Wynagrodzenie "zielonego" pomocnika na ślubie

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • jinjinx

    #1

    Wynagrodzenie "zielonego" pomocnika na ślubie

    Hejka,

    mam problem. Kupiłem niedawno 50D a wcześniej zaopatrzyłm się w 24-70L i 70-200 2.8 L IS.
    Problem w tym, że nie bardzo mam jak wykorzystać sprzęt.
    Wymyśliłem więc, że mógłbym dorobić jako pomocnik na weselu/ślubie.
    I pytanie:
    ile można zażądać za usługę "pomocnictwa" od profesjonalngo fotografa?
    a dla tych którzy zajmują się fotografią ślubną profesjonalnie:
    ile bylibyście gotowi zapłacić pomocnikowi, który ma jako takie pojęcie o kadrowaniu i w miarę dobrze zna swój aparat.
    Region: Łódź.
    pozdrawiam
  • MM-architekci
    Pełne uzależnienie
    • 2008
    • 2227

    #2
    Nic , czemu ? Bo kto chce kupic kota w worku ? Pomysl najpierw o tym zeby za darmo jednak nabrac troche doswiadczenia , nie oznacza to psucia rynku , ale rzeczowego podejscia i checi nauki w pierwszej kolejnosci. Bo tak coz , historia w stylu "kupilem fajny sprzet chce trzepac kasa odrazu" jaka by ona nie byla.
    no comment...

    Komentarz

    • trampek
      Pełne uzależnienie
      • 2006
      • 1546

      #3
      nie pomylilo ci sie?
      przeciez to ty powinienys placic za nauke...jak juz. wiedza ktora bys zdobywal moze ci przyniesc przeciez w pozniejszym czasie korzysci finansowe
      R5, R6,RF10-20, RF1535, RF2870, RF50L, RF85L, RF70200 2.8, M1 Max

      Komentarz

      • qb4hkm
        Bywalec
        • 2007
        • 239

        #4
        no i kto będzie chciał sobie wychowywać konkurenta?

        Komentarz

        • wojkij
          Pełne uzależnienie
          • 2007
          • 1915

          #5
          Ja się odzywać może i nie powinienem bo sam zielony jestem ale też wydaje mi się że bedziesz musiał raczej zapłacić niż zarobić. Głupie warsztaty z ps-a u zawodowców kosztują sporo(http://canon-board.info/showthread.php?t=43179), aż nie chce mi się myśleć ile kosztowało by Cię szkolenie ogólne .
          www.kwapisz.org

          Komentarz

          • GhostRider
            Początki nałogu
            • 2008
            • 335

            #6
            Jak nakupiłeś sprzętu za kilka średnich krajowych to kasę masz.
            Jak chcesz zarabiać to przeglądnij z 50 galerii ślubnych, zrób ze 3-5 wesel u znajomych za free i będziesz wiedział na czym stoisz. Pokaż później foty i zobaczymy. Się mi tak wydaje.
            !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
            Zamieszczone przez wojkij
            Głupie warsztaty z ps-a u zawodowców kosztują sporo(http://canon-board.info/showthread.php?t=43179)
            No akurat na warsztaty z PS to ja bym ni grosza nie wydał - teraz jest tyle tutoriali w necie, że szok. A zresztą najlepiej dochodzi się do celu metodą prób i błędów.
            Wnet to będą warsztaty z włączania i wyłączania aparatu. :-?
            Ostatnio edytowany przez GhostRider; 16342. Powód: Automerged Doublepost
            Moje zdjęcia na forum
            7d 17-35 18-135STM 35/2 50/1.8 85/1.8 100/3.5 70-200/4 580EXII
            http://jaceklosko.blogspot.com/

            Komentarz

            • mieszko_1vp
              Zablokowany
              • 2009
              • 618

              #7
              To ja Ci powiem jak jest w moim mieście-idziesz do firmy co kręcą gnioty i robią foty-mówisz że coś tam znasz się na robieniu zdjęć-pokazujesz kilka jakiś fotek-i najciekawsze-dostajesz nikona 90-tke z podpietym tamronkiem 17-50 + lampa "prosto w ryje" i lecisz na automacie-gość ci tylko mówi jakie foty masz zrobić-czyli bukiet,wejście,obrączki coś tam ,wyjście ...i zbiorówka-jak będa ostre i bez amputacji -dostaniesz stówe LOL

              Komentarz

              • trampek
                Pełne uzależnienie
                • 2006
                • 1546

                #8
                Zamieszczone przez mieszko_1vp
                To ja Ci powiem jak jest w moim mieście-idziesz do firmy co kręcą gnioty i robią foty-mówisz że coś tam znasz się na robieniu zdjęć-pokazujesz kilka jakiś fotek-i najciekawsze-dostajesz nikona 90-tke z podpietym tamronkiem 17-50 + lampa "prosto w ryje" i lecisz na -gość ci tylko mówi jakie foty masz zrobić-czyli bukiet,wejście,obrączki coś tam ,wyjście ...i zbiorówka-jak będa ostre i bez amputacji -dostaniesz stówe LOL
                jestem zdruzgotany tym opisem
                R5, R6,RF10-20, RF1535, RF2870, RF50L, RF85L, RF70200 2.8, M1 Max

                Komentarz

                • jinjinx

                  #9
                  No może niezbyt dobrze się wyraziłem, to że nie mam doświadczenia w robieniu zdjęć na ślubach nie znaczy że poprawnych fotek nie umiem robić.
                  Oczywiście przejrzałem wszelke możliwe fora o poradach dla fotografów ślubnych więc podstawową wiedzą na ten temat dysponuję.
                  Utrzymuję się z pracy w innym dobrze płatnym zawodzie.
                  Dlatego nie mam zamiaru na dzień dzisiejszy pracować teraz i w przyszłości jako pierwszy fotograf ślubny.
                  Rola pomocnika do samego końca powinna mi wystarczyć.
                  Widziałem się bardzej w roli "zapasowego aparatu" niż jako przysposobiującego (trudne słówko, nie wiem czy to się tak pisze) się do zawodu.
                  Profesjonalista chyba doceni fakt, że nie będzie musiał dzwigać zapasowego zestawu przez całą uroczystość...

                  Komentarz

                  • zeflik
                    Coś już napisał
                    • 2009
                    • 52

                    #10
                    Na początek po prostu weź go na próbe , czy jest Ci faktycznie potrzebny taki pomocnik Niech zdobądzie troche obycia/doswiadczenia w slubach. Po weselu ocenisz jak dużą role odegrał , i jak wysokie dostanie wynagrodzenie ;p
                    20d + BG-E2 + T17-50 2.8 + 50 1.8 + S8 + Nissin Di622

                    Komentarz

                    • mieszko_1vp
                      Zablokowany
                      • 2009
                      • 618

                      #11
                      moja dziewczyna wbiła się na "wydrę" na kilka ślubów-nikt jej nigdy nie odmówił-bierzesz jakieś swoje wizytówki-podchodzisz przed ceremonią i pytasz czy możesz-że się uczysz i robisz za free-a zdjęcia dasz na CD.ja jak sprawdzałem szkło to po prostu wszedłem do kościoła -pstrykłem kilka fotek i wyszedłem-nikt o nic nie pytał-tylko moja miejscowość do mała jest i xsięża o nic nie pytają-jakieś pozwolenia czy coś...Na pewno dla innych Fotografików z okolicy będziesz wrogiem-bo zawsze się może okazać że robisz lepsze fotki i zabierzesz im jakąś imprezę-zwłaszcza Ci którzy z tego żyją i muszą walnąć 4 śluby.

                      Komentarz

                      • MM-architekci
                        Pełne uzależnienie
                        • 2008
                        • 2227

                        #12
                        Zamieszczone przez zeflik
                        Na początek po prostu weź go na próbe , czy jest Ci faktycznie potrzebny taki pomocnik Niech zdobądzie troche obycia/doswiadczenia w slubach. Po weselu ocenisz jak dużą role odegrał , i jak wysokie dostanie wynagrodzenie ;p
                        chyba ci sie role pomylily ;]

                        tak czy owak , zapomnial bym o pracy za wynagrodzenie , tym bardziej ze wtedy fotograf moze cie wykorzystac jako pomocnika do noszenia itd niz jakos drugiego fotografa wiec troche nie ma sensu
                        no comment...

                        Komentarz

                        • annolina

                          #13
                          Nie znam się na całym ślubnym biznesie, ale na Twoim miejscu poszłabym do kościoła, zapytała księdza o najbliższe śluby, kto i skąd [myślę, że powinien podać to info, w końcu i tak mówią to na ogłoszeniach], skontaktowałabym się z parą młodą i zapytała czy może nie chcą półprofesjonalnych zdjęć ze ślubu. Możesz zaproponować jakąś kwotę, gdyby się zgodzili to poszedłbyś, pocykał, zgrał na płytkę i jakiś grosz masz w kieszeni.

                          Komentarz

                          • arturs
                            Pełne uzależnienie
                            • 2006
                            • 4196

                            #14
                            Zamieszczone przez annolina
                            Nie znam się na całym ślubnym biznesie, ale na Twoim miejscu poszłabym do kościoła, zapytała księdza o najbliższe śluby, kto i skąd [myślę, że powinien podać to info, w końcu i tak mówią to na ogłoszeniach], skontaktowałabym się z parą młodą i zapytała czy może nie chcą półprofesjonalnych zdjęć ze ślubu. Możesz zaproponować jakąś kwotę, gdyby się zgodzili to poszedłbyś, pocykał, zgrał na płytkę i jakiś grosz masz w kieszeni.
                            jak nie masz znajomego księdza to zapomnij.. sporo parafii jest "obstawionych" i jeśli para nie ma wybranego fotografa to ksiądz mniej lub bardziej otwarcie "poleca" zaprzyjaźnionego..
                            5DmkI, C85f1.2|580 EXII|

                            Komentarz

                            • Kolekcjoner
                              Obertroll
                              • 2006
                              • 18793

                              #15
                              Zamieszczone przez jinjinx
                              Profesjonalista chyba doceni fakt, że nie będzie musiał dzwigać zapasowego zestawu przez całą uroczystość...
                              A owszem jako nosiciela sprzętu to czasem niektórzy by może nawet chcieli. Natomiast w tej branży nie trudno wychodować "żmiję" na własnym łonie (bez obrazy ) i dlatego może być to trudne.

                              BTW: w "akcji" zapas trzeba mieć przy sobie więc zapomnij o robieniu zdjęć - musisz być czujny kiedy podać aparat lub obiektyw.

                              BTW2: widziałem w akcji fotoreporterów z tzw. Volo Papale. Niektórzy w ogóle nie nosili sprzętu tylko mieli od tego "giermka" 8).
                              "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                              Kapitan Wagner

                              Komentarz

                              Pracuję...