Mam zamiar kupić 1GB Kingstona ElitePro. Gdzies odbiło mi sie o uszy, ze 300D nie wspołpracuje szybciej z szybszymi kartami... Warto kupic tego Kingstona czy może lepiej 512MB SanDisca Extreme?
Jaka CF do 300D?
Zwiń
X
-
Tagi: Brak
-
Witaj na forum.Zamieszczone przez HivMam zamiar kupić 1GB Kingstona ElitePro. Gdzies odbiło mi sie o uszy, ze 300D nie wspołpracuje szybciej z szybszymi kartami... Warto kupic tego Kingstona czy może lepiej 512MB SanDisca Extreme?
To prawda, 300D nie wykorzystuje w pelni szybkich kart. Po prostu jest za wolny.
Jeśli zamierzasz zgrywac CF’a przez czytnik USB 2.0 to zdecydowanie dołożyć troszke do szybszej karty.
Btw, o kartach jest już mase topicow. W przyszłości uzyj wyszukiwarki zanim zaczniesz nowy temat. -
ja mam te kingstony , co prawda z 350D ale lepiej zainwestować w coś szybszego. trzeba myslec przyszłościowo.EOS 350D + KIT EF-S 18-55 3.5-5.6 II + Hoya UV, EF 50 1.8 II + Marumi MC-UV, 2 x Kingston ELITE PRO 1GB, Statyw Velbon DF-60 i wiele chęci.Komentarz
-
W 300D stosuje 2 typy:
PRETEC 1G 80x
Kingston Elite pro 1G 50x.
I ciekawa sprawa, Kingston w aparacie jest szybszy o kilka % (przy serii 10 zdjęć - 3s). W czytniku szybkość zgodna z tym co napisane na kartach.300D; 17-40/4L; 24-105/4L; 70-200/4L; 430EXKomentarz
-
jak do canona to nie polecam Kingston. Jak do 300D to wszystko obojętne
ja mam 512 Dane-Elec 512 i SanDisk Ultra II 512 i jedyna różnica między nimi to cena. chyba że używasz czytników kart z USB 2.0
Komentarz
-
ja uzywam kingstona z canonem i wszystko OK, czemu nie polecasz?Zamieszczone przez maro25jak do canona to nie polecam Kingston.S45 userKomentarz
-
Chodzi o lustrzanki cyfroweZamieszczone przez sail0rja uzywam kingstona z canonem i wszystko OK, czemu nie polecasz?
mój kolega jakiś czas temu poszedł robić zdjęcia na weselu z 300D i o jakiejś 23:00 siadła mu właśnie karta kingstona. Stracił wszystkie zdjęcia, kasy nie zarobił państwo młodzi byli nie zadowoleni itp. Na szczęście miał na nią gwarancję więc dostał nowego kingstona ale jakoś niedawno mówił że znów coś jest nie tak z nią. A zresztą sam canon przyznał się że są pewne kłopoty z tymi kartami i niektórymi modelami canonów (co prawda z wyższej półki).Ostatnio edytowany przez maro25; 2977.Komentarz
-
Jestem zmuszony nie zgodzić się z maro25, jedziemy w firmie na Kingstonach już 2 lata i żadnych problemów, może dostawca dorwał jakąś taniochę po przejściach z niewiadomo skąd, i dla tego sie walą.EOS 350D + KIT EF-S 18-55 3.5-5.6 II + Hoya UV, EF 50 1.8 II + Marumi MC-UV, 2 x Kingston ELITE PRO 1GB, Statyw Velbon DF-60 i wiele chęci.Komentarz
-
tez nie mam problemow z Kingstonami. w tej chwili na zmiane dwa ElitePro 512MB i nie zdarzyly mi sie zadne klopoty. takze osobiscie nie moge o nich zlego slowa powiedziec.
a koledze, ktory na wesele poszedl z jedna karta pamieci to w sumie gratuluje... wziac odpowiedzialnosc za tak wazne zdjecia i nie przyniesc zapasowego nosnika...
Komentarz
-
Mam 2 Kingstony 1 GB (Elite Pro i x50) i 350d i żadnych problemów...
Problemy biorą się z tego że jest to najbardziej powszechna karta na rynku. Jest ich najwięcej więc częściej się słyszy o ich awaryjności.Komentarz
-
No właśnie!Zamieszczone przez akustyktez nie mam problemow z Kingstonami. w tej chwili na zmiane dwa ElitePro 512MB i nie zdarzyly mi sie zadne klopoty. takze osobiscie nie moge o nich zlego slowa powiedziec.
a koledze, ktory na wesele poszedl z jedna karta pamieci to w sumie gratuluje... wziac odpowiedzialnosc za tak wazne zdjecia i nie przyniesc zapasowego nosnika...
A ja mam w sumie z 8 kingstonów, w tym parę gigabajtowych, i żadnych kłopotów.Komentarz
-
Ja w moim 300D przerobiłem Kingstony (2 szt.), SanDisk i Lexar.
Wszystkie mają ten sam problem, co IMHO dowodzi że problem powoduje albo aparat albo czytnik. Raczej aparat, bo niektóre karty w ogóle nie trafiały do czytnika. Ale nie wiem.
Mianowicie, po kilkudziesięciu zapisach pełnej karty i sczytaniu do kompa, czytnik (komp) zaczyna raportować, że nie widzi karty.
Jeżeli jest połączenie aparat-komp, mówi że nie ma żadnych zdjęć.
Natomiast w czytniku po prostu w trakcie kopiowania mówi że do jakiegoś pliki nie ma dostępu. I odłącza napęd. Ponowne połączenie pozwala znowu zobaczyc pliki, ściągaja się ze 4 a potem znowu. Więc operacja kopiowania to dosyć długa sprawa.
Przy czym aparat na kablu nie "przeprasza się" nigdy, natomiast czytnik zawsze. Tyle, że potem zaraz znowu zdycha.
Nigdy też, ani SanDisk ani Lexar nie raportowały błędnych plików - są OK, tylko jakby karta się wyłączała. Natomiast Kingstony miały ten sam objaw, połączony z niszczeniem zdjęć - plik był, ale np. cały czarny, albo pocięty.EOS 300D, EOS 300, 580EX, gripy, parę szkieł ale bez "L", + nostalgia: Zorkij, Zenit i parę szkieł M42Komentarz
-
Ja o Kingstonach i krazacych o nich legendach pisalem juz nie raz wiec nie bede sie powtarzal. U mnie z 300D dzialaja bez problemu dwa Kingstony 512 jeden elite Pro drugi normalny pomaranczowy (i testowalem kilka innych).
Nieprawda jest tez fakt ze nie widac roznicy pomiedzy tymi dwiema kartami w szybkosci zapisu, sprawdzalem i roznica jest. Dzisiaj juz sobie nie przypominam ile ale napewno lezy to gdzies w archiwum. Prawdopodobnie roznicy nie bedzie widac dopiero pomiedzy Elite Pro (albo czyms o podobnej szybkosci) a jakims wypasionym Lexarem.http://www.bykom-stop.avx.pl/
Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296
Komentarz
-
A nie myslales zeby odeslac aparat na gwarancje ? Przeciez malo prawdopodobne jest zebys trafil na 4 walniete karty roznych producentow. Spotkalem sie kiedys z podobnym problemem ... awaria polegala na zlym podawaniu przez jakis uklad napiecia na karte (taka byla przynajmniej oficjalna notka z serwisu canona). Wymienili uklad i problem nie wrocil ... podobnie zreszta jak i klientZamieszczone przez ziemnaJa w moim 300D przerobiłem Kingstony (2 szt.), SanDisk i Lexar.
Wszystkie mają ten sam problem, co IMHO dowodzi że problem powoduje albo aparat albo czytnik. Raczej aparat, bo niektóre karty w ogóle nie trafiały do czytnika. Ale nie wiem.
Mianowicie, po kilkudziesięciu zapisach pełnej karty i sczytaniu do kompa, czytnik (komp) zaczyna raportować, że nie widzi karty.
Jeżeli jest połączenie aparat-komp, mówi że nie ma żadnych zdjęć.
Natomiast w czytniku po prostu w trakcie kopiowania mówi że do jakiegoś pliki nie ma dostępu. I odłącza napęd. Ponowne połączenie pozwala znowu zobaczyc pliki, ściągaja się ze 4 a potem znowu. Więc operacja kopiowania to dosyć długa sprawa.
Przy czym aparat na kablu nie "przeprasza się" nigdy, natomiast czytnik zawsze. Tyle, że potem zaraz znowu zdycha.
Nigdy też, ani SanDisk ani Lexar nie raportowały błędnych plików - są OK, tylko jakby karta się wyłączała. Natomiast Kingstony miały ten sam objaw, połączony z niszczeniem zdjęć - plik był, ale np. cały czarny, albo pocięty.
http://www.bykom-stop.avx.pl/
Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296
Komentarz
-
Witam, ja również używam z moim 20D Kingstonów ElitePro 2x512 i 1GB. Jak do tej pory odpukać nic nie zgrzyta. Uważam więc że nie ma co przesadzać z tą awaryjnością u Kinga.Canon
Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...Komentarz
Komentarz