Futerał podróżny / odpinany / stały...

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • janhalb
    Początki nałogu
    • 2008
    • 325

    #1

    Futerał podróżny / odpinany / stały...

    Nie wiem, jak inaczej nazwać to, o co mi chodzi.

    Mam aparat jak w podpisie. Noszę go czasami w torbie, czasami w plecaku (Lowepro)... Są jednak sytuacje, w których oba te rozwiązania są niewygodne. Kiedy idę w górach, albo kiedy jestem w drodze i robię zdjęcia - wyjmowanie aparatu z torby / plecaka za każdym razem kiedy chcę pstryknąć bywa męczące. Z drugiej strony noszenie Eosa tak po prostu, na pasku na szyi, bywa ryzykowne: uszkodzenia mechaniczne, kurz z drogi, jakiś nagły deszczyk...Wiadomo.

    Za dawnych czasów, kiedy robiło się jeszcze zdjęcia Zenitem i Praktiką, aparat był w futerale, który był do niego "przykręcony" na stałe (do dolnego gniazda, do którego mocowało się statyw). Jak się chciało pstrykać, to się po prostu odpinało przednią część zakrywającą obiektyw... Myślę, że nikomu z tu obecnych nie muszę tłumaczyć o co chodzi :-)

    No i pytanie: czy dostanę coś w tym guście na Eosa? A jeśli tak - to gdzie? Macie jakieś sprawdzone adresy, podrzućcie. Z góry dziękuję.
    Amator, po prostu amator*

    *Słownik Języka Polskiego PWN: AMATOR: 1. 'osoba, która zajmuje się czymś dla przyjemności' https://500px.com/janhalb
  • APP
    Uzależniony
    • 2006
    • 664

    #2
    Wypadałoby zajrzeć do instrukcji, tam gdzie wyrysowany jest schemat akcesoriów.
    U mnie (350D), jak wół jest: "Semi-hard Case EH-18L".

    Ale przemyśl jeszcze temat - może lepiej jakąś torbę-kaburę/toploader'a, którą można nosić na ramieniu lub przypiąć do paska/plecaka. Ochrona lepsza, a i jakiś drobiazg (karta/filterek/szmatka) zawsze będzie pod ręką.

    EDIT:
    No i oczywiście łatwiej dopasować do szklarni.
    Ostatnio edytowany przez APP; 5125.

    Komentarz

    • talarczyk
      Początki nałogu
      • 2008
      • 399

      #3
      Zamieszczone przez janhalb
      Za dawnych czasów, kiedy robiło się jeszcze zdjęcia Zenitem i Praktiką, aparat był w futerale, który był do niego "przykręcony" na stałe (do dolnego gniazda, do którego mocowało się statyw). Jak się chciało pstrykać, to się po prostu odpinało przednią część zakrywającą obiektyw... Myślę, że nikomu z tu obecnych nie muszę tłumaczyć o co chodzi :-)
      Ostatnio na allegro widziałem coś takiego..
      http://allegro.pl/item705765091.html

      Komentarz

      • janhalb
        Początki nałogu
        • 2008
        • 325

        #4
        ---> Talarczyk
        Dzięki, ale to także jest "wyjmowany" pokrowiec.

        ---> APP
        Kaburę - toploadera wypróbowywałem, ale to nie to. Generalnie - jak mogę, to trzymam aparat w torbie / plecaku. A ten futerał potrzebny mi jest na "specjalne okazje" ;-)

        Ten EH-18L to chyba właśnie to. Dzięki za pomoc - jakoś do głowy mi nie przyszło tak banalne rozwiązanie, jak zajrzenie do instrukcji. :-)

        Czyli - temat zamknięty. Chyba, że ktoś miałby jakąś propozycję tańszego zamiennika ;-)
        Amator, po prostu amator*

        *Słownik Języka Polskiego PWN: AMATOR: 1. 'osoba, która zajmuje się czymś dla przyjemności' https://500px.com/janhalb

        Komentarz

        • sebcio80
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 2655

          #5
          nie wiem czy sobie zdajesz sprawe ze ten pokrowiec Canona kosztuje ponad 150 zł... W tej cenie lepiej kupic Toploadera 65 i nosić go na mostku, z przodu, w gorach, wycieczkach pieszych to bardzo ciekawe rozwiazanie
          Moje wątki na forum: sport | fashion
          | R5 | 5D3 | 16-35L II | Sigma 24 Art | Sigma 50 Art | Sigma 105 Art | Sigma 120-300 2.8 OS |

          Komentarz

          • janhalb
            Początki nałogu
            • 2008
            • 325

            #6
            Zamieszczone przez sebcio80
            nie wiem czy sobie zdajesz sprawe ze ten pokrowiec Canona kosztuje ponad 150 zł... W tej cenie lepiej kupic Toploadera 65 i nosić go na mostku, z przodu, w gorach, wycieczkach pieszych to bardzo ciekawe rozwiazanie
            Łomattko. Tak, zdaję sobie sprawę - dlatego też pytałem, czy ktoś zna tańszy odpowiednik... Ale 150 to i tak mniej, niż w razie czego zapłacę za naprawę czy czyszczenie. A o toploaderze napisałem wyżej wyraźnie: próbowałem i to NIE JEST to, o co mi chodzi.
            Amator, po prostu amator*

            *Słownik Języka Polskiego PWN: AMATOR: 1. 'osoba, która zajmuje się czymś dla przyjemności' https://500px.com/janhalb

            Komentarz

            Pracuję...