Którą lustrzankę analogową polecalibyście?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Kyliks
    Coś już napisał
    • 2005
    • 54

    #1

    Którą lustrzankę analogową polecalibyście?

    Od października rozpoczynam studia fotograficzne i niejako z tej okazji zmuszona będę do zakupu lustrzanki analogowej. Mam proste pytanie: którą lustrzankę polecilibyście mi zakupić i ewentualnie dlaczego akurat tę? Dodam, iż mogę przeznaczyć na ten cel nie więcej niż 2500 zł. No i dobrze by było, żebym mogła obiektywy od "dwudziestki" wykorzystywać w analogu. Będę wdzięczna za rady.
  • adamek
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 2265

    #2
    Na pewno wiesz, że obiektywów EF-S nie będziesz mogła wykorzystywać w analogach.
    Ja polecam Canona 33/30 - funkcjonalnie z grubsza jak 20D, ale nie ma gniazda synchronizacji z fleszami (ja to załatwiam kostką nakładaną na sanki lampy błyskowej).

    A co do kasy.. lepiej wydaj mniej na aparat, a resztę na powiększalnik, koreksy i resztę ciemniowego sprzętu bo zakładam że i tak będziesz musiała robić cz-b negatywy.
    Miłego dnia
    adam jastrzębowski
    cyfra i analog. obiektywy, statyw i monopod
    tu tu

    Komentarz

    • Tomasz Golinski
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 8623

      #3
      Ja tradycyjnie polecam coś z serii 6x0, np. 650. Zalety:
      1. tanie (kolo 500zl)
      2. odporne na uszkodzenia i solidne
      3. brak dodatkowych bajerów
      Wady:
      brak dodatkowych bajerów, typu punkty AF, braketing, pomiar matrycowy, etc.
      30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
      Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



      Komentarz

      • mxw
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 2315

        #4
        Zamieszczone przez Tomasz Golinski
        Ja tradycyjnie polecam coś z serii 6x0, np. 650. Zalety:
        1. tanie (kolo 500zl)
        2. odporne na uszkodzenia i solidne
        3. brak dodatkowych bajerów
        Wady:
        brak dodatkowych bajerów, typu punkty AF, braketing, pomiar matrycowy, etc.
        ja tradycyjnie polecę EOS 50E (którego mam na sprzedaż ), bo też:
        1. tani (koło 500zł)
        2. odporne na uszkodzenia i solidne (w końcu metalowa kasta)
        3. dużo dodatkowych bajerów
        Zalety:
        trzy punkty AF, braketing, pomiar matrycowy, podgląd GO, nabijanie daty (QD)
        a dodatkowo:
        grip, dedykowana lampa 540EZ
        pozdro.,
        m.
        __________________

        Komentarz

        • blizzard
          Coś już napisał
          • 2005
          • 76

          #5
          A ja duzo dobrego slyszalem o EOS 100. Przymierzam sie do kupna takowego tym bardziej, ze uzywany juz za 300zl mozna kupic :-)
          Canon 50D|Tamron AF 17-50mm 1:2.8|EFS 17-85mm 1:4-5,6 IS|Canon EF 85mm 1:1,8|Canon A-1|Vivitar 28-210mm 1:3,5-5,6 Macro 1:4x

          Komentarz

          • Vitez
            zło konieczne
            • 2004
            • 19804

            #6
            Do 2500zl?
            EOS 3 i jazda na calego - lepszy o wiele od 20tki

            Komentarz

            • thorin
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 1990

              #7
              Kyliks, 2,5k to masa kasy, ale fakt musisz sie liczyc z tym ze w ciemni nie zawsze bedzie miejsce na powiekszalniku dla Ciebie a jesli nie koreksy (bo wolac mozna w szkole) to powiekszalnik napewno by sie przydal, zaoszczedza mase czasu na prace zaliczeniowe... ponizej tabela z porownaniem sprzetu Canona, do 2,5k zl kupisz kazdy z tych aparatow (no moze poza 1v HS, nie mam pojecia ile to kosztuje) prosze o nie czepianie sie ze sie znowu wychwalam pod niebiosa, (staram sie to robic po raz ostatni, bo i wszak zagrozenia z was nikomu nie stwarzam a i to czym sie niby chwale marne ) ale rozumiem Kyliks bo mam mniej wiecej podobna sytuacje... i jedno co moge powiedziec, przede wszystkim wlasna ciemnia tak jak pisal Adamek bez maszyny wywolujacej, ale napewno z powiekszalnikiem...
              (Kyliks przynajmniej pomyslala przed szkola ze potrzeba jej analoga a nie wierzyla w cuda jak ja ladujac sie w cyfre )


              Zamieszczone przez Tomasz Golinski
              Ja tradycyjnie polecam coś z serii 6x0, np. 650. Zalety:
              1. tanie (kolo 500zl)
              2. odporne na uszkodzenia i solidne
              3. brak dodatkowych bajerów
              Wady:
              brak dodatkowych bajerów, typu punkty AF, braketing, pomiar matrycowy, etc.
              kurcze no wypada mi sie przychylic do wypowiedzi Tomka 600tki to fajny sprzet, w prostej linii kontynuatorzy modelu T90 Canona, tyle ze z dolozonym AF (nawet ksztal maja podobny, ktorego z kolei zaprojektowal luigi colani ale to zupelnie inna historia ) ale z takim zapleczem finansowym to chyba dla Ciebie marny sprzet, aczkolwiek mi wystarcza w zupelnosci... bodajze bebop mial jedno body 600 na sprzedaz, to tak na marginesie

              Zamieszczone przez mxw
              ja tradycyjnie polecę EOS 50E (którego mam na sprzedaż ), bo też:
              1. tani (koło 500zł)
              2. odporne na uszkodzenia i solidne (w końcu metalowa kasta)
              3. dużo dodatkowych bajerów
              Zalety:
              trzy punkty AF, braketing, pomiar matrycowy, podgląd GO, nabijanie daty (QD)
              a dodatkowo:
              grip, dedykowana lampa 540EZ
              no tak metalowa ale kasta (kista, jak kto woli) bo poza tym masa szpetnego plastiku, na allegro szla masa piecdziesiatek ktore lubily sie rozjezdzac... IMHO jesli masz 2,5 k zl to kup[ graty do ciemni i EOS-a 5 powinno starczyc

              Komentarz

              • Scaramanga
                Początki nałogu
                • 2004
                • 272

                #8
                Zamieszczone przez adamek
                Ja polecam Canona 33/30 - funkcjonalnie z grubsza jak 20D, ale nie ma gniazda synchronizacji z fleszami (ja to załatwiam kostką nakładaną na sanki lampy błyskowej).
                Eos 5D ma matryce w formacie klatki maloobrazkowego filmu,wiec tendencje sa takie,ze ci co kupili obiektywy tylko "do cyfry",a maja mieszany sprzet,maja w plecy...
                Zakladasz kostke????Jakiego flasha uzywasz?Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe,ale jesli do tej pory nie spaliles aparatu,to znaczy,ze urodziles sie pod szczesliwa gwiazda...Eosy serii 600 moga odpalac z kostki prawie wszystko,ale 33/30 nie...
                Ostatnio edytowany przez Scaramanga; 515.
                Latwiej kijek pocieniasic niz go potem pogrubasic...

                Komentarz

                • vadolv

                  #9
                  Jesli dysponujesz 2500 pln - to najlepiej się nie bawić i kupić Eosa -3.
                  Swoja drogą jeśli traktujesz ten zakup jako dodatkowy - nauka w szkole - i na dodatek "jestes zmuszona" do zakupu, najoptymalnieszym wyborem byłby - canon eos 30/ 33.

                  Komentarz

                  • drrrl
                    Coś już napisał
                    • 2004
                    • 94

                    #10
                    Dołączę się do polecających 33-kę (ew. 30-tkę jak Ci zależy na Eye Control, dla mnie akurat to zbędny bajer, co nie znaczy, że nie ma sensu). To w prostej linii kontynuacja 50-tki.

                    Zalety:
                    - metalowy, wygodny, szybki etc. etc.
                    - w wymiarach i kształcie podobny do 20D, co może nie jest czynnikiem kluczowym, ale lekko ułatwia sprawę
                    - cichy. Bardzo cichy.

                    Sam sobie zostawiłęm i w ważniejsze miejsca noszę go (ją?) jako backup do 20-tki (karta, akumulatory cokolwiek może się skończyć lub odmówić posłuszeństwa). A czasem dla fantazji, żeby nacieszyć oko zdjęciami z Neopana 1600
                    Kupa złomu i Lightroom

                    Komentarz

                    • mganko
                      Bywalec
                      • 2005
                      • 127

                      #11
                      Kyliks a gdzie zaczynasz studia fotograficzne? Ja w pażdzierniku zaczynam w Akademii Fotografii w Warszawie

                      Komentarz

                      • Czacha
                        fotograf
                        • 2004
                        • 4868

                        #12
                        linia 600tek to dobre aparaty.. ale wiekowe. niestety trzeba sie z tym liczyc iz ze sporym przebiegiem, a o to nie trudno w apratach sprzed tyyylu lat, cos bedzie szwankowalo.. to pomiar swiatla.. to AF.. albo jeszcze migawka

                        to tak jak z zakupem uzywanego auta - im starsze, tym wieksze prawdopodobienstwo ze bedzie trzeba naprawiac..

                        .. dlatego kup najlepszy na jaki cie stac - w tym wypadku EOS3 .. chyba ze spotanie z analogiem ma byc epizodyczne, wtedy zakup EOS'a 33 i po sprawie. uzywam obu.. roznice miedzy nimi jak dla mnie sa kolosalne.. pytanie tylko, czy bedziesz w stanie je wylapac? byc moze wystarczy ci 33'ka ... zas 30'tke sobie odpusc bo rozni sie tylko od 33'ki sterowaniem okiem, a z tego sie nie korzysta - wiec po co za to placic?

                        aha, eosa 33, w stanie idealnym kupilem ze trzy tygodnie temu za 500zl. uwazam ze 600zl to gorna granica za ten aparat
                        https://www.piotrczechowski.pl

                        Komentarz

                        • adamek
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 2265

                          #13
                          Odpalam nimi lampy elfo - dwie pięćsetki i jednego tysiączka (modeli Ci nie podam, bo to szkolne, zatem nazw nie znam).
                          Miłego dnia
                          adam jastrzębowski
                          cyfra i analog. obiektywy, statyw i monopod
                          tu tu

                          Komentarz

                          • KuchateK
                            Pełne uzależnienie
                            • 2005
                            • 4895

                            #14
                            Uwzgledniajac ze trzeba by graty do ciemni moze nieco braknac na trojke. A juz napewno braknie uwzgledniajac ze pasowalo by cos wiecej jak te ef-s'y. 33 przy posiadaniu 20'stki wydaje sie idealny. Zreszta to bardzo podobny sprzet, wiec nie bedzie problemow z przesiadka.

                            Odpalanie lamp to akurat najmniejszy problem. Ilosc akcesoriow do tego po wejsciu cyfr (z podobnym problemem kilku V) jest bardzo duza.
                            Ostatnio edytowany przez KuchateK; 1338.
                            ...

                            Komentarz

                            • Kyliks
                              Coś już napisał
                              • 2005
                              • 54

                              #15
                              Zamieszczone przez vadolv
                              Jesli dysponujesz 2500 pln - to najlepiej się nie bawić i kupić Eosa -3.
                              Swoja drogą jeśli traktujesz ten zakup jako dodatkowy - nauka w szkole - i na dodatek "jestes zmuszona" do zakupu, najoptymalnieszym wyborem byłby - canon eos 30/ 33.
                              Jestem zmuszona, to nie znaczy, że i sama nie chcę Po prostu do tej pory miałam doświadczenia związane z cyfrakami i jedną pół cyfrówką, znaczy 20D. Teraz kolej na analoga, którym nigdy nie robiłam zdjęć (nie licząc jakichś idiot-kamer), a który na pewno przez najbliższe lata będzie moim tzw. "podstawowym" aparatem do nauki. Dzięki za rady. EOS 3 jest trochę jakby drogi, więc nie wiem, czy to aby dobry wybór byłby. Faktycznie wolę urządzić sobie małą ciemnię w domu - nie liczę na to, że zawsze będę miała na uczelni do dyspozycji sprzęt, toteż wolę zainwestować we własny - przynajmniej na długie lata się przyda, nawet po zakończeniu nauki.

                              Komentarz

                              Pracuję...