Fotografia jako źródło depresji,

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • igor58
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 1872

    #1

    Fotografia jako źródło depresji,

    a także apatii, agresji , zniechęcenia, fobii, manii oraz wielu innych sajko-przypadłości.
    Wzmiankowane nie powstają - i szkoda - na skutek rozterek artystycznych, lecz sprzętowych.
    Iluż z nas nie śpi po nocach, bo analizuje możliowści nowego modelu/obiektywu, iluż przelicza, pożycza, kombinuje (także przed żoną), by mieć upragniony sprzęt. A kiedy go już ma, zaczynają się narzekania (na bf,ff), pretensje do sklepu, firmy ("za taką kasę taki badziew", "jak można takim mydłem handlować"), wizyty na słynnej Żytniej. Potem zwroty, kalibracje, wieczne niezadowolenie (wywalona kasa, wstyd przed znajomymi).
    Czy można jakoś to zmienić? Pewnie nie...

    Kiedyś amatorzy kupowali prosty sprzęt (Zenit + standard) i było OK. Dziś każdy chce mieć 7d po to, by focić umorusane dżemem niemowlaki... Ale skoro go stać...

    A może raz ma jakis czas powinniśmy przestać kupować nowości C., lekko olać producenta, skupić się na tym, co mamy i wyciągać z tego maxa.

    Każdy z tego forum ma sprzęt, o którym inni mogliby tylko pomarzyć, a i tak jest niezadowolony. Proponuję pracować - lecz wydajniej - na tym, co się ma, oszczędzając nerwy, środki etc. Pół roku pikiety Canona?
    Nie wierzę... Choć może zdrowie psych. jest ważniejsze niż kolejna "wyszarpana" L-ka.
  • Vitez
    zło konieczne
    • 2004
    • 19804

    #2
    Zamieszczone przez igor58
    Każdy z tego forum ma sprzęt, o którym inni mogliby tylko pomarzyć, a i tak jest niezadowolony. Proponuję
    Proponuję nie szastać słowem "każdy" . Bo "każdy" minus jeden != "każdy"

    Komentarz

    • Quadrifoglio
      Początki nałogu
      • 2006
      • 364

      #3
      Pasja (niestety tak samo objawia się brak talentu) ma to do siebie, że zwykle przechodzi przez fazę maniakalną. Po tym następuje zniechęcenie i negacja lub stan normalizacji. Ale "swoje" trzeba wydać ...
      Przechodziłem przez to w motoryzacji, w fotografii mam już tylko plan który spokojnie realizuję ...
      http://praca-magisterska.info
      http://alfetta.pl

      Komentarz

      • igor58
        Pełne uzależnienie
        • 2006
        • 1872

        #4
        Masz plan, to powodzenia...
        Potem napisz, jak został zrealizowany.
        Pozdrawiam,

        I.

        Komentarz

        • stdanielo
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 1081

          #5
          Wiesz igor 58 nie zgodzę się z Tobą, zaczynałem od Smieny na początku lat 80-tych i nauczyłem się szanować "klatkę" nie mam takich rozterek, z chęcią podpinam też wiekowe szkiełka pod swoje korpusy
          www.kondereszko.pl
          https://www.flickr.com/photos/stdanielo/

          Komentarz

          • igor58
            Pełne uzależnienie
            • 2006
            • 1872

            #6
            Cieszy mnie, że są tacy ludzie jak Ty...
            Szkoda, że Was nie widać i nie słychać częściej na CB.
            Odezwij się, pozdrawiam,
            I.

            Komentarz

            • allxages
              Pełne uzależnienie
              • 2006
              • 2549

              #7
              Dawno nie widziałem gorszego tematu na tym forum
              !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
              Miałem napisać, że "od czasu wątku anty-ślubnego", a teraz zauważyłem kto jest jego autorem
              Ostatnio edytowany przez allxages; 5614. Powód: Automerged Doublepost

              Komentarz

              • Sergiusz
                Pełne uzależnienie
                • 2008
                • 2708

                #8
                Ja jako każdy nie sądzę aby ktoś na tym Forum chciał mieć Olympus-a lub marzył... Nie mniej kiedyś do jakiegoś innego korpusu posiadałem 50 1,4 bo wypadało 100 2,8 bo to rewelacyjny obiektyw, 20-35 jak by trzeba szerszy kadr, 100-300 jak zbliżenie oraz 1000 bo był tani. Do tego uchwyt do zdjęć pionowych i wypasiona lampa. Do tego pot na czole jak to trzeba było kawałek w plecaku dotargać gdzieś kawałek od samochodu. A sporadycznie i wymiennie gościły jeszcze 28-300 i 200-400, kilkadziesiąt filtrów i statyw. Ale nosiłem też przy pasku małą tytanową Leica i często oglądając zdjęcia zastanawiam się po kiego ja to wszystko dźwigam, wożę itd. Na szczęście marka upadła bo pewnie dzisiaj miałbym ze dwie alfy i z 15 obiektywów. Przeszedłem na system Nikon i wystarczył mi przez trzy lata jeden obiektyw. Podobnie jest z Olympus-em też mam jeden obiektyw i lampę poprzedniej generacji. Nawet czasem zerkam na stronę i do folderów ale kolejne szkło czy wyposażenie dodatkowe jest mi zbędne. Canon-a pikietuję od jakiś 20 lat bo wtedy miałem jakiegoś T ale nie pamiętam numeru a nie chciałbym pomylić z numerem czołgu.
                Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.

                Komentarz

                • C80
                  Uzależniony
                  • 2007
                  • 855

                  #9
                  A ja nie mam depresji z powodu sprzętu, prędzej z powodu tego że przed sesją zaplanowałem jakieś konkretne ujęcie i zapomniałem o nim. Albo z powodu przegapienia podczas sesji czegoś co psuje kompozycję, lub po prostu ordynarnie wdziera się w kadr choć tam nie powinno być.
                  [Strona] [Sportowy fotodziennik]

                  Komentarz

                  • Kanghoy
                    Bywalec
                    • 2010
                    • 209

                    #10
                    Po tytule myślałem, że idzie o flustracje z powodu nie zadowolenia z własnych fotek i robienia małej ilości fot w stosunku do tego ile czasu i pieniędzy się temu poświęciło. A nie strikte o myśleniu o samym sprzęcie.
                    O sprzęcie myślę często, ale częściej myślę jak zrealizować jakiś pomysł foto, a potem się wkurzam że jestem za leniwy(oczywiście zwalam na brak czasu co jest pośrednio prawdą, ale jak człowiek chce to by dał rade chociażby kosztem łażenia po tych wszystkich forach) i tego nie robię .
                    google - Dawid Miarka / profil > odwiedź stronę domową :P.

                    Komentarz

                    • dinderi
                      Pełne uzależnienie
                      • 2009
                      • 3028

                      #11
                      Zamieszczone przez igor58
                      Iluż z nas nie śpi po nocach, bo analizuje możliowści nowego modelu/obiektywu,
                      Nie znam danych, ale zdrowy rozsądek podpowiada mi, ze mniej niz promil...

                      Kiedyś amatorzy kupowali prosty sprzęt (Zenit + standard) i było OK. Dziś każdy chce mieć 7d po to, by focić umorusane dżemem niemowlaki...
                      A to jakiś niewdzięczny, albo wstydliwy temat i 7D sie nie nadaje? Znam takich co kupili 5DII albo 1DsIII, żeby focić głownie swojego psa. I co to ma niby do rzeczy, ile kosztowało i jakie obiekty fotografujemy?

                      Każdy z tego forum ma sprzęt, o którym inni mogliby tylko pomarzyć, a i tak jest niezadowolony.
                      Nie każdy. Ja jestem bardzo zadowolony ze swojego sprzetu. Duzo bardziej niz ze swoich umiejetności.

                      Mam wrazenie, że ten temat mający osmieszyc pewną "pozę" służy zamaskowaniu kompleksu. Ale to juz sprawa dla psychologów.
                      Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
                      09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.

                      ---Moje zdjecia na FB---

                      Komentarz

                      • igor58
                        Pełne uzależnienie
                        • 2006
                        • 1872

                        #12
                        Każdy jest zadowolony ze swego sprzętu, dopóki nie zacznie czytać testów, a potem (w panice) fotografowac cegieł w murze.

                        Poza tym, mam wrażenie, że wszyscy tutaj (no, większość) oczekują na nowości, na modele, które wreszcie będą miały: to, to, i tamto. No czekanie, nerwowe przebieranie nogami. Dadzą ten bajer, czy nie dadzą? A już najważniejszą sprawą są słynne uszczelnienia. Brak uszczelnień dyskwalifikuje aparat. Podobnie jak plastikowy bagnet.

                        To nie jest czepianie sie i szukanie tematów na siłę, sam byłem bliski lekkiej paranoi przed zakupem tego czy owego, a potem stanu depreski.
                        No i fakt, że zaczynam dzień przy kawie od czytania tego forum też o czyś świadczy...

                        Sergiusz, sądziłem, że jesteś w Canonie ("zdrajco").

                        Komentarz

                        • Kanghoy
                          Bywalec
                          • 2010
                          • 209

                          #13
                          igor, jak tak masz w każdej dziedzinie to współczuję. Z pralki, TV, komputera, golarki, wazonu .... itd itp też jesteś niezadowolony? Sprzęt zawsze mógłby być lepszy, ale nie uważam żeby to miało dyskredytować obecnie posiadany.
                          google - Dawid Miarka / profil > odwiedź stronę domową :P.

                          Komentarz

                          • sprocket73
                            Początki nałogu
                            • 2008
                            • 489

                            #14
                            Fotografia jako źródło depresji ???
                            Coś Ci się chyba pomyliło. Fotografia jest źródłem radości i zadowolenia. Każdy etap, począwszy od decydowania się na jakiś konkretny sprzęt, po jego kupowanie, używanie, a na do oglądaniu fotek skończywszy.
                            Przynajmniej w przypadku amatorów (jak ja) fotografia dostarcza takich emocji.

                            p.s.
                            Możliwe, że zawodowcy i perfekcjoniści mają trudniejsze życie, bo zawodowiec zawsze chciałby mieć nie gorszy sprzęt niż konkurencja, więc czuje ciągłą presję zakupów. A perfekcjonista zawsze koncentruje się na wadach optycznych i technicznych posiadanego sprzętu, którego używa mało, aby nie stracił za wiele na wartości
                            SPROCKET
                            80D | C10-22 | C15-85 | C24 stm | C60 macro | C70-300 is II| 3 x CPL Marumi
                            Moja wycieczkowa galeria

                            Komentarz

                            • allxages
                              Pełne uzależnienie
                              • 2006
                              • 2549

                              #15
                              Zamieszczone przez sprocket73
                              A perfekcjonista zawsze koncentruje się na wadach optycznych i technicznych posiadanego sprzętu, którego używa mało, aby nie stracił za wiele na wartości
                              Profesjonalista wręcz przeciwnie. Po prostu robi zdjęcia i nie zastanawia sie czy ten obiektyw winietuje bardziej czy mniej, czy cegla na 1000% powiekszeniu ma odpowiednia strukture itd itd

                              Komentarz

                              Pracuję...