pomozcie co wybrac

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • baranek

    #1

    pomozcie co wybrac

    Mam zamiar kupic pierwszego dslr i nie wiem co wybrac. biore pod uwage minolte d5d nikona d50 czy canona 350d ktory troszke jest drozszy. prosze o radze i dziekuje
  • Czacha
    fotograf
    • 2004
    • 4868

    #2
    kup olympusa e-500..














    ...ale zanim to zrobisz naucz sie korzystac z opcji SZUKAJ
    https://www.piotrczechowski.pl

    Komentarz

    • akustyk
      gajowy
      • 2004
      • 12226

      #3
      - do jakich zdjec?
      - ile chcesz wydac / ile mozesz wydac?
      - czym do tej pory fotografowales?
      - stan zaawansowania fotograficznego?
      - jak to wyglada wsrod znajomych? czy maja glownie Canony, Nikony czy Minolty (analogowe sie licza)?
      www albo tez flickr

      Komentarz

      • akustyk
        gajowy
        • 2004
        • 12226

        #4
        Zamieszczone przez Czacha
        kup olympusa e-500
        cytujac z "co mi zrobisz jak mnie zlapiesz":

        "żiri uznaje. awansem"
        www albo tez flickr

        Komentarz

        • KuchateK
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 4895

          #5
          A Ci znowu

          Jest jakas akcja wspomagania konkurencji zeby nam calkiem nie padla czy co?
          ...

          Komentarz

          • gwozdzt
            Pełne uzależnienie
            • 2005
            • 5780

            #6
            Pamiętaj, ze wybór lustrzanki to nie jest wybór aparatu, lecz systemu.
            Poczytaj tutaj (część pierwszą i drugą): http://tinyurl.com/aczgy
            Zobaczysz w co się pakujesz
            Pozdrowienia, Tomek

            Komentarz

            • kris6000
              Coś już napisał
              • 2005
              • 85

              #7
              gwozdzt : święte słowa - przez rok to co w stopce plus drugi plecak pełen gratów.

              Komentarz

              • Przemoc
                Początki nałogu
                • 2005
                • 319

                #8
                To samo pytanie co Baranek zadawałem sobie 2 miesiące temu, wcześniej używałem w trybach "auto" kilku kompaktów, podczas pobytu za granicą wśród pięknych plenerów kolega zaraził mnie wirusem fotografowania. Miał 350D i dwa obiektywy (Sigma 18-125 mm 3,5-5,6 i Tamron 70-300 mm 3,5-5,6), statyw, filtry itp.. Po powrocie wiedziałem, że w to wchodzę, po analizie własnych możliwości finansowych i oferty rynkowej postanowiłem wybrać jeden z poniższych systemów:
                Canon 350D,
                Minolta Dimage7,
                Nikon D70S.
                Moje rozpoznanie kierowało wybór w kierunku Minolty, oczywiście nie myślałem o wyborze systemu ponieważ nie zdawałem sobie sprawy w co się pakuję. Okazało się, że siostra mojego kolegi jest zawodowym fotografem, skończyła szkoły, prowadzi fotolab, i ma sprzętu na tony, po godzinnej rozmowie przekonała mnie do 350D. Potrafiła przetoczyć wiele poważnych argumentów, pamiętam kilka:
                - cena, a właściwie jej stosunek do funkcjonalności i jakości,
                - matryca 8 mln,
                - jakość fotek (jej subiektywna ocena),
                - dostępność i ceny wszelkich akcesoriów.
                Kupiłem 350D i wpadłem po uszy, moja żona twierdzi, że mi odbiło wydaję kasę na książki o fotgrafii, obiektywy, filtry, zapasowe akumulatorki itd. itd..
                Jednak co do jednego mam pewność, z wyboru 350D jestem absolutnie zadowolony, dla amatora takiego jak ja ten korpus ma wszystko co mieć powinien, daje możliwość zabawy w fotografię od naprawdę wysokiego poziomu technicznego, nawet obiektyw kitowy spokojnie wystarczy by poznać tajniki ustawienia ekspozycji, i opanowania trybu manualnego i wykonania fajnych zdjęć.

                Z 350D jest trochę jak z marichuaną, niby nie uzależnia, ale możesz sięgnąć po specyfiki twarde (obiektywy serii L, i podobne). Ja nie mam siły się już bronić. ;-).
                Ostatnio edytowany przez Przemoc; 3810.
                Pozdrawiam

                PrzemoC

                Komentarz

                • Robson01
                  Pełne uzależnienie
                  • 2005
                  • 1574

                  #9
                  Zamieszczone przez Przemoc
                  To samo pytanie co Baranek zadawałem sobie 2 miesiące temu, wcześniej używałem w trybach "auto" kilku kompaktów, podczas pobytu za granicą wśród pięknych plenerów kolega zaraził mnie wirusem fotografowania. Miał 350D i dwa obiektywy (Sigma 18-125 mm 3,5-5,6 i Tamron 70-300 mm 3,5-5,6), statyw, filtry itp.. Po powrocie wiedziałem, że w to wchodzę, po analizie własnych możliwości finansowych i oferty rynkowej postanowiłem wybrać jeden z poniższych systemów:
                  Canon 350D,
                  Minolta Dimage7,
                  Nikon D70S.
                  Moje rozpoznanie kierowało wybór w kierunku Minolty, oczywiście nie myślałem o wyborze systemu ponieważ nie zdawałem sobie sprawy w co się pakuję. Okazało się, że siostra mojego kolegi jest zawodowym fotografem, skończyła szkoły, prowadzi fotolab, i ma sprzętu na tony, po godzinnej rozmowie przekonała mnie do 350D. Potrafiła przetoczyć wiele poważnych argumentów, pamiętam kilka:
                  - cena, a właściwie jej stosunek do funkcjonalności i jakości,
                  - matryca 8 mln,
                  - jakość fotek (jej subiektywna ocena),
                  - dostępność i ceny wszelkich akcesoriów.
                  Kupiłem 350D i wpadłem po uszy, moja żona twierdzi, że mi odbiło wydaję kasę na książki o fotgrafii, obiektywy, filtry, zapasowe akumulatorki itd. itd..
                  Jednak co do jednego mam pewność, z wyboru 350D jestem absolutnie zadowolony, dla amatora takiego jak ja ten korpus ma wszystko co mieć powinien, daje możliwość zabawy w fotografię od naprawdę wysokiego poziomu technicznego, nawet obiektyw kitowy spokojnie wystarczy by poznać tajniki ustawienia ekspozycji, i opanowania trybu manualnego i wykonania fajnych zdjęć.

                  Z 350D jest trochę jak z marichuaną, niby nie uzależnia, ale możesz sięgnąć po specyfiki twarde (obiektywy serii L, i podobne). Ja nie mam siły się już bronić. ;-).
                  Twoja żona niech się cieszy, że wydajesz chwilowo kasę na filtry, książki itp. Szok przeżyje gdy zaczniesz skłaniać się ku wymianie szkieł na Lepsze
                  Canon
                  Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...

                  Komentarz

                  • Pikczer
                    Pełne uzależnienie
                    • 2005
                    • 2578

                    #10
                    Zamieszczone przez Robson01
                    Twoja żona niech się cieszy, że wydajesz chwilowo kasę na filtry, książki itp. Szok przeżyje gdy zaczniesz skłaniać się ku wymianie szkieł na Lepsze
                    Wszystko zalezy jak to przedstawisz

                    Komentarz

                    • Przemoc
                      Początki nałogu
                      • 2005
                      • 319

                      #11
                      Do eLek mam jeszcze trochę czasu, wykorzystam go oczywiście do przygotowania małżonki. Jeżeli macie na to jakieś sprawdzone sposoby albo doświadczenia to się podzielcie. ;-)
                      Pozdrawiam

                      PrzemoC

                      Komentarz

                      • Vitez
                        zło konieczne
                        • 2004
                        • 19804

                        #12
                        Zamieszczone przez Przemoc
                        Do eLek mam jeszcze trochę czasu, wykorzystam go oczywiście do przygotowania małżonki. Jeżeli macie na to jakieś sprawdzone sposoby albo doświadczenia to się podzielcie. ;-)
                        Na moj sposob to dla ciebie za pozno - obkupic sie w wymarzony komplet sprzetu zanim sie zostanie malzonkiem 8)

                        Komentarz

                        • Przemoc
                          Początki nałogu
                          • 2005
                          • 319

                          #13
                          Zamieszczone przez Vitez
                          Na moj sposob to dla ciebie za pozno - obkupic sie w wymarzony komplet sprzetu zanim sie zostanie malzonkiem 8)
                          Dobra, dobra, Vitez, sprzęt się starzeje, trzeba wymieniać na nowy, mój problem kiedyś też Cię dopadnie . Czytając wypowiedzi niektórych kolegów na forum wydaje mi się, że łatwiej by im przyszło zmienić żonę niż hobby. :wink:
                          Na koniec Cię pocieszę, kobiety wolą facetów którzy mają jakieś pasje... , zawsze to lepiej robić zdjęcia niż pić winko pod sklepem.
                          Pozdrawiam

                          PrzemoC

                          Komentarz

                          • gwozdzt
                            Pełne uzależnienie
                            • 2005
                            • 5780

                            #14
                            Zamieszczone przez Przemoc
                            Dobra, dobra, Vitez, sprzęt się starzeje, trzeba wymieniać na nowy...
                            Co masz na myśli pisząc "starzeje". Jeśli zużycie eskploatacyjne, to rozumiem; natomiast jeśli sprzęt nie ulegnie awarii, to twierdzisz za parę lat nie da się juz nim zdjęć robić, bo wyszły nowe wynalazki?
                            Fajnie to zostało ostatnio podsumowane przy okazji dyskusji o lampach:
                            http://canon-board.info/showpost.php...8&postcount=12
                            mam na myśli w szczególności słowa: "Jedna lampa starcza na całe zycie, gdyby nie pomysly konstruktorow"
                            Wydaje mi się, ze pominąwszy przypadki wyeksploatowania sprzętu przez zawodowców, to w przypadku amatorów zacytowane słowa odnoszą się nie tylko do lampy, ale do całego sprzętu.
                            Ostatnio edytowany przez gwozdzt; 3209.
                            Pozdrowienia, Tomek

                            Komentarz

                            • Przemoc
                              Początki nałogu
                              • 2005
                              • 319

                              #15
                              Zamieszczone przez gwozdzt
                              Co masz na myśli pisząc "starzeje". Jeśli zużycie eskploatacyjne, to rozumiem; natomiast jeśli sprzęt nie ulegnie awarii, to twierdzisz za parę lat nie da się juz nim zdjęć robić, bo wyszły nowe wynalazki?
                              Fajnie to zostało ostatnio podsumowane przy okazji dyskusji o lampach:
                              http://canon-board.info/showpost.php...8&postcount=12
                              mam na myśli w szczególności słowa: "Jedna lampa starcza na całe zycie, gdyby nie pomysly konstruktorow"
                              Wydaje mi się, ze pominąwszy przypadki wyeksploatowania sprzętu przez zawodowców, to w przypadku amatorów zacytowane słowa odnoszą się nie tylko do lampy, ale do całego sprzętu.
                              Miałem na myśli gonitwę marketingową w jaką grają z nami producenci. Jako konsumenci ulegamy wpływom machiny marketingowej wyposażonej w najlepsze narzędzia (psychologia, reklama, itp.).
                              Swoją drogą czasem trudno łapać dystans czytając o nowościach jakie pojawiają się na rynku.

                              Dobrym przykładem na potwierdzenie Twojej tezy jest renesans starych szkieł na gwincie M42, dam sobie rękę uciąć za to, że ludzie stosują je dzisiaj z cyfrówkami nie tylko ze względu na cenę. Kto by pomyślał, że będzie je w XXI wieku wyciągał z szuflady i podłączał do supernowoczesnych, skomputeryzowanych urządzeń. Kupując lustrzankę nie miałem pojęcia, że istnieje taka możliwość, gdy się dowiedziałem odebrałem to jako istotną dodatkową wartość.
                              Pozdrawiam

                              PrzemoC

                              Komentarz

                              Pracuję...