Zdjecia z "przyczajki" czyli jak sie schowac?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • pazurek
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 1294

    #1

    Zdjecia z "przyczajki" czyli jak sie schowac?

    Widze ze wiele osob tutaj robi zdjecia zwierzetom, czesto w ich naturalnym srodowisku. Interesuje mnie w jaki sposob udaje wam sie oszukac ich wyostrzone zmysly i zblizyc sie do nich na niewielkie odleglosci?

    Ja juz wiem ze nie ma co sie skradac za zwierzakami, o ile jeszcze udalo mi sie w ten sposob sfotografowac sojke czy sarenki mieszkajace w okolicach ludzkich osiedli, to na bazanta czy lisa to nie dziala.

    Pozostaje wiec "przyczajka", tak jak to opisuje Artur Tabor na swojej stronie. Czy wy tez stosujecie az tak wymyslne (?) metody jak budowanie szalasow, domkow na drzewach, namioty w kolorach camo przykryte siatkami maskujacymi?

    W mojej najblizszej okolicy jest kilka miejsc gdzie mozna "upolowac" dzikiego zwierza. Dzisiaj wybralem sie rano na bazanty, ale chroniony wylacznie przez zielono/khaki ubranie nie mialem zadnych szans. Na dzwiek lamanych galazek i widok ludzkiej sylwetki, bazanty zrywaja sie z wrzaskiem i uciekaja w wysokie trawy. Co prawda przycupnalem przyczajony z boku i czekalem, ale albo bylem zbyt niecierpliwy albo po prostu ptaki wiedzialy juz gdzie jestem i nie pojawily sie juz wiecej.

    Moze trzeba zaczaic sie jak jeszcze jest ciemno i czekac bez ruchu na swit, kiedy zwierzeta wychodza na zer? Ale jak najlatwiej zakamuflowac sie w prosty sposob? Ciezko jest troche budowac szalas metr od czyjegos pola (akurat po nim zawsze rano chodza bazanty), ciezko tez wychodzic z domu obladowany namiotami czy siatkami camo.

    Jakies uwagi, pomysly? Ciekawi mnie tez do czego posuneliscie sie zeby zrobic upragnione zdjecie zwierzakowi?
    http://plfoto.com/4986/autor.html
  • Polaco
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 1135

    #2
    Troche fotografowalem zwierzeta i moge poradzic pare rzeczy:
    - Nauczyc sie ktoredu chodza i o ktorej. Duzo wierzat ma jakies zwyczaje ktorych sie trzymaja.
    - Siedziec spokojnie, cierpliwie, zadnych dezodorantow.
    - Wiatr w "twarz", inaczej Cie poczuja.
    - Niektorzy stosuja podkarmiaja zwierzaki przed sesja, a wiec, codziennie zostawiaja jakies tam zarcie (nie mowie tu o McDonaldzie ), po paru tygodniach, zwierze (czy to sarna czy inne) bedzie przychodzilo. Minusem tego jest to ze przyzwyczajasz zwierze do miejsca, wiec pozniej moze sie zdziwic jak przestaniesz go dokarmiac. Ta technike czesto uzywaja mysliwi
    - CIERPLIWOSC i SZCZESCIE !!! Bez tego nie masz szans
    Canon 20D + kit, Tamron 28-75 F/2.8, Canon 70-200 F/4, w planach cala reszta
    Troche moich knotow

    Komentarz

    • Pawouek
      Coś już napisał
      • 2005
      • 59

      #3
      Poza tym co napisal Polaco - uzyj juz stojacych schowkow. Ambonki mysliwskie czy platformy sa w terenie gdzie jakies zwierz sie musi pokazac - predzej czy pozniej :-) (przewaznie pozniej)
      Co do stroju, to poza jakimis niekrzykliwymi kolorami powinno byc nieszeleszczace, zwierzaki od razu wylapuja takie odglosy. Najlepsze kurtki, spodnie sa produkowane dla mysliwych - sa pokryte takimi wloskami (bardzo podobne to jest do aksamitu).
      Przydaje sie czapka ze sporym daszkiem/rondem. Czyms takim latwo zaslonic twarz, ktora jasna plama daje po oczach. No chyba ze lubisz filmy w stylu Rambo czy Komando wtedy szminki maskujace na twarz i w las.
      Jesli wiesz ze np. za dwa dni idziesz na zwierza to poza niestosowaniem dezodorantow postaraj sie odstawic wszelkie pachnace srodki z mydlem wlacznie (to akurat poleca moj znajomy mysliwy). Byle nie przesadzic z niemyciem ;-)
      Darz Bor!

      Komentarz

      • Jac
        Pełne uzależnienie
        • 2004
        • 4813

        #4
        woda tez da sie dobrze umyc, tylko trzeba sie npocic

        a jak masz malo czsu to zawsze mozna skoczyc do zoo w garniturze :-)
        Instagram

        Komentarz

        • pazurek
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 1294

          #5
          @Polaco: wiem gdzie chodza i mniej wiecej o ktorej. bazanty sa zawsze na tym samym polu, lisek ma swoj rewir i sciezki (nawet raz wybiegl prosto na mnie - niestety ma tysiackrotnie lepszy refleks niz ja, kiedy mnie zobaczyl zniknal nim zrobilem zdjecie, mimo ze mialem przygotowany aparat w rece). Wybierajac sie na "lowy" nie psikam sie zadnymi dezodorantami, no w ostatecznosci czyms na komary/kleszcze... Z podkarmianiem to niby dobry sposob, ale na fotografowanie mam wolny czas tak srednio raz na tydzien, wiec raczej bym nie przyzwyczail zadnego zwierza przy tak dlugich przerwach.

          @Pawouek: ambony odpadaja, bo mowimy o okolicach zwyklego osiedla. Co do ubrania to mam zielono-khaki spodnie, polara i czapke camo. Co do twarzy to faktycznie, korzystam czasem z chusty ale wygodniejsza pewno bylaby kominiarka. Co do zapachu to slyszalem ze mysliwi po zastrzeleniu lisa... wyciskaja hmm "go" na siebie, dzieki czemu nastepne nie sa w stanie ich juz wywachac. Ja raczej sie do tego nie posune, zreszta czym mialbym sie wysmarowac, zdjeciami?

          @Jac: zoo juz przetrenowalem, to zupelnie inna bajka. O wiele latwiej jest zrobic zdjecie, ale satysfakcja nie ta sama no i calkowity brak adrenalinki towarzyszacej polowaniu...

          natura: http://plfoto.com/zdjecie.php?picture=628479
          zoo: http://plfoto.com/zdjecie.php?picture=677113
          http://plfoto.com/4986/autor.html

          Komentarz

          • Kubaman
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 4709

            #6
            pazurek, może przydadzą się moje wskazówki:
            - najważniejsze, to wiedzieć gdzie można zwierzaki znaleźć. Jeśli już wiemy, to trzeba je trochę poobserwować, jak się zachowują. To podstawa.
            - najlepszą metodą nie wymagającą strasznych poświęceń, jest znalezienie na początek miejsca, gdzie ziwerzyna się regularnie pojawia, i można sie zaczaić, ew. podejść bez hałasu. Wymaga to przygotowania - czyli strategii.
            - praktyka jest niezwykle ważna. Ja też chciałem od razu robić super zdjęcia. Ale dopiero po pewnym czasie zorientowałem sie, jakie błądy popełniam i zacząłem obserwować poprawę jakości zdjęć. Zrobienie zdjęcia "w tempo" to wielka sztuka, i lepiej popsuć ujęcie, które możesz powtórzyć, więc wybieraj najpierw łatwe tematy.

            Jesteś z Krakowa. Porponuję wspólny wypad w tereny o których co nieco wiem. Będziesz miał ułatwione zadanie, a przy okazji lepsze warunki do praktykowania. Prosto, szybko i ze spodziewanymi dobrymi efektami.
            www.jakubszyma.pl

            www.szyma.com

            Komentarz

            • Vitez
              zło konieczne
              • 2004
              • 19804

              #7
              W ramach anegdotki bo raczej nie na temat - moje dzisiejsze 'przyczajanie sie' na wiewiory... w warszawskich Lazienkach.

              Wygladalo to tak ze przymierzam sie z lufa (wiewiora daleko na srodku łączki), kucam by z jej perspektywy robic - wiewiora mnie namierza i sru, sru, hyc, hyc nasuwa w moja strone. Ja zdziwiony zjezdzam z 200mm na 70mm a ta juz sie pcha do ręki i szuka zarcia... eh i z polowania nici jak sie same na kolana pchaja .
              Na nastepny spacer biore orzeszki i szersze szklo

              Powod - nauczyly sie cwaniary ze jak ludzie do nich kucaja to z zarciem w reku... a ja kucalem z obiektywem nie zarciem.
              Efekt powtarzalny - 5 rudzielcow pod rzad tak do mnie podeszlo jak tylko zaczynalem kucac.

              Komentarz

              • pazurek
                Pełne uzależnienie
                • 2005
                • 1294

                #8
                Zamieszczone przez Kubaman
                Porponuję wspólny wypad w tereny o których co nieco wiem.
                Z mila checia! Tylko niech juz dojdzie do mnie moje nowe tele (to juz w tym tygodniu)...
                @Vitez: no to jest wlasnie przyklad na to co pisal Polaco
                http://plfoto.com/4986/autor.html

                Komentarz

                • Vitez
                  zło konieczne
                  • 2004
                  • 19804

                  #9
                  Zamieszczone przez pazurek
                  @Vitez: no to jest wlasnie przyklad na to co pisal Polaco
                  Niby cierpliwosc i szczescie?

                  Komentarz

                  • Kubaman
                    Pełne uzależnienie
                    • 2004
                    • 4709

                    #10
                    No to czekam na kontakt na PM lub GG. Proponuję zwiedzenie łąki przy Placu Centralnym w Nowej Hucie. Blisko, zwarty teren i wiem gdzie można coś ustrzelić.

                    Jeśli chcesz zobaczyć klimat, to zerknij na moją galerię (dzisiaj dałem linka ), są tam fotki z tej łąki.
                    www.jakubszyma.pl

                    www.szyma.com

                    Komentarz

                    • pazurek
                      Pełne uzależnienie
                      • 2005
                      • 1294

                      #11
                      Hehe, wychowalem sie w tamtych rejonach Teraz juz tam prawie nie bywam, ostatnio jakos w lecie tego roku, ale to prawie ze przez przypadek. Duza przestrzen, plaski teren, da sie tam w ogole gdzies zaczaic?
                      http://plfoto.com/4986/autor.html

                      Komentarz

                      • Kubaman
                        Pełne uzależnienie
                        • 2004
                        • 4709

                        #12
                        zaczaić, to raczej trudno. Ale można łatwo "wejść" na ptaki, szczególnie błotniaki. O tej porze jeszcze powinny tam być, więc powinno być fajnie. Byle pogoda dopisała. Z chęcią zobaczę jak się spisuje owa Sigma.
                        www.jakubszyma.pl

                        www.szyma.com

                        Komentarz

                        • pazurek
                          Pełne uzależnienie
                          • 2005
                          • 1294

                          #13
                          Canon 400/5.6 - taki jak Twoj. Sigme chcialem kiedys ale za duzo bylo problemow z przystosowaniem jej do cyfrowych eos-ow.

                          /EDIT: moge za to zabrac beroflexa 500mm, zobaczysz czy powiekszenie jakie daje 500-tka jest warte zaciagania kredytu
                          http://plfoto.com/4986/autor.html

                          Komentarz

                          • Kubaman
                            Pełne uzależnienie
                            • 2004
                            • 4709

                            #14
                            Zamieszczone przez pazurek
                            Canon 400/5.6 - taki jak Twoj. Sigme chcialem kiedys ale za duzo bylo problemow z przystosowaniem jej do cyfrowych eos-ow.

                            /EDIT: moge za to zabrac beroflexa 500mm, zobaczysz czy powiekszenie jakie daje 500-tka jest warte zaciagania kredytu
                            a weź, z chęcią popatrzę. Powiększenie generalnie nie jest warte nawet połowy różnicy pomiędzy 400 i 500. Warte są f4.0 i IS.
                            www.jakubszyma.pl

                            www.szyma.com

                            Komentarz

                            • pazurek
                              Pełne uzależnienie
                              • 2005
                              • 1294

                              #15
                              Ech, za same dwie oslony przeciwsloneczne do 500 f/4 IS mozna kupic nowa 400 f/5.6

                              http://www.bhphotovideo.com/bnh/cont...=186095&is=REG
                              http://plfoto.com/4986/autor.html

                              Komentarz

                              Pracuję...