APS - zalety i wady formatu kliszy?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • mlody911
    Bywalec
    • 2005
    • 121

    #1

    APS - zalety i wady formatu kliszy?

    Wszystkich którzy mieli z tym formatem kliszy doczynienia chciałbym zapytać o zalety i wady. Szczególnie kolegów z za wielkiej wody!
    Jakiś mały aparacik bym może sobie kupił?
    Canona rzecz jasna ;-)
    Pozdrawiam
  • djtermoz
    Uzależniony
    • 2004
    • 995

    #2
    Moze tak nie do konca na temat bo filmow formatu APS nigdy nie uzywalem ale:

    - na moje skromne oko to format APS ma raczej wiecej wad niz zalet - trudniej o filmy, stosunkowo rzadko spotykany, mniejsze powiekszenia z tego wycisniesz, aparatow w tym formacie tez jest raczej niewiele w porownaniu z 35mm

    - jesli chcesz naprawde maly aparacik na film robiacy fotki dobrej jakosci to zrob tak jak ja: kup Olympusa mju II Style a dostaniesz naprawde malenki prosty aparaci (point and shoot czyli zero manualnych ustawien) ze swietnym obiektywem 35mm f/2.8, bez zoomu, odporny na deszcz, i z dobrym AF. Zreszta zobacz sam: tu albo tu.
    djtermoz@pbase

    Komentarz

    • Jester
      Początki nałogu
      • 2005
      • 337

      #3
      Zamieszczone przez mlody911
      Wszystkich którzy mieli z tym formatem kliszy doczynienia chciałbym zapytać o zalety i wady. Szczególnie kolegów z za wielkiej wody!
      Jakiś mały aparacik bym może sobie kupił?
      Canona rzecz jasna ;-)
      Pozdrawiam
      To nie kupuj żadnego Canona, tylko Leicę C11. Pewien laboludek zaliczył opad szczęki jak zobaczył odbitki, które sam zrobił (wcześniej grymasił, że parę osób jeszcze tego dziwacznego formatu używa, ale generalnie jakość taka sobie, szczególnie przy formacie panoramic, który jest dość duży jak na taki mikroskopijny kadr). Zmienił zdanie :smile: Jednak co Leica to Leica.
      A serio: filmy kupujesz u nas bez problemu. Trzy formaty odbitek do wyboru, niby o formacie decydujesz PRZED zrobieniem zdjęcia, ale razem z wywołaną kliszą dostajesz stykówkę i możesz zmienić zdanie. Możesz żonglować różnymi filmami - wkładasz, pstrykasz, wyjmujesz, wkładasz inny - zero ryzyka, że naświetlisz coś pomyłkowo podwójnie albo prześwietlisz. To tak na szybko.
      A troszkę dokładniej o C11: gabaryty - krasnoludek. Leciuteńka w porównaniu z KAŻDĄ cyfrową małpką. Dodatkowo jest po prostu klasycznie piękna, solidnie wykonana i ekstremalnie user friendly w obsłudze. Prosi się, żeby pstrykać i nie przeszkadza. Wyjmujesz z kieszeni, strzelasz, chowasz: półtorej sekundy. Zdjęcie wyjdzie na pewno. Śliczna

      J

      Komentarz

      • Robson01
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 1574

        #4
        Poczytaj pierwszą część "Szkoły fotografowania National Geographic". W rozdziale o aparatach opisano system APS z jego zaletami i wadami.
        Canon
        Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...

        Komentarz

        • mlody911
          Bywalec
          • 2005
          • 121

          #5
          Jester, ale właśnie cena Leici jest troche duż jak na coś co się chce sprawdzić! Znalazłem po 178euro.
          Ale widze że znasz się troche - powiedz jakie formaty z tego wychodzą zdjęć w normalnej jakosci?
          Głównie ta panorama mnie interesuje (9cm x 20cm???)

          Komentarz

          • Jester
            Początki nałogu
            • 2005
            • 337

            #6
            Z APS-em jest niestety tak, że nie ma przebacz: klatka jest malutka a powiększenia spore, więc trzeba kupić dobry aparat. O Canonach nie słyszałem nic, więc zakładam, że są przeciętne. A to znaczy, że będzie kiepsko.

            A zdjęcia robisz w trzech formatach: 10x15, 10x18 i 10x25. Ten ostatni jest naprawdę spory i już troszkę na takiej odbitce widać. Troszkę wad optyki też , więc NIE NALEŻY oszczędzać na aparacie, bo się później zapłaczesz.
            Wywołując "normalnie" w labie nie dostaniesz odbitek w innym formacie, niż te trzy, chyba, że zaczniesz się bawić w skanowanie negatywów (ale wywołane klisze dostajesz z powrotem w kasetce, więc jest problem. Do Nikona Coolscana można dokupić adapter do skanowania APS-ów, ale IMHO to strata czasu. Ten aparat służy do trzaśnięcia fotki, wywołania jej w labie i oglądania, a nie do skanowania).

            J

            Komentarz

            • mlody911
              Bywalec
              • 2005
              • 121

              #7
              Wielkie dzięki Jester!
              W sumie masz racje co do tej optyki.
              Format fajniutki, choć można by go ze zwykłej kliszy trzasnąć.
              Dzięki!

              Komentarz

              • Jester
                Początki nałogu
                • 2005
                • 337

                #8
                Zamieszczone przez mlody911
                Wielkie dzięki Jester!
                W sumie masz racje co do tej optyki.
                Format fajniutki, choć można by go ze zwykłej kliszy trzasnąć.
                Dzięki!
                Niby można. Ale za to możesz za grosze mieć kieszonkowy, leciutki aparat z czerwoną kropką, świetnym szkłem i napisem LEICA ;-)
                A, jeszcze jedno: mało który lab wywołuje te filmy. W Łodzi - żaden, więc Kodak je przyjmuje, wysyła do Warszawy, stamtąd wracają klisze i tu na miejscu oglądasz sobie stykówkę (wliczona w cenę wywołania) i wybierasz fotki do powiększeń. I to jest IMHO gigantyczna zaleta APS-a. Bo co prawda wywołanie filmu trwa parę dni, za to nie ma możliwości oddania filmu do najtańszego labu na całym osiedlu. Klisze jadą w świat, wracają (w kasetkach, więc się nie porysują, najwyżej zginą ;-) ), odbitki robisz w Kodaku a nie u pana Zenka. Nie ma później marudzenia, że kicha, przewalone i porysowane (ja przynajmniej nie mam traumatycznych przejść z labami odkąd przestałem zwracać uwagę na cenę odbitki. To tak, jak z tym facetem, co lubił proste potrawy: na przykład kawior )

                J

                Komentarz

                • hekselman
                  Uzależniony
                  • 2005
                  • 568

                  #9
                  Jedną z podstawowych zalet APSu (dla mnie) jest opcja wymiany filmu na inny w dowolnym momencie - to tak jak niedościgniona zmiana czułości świetnie znana każdemu "cyfrakowi" - z przewagą dla APS - możesz również wymienić na materiał ODWRACALNY (slide).Czyli: jedno ujęcie kolor negatyw; następne slajd a następne np materiał monochromatyczny (B&W).Albo - wyjmuję film 100 i wkładam 400..A dlaczego Canon?Bo z obiektywami nie zostaniesz "na lodzie".To czego będziesz używał do np Canona APS (bodajże IX - mam nawet ze starych czasów taką puszkę!) - chopdzi mi o obiektywy - potem przypniesz do innego aparatu; do innej cyfrowej lustrzanki i będziesz zadowolony!
                  Duża firma to z reguły jakość!
                  A system odchodzi powoli nie "bo był zły" tylko cyfra go wyrugowała.
                  Jeśli chodzi o mnie - uważam że w życiu nie miałem tak świetnej puszki za tak małą kasę jak Canonowski APS!

                  Komentarz

                  • hekselman
                    Uzależniony
                    • 2005
                    • 568

                    #10
                    To o czym napisał kolega wynika z tego ze APS na nośniku magnetycznym zapisuje parametry pozwalające na maxa uzyskać to co się da.No - taki analogowy EXIF?...
                    W każdym razie - jak chcesz się coś nauczyć - to na APSie najmniejszym kosztem.A Canon sprzedaje lustrzanki! Bo - gdybyś nie wiedział: cena korpusu (systemu analogowego czy cyfry) to pryszcz w porównaniu z optyką (obiektywami).A jak kupisz (świetną skąd inąd) Leicę - zostaniesz z aparatem i optyką w jednym....PRZESTRZEGAM!

                    Komentarz

                    • Jester
                      Początki nałogu
                      • 2005
                      • 337

                      #11
                      Zamieszczone przez hekselman
                      W każdym razie - jak chcesz się coś nauczyć - to na APSie najmniejszym kosztem.A Canon sprzedaje lustrzanki! Bo - gdybyś nie wiedział: cena korpusu (systemu analogowego czy cyfry) to pryszcz w porównaniu z optyką (obiektywami).A jak kupisz (świetną skąd inąd) Leicę - zostaniesz z aparatem i optyką w jednym....PRZESTRZEGAM!
                      Dobry obiektyw do Canona nie jest specjalnie tańszy od jakiegoś lejkowskiego Silmarita. Sęk w tym, że rozmawiamy o APS-ie, a Leica C11 (jak 99% aparatów w tym systemie) ma niewymienną optykę, jakiś zoom tam jest (nie chce mi się zaglądać do szafy, pewnie jakiś odpowiednik 35-70).
                      I tak szczerze mówiąc, to APS z wymienną optyką jest lekko bez sensu: to miał być z założenia mały, lekki aparacik kieszonkowy dla ludzi, którzy zwyczajnie nie chcą się obładowywać sprzętem i uczyć obsługi światłomierza. Kto by tam chciał taszczyć dodatkowe obiektywy???
                      Zanim kupiłem C11 trochę poszperałem po sieci. To był jedyny aparat, nad którym WSZYSCY użytkownicy piali z zachwytu (i nad techniczną stroną zdjęć też). A przeważnie byli to ludzie, którzy mieli niezły sprzęt mało i średnioformatowy, a APS-a dokupowali sobie z ciekawości (no bo kto o zdrowych zmyslach kupi sobie teraz APS-a jako JEDYNY aparat? ;-) ). Zakładam, że mieli porównanie.
                      Ze swojej strony mogę tylko powiedzieć, że gdybym wymieszał odbitki 10x15 z C11 z takimi samymi formatowo zdjęciami z małego obrazka - nie odróżniłbyś. Nie przy tej skali powiekszenia.
                      Te aparaty teraz można kupić za grosze. Nie ma sensu iść na kompromis: trzeba brać to, co najlepsze, bo niedługo nie zostanie nic...

                      J

                      Komentarz

                      • mlody911
                        Bywalec
                        • 2005
                        • 121

                        #12
                        Jester a masz jakieś polskie linki o tym aparacie?
                        Jakoś googlam i nic sensownego mi nie znajduje - nie mówiąc już że i w sklepach internetowych polskich chyba go nie ma

                        Komentarz

                        • Jester
                          Początki nałogu
                          • 2005
                          • 337

                          #13
                          Zamieszczone przez mlody911
                          Jester a masz jakieś polskie linki o tym aparacie?
                          Jakoś googlam i nic sensownego mi nie znajduje - nie mówiąc już że i w sklepach internetowych polskich chyba go nie ma
                          Obawiam się, że nowego w sklepie to będzie raczej trudno znaleźć, nie tylko polskim - nie jest już produkowany.
                          Ja swojego upolowałem kiedyś na Allegro. Polskich sensownych linków faktycznie brak. Czuję się, jakbym polował na jednorożca

                          J

                          Komentarz

                          • Jester
                            Początki nałogu
                            • 2005
                            • 337

                            #14
                            Zamieszczone przez Jester
                            Dobry obiektyw do Canona nie jest specjalnie tańszy od jakiegoś lejkowskiego Silmarita.
                            J
                            Qrde, chyba jednak Elmarita

                            J

                            Komentarz

                            • hekselman
                              Uzależniony
                              • 2005
                              • 568

                              #15
                              Ja miałem na myśli dalszy rozwój (no cóż każdy przymierza do siebie).Kupując aparat ze stałym obiektywem - masz już na zawsze aparat - a potem może byc ciężko sprzedać!Ja kupiłem Canona IX APS z fajnym obiektywem - obiektyw nadal jestł wykorzystywany; aparat leży - ale wcale nie rozpaczam - aparat był tańszym elementem! Jak tańszym? - zobacz :-)

                              Komentarz

                              Pracuję...