jednym miejscu żeby potem stale pisać o średnicy.

                          A wartości przesłon liczone co pełen 1 EV oznaczają kolejne źrenice, które dadzą pole powierzchni 2x mniejsze od poprzedniego.
                          650D, T 12-24 4.0, S 30 1.4, S 18-35 1.8, C 70-210 3.5-4.5, C 50 2.5 macro, M42: Praktica LLC, Jupiter 9, Pentacon 135 2.8, Orestegor 300 4.0

                          Komentarz

                          • no_kya
                            Coś już napisał
                            • 2005
                            • 51

                            #14
                            Zamieszczone przez piast9
                            Weż sobie papier i wytnij otwór. Będzie miał średnicę np. 30mm. Potem weź lupę i popatrz przez nią na ten otwór. Jego obraz będzie większy. I do określenia światła obiektywu bierze się właśnie obraz przesłony widziany przez szkło umieszczone przed przesłoną.
                            czyli, jeśli dobrze zrozumiałem, twierdzisz, że przez 30 mm otwór przejdzie więcej światła w sytuacji gdy przedtem trafi ono na np. lupę niż w sytuacji gdyby przechodziło tylko przez sam otwór? - to jedno...

                            teraz drugie...: jak to jest w takim razie, że przysłona obserwowana przez przednią soczewkę obiektywu (obiektyw zdjęty z korpusu, przysłona otwarta maksymalnie - co oczywiste) zwiększa swój rozmiar (tzn. zwiększa się jej otwór) wraz ze zwiększaniem ogniskowej obiektywu (zoom od 18 do 50)...tymczasem wiemy że patrząc w wizjer aparatu obserwujemy stopniowe zwiększanie się minimalnej liczby przysłony (czyli w praktyce zmniejszanie się maksymalnego otworu przysłony) wraz ze zwiększającą się ogniskową, co jest przecież procesem odwrotym do tego co obserwujemy w tym czasie przez przednią soczewkę?

                            nie kumam
                            Ostatnio edytowany przez no_kya; 1699.
                            no_kya
                            canony i sigmy i różne dodatki

                            Komentarz

                            • no_kya
                              Coś już napisał
                              • 2005
                              • 51

                              #15
                              Zamieszczone przez piast9
                              Artykuł posługuje się niekonsekwentnym nazewnictwem. Liczy się średnica źrenicy wejściowej a nie samej przesłony co piszą w jednym miejscu żeby potem stale pisać o średnicy.

                              A wartości przesłon liczone co pełen 1 EV oznaczają kolejne źrenice, które dadzą pole powierzchni 2x mniejsze od poprzedniego.
                              w dalszym ciągu nie czuję się objaśniony ...czy średnica źrenicy wejściowej to to co widzimy przez przednią soczewkę obiektywu gdy patrzymy przez nią (i ona się wtedy zmienia wraz z ruchem pierścienia ostrości lub ogniskowej) na przysłonę czy też rzeczywisty rozmiar odległości między listkami przysłony formującymi określony okrąg? jeśli to to pierwsze to jak to do licha zmierzono?
                              tu nie widzę konsekwencji...
                              Ostatnio edytowany przez no_kya; 1699.
                              no_kya
                              canony i sigmy i różne dodatki

                              Komentarz

                              Pracuję...