Witam wróciłem z wakacji i mam naświetlonych kilka klisz kodaka, zastanawiam się gdzie najlepiej je oddać celem wywołania i zrobienia odbitek. Czy najlepszą jakość uzyskam dając do labu kodaka, czy też nie odgrywa to różnicy i np w Fuji efekt będzie ten sam ? Bardzo proszę o pomoc.
Gdzie wywoływać negatywy Kodak Gold ?
Zwiń
X
-
Tagi: Brak
-
Wg mnie jest to bardziej kwestia dobrego zakladu a nie szyldu zoltego badz zielonego... Wywolywalem negatywy w Fuji i rezultaty byly tragiczne, bylem tez u Kodaka - troche lepiej ale wciaz sporo smieci na negatywach. Jednak nic to wg mnie nie znaczy, bo problem lezy raczej w maszynach i starannosci przy wywolywaniu. Ja osobiscie szukam dobrej placowki w Gdansku.
Moze ktos jest w stanie doradzic??? -
Zamieszczone przez LFBWitam wróciłem z wakacji i mam naświetlonych kilka klisz kodaka, zastanawiam się gdzie najlepiej je oddać celem wywołania i zrobienia odbitek. Czy najlepszą jakość uzyskam dając do labu kodaka, czy też nie odgrywa to różnicy i np w Fuji efekt będzie ten sam ? Bardzo proszę o pomoc.
Efekt nie zawsze będzie ten sam a nawet nie powinien. Poprawnie obrobiony film kodaka na chemii fuji i tymże papierze daje efekt ocieplenia kolorów - czerwieńsze gembulki ludzi itp.
Wywołaj film w kodaku, potem wybierz jedną klatkę i poproś w kilku labach o odbitkę, różnice nie będą wielkie jednak zauważalne.
Pogadaj z innymi z Twojego mista ntt, zapytaj gdzie robią. Zastanów się jak chcesz by zdjęcie wyglądało - to tak samo jak z obróbką z cyfry każdy kręci kolory jak lubi. Powodzenia_______________________________________________
taaaaa... Fed, Zorka 5, Zuch Digital, Smena 16:9
ha!Komentarz
-
Kodak Gold to negatyw do ustandaryzowanego procesu C41.
Każdy z producentów chemii ma swoje własne "wersje" odczynników do wywoływania takich klisz.
Choć efekty powinny być wszędzie takie same i powtarzalne, to niekiedy tak nie jest.
Składa się na to wiele czynników - typ chemii, temperatury, rozcieńczenia, wiek płynów, czystość maszyny, kompetencja laboludka, jego dbałość, sprawność maszyny... dużo.
Trzeba znaleźć po prostu "dobry lab" - czyli taki, który da zadowalające efekty.
Osobiście nie używam kolorych kodaków klasy "gold" - są moim zdaniem mierne.
Jak już chcesz jakiejś jakości w tym segmencie to może Fuji Superia Xtra?
To i tak mistrzostwo świata nie jest, ba, czterokrotnie droższe niż badziewny "gold", ale już jakaś jakość jest.
Agfy Optimy Prestige za 18,oo pln za rolkę Ci polecać nie będę... :wink:
To tak nawiasem.
Pozdrawiam...is SILENCE
"Enjoy the silence."
---
Wróciłem...!
analog & digital / black & white / calm & easy...Komentarz
-
A mnie sie juz pare razy obilo o uszy od profesjonalistow zeby filmy Kodaka wolac w Agfie lub Fuji i na odwrot. Nie pamietam tylko skad taki pomysl.Komentarz
-
Dominaty kolorystyczne.
Kodak prany w Kodaku będzie czerwony, Fuji w Fuji przezieleniony... takie "detale", ale czasem to przeszkadza.
Ale tu chodzi w sumie nie o chemię do C41, co o papiery i chemię do nich.
W przypadku nowoczesnych cyfrowych labów problem przestaje powoli istnieć...is SILENCE
"Enjoy the silence."
---
Wróciłem...!
analog & digital / black & white / calm & easy...Komentarz
-
Tylko pojawiają sie pixele na analogowych zdjęciach. :/Zamieszczone przez Silent PlanetW przypadku nowoczesnych cyfrowych labów problem przestaje powoli istnieć...
P.S. A jak to jest. Raz robiłem odbitke 18x24 pewnego baaardzo ciemnego zdjęcia (na pierwszy rzut oka na negatyw zdjęcie jest nienaświetlone prawie wogóle i takie miało być), zamówiłem odbitke w labie fuji gdzie mają nowoczesnego frontiera. Odbieram, patrze a na moje oko zdjęcie jest rozjaśnione o jakies 7-8 działek! no to pytam gościa po jaką cholere to rozjaśniali, blade toto, czerni nie ma itp. a gość popatzył na wydruki z tyłu odbitki i do mnie ze to jest przyciemniane o 5 działek [sic!], no to do poprawki, to co miało byc czarne, ma byc czarne. Odbieram na drugi dzień, odbitka ładnie naświetlona, pytam sie z jaką korektą robione a gość mi mówi ze przyciemniane o 13 działek. Jakiś klient stojący obok widzący mój negatyw, jak usłyszał z jaką korektą było naświetlane zdjęcie to parsknął śmiechem a mnie zatkało. Co Oni w tych cyfrowych labach wyprawiają?Ostatnio edytowany przez canis_lupus; 697.Komentarz
-
Nic takiego... Skąd laborant ma wiedzieć to Pan artysta miał na myśli ? Taka istota fotografii na negatywach, że później trzeba z niego zrobić odbitkę a ekspozycja papieru i korekcja kolorystyczna w przypadku negatywów kolorowych to rzecz czysto arbitralna załatwiana przez laboranta lub przez algorytm siedzący w sofcie labu... Nie ma czegoś takiego jak odbitka bez korekcji, jak chcesz widzieć dokładnie to co naświetlasz, rób na slajdach (jest Scala do BW, gorzej z jej wołaniem ale też da radę...)Zamieszczone przez canis_lupuszdjęcie to parsknął śmiechem a mnie zatkało. Co Oni w tych cyfrowych labach wyprawiają?Komentarz
-
Piksele pojawiają się dlatego, że negatywy są skanowane... Frontier to nie Krokus... ma to swoje zalety, ale przede wszystkim całą masę wad.
Zauważ, że większość labów cyfrowych nie przekracza 330dpi dla 30x20.
Przecież to nędzna jakość w porównaniu z tym, co oferuje ciemnia sprzed 60 lat... taka prawda; sam zaczniesz robić sobie odbitki ( mówię tu o b/w, bo kolor w domku to troszkę wyższa szkoła jazdy ) i będziesz wniebowzięty porównując do tego, co dostajesz na papierze z najlepszego labu.
Inna sprawa to świadomość laboludka - zdarzają się tam ludzie bardzo dobrze znający się na rzeczy - i takie laby się chwali.
Ale niestety większość ludzi obsługujący laby to ludzie po przeszkoleniu, którzy z fotografią mają niewiele wspólnego - takie mam odczucia po przygodach z poznańskim Staszyszynem, Foto Sferą i paroma innymi.
Dla takiego laboludka przyciemnić o 13 działek i rozjaśnić o 7 to w sumie na jedno wychodzi - on tylko kliknął enter po zatwierdzeniu "previewu" danego przez komputer.
Na szczęście zdarzają się laby z prawdziwego zdarzenia - takie, gdzie laboludek poświęci Ci całą godzinę choć nie musi, zrobi pięć odbitek jednego kadru - i jeszcze da na dyskietce profil kolorystyczny z kompa podpiętego pod lab.
Więcej takich!
Pozdrawiam...is SILENCE
"Enjoy the silence."
---
Wróciłem...!
analog & digital / black & white / calm & easy...Komentarz
-
Nie chodzi o to ze laborant nie wiedział co ja chce, tylko o to ze zdjęcie było bardzo ciemne a gość mi wciskał ze odbitka była przyciemniana i to ostro a jeszcze była duuzo za jasna!Zamieszczone przez KrzychuNic takiego... Skąd laborant ma wiedzieć to Pan artysta miał na myśli ?Komentarz
-
Nie wiem z kąd taki pomysł - kolor loga nie przechodzi na dbitki . !!!!!Kodak prany w Kodaku będzie czerwony, Fuji w Fuji przezieleniony... takie "detale", ale czasem to przeszkadza
Od lad jiestem LABOLUDKIEM jak to ktoś określił - znam kodaka i fiuji , agfe trochę mniej - chemia kodaka to jest niezłe g... strasznie nie stabilna. brak powtarzalności.
Fuji - jest stabilna - trzyma swoje parametry - nawet przy małym przerobie przez maszynę regenerator nie traci swoich właściwości.
A co do kolorów to jak jest ustawiona maszyna (lab) takie kolory .20D , latarka i jakieś szkłoKomentarz
-
reasumująć - logo o niczym nie świadczy ( tym bardziej o kolorach )20D , latarka i jakieś szkłoKomentarz
-
znam punkty gdziejest logo kodaka .... a labie chemia ...... FUJI bo lepsza ( nie jest tańsza) .
albo AGFA a papier Kodak (tylko bez nadruku z tyłu ) bo tańszy
takich przykładów jest niestety sporo .20D , latarka i jakieś szkłoKomentarz
-
No cóż, może więc mamy od lat zbiorową halucynację...is SILENCE
"Enjoy the silence."
---
Wróciłem...!
analog & digital / black & white / calm & easy...Komentarz
-
palombo ma racje: jeszcze kilka lat temu kodak byl drozszy i w chemii i w papierach a teraz fuji podrozalo o kilka nascie zlociszy na rorce ze o chemii nie wspomne
co do wywolywania to nie ma znaczenia gdzie wywolasz neg. ( byle by nie w kiosku ) ale najlepiej wolac tam gdzie robisz foty bo to do swojego wolania laby ustawiaja maszyne ( ma znaczenie czy czern bedzie czarna czy ciemno zielona czy granatowa)350 D z gripem, sigma 18-125, kit, 580 ex, 2x1GB ELITE PRO I 512 ZWYKLA OBIE KINGSTON + 256 od canonaKomentarz
Komentarz