Dlaczego Nikony szumią?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Pikczer
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 2578

    #1

    Dlaczego Nikony szumią?

    Jak w tytule.
    Czy ktos z Was wie, badz moze przekierowac w miejsce gdzie wiedza - dlaczego Nikony maja problem z szumami?
    Kolejny model wychodzi i widac ewidentnie, iz ISO maja niedopracowane. Przeciez to nie firma krzak, bez kasy i ludzi na wysokim poziomie technicznym.
    Opinie chyba tez czytaja (zwlaszcza konkurencji), a tak jakby nic sobie z tego nie robili, bo w to, ze nie potrafia, to trudno mi uwierzyc

    Pozdrawiam
    pikczer
  • pazurek
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 1294

    #2
    Bo maja CCD a Canony maja CMOS
    http://plfoto.com/4986/autor.html

    Komentarz

    • Zielony
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 2928

      #3
      może Canon powoli wykupuje Nikona i wcale mu nie zależy żeby kolejne nikony były lepsze, aby kolejne Canony lepiej się sprzedawały...
      sigpic


      Komentarz

      • pn_
        Zablokowany
        • 2005
        • 857

        #4
        Zamieszczone przez pazurek
        Bo maja CCD a Canony maja CMOS
        Tak, tu chyba lezy pies pogrzebany. Udowadnia to D2X z CMOS, mniej szumiacy niz na przyklad 1D...

        Komentarz

        • KMV10
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 2320

          #5
          A najzabawniejsze jest to, że ten szum (z Canona, Nikona, czy czegokolwiek tam) nie ma najmniejszego znaczenia przy obitkach. Ostatnio z premedytacją wywołałem zdjęcie w dużym formacie zrobione przy ISO3200. Właśnie na nie patrzę, z odległości ok. 1m i na pewno szum to nie jest to co na nim widzę w pierwszej kolejności

          Komentarz

          • akustyk
            gajowy
            • 2004
            • 12226

            #6
            za KMV10!

            stanowczo za duzo szumu o szumach

            a swoja droga, D200 pod tym wzgledem wyglada zupelnie niezle. jak najbardziej ma uzyteczne wysokie czulosci. tylko jeszcze uzytkownicy tego aparatu musza sie nauczyc zdjecia robic


            EDIT: fanatykom polecam naswietlenie jakiegos analogowego filmu (Superii 1600 albo chocby 800) i zrobienie odbitki 20x30. o dziwo! ludzie kiedys na tym zdjecia robili i nie bylo problemu. co wiecej... kiedys mozna bylo robic 99% zdjec do ISO 400 i jakos nikogo to nie bolalo. a dzisiaj karty testowe staly sie powszechna wymowka (znakomita skadinad) dla braku umiejetnosci wyobrazni. nie mowie, ze wszedzie, ale az nazbyt czesto na niemoznosci sprzetu zwala sie wine za popelniane gnioty... gdy wystarczyloby troche wiecej poczytac teorii i troche wiecej pofotografowac w praktyce. tak w zyciu, nie w warunkach lanboratoryjnych
            Ostatnio edytowany przez akustyk; 984.
            www albo tez flickr

            Komentarz

            • pn_
              Zablokowany
              • 2005
              • 857

              #7
              Zamieszczone przez KMV10
              A najzabawniejsze jest to, że ten szum (z Canona, Nikona, czy czegokolwiek tam) nie ma najmniejszego znaczenia przy obitkach. Ostatnio z premedytacją wywołałem zdjęcie w dużym formacie zrobione przy ISO3200. Właśnie na nie patrzę, z odległości ok. 1m i na pewno szum to nie jest to co na nim widzę w pierwszej kolejności
              Takie podejscie do tematu szumow, to prezentuja fotografowie, ale tutaj takich nie ma. Tutaj szumy to kryterium numer jeden dla kolekcjonerow aparatow.

              Komentarz

              • tomalxx
                Bywalec
                • 2005
                • 216

                #8
                Zamieszczone przez akustyk
                ... tylko jeszcze uzytkownicy tego aparatu musza sie nauczyc zdjecia robic
                To już trochę trąci prowokacją :wink: . Tylko czekać, jak się zacznie ... nabijanie postów i trollowanie.

                A wracając do tematu, to może jest to kwestia oprogramowania (algorytmy odszumiania)?

                Komentarz

                • akustyk
                  gajowy
                  • 2004
                  • 12226

                  #9
                  Zamieszczone przez tomalxx
                  To już trochę trąci prowokacją :wink: . Tylko czekać, jak się zacznie ... nabijanie postów i trollowanie.
                  zwracam honor. mariobigamista udowodnil, ze mozna byc uzytkownikiem D200 i miec pojecie do czego sluzy aparat i jak sie robi zdjecia. nie piksele...

                  Nikoniarzy dopadl teraz onanizm sprzetowy i beda przez dlugie tygodnie kontemplowac ilosc pikseli w pikselach. i analizowac, czy szumy sa takie jak byc powinny czy nie.

                  ciekaw tylko jestem, czy jak minie ten okres, najbardziej zagorzali fanatycy dalej beda tak robic z siebie idiotow szkalujac Canoniarzy jako tych, co robia szum wokol szumow?

                  w zasadzie, to moge sie z kims zalozyc o krate piwa, ze to sie wcale nie zmieni. braku mozgu jednak sie nie naprawi pokazaniem przyslowiowych kontrprzykladow
                  Ostatnio edytowany przez akustyk; 984.
                  www albo tez flickr

                  Komentarz

                  • pn_
                    Zablokowany
                    • 2005
                    • 857

                    #10
                    Zamieszczone przez akustyk
                    braku mozgu jednak sie nie naprawi
                    Braku kultury osobistej tez.

                    Komentarz

                    • gietrzy
                      Pełne uzależnienie
                      • 2004
                      • 5727

                      #11
                      Nikon więcej szumu bo ma mniejszą matrycę i tyle samo/więcej megapizeli.
                      Bardziej szumi bo firma ma mniej kasy na R&D.
                      Bardziej szumi bo niektórzy nie czytali http://www.cdrom.pl/index.php?title=...%9Bwiat%C5%82a
                      Osobiście nie przeszkadza mi szum ISO3200 z mojego 20D (odbitki 15x21 cm max) i takie stanowisko proponuję zająć wszystkim. Szum był, jest i będzie. Canon faktycznie mniej szumi, ale obie firmy mają z tym problem:
                      W Nikonie (D200, sample z Sieci) niebieski kanał pozbawiony jest szczegółów przez rozmycie.
                      W Canonie szczegóły zdjęcia są ostre, ale przeplatane gęstymi paskami w poziomie (banding). Nawet na niedoświetlonym ISO 100!
                      Nic za darmo. Propnuję tryb M i naświetlać do prawej. I Canonem i Nikonem. Kropka.
                      the silence is deafening

                      Komentarz

                      • Kubaman
                        Pełne uzależnienie
                        • 2004
                        • 4709

                        #12
                        panowie, no śmiesznie trochę mówicie
                        akustyk, rozumiem, że masz mały problem, bo focisz świetne landszafty, ale ja na przykład mając ciemną jak noc scenę, podpiętą sigmę @ 200mm na cropie x1,6 i faceta tańczącego niezwykle dynamicznie nie moge po prostu przejść obnok tego obojetnie. I to naprawdę widać na odbitkach - zarówno na 20x30 jak i na 60x40 (tu gorzej).

                        A focenie moją 400/5.6 podpiętą znów do cropa ptaszyska schowanego w szuwarach bez statywu jest nie lada problemem. Możliwość podciagnięcia na ISO 800 lub 1250 bez gwałtownego skoku szumów jest naprawdę istotna.

                        Przy odbitkach na jednolitym tle i z lekkim cropem juz przy ISO 400 widać na odbitkach wyraźne szumy w 20D, chciałoby sie lepiej a Nikon ma akurat gorzej zazwyczaj.
                        www.jakubszyma.pl

                        www.szyma.com

                        Komentarz

                        • akustyk
                          gajowy
                          • 2004
                          • 12226

                          #13
                          Zamieszczone przez Kubaman
                          akustyk, rozumiem, że masz mały problem, bo focisz świetne landszafty, ale ja na przykład mając ciemną jak noc scenę, podpiętą sigmę @ 200mm na cropie x1,6 i faceta tańczącego niezwykle dynamicznie nie moge po prostu przejść obnok tego obojetnie. I to naprawdę widać na odbitkach - zarówno na 20x30 jak i na 60x40 (tu gorzej).
                          zgadzam sie, ze mam zakrzywiona perspektywe, bo zdjec w ktorych potrzebna mi jest gladkosc cieni robie stosunkowo malo. choc fakt, ze jak juz robie, to nie badam szumow z lupka w rece tylko po prostu wywoluje tak, zeby bylo dobrze. poki co, z ISO 800 mojej 10-tki potrafie zyc. a ze jest mniej gladkie niz ISO 100... smiertelnik i tak tego nie zauwazy, a ja zdjec do kontemplowania przez "sprzetowcow" nie robie

                          aha! nie pisze wydajnosc ISO, bo jak ktos jest **** i zle ISO 100 naswietli to tez mu wyjda szumy na tej samej matrycy, ktora ktos inny przy ISO 800 naswietli i wywola tak, ze bedzie przyjemnosc ogladac


                          jedno co jest piekne z niskimi szumami w slabym swietle - ktoregos dnia doczekamy sie zdjecia nocnego miasta z powietrza. jak takie cos zobacze to dla mnie bedzie definitywny przelom. bo tam jeszcze fotografia nigdy nie dotarla. a co by nie mowic, tego typu rzeczy otwieraja zupelnie nowe mozliwosci fotografowania i przedefiniowuja nasze pojecie, co i kiedy mozna sfotografowac
                          www albo tez flickr

                          Komentarz

                          • hekselman
                            Uzależniony
                            • 2005
                            • 568

                            #14
                            Zamieszczone przez KMV10
                            A najzabawniejsze jest to, że ten szum (z Canona, Nikona, czy czegokolwiek tam) nie ma najmniejszego znaczenia przy obitkach. Ostatnio z premedytacją wywołałem zdjęcie w dużym formacie zrobione przy ISO3200. Właśnie na nie patrzę, z odległości ok. 1m i na pewno szum to nie jest to co na nim widzę w pierwszej kolejności
                            nareszcie....ktoś kto robi odbitki a nie ogląda zdjęcia na monitorze w wielkości 100% pliku....uważam tak samo!A już formaty do 15 cm to "mniód i szaleństwo'!Jak tu potem robić zdjęcia z lampą gdziekolwiek?I - po co?....

                            Komentarz

                            • gietrzy
                              Pełne uzależnienie
                              • 2004
                              • 5727

                              #15
                              Zamieszczone przez akustyk
                              aha! nie pisze wydajnosc ISO, bo jak ktos jest **** i zle ISO 100 naswietli to tez mu wyjda szumy na tej samej matrycy, ktora ktos inny przy ISO 800 naswietli i wywola tak, ze bedzie przyjemnosc ogladac
                              Miałem na myśli low key photo. Jest temat na dpreview. Jest 5D, jest 85L, to wszystko w studio, ISO100, i sample. Autor chyba ioanis
                              the silence is deafening

                              Komentarz

                              Pracuję...