Folie ochronne - moje wrażenia na gorąco ...

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Baldi
    Coś już napisał
    • 2004
    • 53

    #1

    Folie ochronne - moje wrażenia na gorąco ...

    Hi hi, chciałem się podzielić moimi traumatycznymi wrażeniami
    Właśnie spędziłem dobrą godzinę na oklejaniu swojej dziesiątki. Woow, ciężki kawałek chleba Wam powiem. Dostałem dzisiaj kupione na Allegro folie poliwęglanowe Zorin (made in USA), podobno jakaś kosmiczna technologia - gość który to sprzedaje to jakiś maniak kosmonautyki ... no ale ... reasumując kupiłem dwie folie (trzecia gratis) i dobrze że było tego aż tyle. Dopiero za drugim razem prawie doszedłem jak się tą folię nakleja żeby było dobrze
    Co prawda od sprzedawcy dostałem dwa linki z instrukcją naklejania (i wierzcie mi że to nie jest śmieszne), ale niestety linki te miałem w pracy, a oczywiście nie mogłem sobie odmówić żeby nakleić je od razu , bez czekania na dzień następny
    Apropos tej kosmiczności folii to muszę powiedzieć że faktycznie przy dociskaniu (dociskałem końcówką plastikowego długopisu) nic się nie rysuje powierzchnia folii. I tak podobno ma być z nimi z założenia - że mają się nie rysować i to przez wiele lat hi hi zobaczymy jak będzie.
    Zauważyłem delikatny wzrost kontrastu wyświetlacza. I tak też ma być według informacji któe uzyskałem.
    Wracając do samego oklejania, jeśli przyszło by Wam to robić tymi Zorinami, to jedna zasada - folia naklejana nie może w żadnym momencie odchylić się od powierzni oklejanego wyświetlacza więcej niż jakieś 30 stopni (tak na oko oceniam). Jak się przez przypadek człowiek rozpręzy na chwilę przy oklejaniu i zagnie folie za bardzo - to się robi lipa i trza nową folię brać - bo oczywiście dwa razy jednej i tej samej się nie da przykleić.
    Co prawda dopiero drugie podejście dało mi satysfakcjonujący efekt (jednak w pewnym momencie przegiąłem za bardzo folię, ale to już pod sam koniec klejenia i to na samym brzegu ekranu LCD), ale teraz jest cool.
    Co więcej okleiłem też ekranik górny. Akurat z jednego kawałka folii, wystarcza dokładnie na oba ekrany do 10-tki (górny ekranik też za drugim podejściem).
    A teraz pozostaje mi jedynie nadzieja, że całe lata (świetlne) te folie będą ochraniać mojego ssskarrba
    Pozdro


  • Tytus
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 1358

    #2
    Re: Folie ochronne - moje wrażenia na gorąco ...

    Zamieszczone przez Baldi
    Hi hi, chciałem się podzielić moimi traumatycznymi wrażeniami
    Właśnie spędziłem dobrą godzinę na oklejaniu swojej dziesiątki. Woow, ciężki kawałek chleba Wam powiem. Dostałem dzisiaj kupione na Allegro folie poliwęglanowe Zorin (made in USA), podobno jakaś kosmiczna technologia - gość który to sprzedaje to jakiś maniak kosmonautyki ... no ale ... reasumując kupiłem dwie folie (trzecia gratis) i dobrze że było tego aż tyle. Dopiero za drugim razem prawie doszedłem jak się tą folię nakleja żeby było dobrze
    Co prawda od sprzedawcy dostałem dwa linki z instrukcją naklejania (i wierzcie mi że to nie jest śmieszne), ale niestety linki te miałem w pracy, a oczywiście nie mogłem sobie odmówić żeby nakleić je od razu , bez czekania na dzień następny
    Apropos tej kosmiczności folii to muszę powiedzieć że faktycznie przy dociskaniu (dociskałem końcówką plastikowego długopisu) nic się nie rysuje powierzchnia folii. I tak podobno ma być z nimi z założenia - że mają się nie rysować i to przez wiele lat hi hi zobaczymy jak będzie.
    Zauważyłem delikatny wzrost kontrastu wyświetlacza. I tak też ma być według informacji któe uzyskałem.
    Wracając do samego oklejania, jeśli przyszło by Wam to robić tymi Zorinami, to jedna zasada - folia naklejana nie może w żadnym momencie odchylić się od powierzni oklejanego wyświetlacza więcej niż jakieś 30 stopni (tak na oko oceniam). Jak się przez przypadek człowiek rozpręzy na chwilę przy oklejaniu i zagnie folie za bardzo - to się robi lipa i trza nową folię brać - bo oczywiście dwa razy jednej i tej samej się nie da przykleić.
    Co prawda dopiero drugie podejście dało mi satysfakcjonujący efekt (jednak w pewnym momencie przegiąłem za bardzo folię, ale to już pod sam koniec klejenia i to na samym brzegu ekranu LCD), ale teraz jest cool.
    Co więcej okleiłem też ekranik górny. Akurat z jednego kawałka folii, wystarcza dokładnie na oba ekrany do 10-tki (górny ekranik też za drugim podejściem).
    A teraz pozostaje mi jedynie nadzieja, że całe lata (świetlne) te folie będą ochraniać mojego ssskarrba
    Pozdro
    zapodawaj namiary na tego kosmologa
    20Dset
    maj łeb...

    Komentarz

    • Baldi
      Coś już napisał
      • 2004
      • 53

      #3
      Jest na Allegro, strona gościa o a tutaj te folie
      Hi hi
      niezły gigant - prom kosmiczny sprzedaje
      Aha i znalazłęm link z instrukcją naklejania TUTAJ


      Komentarz

      • Vitez
        zło konieczne
        • 2004
        • 19804

        #4
        Re: Folie ochronne - moje wrażenia na gorąco ...

        Zamieszczone przez Baldi
        A teraz pozostaje mi jedynie nadzieja, że całe lata (świetlne) te folie będą ochraniać mojego ssskarrba
        Przesada wg mnie... pol roku nim cykam bez folii ochronnej i zadnej zauwazalnej rysy na LCD... moze jedno malutkie wytarcie. A przezyl ze mna sporo - sam LCD wg mnie jest wystarczajaco mocny, nie trzeba go wzmacniac.
        Ale to tylko moje zdanie...

        Komentarz

        • muflon
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 6763

          #5
          Hehe, mi się nazwa 'Zorin' głównie kojarzy z pyskówkami między foliarzami na prfcg
          A z tego co pamiętam, to ostateczny wniosek był taki, że z USA to ma niewiele wspólnego, "amerykańska domena" jest tak naprawdę zarejestrowana w Polsce itp.
          No ale skoro Ci służy, to super!
          zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

          Komentarz

          • Baldi
            Coś już napisał
            • 2004
            • 53

            #6
            To czy posłuży to się okaże z czasem
            Na razie wygląda to bardzo profesjonalnie,
            Faktycznie jak tafla szkła.
            Przy zdejmowaniu folii nie zostaje nawet po niej ślad (wiem bo kilka podejść robiłem przecież)
            Próbowałem ją porysować trochę, ale oczywiście nie przeginałem , nie zostały żadne ślady - chyba jest faktycznie bardzo twarda i odporna.
            Nie będę przekonywał nikogo do tej czy innej folii, po prostu pisałem o mich dramatycznych przeżyciach w związku z jej zakładaniem hi hi
            A do tego wątku wrócę powedzmy za pół roku, jak już będzie można ocenić zużycie tej folii w jakimś czasie
            Pozdro


            Komentarz

            • Rafalski
              Dopiero zaczyna
              • 2004
              • 46

              #7
              Jaki rozmiar pasuje na D30? Pytam, bo nie mam jeszcze aparatu w ręku..

              Komentarz

              • Baldi
                Coś już napisał
                • 2004
                • 53

                #8
                nie wiem jaki rozmiar, ale w przypadku folii które ja kupiłem to były kawałki, które trzeba sobie samemu dociąć.
                załatwiłem to oczywiście nożykiem ostrym, ale na pewno było by milej jak by już było orginalnie docięte do konkretnego ekranu LCD dla konkretnego modelu
                przy cięciu nożykiem zostają jednak na brzegach delikatne karbowania (w sumie nieistotne, ale jak ktoś by chciał to by to wypatrzył
                Pozdro


                Komentarz

                • Vitez
                  zło konieczne
                  • 2004
                  • 19804

                  #9
                  Zamieszczone przez Baldi
                  po prostu pisałem o moich dramatycznych przeżyciach w związku z jej zakładaniem
                  A miales jakies dramatyczne przezycia przed zalozeniem folii zwiazane z ryzykiem uszkodzenia LCD ze zdecydowales sie ja kupic? Czy tez po prostu "na wszelki wypadek" ?

                  Komentarz

                  • Baldi
                    Coś już napisał
                    • 2004
                    • 53

                    #10
                    To było zdecydowanie na "wszelki wypadek"
                    A poza tym reklama dzwignią handlu, tyle się oczytałem o magicznych właściwościach tych folii że wymiękłem


                    Komentarz

                    • iczek
                      Uzależniony
                      • 2004
                      • 711

                      #11
                      Cale te folie to jedna wielka BZDURA
                      Zakladanie tego na wyswietlacz akurat w Canonie to jakby uprawiac seks z ......

                      Mialem w rekach 4 rozne 'dziesiatki'. W tym dwie swoje, ktore ostro cwiczylem i na zadnym aparacie, nawet przy mocnym uzywaniu i przecieraniu LCD palcami, nie zauważylem ZADNYCH wytarc, otarc, zarysowan.
                      Nie wiem jak robi to Canon, ale wyswietlacze sa bardzo trwale i odporne na piasek i pyl.
                      Dlatego pewnie Canon nie dolacza takich idiotycznych wynalazkow (oslon) jak Nikon do swoich cyfrowek

                      Osobiscie, bedac esteta, odradzam oszpecanie aparatu tymi foliami, ktore po kilku dniach odstaja i przykleja sie do odstajacych czesci kurz z torby.
                      FotoPropaganda - blog tylko o dobrej fotografii
                      Ptaki
                      Portrety
                      Pejzaż

                      Komentarz

                      • Vitez
                        zło konieczne
                        • 2004
                        • 19804

                        #12
                        Zamieszczone przez iczek
                        na zadnym aparacie, nawet przy mocnym uzywaniu i przecieraniu LCD palcami, nie zauważylem ZADNYCH wytarc, otarc, zarysowan.
                        Nie wiem jak robi to Canon, ale wyswietlacze sa bardzo trwale i odporne na piasek i pyl.
                        Podpisuje sie pod tym obiema rekami.

                        Osobiscie, bedac esteta, odradzam oszpecanie aparatu tymi foliami
                        I pod tym tez

                        Komentarz

                        • Tytus
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 1358

                          #13
                          Zamieszczone przez Vitez
                          Zamieszczone przez iczek
                          na zadnym aparacie, nawet przy mocnym uzywaniu i przecieraniu LCD palcami, nie zauważylem ZADNYCH wytarc, otarc, zarysowan.
                          Nie wiem jak robi to Canon, ale wyswietlacze sa bardzo trwale i odporne na piasek i pyl.
                          Podpisuje sie pod tym obiema rekami.

                          Osobiscie, bedac esteta, odradzam oszpecanie aparatu tymi foliami
                          I pod tym tez
                          1. po tygodniu na sawannie i dyndaniu aparatu na szyi rys będzie pełno, uwierz mi, tydzień kurzu i piachu spod kół samochodu, pchającego się w każdą szczelinę robi swoje
                          2. nie jestem estetą a fotografem amatorem, sprzęt ma działać a nie wyglądać i paradoksalnie ze względów estetycznych by za pięć lat dało się go sprzedać za większe pieniądze zakupiłem właśnie folię może trafi się klient esteta
                          20Dset
                          maj łeb...

                          Komentarz

                          • wizja
                            Bywalec
                            • 2004
                            • 116

                            #14
                            Zamieszczone przez Tytus
                            1. po tygodniu na sawannie i dyndaniu aparatu na szyi rys będzie pełno, uwierz mi, tydzień kurzu i piachu spod kół samochodu, pchającego się w każdą szczelinę robi swoje
                            2. nie jestem estetą a fotografem amatorem, sprzęt ma działać a nie wyglądać i paradoksalnie ze względów estetycznych by za pięć lat dało się go sprzedać za większe pieniądze zakupiłem właśnie folię może trafi się klient esteta
                            mam wrażenie, że przy warunkach jakie opisujesz (a jest jeszcze gorzej) folia zda się na nic... skupiłbym się raczej na uszczelnieniu zestawu, a folia to będzie już sprawa dru.. czwartorzędowa - nie wiem jak wtedy ze sprzedażą klientowi estecie :wink: w pewnych warunkach chyba tylko prezerwatywa Cię uratuje.. :wink:
                            konwertyta... Strzelecki.org / Margin.es
                            "Wyobraźnia zawsze wyprzedza umiejętności. Dlatego sprzęt to zawsze za mało" ~duChemin

                            Komentarz

                            • Tytus
                              Pełne uzależnienie
                              • 2004
                              • 1358

                              #15
                              Zamieszczone przez wizja
                              Zamieszczone przez Tytus
                              1. po tygodniu na sawannie i dyndaniu aparatu na szyi rys będzie pełno, uwierz mi, tydzień kurzu i piachu spod kół samochodu, pchającego się w każdą szczelinę robi swoje
                              2. nie jestem estetą a fotografem amatorem, sprzęt ma działać a nie wyglądać i paradoksalnie ze względów estetycznych by za pięć lat dało się go sprzedać za większe pieniądze zakupiłem właśnie folię może trafi się klient esteta
                              mam wrażenie, że przy warunkach jakie opisujesz (a jest jeszcze gorzej) folia zda się na nic... skupiłbym się raczej na uszczelnieniu zestawu, a folia to będzie już sprawa dru.. czwartorzędowa - nie wiem jak wtedy ze sprzedażą klientowi estecie :wink: w pewnych warunkach chyba tylko prezerwatywa Cię uratuje.. :wink:
                              w tym i innych celach co sie da oblepione mam taśmą izolacyjną, od kurzu i piachu gorzej jest tylko w bardzo wilgotnym środowisku (łódź i dżingla) 300D do tego w ogóle się nie nadaje (by robić zdjęcia bez osłony) analog radzi sobie trochę lepiej, na Eosa 100 miałem wodoszczelny foliowy poktowiec, zobaczę jak się sprawdzi na cyfraka.
                              20Dset
                              maj łeb...

                              Komentarz

                              Pracuję...