Jak traktuje się fotografów na świecie?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Macios
    Uzależniony
    • 2005
    • 692

    #1

    Jak traktuje się fotografów na świecie?

    Witajcie,

    proponuje wymienić sie doswiadczeniami z fotografowania w różnych krajach. w niektórych miejscach traktuje się nas (fotografów, mam na mysli osoby z lustrzankami "przyklejonymi do twarzy", bez względu, czy to hobby, czy praca...) z rezerwą, niechęcią, w innych zaśkrajach - z uśmiechem lub milczącym przyzwoleniem.
    Proponuję więc byśmy się podzielili doświadczeniami z różnych krajów - tymi pozytywnymi, jak i negatywnymi dotyczącymi reakcji miejsowych na bycie fotografowanym. Zacznę od Azji:
    - Japonia - nieśmiali, ale bez problemów
    - Korea PD- jak wyżej
    - Wietnam - tu jest większa rozpiętość - od uśmiechów, po agresję
    - Kambodza - Jak wyżej
    - Tajlandia - zwykle sympatycznie (poza dzielnicami rozpusty)
    - Laos - baaardzo otwarci i sympatyczni
    - Malezja - raczej stornili od obiektywu
    - Singapur - dobre maniery i podejscie do obcokrajowcow maja juz na lekcjach w szkole... wiec - always smile:-)
    Afryka:
    - RPA - trzeba uwazać, czy ten uśmiechajacy sie podczas robienia zdjęcia młodzieniec zaraz nie stanie sie nowym właścicielem twego aparatu...
    - Swaziland - chill out - choćradze uważać na mundurowych
    - Madagaskar - zwykle bardzo otwarci, choć zdarzają się sytuacje, gdy uciekają przed obiektywem (albo tez inne reakcje, zależne od ilości spożytego piwa/rumu;-)
    Ameryka Środkowa i PD:
    - Meksyk - 99% zadnych problemów
    - Kuba - raj dla fotografów - swietne relacje z miejscowymi (szczególnie, gdy sie zna choc pare słów po hiszpańsku)
    - Belize - miejscowi sympatyczni, acz nieufnie podchodzili do mnie
    - Gwatemala - uśmiech czyni cuda;-)
    - Honduras - jak wyżej
    - Wenezuela - zwykle bez problemów, choć czasem, szczególnie starsi ludzie "uciekali" przed obiektywem.
    Co można powiedziec o tych wszystkich miejscach to to, ze jak w przypadku podrózowania - próby nawiązaniakontaktu z miejscowymi w ich ojczystym języku były zwykle przepustką do ich serdeczności i integracji.
    Liczę, ze podzielice się swoimi doświadczeniami.

    Pozdrawiam

    Maciej
    galeria
  • akustyk
    gajowy
    • 2004
    • 12226

    #2
    potwierdzam Singapur. bardzo sympatyczni do tego stopnia, ze wrecz dziekuja za zrobienie im zdjecia. raj na ziemii jesli chodzi o fotografowanie ludzi

    wiecej o Azji nie powiem.

    jesli chodzi o Europe to mam pozytywne wrazenia z Grecji (Tasos). nie fotografowalem tam ludzi duzo, ale nigdy nie mialem problemow. nie az tak otwarci i sympatyczni jak Singapurczycy, ale nadal OK
    www albo tez flickr

    Komentarz

    • Parteq
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 1159

      #3
      Zamieszczone przez Macios
      proponuje wymienić sie doswiadczeniami z fotografowania w różnych krajach.

      Najmilej wspominam nocne fotografowanie w Lisbonie,
      gdzie rozkladalem statyw o 1.00 w nocy nie koniecznie na glownych uliczkach i czulem sie jak u siebie.
      Ludzie fantastyczni.
      W calej Potugalii.

      W Maroku (jeden dzien) dopadla mnie schiza o sprzet, przeczytalem wiele bzdur w necie przed wyjazdem i blednie zalozylem ze urwa mi reke razem z aparatem.
      W Tetuan, jakies 40km na wschod od Ceuty jest wrecz 'europejsko' i bedac tam jeden dzien tylko raz jakas pijaczyna chciala wyciagnac kumplowi sprzet z reki, za co zostal momentalnie zrugany przez innych marokanczykow.
      Jak tam wroce to juz sie nie bede bal ;-)

      Pozdrawiam,
      Parteq

      Portrety | Slubne | Facebook | Warsztaty

      Komentarz

      • Robson01
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 1574

        #4
        Dodałbym jeszcze Egipt. Tam co zdjęcie z kimś miejscowym to bakszysz. Raz zrobiłem pod Gizą policjantowi na wielbłądzie to momentalnie przygalopował z wyciągniętą łapą. Choć z drugiej strony dla nas turystów są to tak niewielkie kwoty że nie ma się co oburzać.
        Canon
        Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...

        Komentarz

        • adwent
          Coś już napisał
          • 2005
          • 60

          #5
          Rumunia - ludzie bardzo sympatyczni i pozytywnie nastawieni do turystów z aparatami. Jeśli sami jesteśmy mili i uśmiechamy się - Rumuni dadzą ze sobą zrobić wszystko.
          Bułgaria - nieco chłodniejsi i czasem bywa różnie. Kilka lat temu spróbowałem w Bułgarii sfotografować sprzedającego na bazarze - chciał rzucić się na mnie z nożem - długo na migi wyjaśniałem mu, że nie mam wrogich zamiarów- ale to był odosobniony przypadek.
          Myślę, że bardzo często działa tu zasada: im biedniejszy naród- tym bardziej otwarty
          EOS 50 E +Grip, EOS 350d+BG-E3, EFS 18-55, EF 50 f/1.8 II , EF 75-300 f/4-5.6 USM IS , Flektogon 20 f/2.8, 550 EX, CF 1GB,
          Apacer cd 211, Kiev 88 TTL z obiektywami, Lowepro 400 AW, Photo Trekker Classic, Manfrotto 455 B, 479-4B

          Komentarz

          • djtermoz
            Uzależniony
            • 2004
            • 995

            #6
            Z wlasnego doswiadczenia:

            Niemcy - bez problemow. Chyba jest tak jak w Polsce. Sa miejsca bezpieczne i nie.

            USA - generalnie bez problemow choc po ostatnich wydarzeniach ("War on terror") to roznie bywa. Czasem trzeba uwazac co sie fotografuje (tzn budynki rzadowe, policjantow, itp). No i trzeba tez uwazac na pewne miejsca (Harlem, Bronx) ale tak to jest w kazdym kraju

            Nowa Zelandia - wlasciwie to nie robilem fotek ludziom tylko krajobrazom ale ludzie sa tam tak przyjazni i otwarci ze nie powinno byc najmniejszych problemow.
            djtermoz@pbase

            Komentarz

            • Polaco
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 1135

              #7
              Zamieszczone przez Macios
              - Wenezuela - zwykle bez problemów, choć czasem, szczególnie starsi ludzie "uciekali" przed obiektywem.
              Teraz to duzo ludzi ma stracha przed byciem fotografowanym, sytuacja polityczna zrobila ze ludzie bardzo podejrzanie patrza na kazdego kto robi zdjecia (dotyczy to duzych miast - stolica, itp).
              Canon 20D + kit, Tamron 28-75 F/2.8, Canon 70-200 F/4, w planach cala reszta
              Troche moich knotow

              Komentarz

              • GaGacek
                Bywalec
                • 2005
                • 235

                #8
                IRAQ - tam nie problemu ale wiadmo co sie tam dzije
                Are you brave enough?

                Komentarz

                • CYNIG
                  Uzależniony
                  • 2005
                  • 694

                  #9
                  Zamieszczone przez GaGacek
                  IRAQ - tam nie problemu ale wiadmo co sie tam dzije
                  w Iraku jest troche bardziej zlozona sytuacja. W miejscach swietych dla Irakijczykow (zakladajac ze uda sie tam jakims cudem dotrzec) wyciagniecie aparatu moze byc jednoznaczne z wybuchem agresji i bardzo powaznymi klopotami z linczem wlacznie. Z drugiej strony ludzie fotografowani w normalnych miejscach - wioski, przedmiescia czy slumsy - sa bardzo zyczliwi i wrecz zapraszaja do fotografowania. Sam mialem sytuacje w slumsach pod Karbala jak mezczyzna przyprowadzil swoja rodzine (kobiety!!!) i prosil na migi zeby zrobic im zdjecia.
                  https://500px.com/tkasiak/galleries

                  Komentarz

                  • Domini-Q
                    Bywalec
                    • 2005
                    • 151

                    #10
                    A ja 30 listopada byłem na małym plenerku w pobliskiej wsi i .... jakaś stara baba pogonioła mnie kamieniami, wykrzykując coś o nasłaniu, szpiegowaniu używając przy tym wielu niewybrednych zwrotów. A ja tylk drzewko chciałem :-(
                    EOS 350D + KIT EF-S 18-55 3.5-5.6 II + Hoya UV, EF 50 1.8 II + Marumi MC-UV, 2 x Kingston ELITE PRO 1GB, Statyw Velbon DF-60 i wiele chęci.

                    Komentarz

                    • MarekC
                      Uzależniony
                      • 2005
                      • 647

                      #11
                      Włochy - Kalabria, Sycylia : ludzie otwarci, szczególnie dzieciaki same "wchodziły" z uśmiechem w obiektyw :-) Na Sycylii były to tylko zbocza Etny, Syrakuzy, okolice Milazzo..
                      Gdy w miasteczku Taurianova wyszedłem po zmroku focić fiestę, sztuczne ognie, ludzie zapraszali mnie do stolików, częstowali winem, chcieli pogadać .. tyle , że z włoskim u mnie na bakier
                      Pozdrawiam
                      Marek

                      Komentarz

                      • Parteq
                        Pełne uzależnienie
                        • 2004
                        • 1159

                        #12
                        Zamieszczone przez Domini-Q
                        A ja 30 listopada byłem na małym plenerku w pobliskiej wsi i .... jakaś stara baba pogonioła mnie kamieniami..[..] :-(
                        Spoko,
                        mysle ze gdybys w okolicach Kartuz wieczorkiem chcial jakiemus kaszubowi chate obfocic to tez moglbys zobaczyc lecaca siekierke ;-)
                        (swoja droga uwielbiam ich, te podchody w okresie gdy tabaka byla zakazana...)

                        Wszedzie znajdzie sie pieniacz, ale jak napisano wyzej - kilka slow i proba nawiazania kontaktu i usmiech na twarzy - zalatwia wiele ;-)


                        Pozdrawiam,
                        Parteq

                        Portrety | Slubne | Facebook | Warsztaty

                        Komentarz

                        • chyrus
                          Początki nałogu
                          • 2005
                          • 436

                          #13
                          Byla wymieniana Polska? Chyba nie; ludzie z regoly malo zyczliwi, uwazajacy fotografa za zjawisko niczym za smoka jakiegos, malo otwarci (no chyba, ze po kilku glebszych, ale czasem moze to doprowadzic do agresji), pretensjonalini. W kazdym badz razie tak to wyglada w mniejszych miastach . W duzych miastach procent zyczliwych osob rosnie wprosproporcjonalnie do ilosci mieszkancow ;D

                          Czechy, Praga - zyczliwi, sympatyczni (chyba, ze sie trafi na Polaka) w szczegolnosci kobiety
                          digart

                          Komentarz

                          • KORD/EPKK
                            Bywalec
                            • 2005
                            • 137

                            #14
                            No coz... Zgadzam sie z przedmowcami. W Egipcie jak fotografowalem w Dolinie Krolow popadlem w powazne problemy (bezwgledny zakaz fotografowania) - ale jakos za $20 sie wylgalem (no coz tam korupcja tez dotarla ). A tutaj w USA jako ze lubie spotting to juz nie raz mialem przejscia z policja (dobrze ze Chicagowska, bo z przedmesc zabardzo nie chca rozmawiac , choc raz narazilem sie na utrate 350tki bo musialem ja w krzakach zostawic zeby policmajster nie widzial co robilem...) Ale coz sam sobei jestem winien bo po 9/11 zaostrzyla sie ochrona lotnisk.Jezeli chodzi o cywilow to troche ze zdziwieniem patrza na kogos kto robi zdjecia ... samolotom. Pod Pentagonem jeszcze z samochodzu nie zdazylem wysiasc ze nie wspomne o wyciagnieciu aparatu a juz dwa radiowozy mnie przywitaly a trzeci zmiezal w moim kierunku i wcale nie mial chleba i soli... Musialem sie gesto tlumaczyc...
                            Grecja - zyczliwi, nie majacy nic przeciwko foceniu , nawet chetnie "wchodza" w kadr zeby zostac uwiecznionym.
                            Karaiby - no coz... Czarny czlowiek wszedzie weszy interes. Szedlem sobie nabrzezem na wyspie St. Thomas (USVI) i podzedl do mnie gosc (oczywiscie masci afroamerykanskiej) i powiedzial ze mi zrobi zdjecie. Ale nie za darmo - zarzadal $2 (a najlepiej na piwo $3.50). Ot zyczliwy gosc...
                            airliners.net
                            50D + BG-E2 + 70D
                            + 17-40 L USM + 50 f1.8 STM + 24-105 L IS USM + EF 100-400 L IS USM + Sigma 150-600 S + SpeedLite 430EX

                            Komentarz

                            • maro25
                              Początki nałogu
                              • 2005
                              • 318

                              #15
                              nie mam dużego doświadczenia za granicą, ale w te wakacje fociłem na słowacji w miasteczku w którym jest zamek "Spisky Hrad" tam jest dzielnica Romów - jak się ma cukierki czy jakieś drobne to dzieciarnia będzie się bić o to żeby im zrobić zdjęcie

                              Komentarz

                              Pracuję...